Ant-Man (2015)
Chodziło mi o scenę, po napisach, w Ant-manie, gdzie pokazują rannego (?) Bucky'ego i Falcon mówi, że zna gościa, który może mu pomóc.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Co Ty tu tera w ogóle piszesz :D

(17-07-2017, 13:01)shamar napisał(a): Patrzę na scenę po napisach i... oczywiście nie wiem o co chodzi. Zapewne, żeby wiedzieć muszę obejrzeć "Avengers 2".

Ić pan w ch. z taką serią :)

To można by spokojnie wrzucić do działu "humor" xD
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
(17-07-2017, 13:14)shamar napisał(a): Chodziło mi o scenę, po napisach, w Ant-manie, gdzie pokazują rannego (?) Bucky'ego i Falcon mówi, że zna gościa, który może mu pomóc.

A Winter Soldiera widziałeś?

Odpowiedz
To akurat fragment Civil War, czyli KOLEJNEGO filmu po Ant-Manie :)

Odpowiedz
A gość, który może mu pomóc, to właśnie Ant-Man :)

Odpowiedz
Bogdan, rozbiłeś bank :D

Odpowiedz
Hahah :D
NO DEAL!

Odpowiedz
Powtórki MCU ciąg dalszy.

Ant-Man obejrzany po raz trzeci - przy okazji, już w tym filmie Ant-Man to Ant-Man, a Wasp to Osa :P
Na plus trójka głównych pozytywnych postaci, fajne są niektóre sceny ze zmniejszaniem, humor bywa niezły.
Na minus - przeciwnik - kopiuj wklej z Iron Mana minus cała charyzma, którą miał Bridges, a której za grosz nie ma ten kolo tutaj. W ogóle cała fabuła to powtórka z pierwszego IM, z tą różnicą, że główny bohater zostaje do niej wrzucony "z zewnątrz". Zły chce przejąć technologię dobrego, a na koniec obaj walczą w swoich wersjach kostiumu.
Jest to też obok Dr.Strange'a i BP jeden z tych filmów, które ładują do MCU koncepty, które generalnie mi się nie podobają i nie działają dobrze w ramach uniwersum.

Co ciekawe - mimo 1.78:1 ten film jakoś nie wygląda nijako i telewizyjnie.

Takie tam 6/10. Jeden ze słabszych marveli, ale oglądało mi się lepiej niż Iron Mana 2.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
Znowu przypomniałem sobie, czemu z MCU na bieżąco śledzę tylko "Strażników Galaktyki". Większość solowych filmów bohaterów to albo średniactwo albo słabizna.
W przypadku "Ant-mana" coś na pograniczu średniactwa i słabizny - znaczy generalnie byłby średniak (historyjka nie ma nawet za bardzo czym się wyróżnić), gdyby nie humor, który ciągnie całość w dół. Tak suchych żartów nie widziałem w żadnym innym Marvelu, a najgorsza jest postać, którą gra Michael Pena - w każdej scenie tak rozpaczliwie i bezskutecznie próbuje być zabawny, że aż się widzowi robi żal.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Avengers: Age of Ultron (2015) [temat spoilerowy] Crov 269 31,231 21-04-2018, 13:23
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości