Śródziemie Tolkiena
#1
No i stało się - Amazon za 250 000 000 $ nabył prawa do ekranizacji Lord of the Rings od spadkobierców J. R. R. Tokiena.
Pierwszy sezon ma być prequelem do głównej historii i pokazywać rzeczy do tej pory nie przedstawione na ekranach.

Ponoć spadkobiercy pisarza wyraźnie zaznaczyli co można a czego nie można pokazywać w serialu Amazona.

Jaki jest wasz stosunek do sprawy? Fajnie byłoby utrzymać klimat z trylogii Władcy Pierścieni ale czy ograniczeniem nie będzie budżet? Może pójdą w serial akcji w stylu gier "Shadow of Mordor" i "Shadow of War"...

Odpowiedz
#2
Dobrze będzie jeśli pójdą w stylistykę ekranizacji Władcy Pierścieni, bardzo źle jeśli w stronę tego kupsztala Hobbita, który w takiej formie nigdy nie powinien powstać.

Nie mniej zapowiada się serialowa prosperity, z Wiedźminem na horyzoncie, finałem Gry o Tron i teraz WP.
I am Jerusalem. 

Odpowiedz
#3
Moim zdaniem problemem nie będzie budżet jeśli kupili prawa za tak kosmiczną sumę. Zresztą Amazon politykę do swoich seriali zmienił, wiele skasował, bo chce kręcić seriale wyglądające jak filmy, jak blocbustery. Więc pewnie wydadzą tyle kasy by serial wyglądał jeśli chodzi o rozmach przynajmniej jak ostatnie sezony GoT, a nawet jeszcze lepiej. Ciekaw bardziej jestem kto będzie scenarzystą i reżyserem, czy zatrudnią znane nazwiska z kina, może specjalistów od blockbusterów (dobre byłoby jakby Jacksona zatrudnili, co raczej mało prawdopodobne, albo del Toro który miał kręcić Hobbita), czy to będzie produkcja kręcona przez rzemieślników znanych z telewizji.

Odpowiedz
#4
Powinni nakręcić kilka filmów na podstawie "Silmarilliona" - Beren i Luthien, Tuor, Turin, historia Feanora...
Serial? Jakoś tego nie widzę, ale jak machną kasą to kto wie.
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
#5
Wątpię, żeby zabrał się za to ktoś szerzej znany, nawet HBO do najpopularniejszego serialu w historii nie dało rady ściągnąć nikogo znanego i finałowy sezon reżyserują jakieś no-name'y.

Odpowiedz
#6
Skąd pomysł, że HBO w ogóle próbowało zatrudnić do reżyserii "kogoś znanego"? Pomijam fakt, że robienie czegoś takiego w ostatnim sezonie nie ma żadnego sensu, żeby nie powiedzieć, że byłoby wręcz głupotą.

Odpowiedz
#7
Na Silmarilliona nie zgodzili się obecni właściciele praw którzy byli niezadowoleni z filmowych adaptacji (pewnie z Hobbita bo nie wiem jak można być niezadowolonym z Lord of the Rings Jacksona...)

Odpowiedz
#8
(14-11-2017, 14:33)yacajackowski napisał(a): Na Silmarilliona nie zgodzili się obecni właściciele praw
To co oni tam sprzedali? Zaginione opowieści i te inne marne opowiadanka?
Za 250 baniek?
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
#9
I Władce Pierścieni.

Netflix dawał 100 mln zielonych.

Odpowiedz
#10
To chyba tracę zainteresowanie w takim razie.
"Przygody młodego Indiany Legolasa" mnie średnio interesują.
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
#11
(14-11-2017, 14:33)yacajackowski napisał(a): Na Silmarilliona nie zgodzili się obecni właściciele praw którzy byli niezadowoleni z filmowych adaptacji (pewnie z Hobbita bo nie wiem jak można być niezadowolonym z Lord of the Rings Jacksona...)

Chyba nie do końca, bo tak już co najmniej dziesięć lat temu czytałem coś o grymaszeniu spadkobierców Tolkiena na filmowego "Władcę...". Jednym z rzekomych problemów ekranizacji miało być, ich zdaniem, za dużo czasu poświęconego scenom bitewnym.

Odpowiedz
#12
No Tolkien mógł walnąc opis narady na 50 stron ale bitwy potrafił odfajkować w 5 (i to tak, że kompletnie nie robiło to na czytelniku żadnego wrażenia, więc faktycznie jest to pewne wypaczenie jego wizji, ale film to jednak nie książka. Gdy wróciłem po pierwszym seansie FOTR do książkowego Władcy, okazało się, że sekwencja akcji w Morii jest wręcz marnym cieniem tego, co dostaliśmy w filmie, a co jest moim ulubionym jego fragmentem.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania
------------------------------------------
DCEU so far:  MoS - 8/10, BvS (TC) - 7/10, BvS (UC) - 5/10, SS - 2/10, WW - 6/10

Odpowiedz
#13
Zgadzam się. Osobiście wolę znowu obejrzeć trylogię niż ją przeczytać właśnie ze względu na takie dysproporcje scen akcji a jakiś opisów kto jak był ubrany w czasie narady u elfów.

Pewnie w serialu ze względów budżetowych będzie odwrotnie - więcej gadania, narad itp a mniej epickich bitew.

Odpowiedz
#14
Nie zdziwi mnie wcale wymyślona historia dziejąca się równolegle z akcją LOTRa. Zdaje się że jakieś gry opierały się już na takim właśnie pomyśle.
I've got a list of names and yours is in red, underlined
I check it once, then I check it twice, oh!

Odpowiedz
#15
Tak, ale nie była ona do konca wymyslona.
Tolkien pobieżnie opisał wydarzenia w całym Srodziemiu toczące sie równolegle z LOTR. W tym te dotyczace bohaterów i terenow znanych z Hobbita.

Plus duzo napisał o Aragornie, opisał geneze Istari (Gandal, Saruman, Radagast i dwojka blekitnych magów). To z historii bliskich LOTR.
Acz jest tez dokladnie opisana kampania Isildura, jego ojca i Gilgalada (nie pamietam jak to sie pisze) przeciw Sauronowi, to chyba koniec Drugiej lub Początek Trzeciej Ery.

Założe sie, że beda dużo wymyślac ale trzon historii i postacie czerpac od Tolkiena.
Ciekawe co z recastami takich postaci jak magowie, Elrond, Galadriera, Celeborn, Thranduil, Golum ktorzy teoretycznie mogą sie pojawić. Oby się udało sciagnac aktorów.
Licze tez na przynajmniej symboliczny, wyreżyserowany przez Jacksona epek.

Odpowiedz
#16
Cytat:No Tolkien mógł walnąc opis narady na 50 stron ale bitwy potrafił odfajkować w 5
Właśnie zachęciłeś mnie do przeczytania LOTRa :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#17
Wiekszosc narady to historia Elronda. A narada jest jednym z najlepszych momentow 1 tomu :P
Tolkien generalnie bazuje na dialogach, opisach i DIALOGACH. Akcja to u niego margines.

Odpowiedz
#18
Może pojda grubo i opowiedza o historii z LotRa z perspektywy orków? Coś mi się obiło uszy, że kiedyś coś takiego powstało ale jakieś takie wydumki to nie specjalnie mnie interesują.

Odpowiedz
#19
Ja tam chętnie bym przygarnął dobry serial w świecie Tolkiena. Wiadomo, że Hobbit był kulawy, ale jeszcze sporo można wyciągnąć z tego uniwersum. Ciekawe jaki budżet na to pójdzie.

Odpowiedz
#20
Jak te prawa do książki działają? Jak kręcono trylogię to prawa musiały być w posiadaniu New Line Cinema, czy tam Warner Bros., nie? I te firmy już ich nie mają, że znowu rodzina Tolkiena sprzedaje?
Inna kwestia to kasa - serio 250 mln$ za same prawa?! Czy ja dobrze kojarzę kwoty, że tyle to 4-5 sezonów Gry o Tron kosztowało? Skoro Amazon ma ćwierć miliarda na same prawa, to chyba nie będzie kręcić pierwszego sezonu za kilkadziesiąt milionów, tylko przeznaczy na to powyżej setki...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości