American Sniper (2014) reż. Clint Eastwood
https://ndie.pl/clint-eastwood-zamierza-przepraszac-muzulmanow-film-snajper/

Good for you Clint!

Odpowiedz
Ta skur...ła uległość wobec muslimów zaczyna przypominać jakiś obłęd.
Dlaczego nikt do. k. nędzy nie odbiera za rasistowskie np. tego, że na koszulkach Barcy w krajach islamskich nie ma krzyża w herbie?
Co to za pieprzona murzyńskość?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Bradley Cooper to hollywoodzka pizdeczka, wiec na bank przeprosi. Clint nie musi nikogo przepraszać, może nawet popierać Trumpa, nic mu nie zrobią.

Odpowiedz
obejrzałem w końcu film Eastwooda, choć unikałem go po recenzjach z tego forum. I było zaskoczenie, całkiem pozytywne. Clint wg mnie umiejętnie pociągnął wątek rodziny - bez sztampy znanej z podobnej tematyki, jest krótko, życie pokazane wyrywkowo, co podkreśla nieobecność Kylea, tę fizyczną i duchową przy rodzinie. Nie ma rozwodów na temat budowania rodziny, kolejne etapy są odhaczane, bo i bohater je odhacza. Co do wierności przekładu książki - nie wypowiem się, ale i w sumie nie interesuje mnie, co tam zawarto, a co w filmie pominięto - z doświadczenia wiem, że 95% historii przeniesionych na ekran rozmija się z prawdą - traktuję ten film po prostu jak film o wojnie i snajperze, a nie o Chrisie w sensie biografii.

Bradley Cooper był rewelacyjny - przekonujący pod każdym względem i pasował mi do roli badass snajpera. Postać Mustafy, choć doklejona, bardzo dobrze umiejscawia wroga - nie jest to tylko tłum do odstrzelenia, ale jakiś skonkretyzowany przeciwnik. Dobry zabieg był także z przekazem, że to Syryjski sportowiec... Sceny akcji na bardzo wysokim poziomie i było ich znacznie więcej, niż się spodziewałem! Ze słabych rzeczy to: lalka dziecka... wtf to było?! Krótko o PTSD i spotkaniach z terapeutami w powrocie do życia z rodziną.

Ostatnia scena, kiedy Kyle wychodzi na strzelnicę jest dla mnie rewelacyjna przez to, że nie wiedziałem jak zginął bohater grany przez Coopera, więc te spojrzenie żony na gościa przy trucku podpowiadało, że coś się szykuje złego, ale gdy pojawił się napis... wow!


9/10 - będę wracać do tego filmu.
loading podpis...

Odpowiedz
Martinipl napisał(a):Bradley Cooper był rewelacyjny

Pamiętam mój pierwszy kontakt z tym filmem, który był zupełnie przypadkowy. Nie miałam pojęcia kto w nim występuje, kto go reżyserował itp. Przez cały seans gdy patrzyłam na Chrisa miałam wrażenie, że gdzieś już tego aktora widziałam tylko nie mogłam sobie przypomnieć gdzie. Po seansie jakie zdziwienie moje wielkie było, że to Bradley Cooper wcielił się w tą postać. Kilka kilogramów więcej i taka przemiana. WOW. Naprawdę duże zaskoczenie bo nigdy nie kojarzyłam go z tak twardych męskich ról. Kojarzył mi się zawsze jako aktor psujący bardziej do ról romantycznych/komediowch niż "badass"/twardzieli i naprawdę wyszło mu to w tym filmie świetnie. Dla mnie to było mniej więcej takie zaskoczenie jakbym gdzieś usłyszała, że w roli hardcorowego twardziela obsadzili Hugha Granta ;)

Odpowiedz
(23-09-2017, 12:04)Monika napisał(a): Dla mnie to było mniej więcej takie zaskoczenie jakbym gdzieś usłyszała, że w roli hardcorowego twardziela obsadzili Hugha Granta ;)

jakby Cloud Atlas i wodzu...
loading podpis...

Odpowiedz
Nigdy nie dałam rady obejrzeć tego filmu. ;) Ale z tego co widzę, tutaj zagrała główną rolę charakteryzacja a nie fizyczna przemiana jak w przypadku Coopera, wiec to się nie liczy. ;)

Odpowiedz
To jak już odgrzebaliście temat to przypomnę newsa, gdzieś sprzed tygodnia, że jakiś Irakijczyk będzie robił własną wersję tych wydarzeń z perspektywy drugiej strony, o Mustafie. Jak to rozumieć? Chyba tak jak "Listy z Iwo Jimy" i "Sztandar chwały" - też Clinta. Przypadek?

Tylko, że brzmi to komicznie kiedy wiemy, że większość tego filmu to była bujda.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Pewnie w jego wersji Mustafa przeżyje. ;)

Odpowiedz
Nawet nieźle się to ogląda, sceny z wojny w Iraku wyglądają całkiem przekonująco. Niestety w pewnym momencie robi się to wszystko z lekka nużące, a rwana narracja w stylu - kolega właśnie dostał kulkę / ciach, jesteśmy z powrotem w USA, jakoś wybija z rytmu. Może wypadałoby też to wszystko nieco bardziej skondensować.
No i Cooper, którego nie widziałem już dość dawno wygląda tu dość komicznie, gdy twarz mu się wręcz wylewa spod pasków trzymających hełm na głowie. Dodatkowe parę kilogramów zdecydowanie mu nie służy.

Tak z 6-7/10 ale nie wydaje mi się, żebym miał ochotę do tego wracać.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The 15:17 To Paris (2018) reż. Clint Eastwood Pelivaron 17 999 10-02-2018, 03:40
Ostatni post: simek
  American Assassin (2017) reż. Michael Cuesta Mierzwiak 9 1,151 08-01-2018, 22:28
Ostatni post: Azgaroth
  Sabotage (2014) reż. David Ayer vast 93 8,603 21-12-2017, 15:50
Ostatni post: Martinipl
  Whiplash (2014) reż. Damien Chazelle Capt. Nascimento 130 17,621 03-12-2017, 02:52
Ostatni post: srebrnik
  American Made ( reż. Doug Liman) Predator895 1 340 22-11-2017, 17:07
Ostatni post: Mierzwiak
  Lucy (2014) reż. Luc Besson Mierzwiak 26 3,598 21-10-2017, 00:29
Ostatni post: Mierzwiak
  Edge of tomorrow (reż. Doug Liman) 2014 Martinipl 381 54,832 02-08-2017, 01:13
Ostatni post: Mierzwiak
  Twin Peaks: Fire Walk with Me (1992) & Missing Pieces (2014) shamar 0 775 25-06-2017, 22:25
Ostatni post: shamar
  Hercules (2014) Gieferg 83 12,494 06-05-2017, 19:23
Ostatni post: shamar
  "American Honey" (2016) - reż. Andrea Arnold bardamu 1 821 07-03-2017, 23:41
Ostatni post: smackey



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości