Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Atomic Blonde (2017)
#41
A fabuła jest jakaś sensowna czy pretekstowa dla bijatyk i ładnych widoczków?
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
#42
(06-07-2017, 10:03)Dr Strangelove napisał(a): A fabuła jest jakaś sensowna czy pretekstowa dla bijatyk i ładnych widoczków?

Fabuła jest sensowna kiedy jest dobrym pretekstem do bijatyk i ładnych widoczków :)

Widzę, że zapowiada się coś ala pierwszy Wick (a nie drugi) z domieszką szpiegololo ala pierwsze mission impossible + zimna wojna.

Myślałem, że jak są już pierwsze opinie to premiera jest na dniach, a tu jeszcze trzeba czekać 3 tygodnie :/
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#43
(05-07-2017, 17:28)zombie_sidekick napisał(a): No i ten soundtrack. Beaty w rytmie bicia. Jest dobrze :)

Nie wiem ile możesz napisać? Czy jest dużo piosenek i muzyki źródłowej, czy też bardziej muzycznie mamy nawiązania do berlińskiej muzyki elektronicznej z tamtego okresu.
Ciekawi mnie ukazanie Berlina, szczególnie kontrastu między wschodem, a zachodem.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#44
Odpowiadając na powyższe pytania:

1. Fabuła jest. Więcej, fabuła jest naprawdę zagmatwana. Szpiegowska gra w kotka i myszkę. Tu nie ma miejsca na schemat "scena akcji - pogadali o czymś - scena akcji". Więcej, niektórzy mogą być zawiedzeni, że w sumie epickich bijatyk jest tutaj dość... mało? Zależy, co kto lubi. Każdy ma swój gust. Lubię i "Raid", i "Trzy dni Kondora", więc...
2. Dużo muzyki "z epoki". Klasyczne hiciory zachodnie i hiciory niemieckie. Soundtracku praktycznie nie ma, liczą się piosenki + niezłe klimatyczne covery grupy Health.
3. Sytuacja w Berlinie wciąż obecna w tle - ciągłe newsy w telewizji chociażby. Ale bez skupienia na porównaniu NRD z RFN.

Odpowiedz
#45
(07-07-2017, 10:21)zombie_sidekick napisał(a): 2. Dużo muzyki "z epoki". Klasyczne hiciory zachodnie i hiciory niemieckie. Soundtracku praktycznie nie ma, liczą się piosenki + niezłe klimatyczne covery grupy Health.

Ano, gdyż właśnie na Amazonie ukazała się tracklista soundtracku. Może być niezła składanka. I widzę, że jak na Berlin nie mogło zabraknąć Bowiego i Nena też się znalazła :)

https://www.amazon.com/Atomic-Blonde-Original-Soundtrack/dp/B071XMDT7N/ref=sr_1_1?s=music&ie=UTF8&qid=1499628404&sr=1-1

1. David Bowie - Cat People (Putting Out the Fire)


  2. Peter Schilling - Major Tom (Völlig Losgelöst)

  3. Health - Blue Monday

  4. Tyler Bates - C*Cks*Cker

  5. Nena - 99 Luftballons

  6. George Michael - Father Figure

  7. After the Fire - Der Commissar

  8. Siouxsie and the Banshees - Cities in Dust

  9. Re-Flex - the Politics of Dancing

  10. Marilyn Manson & Tyler Bates - Stigmata

  11. Tyler Bates - Demonstration

  12. A Flock of Seagulls - I Ran (So Far Away)

  13. Kaleida - 99 Luftballons

  14. Til Tuesday - Voices Carry

  15. The Clash - London Calling

  16. Tyler Bates - Finding the Uhf Device
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#46
Film ma miejsce w Berlinie i oczywiście musieli wybrać już kilka razy wyeksploatowaną piosenkę Bowiego, która nawet nie podchodzi z trylogii berlińskiej.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

RIP Star Wars
1977 - 2005 (+ 2016)

Odpowiedz
#47
Za dużo wymagasz od takich produkcji. Toż to cała tracklista choć spoko, to jednak aż tak wielce wyszukana też nie jest. I naturalnie jest Nena, chociaż ją akurat do Berlina można podpiąć.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#48
(10-07-2017, 16:09)Lawrence napisał(a): Za dużo wymagasz od takich produkcji. Toż to cała tracklista choć spoko, to jednak aż tak wielce wyszukana też nie jest. I naturalnie jest Nena, chociaż ją akurat do Berlina można podpiąć.

Ja akurat piosenkę Neny bardzo lubię, ale jeśli ktoś za Luftballonsami nie przepada, to, hmmm, pewien moment w filmie bardzo mu się spodoba :D

Odpowiedz
#49
Ale ja lubię Nenę. Jedynie stwierdzam, że dość oczywista ta tracklista i miejscami zbyt przewidywalna się wydaje.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#50
(12-07-2017, 17:58)Lawrence napisał(a): Ale ja lubię Nenę. Jedynie stwierdzam, że dość oczywista ta tracklista i miejscami zbyt przewidywalna się wydaje.

Gdybym nie obejrzał filmu i rzucił okiem na tracklistę, to pewnie też bym tak stwierdził. Jednak podczas oglądania nie poczułem, że ktoś bombarduje mnie ogranymi hiciorami. Taki "Major Tom" Petera Chillinga chyba nie jest aż tak oczywistym wyborem, a pojawia się w filmie ze dwa razy. 

Odpowiedz
#51
I zawaliłem, gdyż widzę, że wczoraj Atomic Blonde miał swoją premierę w Berlinie i była Charlize Theron i się nie pojawiłem. Trochę mnie to zmyliło, gdyż film wychodzi w Niemczech za miesiąc dopiero do kin, dlatego nie sądziłem, że premiera już teraz.

[Obrazek: charlize-theron-1.jpg]

A w tym klubie, w dawnej elektrowni to jeszcze nie tak dawno pracowałem:

[Obrazek: set_charlize_theron_GettyImages-814867378.jpg]

Oj, niedobrze, niedobrze. W środę ekipa Valeriana jest w Berlinie, ale wtedy niestety pracuję do wieczora :/
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#52
najpierw zobaczyłem zdjęcia, potem przeczytałem to:

(18-07-2017, 01:28)Lawrence napisał(a): I zawaliłem

No i jakoś tak mi się to przekręciło w myślach... you dirty boy...
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#53
Dobry film.

Dziwny w takim pozytywnym znaczeniu - ma własny styl i tożsamość, ciężko mi porównać go do czegokolwiek innego. Oczywiście tematycznie, fabularnie to zdobyte dawno temu terytorium (McGuffinem jest tu lista agentów. Banał), ale pod względem klimatu, wspomnianego stylu właśnie i głównej bohaterki to zdecydowanie coś oryginalnego i świeżego.

Tytułowa Blondie to nie jest najciekawsza postać, powiedzieć że jest jednowymiarowa to nawet za dużo, ale Charlize jest zimna, charyzmatyczna i zjawiskowa. Kamera ją kocha, a jest to bardzo smaczny, elegancko nakręcony film z kilkoma świetnymi patentami wizualnymi, na czele ze Stalkerem Tarkowskiego, więcej nie zdradzę :) Nie jestem pewien czy to długie (z 10 minut?) ujęcie w skład którego wchodzi znana z trailerów walka na klatce schodowej było potrzebne, bo miejsca cięć montażowych są oczywiste, ale to zdecydowanie najlepszy fragment filmu.

Nie do końca leży mi soundtrack. Nie dlatego że coś z nim nie tak, bo o ile oryginalna muzyka sprawdza się bardzo dobrze, tak piosenki nie zawsze pasują do scen w których się pojawiają.

Mocne 7/10.

Odpowiedz
#54
Dla fanów Johna Wicka film idealny. Podobna konwencja, a nawet lepsza bo film okraszony muzycznymi hitami, kapitalnymi scenami naparzanek i dużo lepszą, angażującą fabułą. No i Charlize Theron, która kradnie film i każdą scenę. Dobrze wspomaga ją McAvoy, ale to już normalka (jak on mógł nie dostać nawet nominacji za "Split"?). Nic tylko czekać na kontynuację, najlepiej jakiś crossover z Johnem Wickiem :) 8/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#55
(30-07-2017, 22:25)Pitero napisał(a): Dla fanów Johna Wicka film idealny. Podobna konwencja
Polecam każdemu zignorować te brednie, nic bardziej mylnego.

Odpowiedz
#56
Już się zacząłem martwić...
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#57
Jedyne podobieństwo do Johna Wicka jest takie, że Theron też się bije, strzela do przeciwników i wydaje się być nieśmiertelna. Świat z JW to fantazja zupełna, w Atomic Blonde mamy realistyczny świat z trochę przegiętą agentką.

Mi się przyjemnie oglądało, jednak daleko mi do zachwytu. Fabuła pomimo tego że troszkę poważniejsza to używa tak wyświechtanych motywów, że strach, wszystko toczy się tam jak po dobrze znanym, szpiegowskim sznurku aż do happy endu z obowiązkową zdradą po drodze. Żadna, absolutnie żadna scena mnie nie zaskoczyła.
Zostają w takim razie tylko widoczki Berlina, Charlize i fajna muzyka, jednak wstawiona wg mnie trochę topornie, na zasadzie "niech bohater sobie idzie, w tle damy kultową muzyczke to wyjdzie kultowa scena". Uwielbiam kiedy jest to dobrze zrobione, ale tutaj miałem przesyt.
Należy pochwalić ładny master shot z ucieczką samochodem przywodzący na myśl Children od Men (warto przeanalizować czemu Cuaron zrobił to dwa razy lepiej).
Ode mnie 6/10, w sumie polecam, warto obejrzeć, ale powtórki nie planuje w najbliższym czasie.

Odpowiedz
#58
Dla mnie AB to spore rozczarowanie. Trailer zapowiadał świetną mieszankę kina szpiegowskiego i konkretnego mordobicia w odjechanym klimacie berlina lat 80tych.

Pierwsza połowa filmu to zlepek bezsensownych scen, dialogów i kreskówkowych postaci. Intryga jest miałka i kompletnie nie angażująca. Nikt tu nawet przez chwilę nie próbuje przekonać widza, że lista szpiegów powinna mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie. Berlin kompletnie pozbawiony atmosfery. Już nie mówię, że powinien być jakimś integralnym elementem fabuły ale był tu potencjał na hektolitry klimatu. W Wicku scenografia robi robotę, a tu jest bo jest.
Postacie w tym filmie to chyba gdzieś tak ten sam poziom co w ostatnim King Kongu. Bez charakteru, bez motywacji, jakby ktoś je powycinał z kilku słabych filmów szpiegowskich i próbował zmontować z tego swój film. Do tego w zasadzie od początku wiadomo, kto jest kretem, ale główna bohaterka w zasadzie nic z tego sobie nie robi... Może nie powinienem się wypowiadać o fabule bo względnie szybko ciąg przyczynowo skutkowy w tym filmie kompletnie mi odleciał. Możliwe, że jestem stary i już nie nadążam, ale jednak trochę bardziej prawdopodobne, że było to wszystko koszmarnie nieudolnie zrobione. Żal tylko macavoya bo starał się grać z uporem godnym lepszej sprawy.
Jedyne co przez pierwszą połowę daje się oglądać to zblazowana charlize theron i jej stylówa.
W pewnym momencie coś jednak w filmie przeskakuje i nagle główna bohaterka postanawia zrobić coś sensownego, czyli przeszmuglować na zachód szpiega stasi.


Nie ma oczywiście żadnego uzasadnienie, po co ona to robi, ani dlaczego nagle się w to tak mocno angażuje, ale w końcu w filmie pojawiają się jakieś emocje. Mordobicie na klatce schodowej dowozi, a zakrwawiona theron z obitą facjatą to miód dla perwersyjnych oczu.


Niestety wszystko bardzo szybko wraca do zlepku bezsensownych scen o niczym i tak już toczy się do końca.
Najlepszym przykładem marnotrawstwa w tym filmie jest soundtrack. Mogli wykorzystać jakieś współczesne numery stylizowane na epokę, byłoby może trochę lepiej bo widz nie byłby z nimi osłuchany, a tak dostajemy osłuchane hiciory obarczone bagażem skojarzeń a to tylko potęguje wrażenie kompletnego niedopasowania utworów do scen. Film tu leży i kwiczy, kto w ogóle pozwolił na coś takiego? Przecież to jest jak powtórka z suicide squad, tylko w ogóle z losowaniem playlisty. Żenada level over 9000. Mamy film o berlinie 89, gra niemiecka elektronika, a dla mnie równie dobrze mogliby puszczać despacito albo w ogóle podmienić soundtrack na fast and furious i pewnie by to jeszcze wyszło na dobre.

Obok pierwszego wicka ten film nawet nie stał. Drugi wick wygrywa scenami akcji, stroną wizualną, muzyką, klimatem. Miałem mnóstwo zarzutów do spadku fabularnej formy w drugim wicku, dziur logicznych itd. ale w porównaniu z Atomic Blond to w zasadzie nie ma się czego czepiać.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#59
OK, opinia ze zmarnowanym potencjale Berlina trochę mnie martwi. I niestety właśnie w Berlinie film wchodzi do kina dopiero 24. Sierpnia :/ To muszę prawie z miesiąc czekać i wtedy z patriotycznego obowiązku wybiorę się do kina ;)
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#60
A film nawet lepszy jest od Johna Wicka, a na pewno bohaterka dużo ciekawsza no i Theron ma więcej charyzmy od Reevesa. Czekam na sequel Atomic Blonde bardziej niż na Wicka.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rampage (2017) Gieferg 39 2,723 22-05-2018, 21:48
Ostatni post: Pelivaron
  Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson Kuba 171 11,901 20-05-2018, 23:37
Ostatni post: Kuba
  Flatliners (1990 / 2017) Mierzwiak 2 717 19-05-2018, 23:53
Ostatni post: shamar
  Bright (2017, Netflix) reż. David Ayer Azgaroth 55 4,976 07-05-2018, 23:13
Ostatni post: al_jarid
  You Were Never Really Here (2017) reż. Lynne Ramsay Kuba 31 2,418 07-05-2018, 11:26
Ostatni post: simek
  Power Rangers (2017) RysuMack 193 19,018 02-05-2018, 23:23
Ostatni post: Badus
  Murder on the Orient Express (2017) reż. Kenneth Branagh Kuba 74 6,620 15-04-2018, 20:47
Ostatni post: Snappik
  Jumanji - Welcome to the Jungle (2017) Gieferg 39 3,905 12-04-2018, 10:16
Ostatni post: f.lamer
  The Shape of Water (2017) reż. Guillermo del Toro Kuba 71 7,180 18-03-2018, 00:09
Ostatni post: Quay
  Call Me by Your Name (2017) reż. Luca Guadagnino Kuba 22 1,748 17-03-2018, 11:31
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości