American Horror Story [F/X]
#41
Ja również jestem pełna zachwytu, choć boje się, że jest ślicznie, jest pieknie a finał sezonu będzie wielkim rozczarowaniem...
Ale nie chce krakać, bo nie jestem żadnym ptakiem.

Odpowiedz
#42
Mroczny i niepokojący klimat, zawiłości i zagmatwania fabuły mnie urzekły. Jak na razie biorę serial z przyjemnością, o poziom finału się zbytnio nie martwiąc.
Calcat iacentem vulgus

Odpowiedz
#43
przegną pałę jak zwykle i będzie super.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#44
Cały czas oglądam na bieżąco i trochę dziwią mnie wasze wciąż hurraoptymistyczne reakcje, bo serial wyraźnie zgubił formę z czterech pierwszych odcinków. Co nie znaczy, że jest źle - cały czas czerpię perwersyjną przyjemność z oglądania tej farsy ;)

Odpowiedz
#45
Bzdury. Serial złapał jedynie lekką zadyszkę w drugim odcinku halloweenowym. W epizodzie szóstym powrócił imo do bardzo wysokiej formy, a moje uwielbienie dla Lange, Petersa i Conroy sięga już niemal takiego poziomu, że jeszcze parę odcinków i postawię im na chacie ołtarzyk. Brakuje mi tylko tej dziewczynki z Downem :(

No i muszę przyznać, że AHS siada mi trochę na bani, bo wczoraj przechadzając się w nocy po domu, mruczałem sobie pod nosem "piggy, piggy, piggy" :) Niekoniecznie wpływa to pozytywnie na moją psychikę, biorąc pod uwagę , że w tym tygodniu mam chatę tylko dla siebie :)

Odpowiedz
#46
W drugiej części Halloween to nie była zadyszka, tylko drastycznie obniżenie poziomu. A motyw z Piggy Manem IMO bardzo słaby - wszystkie te wersje z zabójcami z luster można było o niebo lepiej wykorzystać.

Odpowiedz
#47
Lepiej się tego pociągnąć nie dało, niż ukłonem w stronę osób, które narzekają, że klisza goni kliszę i zakończeniem wątku w najmniej spodziewany sposób :)

Odpowiedz
#48
Ja również uważam, że wątek z Piggy Manem, super wykorzystany i jeszcze lepiej zakończony.
Najlepsze zakonczenia to te z zaskoczenia;)))
Dla mnie właśnie ten serial się rozkręca, na początku było normalnie a z odcinka na odcinek jest coraz lepiej.

Odpowiedz
#49
Piggy Man był przerażający - a kilka dni temu oglądałam odcinek Bez skazy w którym ten sam pan jest (niesprawiedliwie) skazanym na karę śmierci mordercą i gwałcicielem, któremu trzeba usunąć 80 kg tłuszczu, aby przeprowadzić egzekucję :)

Nawiasem, im więcej w AHS groteski, tym większe mam ciary. Młoda Harmonówna ma szansę na nowe zdefiniowanie emo:) A dokarmianie ciężarnych kobiet przez sąsiadki świeżym móżdżkiem - zawsze cenne;)

DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#50
(16-11-2011, 00:07)Artemis napisał(a):

Przyznam ,że mam taka nadzieję;)

Odpowiedz
#51
Siódmy odcinek na przeczekanie raczej - kilka pierdół się wyjaśnia, ale poza tym szału nie ma. Ale zawsze miło mi się patrzy, jak te dwie jędze wspólnie spiskują...

I super nutka się pojawiła -
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#52
Oj tam na przeczekanie, co prawda nie wbija w fotel tak jak trzy poprzednie, ale nie miałam poczucia, że coś jest nie tak... Cudowna relacja Constance-Moira, strych jak z The Changeling... Wszystko się pięknie zapętla. I znowu



Podejrzewam, że do jakiejś przewrotki dojdzie w epizodzie 8, czyli za półmetkiem...
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#53
No właśnie nie wbija w fotel i generalnie żaden motyw/żadna scena nie zrobiły na mnie wrażenia tym razem. Ale przecież nie mówię że odcinek zły - spoko był, chociaż trochę zapychaczowy. A wspomniana przez Ciebie relacja - wiadomo. Ten duet to chyba najciekawsze postacie z całego serialu (chociaż parka zdziwaczałych nastolatków depcze im po piętach).
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#54
Zapychanie kojarzy mi się z nic nie wnoszącą watą, a ten odcinek bardzo ładnie rozwija motyw "domu rodzinnego" ;)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#55
Zaliczyłem drugi odcinek i zostałem kupiony. Nie wiem czemu wcześniej miałem wątpliwości, oglądałem to chyba z kijem w zadku. To jest tak fajnie tandetne, tylko nudne miejscami, ale może się rozkręci.

Odpowiedz
#56
Wsadzasz sobie kije w dupkę? Ołkej... ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#57
Nooo, akurat kije to wstyd, przy okazji takich seriali szczególnie. Ile tam jest dalej knucia i komplikacji! W najnowszym odcinku intrygowanie odsłania kolejny poziom zaawansowania :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#58
Wyjaśnienie tożsamości Rubber Mana ssie. Chyba już kompletnie nie mieli pmysłu co zrobić z tym wątkiem, więc podczepili go pod inny z marnym IMO skutkiem - może mi ktoś np. wyjaśnić, po co
? Na szczęście knucie Kate Mary fajne, kocówka też ładnie smutna.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#59
Dokładnie, po wyjaśnieniu tożsamości Rubber Mana poważnie zastanawiam się nad tym, czy nie rzucić oglądania w cholerę. Serial od trzech odcinków systematycznie coraz więcej u mnie traci.

Odpowiedz
#60
Akurat tożsamość Rubber Mana, to chyba żadne zaskoczenie. A co do spoilera, to przecież
.

Mi nadal bardzo się podoba, choć trzeba przyznać, że w ostatnich odcinkach, jest trochę mniej klimatycznie. Mimo to, to wciąż świetny serial.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  American Gods (Starz) nawrocki 66 7,723 14-10-2018, 17:42
Ostatni post: Norton
  American Crime Story (FX) Pelivaron 7 1,254 15-11-2017, 20:14
Ostatni post: Snuffer
  Crime Story [NBC 1986-1988] Bibliomisiek 5 3,232 11-04-2011, 00:46
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości