Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Baby Driver (2017) reż. Edgar Wright
#61
[Obrazek: 7ruJDYA.jpg]

[Obrazek: tenor.gif]

Odpowiedz
#62
Dawno mnie żaden film tak nie wymęczył jak ten. Myślałam, że Scott Pilgrim był zły ale to było jeszcze gorsze.

Odpowiedz
#63
(01-08-2017, 15:13)harlequinade napisał(a): Myślałam, że Scott Pilgrim był zły

......
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#64
Hehe, daj spokój, Scott Pilgrim był fatalny :)

Odpowiedz
#65
Nie był.

Ale tutaj macie temat o "Pilgrimie", jak już rozpoczeliscie taką fascynującą dyskusje:

http://forum.film.org.pl/Thread-Scott-Pilgrim-vs-the-World-2010--1965
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#66
Powiedziałbym, że to kolejne tegoroczne rozczarowanie, ale ja tam wiedziałem żeby na żadne cuda się nie nastawiać: pojeżdżą, postrzelają, pogra muzyka i nic ciekawego z tego nie wyniknie. Podzielam opinię o wszystkich wadach jakie padły w temacie; natłok muzyki, niezrozumiałe decyzję Baby'ego (swoją drogą liczyłem że to będzie jego prawdziwe imię), silenie się na bycie cool. Mimo wszystko miło spędziłem dwie godziny, dam taką marną 6/10. Powtórki nie planuję w ogóle.

Odpowiedz
#67
Film jest rewelacyjnie nakręcony: akcja pędzi bez trzymanki przez cały seans, a dynamiczny montaż jeszcze bardziej podbija adrenalinę.

Gorzej, że cierpi na tym narracja, sama historia i jakieś większe podłoże pod postacie... Czasem wręcz przydałoby się nieco więcej oddechu, bo kilka sekundowych retrospekcji i grająca w tle muzyka (odgrywająca taką samą rolę - a nawet większą - jak w Strażnikach Galaktyki) trochę za bardzo przeobraża całość w jeden wielki teledysk.

Jako popcornowa rozrywka - jest to interesujące i na pewno świetnie się ogląda. Jedne z najbardziej efektownych pościgów samochodowych jakie widziałem, obsada dosłownie miażdży... taki Bernthal pojawia się tam na dosłownie dwie króciutkie sceny, świetny jest Jon Hamm, niezły Jamie Foxx (choć mam dziwne wrażenie, jakby on od dłuższego czasu grał ciągle na jedną nutę), Kevin Spacey odbiera tylko czek nie schodząc warsztatowo poniżej pewnego poziomu, ale też nie mając właściwie żadnej roli. Cameo zalicza Flea z Red Hot Chili Peppers.

Ansel Elgort jest... dobry i tyle. Warsztatowo nie mam mu nic do zarzucenia, ale mimo to jego postać wypada nieco zbyt... sztucznie? Jakby była zbyt przerysowana nawet jak na taki film.

Jest kilka scen tak fenomenalnie nakręconych i z tak fenomenalnie dobraną muzyką, że przewijałem je sobie od nowa kilka kolejnych razy. Jest rewelacyjna obsada i wielkie tempo akcji. Zabrakło czegoś więcej - bardziej angażującej, rozwiniętej historii, dzięki której zakończenie miałoby w sobie więcej emocji. Film ciekawy, wart obejrzenia, ale potem w 95% do zapomnienia.
7+/10
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
#68
Miałem wrzucić z miesiąc temu, ale zapomniałem: [Obrazek: 23472878_1584178301662912_62059901324646...e=5ABFBAB1]
Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#69
Też jestem zdecydowanie na nie. Owszem, sceny pościgów sfilmowane nieźle. Niby jest dynamicznie, ale jakiegoś piorunującego wrażenia to nie robi. No i ile można oglądać popisowy numeru Wrighta czyli szybki montaż ułamków sekund zbliżeń na przedmioty pokazujący jakąś czynność. Generalnie mam wrażenie, że znowu więcej jest w tym pozy na luz (który męczy i nudzi), pozy na humor (a nie zaśmiałem się ani razu), pozy na zabawę konwencją (a wychodzi niezręczny gatunkowy miszmasz kompletnie bez pomysłu na fabułę i pełen fabularnych głupot na czele z działaniami głównego bohatera). Wątek miłosny strasznie wymuszony, zero chemii między bohaterami; w scenie w samochodzie, w której on mówi, że boi się, że na nią nie zasługuje a ona, że będzie tam dla niego czekałem na puentę przyznającą, że sobie jaja robią, ale się nie doczekałem. Pozostałe dialogi też nie dużo lepsze. Muzyka, tak jak piszecie, zamiast być największym atutem męczy i jest zaskakująco słabo dobrana. 

3/10 i coraz mniejszą mam nadzieję, że Wright kiedykolwiek udowodni, że zasługuję na swoją reputację. Scott Pilgrim idealny nie jest, ale chyba pozostaje moim ulubionym jego filmem. Obok Hot Fuzz.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wind River (2017) nawrocki 75 8,370 5 godzin(y) temu
Ostatni post: shamar
  Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson Kuba 118 7,198 Wczoraj, 10:52
Ostatni post: simek
  The Shape of Water (2017) reż. Guillermo del Toro Kuba 64 5,337 Wczoraj, 01:52
Ostatni post: Mierzwiak
  Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (2017) reż. Martin McDonagh Kuba 81 5,244 17-02-2018, 13:48
Ostatni post: shamar
  Call Me by Your Name (2017) reż. Luca Guadagnino Kuba 18 1,011 17-02-2018, 12:35
Ostatni post: harlequinade
  Rampage (2017) Gieferg 26 1,365 14-02-2018, 15:31
Ostatni post: Arahan
  Murder on the Orient Express (2017) reż. Kenneth Branagh Kuba 64 5,647 10-02-2018, 01:36
Ostatni post: Pelivaron
  The Great Wall (2017) (Reż. Zhang Yimou) Lawrence 8 1,562 06-02-2018, 09:22
Ostatni post: Snappik
  Brawl in Cell Block 99 (2017) reż. S. Craig Zahler slepy51 22 2,745 04-02-2018, 21:24
Ostatni post: shamar
  Darkest Hour (2017) reż. Joe Wright Kuba 24 2,161 30-01-2018, 01:15
Ostatni post: Kuba



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości