Arrowverse (uniwersum DC od The CW)
#1
Dwa seriale które należą do telewizyjnego uniwersum DC, które rozwija się prężniej niż jego kinowy odpowiednik.

Arrow
[Obrazek: 3641577-2320251910-ARROW.jpg]

Trzeba przyznać szczerze, początki tego serialu, opartego na komiksowych przygodach Green Arrowa, były dosyć ciężkie. Twórcy zamiast od pierwszych odcinków postawić na komiksowy klimat, raczyli nas jakimś dziwnym skrzyżowaniem Batmanów Nolana z pewną telewizyjną miernotą zwaną "Revenge". Na szczęście gdzieś w połowie pierwszego sezonu, serial przestał krzyczeć "PATRZCIE JESTEŚMY JAK NOLAN!!!!!" (chociaż echa jeszcze od czasu do czasu słychać), porzucił po drodze zerżnięty motyw z "Revenge" i zaczął czerpać większą inspirację z materiału źródłowego, nakreślając powoli swoją własną tożsamość. Aktualnie, przy końcówce drugiego sezonu, nie jest to już dokładnie ta sama produkcja co dwa lata temu. Oczywiście dalej jest to serial The CW, ze znanymi przywarami tej stacji- kiepskie dialogi, drętwe aktorstwo czy masa wątków niczym z telenoweli, to wszystko tutaj jest. Ale z drugiej strony ciężko odmówić "Strzale" dosyć sporej wartości rozrywkowej- sceny akcji są wykonane, jak na warunki telewizji ogólnodostępnej, bardzo przyzwoicie, odcinki zlatują szybko i faktycznie oczekuje się kolejnych.

Plusy:
- Bo niemrawej pierwszej połowie 1 sezonu, serial nabiera kształtu i tempa. Całkiem nieźle się to rozwija i jestem ciekaw jak może wyglądać w przyszłych sezonach.
- Dosyć dobre sceny akcji.
- Wraz z 2 sezonem komiksowy klimat..
- Występy znanych postaci z uniwersum DC takich jak chociażby Deathstroke, Huntress, Deathshot, Barry Allen czy Black Canary.
- Czarne charaktery dają radę- najpierw Dark Archer, później Brother Blood, a teraz Deathstroke.
- Syndrom "jeszcze jednego odcinka".

Minusy:
- Aktorstwo i dialogi niekiedy porażają swoją tandetą.
- Nolan-wannabe feeling (na szczęście im dalej tym go mniej).
- Laurel jest okropną postacią a Count Vertigo to żenująca zrzynka z Ledgerowskiego Jokera. Aż wstyd ich oglądać.
- Dużo nieciekawych obyczajowych wątków
- Batman bez Batmana. Komiksowi wrogowie Zielonej Strzały są... niezbyt ciekawi, więc serial podkrada antagonistów Mrocznego Rycerza. Więc mamy Deadshota, Clock Kinga czy Firefly'a. Nie było by to jakoś szczególnie irytujące, gdyby nie fakt że w uniwersum "Arrowa" nikt nie chce przyznać istnienia Gacka czy Gotham. Nie jest to mimo wszystko wina twórców serialu, a Warner Bros które zablokowało część rzeczy związanych Batmanem ze względu na sequel "Man of Steel".

Z odpowiednim podejściem, przyjemny serial podchodzący pod Guilty Pleasure. Jak zdołaliście przetrwać "Smallville" to ta produkcja powinna wam wejść bez popitki.

The Flash
[Obrazek: x1890467_824696717545125_1200474241_o-13...IgvfbF.jpg]

Wraz wprowadzeniem wątków fantastycznych w "Arrow", dostaliśmy origin Flasha, którego dalsze losy będą kontynuowane w jego własnym serialu. Jak na razie produkowany jest dopiero pilot, ale zamówienie sezonu zdaje się być tylko formalnością.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#2
Wymiękłem po 6 odcinkach - tandeta, koszmarne dialogi, fabuła z brazylijskiej telenoweli, fatalne aktorstwo, słabe postacie, technicznie poniżej średniej. Nie dało się więcej obejrzeć i jeśli nawet z czasem jest lepiej, to mam to gdzieś ;)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#3
Serial się mocno rozkręca wraz z pojawieniem się Dark Archera czyli gdzieś około 8-9 odcinka o ile dobrze kojarzę. Ale pod względem aktorstwa czy dialogów wiele się nie zmienia ;)
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#4
Przede wszystkim to nadal serial o gościu wracającym po trzech latach na bezludnej* wyspie (gdzie przypakował lepiej niż Pudzian na siłce) i nabił uberskilla w łucznictwie prymitywnym od jakiegoś zawieruszonego po WWII japońskiego mistrza po to, by zabijać ludzi z notesu ojca którzy zawiązali jakiś światowy spisek. Jak tą telenowelę traktować poważnie? :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#5
Po 5 latach na wyspie, uberskilla nabił podczas walki z piratami i najemnikami (w ogóle na tej wyspie się dzieją cuda niewidy :P), a notesik ojca został kompletnie olany, gdyż scenarzyści słusznie stwierdzili ze to do dupy wątek. I w zadnym wypadku nie należy traktować tego serialu poważnie :)
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#6
Ja odpadłem po 3 - 4 odcinkach. Bardzo nie podobała mi się forma proceduralu + wątek z notesem :/

Chwalą jednak drugi sezon, więc prawdopodobnie wrócę do oglądania tego serialu. Z opisu Grievousa wynika, że lepiej wykorzystują potencjał produkcji niż np. Marvel i AoSHIELD.



Flash zapowiada się nawet interesująco, tylko ten kostium zajeżdża lekkim kiczem.

No i mam nadzieję, że nie przyjdzie im do głowy łączyć Arrow/Flasha z MoS i BvsS, bo to byłby czysty idiotyzm...
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
"MAD MAX: FURY ROAD" - MotY 2015
"SŁUŻĄCA" - MotY 2016
"GHOST STORY" - MotY 2017 (?)

Odpowiedz
#7
Arrow w porównaniu z serialem Marvela to produkcja wybitna ;)

A forma procedurala z czasem zanika. Teraz to przypomina bardziej aktualny sezon Person of Interest, gdzie przeplata się ze sobą kilka różnych powracających wątków.

Co do łączenia się z kinowym uniwersum- Warner nie zaprzeczył ani nie potwierdził, ale biorąc pod uwagę że posprzedawano licencje innym stacjom (Fox i "Gotham", NBC i "Constantine") to raczej nie mają tego w planach.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#8




A tutaj trailer pilotowego odcinka "Flasha". Ne wiem, może to z powodu tego że oglądałem i właściwie dalej oglądam masę kiepskich seriali, ale wygląda nawet sympatycznie. O taki poziom "Arrowa".
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#9
Nightwing ma być w Arrow?

Odpowiedz
#10
Umarłem na raka od samego trailera.

Odpowiedz
#11
Majkel Skofild jako Captain Cold:

[Obrazek: 64778.6.jpg]

[Obrazek: 64777_1.6.jpg]


Odpowiedz
#12
Nic się nie zmienił. Nawet wdzianko to samo ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#13
Dziwię się, że jeszcze nikt nie napisał nic o pilocie Flasha. ;)
Ostatnio obejrzane:
Alien - 10/10
Zanim się pojawiłeś - 8/10
Fast and Furious 8 - 6/10
Manchester by the sea - 9/10
Przełęcz ocalałych - 9/10
Logan - 10/10
Mission Impossible 3 - 8/10
Transformers - 9/10
Mission Impossible 2 - 8/10

Odpowiedz
#14
Kiepsko-średni. To co go ratuje to kontrast z gównianymi "Agents of S.H.I.E.L.D." oraz "Gotham". Suche dialogi, marne aktorstwo, dużo kiczu i tandety, kilka wkurwiających postaci, innymi słowy to taki poziom "Smallville". Ale podobnie jak serial o Supermanie, ma to jakiś tam przyjemny b-klasowy feeling który sprawia że będę to dalej oglądać. No i będzie trochę crossoverów z "Arrow" które jest aktualnie moim numerem 1 wśród serialowych guilty pleasure ;)

BTW, The CW planuje kolejny serial osadzony w tym telewizyjnym uniwersum.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#15
Właśnie o to chodzi. Pilot The Flash jest jak zestaw z Big Mac za 10 zeta. Jest tani, przystępny, łatwy w ogarnięciu i lubi się go zjeść od czasu do czasu.
Ostatnio obejrzane:
Alien - 10/10
Zanim się pojawiłeś - 8/10
Fast and Furious 8 - 6/10
Manchester by the sea - 9/10
Przełęcz ocalałych - 9/10
Logan - 10/10
Mission Impossible 3 - 8/10
Transformers - 9/10
Mission Impossible 2 - 8/10

Odpowiedz
#16
Po pilocie "The Flash" jawi się jako lepszy serial niż "Gotham". Prawdziwszy, bo zupełnie nie martwiący się ograniczeniami - "The Flash" może być jawnie słodkie, nie bije nawiązaniami po oczach, nie dryfuje między proceduralką a przerysowaniem, jest po prostu przerysowany i lekki niczym siostrzeniec na deskorolce, który chwali się swoją kolekcją komiksów. "Gotham" w tym czasie to bezrobotny wujek Witek, który prawi ci mądrości życiowe, a sam jedyne, co o dorosłości wie, to fakt, że należy płacić alimenty i trudno poderwać laskę, nosząc zakola na czole, męskie cycki i koszulkę z Batmanem. "Gotham" to friendzone co najwyżej, a "The Flash" to randka w parku rozrywki. Nic, przy czym zostanę, ale rozumiem sens powstawania takich seriali.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
#17
Flash wygląda jak wzór idealnej ekranizacji komiksu... sprzed 10 lat. To taki duchowy spadkobierca pierwszego "Spider-Mana" czy "Daredevila". Lekko sztywny klimat, przydługi origin, dziewczyna w friendzone, przeciwnik, który powstał w tym samym czasie co protagonista. Słowem... Bawiłem się świetnie :). Nie spodziewałem się, ale pilot Flasha jest lepszy od wielu, wielu filmów komiksowych (chociażby TASM2). Green Arrow też taki fajny?

Odpowiedz
#18
Arrow to zły ale fajny serial. Nie wiem tylko dlaczego. Nie potrafie tego wyjasnic. Ja przestalem ogladac, ale mam ochote zobaczyc znow.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#19
No dobra. W takim razie kim jest Dr. Wells. :) Teorie są 2: Reverse Flash albo... Barry Allen, który przeniósł się w czasie.
Ostatnio obejrzane:
Alien - 10/10
Zanim się pojawiłeś - 8/10
Fast and Furious 8 - 6/10
Manchester by the sea - 9/10
Przełęcz ocalałych - 9/10
Logan - 10/10
Mission Impossible 3 - 8/10
Transformers - 9/10
Mission Impossible 2 - 8/10

Odpowiedz
#20
Fajniutkie cameo Harley Quinn w Arrow - w stylu tego, czego niektorzy oczekiwali po TDKR i Jokerze:



a tu wieksza wersja, ktora zostala wycieta zdaje sie:

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości