Batman: Arkham Series
Niestety gra korzysta z obecności Batmobilu tak bardzo, że momentami miałem wrażenie że powstała tylko z tego powodu.

Walki z czołgami - abstrahując od tego co one w ogóle robią w tej grze - same w sobie są OK i momentami, zwłaszcza w wyzwaniach, sprawiały mi nawet frajdę, tym bardziej, że za punkty doświadczenia można wyposażyć Batmobil w nowe, przydatne w walce bajery. Kluczem jest bycie w ciągłym ruchu i poruszanie się na boki.

Odpowiedz
No widzę właśnie. Przemieszczanie się po mieście jest ewidentnie pomyślane, żeby korzystać z tego wozu. Zrozumiałem już te walki z czołgami. Faktycznie wystarczy unikać tych linii, które wskazują, że namierzyli batmobil. Nawet to jest ok, ale kurde. Seria Arkham to były fajne gry akcji z jakimś mikro elementem skradankowym. Tu nagle mamy wyścigi i walki czołgów. To jest jakaś kompletnie inna gra. No nic. Pogram więcej to zobaczę co dalej.
srebrnik, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2014.

Odpowiedz
(18-06-2016, 13:35)srebrnik napisał(a): Jako, że upiłem niedawno nowego kompa (...)

Polska...Nawet komputery piją. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Przeszedłem tak na oko 1/3 gry licząc w misjami pobocznymi i myślę, że moja opinia już się nie zmieni. Gra jest tragiczna. Nie ma w zasadzie nic wspólnego z poprzednimi częściami. Nie czuję w ogóle radości z grania w to a jedyną motywacją jest jakaś względna ciekawość dotycząca fabuły, która jednak sama w sobie to zbyt fascynująca nie jest.

Grafika jest niby ładna, ale nie ma w ogóle tego specyficznego stylu znanego z poprzednich części. Nie wiem sam jak to określić, chyba chodzi o jakieś przesadne stylizowanie na realizm, gdzie seria Arkham dotąd była bardzo fajnie komiksowa. Teraz wszystko potraktowano blurem i jest niby mrocznie, chociaż same modele i plastyka gry są bardzo dobrze wykonane. Wszystko jednak się tak zlewa. Miejscówki nie mają żadnego w zasadzie charakteru. Nie pamiętam kompletnie, gdzie co jest. W takim Arkham City w ogóle w pewnym momencie przestawałem korzystać z mapy, bo znałem już cały teren, Tutaj w ogóle, ale winy nie ponosi za to jedynie grafika, ale też batmobil. Właśnie, BATMOBIL :)

Najgorszy element w historii mojej przygody z grami komputerowymi. Zacznę od mniejszego grzechu, czyli wspomnianego zabijania eksploracji. System poruszania się jest w 100% nastawiony na jeżdżenie tym czołgiem. Model jazdy to jakiś żart projektowany na potrzeby 10 latków max. W praktyce to auto rozwala miasta w większym stopniu niż te całe terrorystyczne siły wroga. Inna sprawa, że w praktyce nie ma to wpływu na nic. Mogę przejechać tunelem rozwalając wszystkie filary podtrzymujące strop i nic się nie wydarzy. Taki tylko wizualny burdelik się odbędzie jak latają na wszystkie strony kamienie. No a kiedy już dojedziemy, to mamy walki z czołgami :) Oj gdybym uwierzył tym recenzjom. Myślałem, że przesadą jest twierdzenie, że 60% gry to jakieś bardzo ubogie World of Tanks. Niestety to absolutna prawda. Kupiłem kontynuację gier polegających na akcji + prostych elementach skradankowych a dostałem to coś. Rozpierducha totalna, wszyscy strzelają rakietami a kiedy już jako tako się opanuje te śmieszne walki, to dochodzą jeszcze helikoptery, które już kompletnie powodują u mnie totalną niechęć do włączania tej gierki.

Autentycznie mnie ta gra męczy. Jest toporna, nie sprawa mi żadnej radości. Robię na nerwie te durne misje, byleby to szło do przodu, ale i tak nie idzie najlepiej, bo misje z czołgami mnie dobijają psychicznie. Wiele razy zdarzało mi się w grach na wysokich poziomach trudności przechodzić jakiś fragment po kilkanaście albo i kilkadziesiąt razy. Jednak w dobrych tytułach traktowałem to jako wyzwanie, wiedziałem o co chodzi, skupiałem się, doskonaliłem skilla i jechałem dalej. Tutaj jak zginę rozwalony przez 80 lecących na mnie jednocześnie rakiet to tylko patrzę na to, że gra nazywa się Batman i nie wierzę. Nie ma możliwości, że ktoś patrzący na to z boku domyśliłby się w jaki tytuł sobie gram.

Przejdę to pewnie do końca, bo się zawziąłem i czuję masochistyczną już chyba potrzebę dokończenia tej serii, ale ocena będzie dramatycznie niska. Frustrująca i głupia gra, która w ogóle nie szanuje fanów poprzednich części. W zasadzie to najlepiej za trylogię uznać Asylum, City i Origins. Niestety smród po Knight ma predyspozycje być tak intensywny, że nawet do poprzednich części już nigdy nie wrócę.
srebrnik, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2014.

Odpowiedz
Krótko dodam jedynie, że kontynuuję walkę z tym ścierwem, bo uparłem się głupio, że dokończę serię, ale już teraz stwierdzam, że Arkham Knight to najgorsza gra w jaką w życiu grałem. To jednak samo w sobie nie byłoby takim problemem, gdyby nie to, że piekło jakie funduje ta rozgrywka wywołało we mnie taką niechęć do całej tej serii, że podejrzewam nigdy więcej nie pogram w poprzednie części.

Brawo Rocksteady!
srebrnik, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2014.

Odpowiedz
Też chciałem skończyć tę grę, aby mieć za sobą cała serię. Nie dałem rady, przy 90% darowałem sobie. Może kiedyś spróbuję drugi raz na najłatwiejszym poziomie trudności, tak dla samego "przejścia", bo grać na poważnie w tą żenadę mi się nie chce. Wolałbym już szósty raz powtórzyć pierwszą część.

Odpowiedz
Tymczasem premiera remasterów AA i AC została przełożona na... nie wiadomo kiedy :) W sumie nie dziwota, skoro oryginały zaliczały obsuwę, to czemu nie ich nowe wersje. Pisząc jednak poważnie, pewnie dał im do myślenia shitstorm wywołany tym, że na trailerze niektóre ujęcia wyglądały gorzej (!) niż na PS3 (!!!). No i może wrócą do Batmana, który nie wygląda jak retard z zatwardzeniem.

Odpowiedz
(05-07-2016, 13:12)Mierzwiak napisał(a): Tymczasem premiera remasterów AA i AC została przełożona na... nie wiadomo kiedy :)

To tak jak premiera poprawionego AK na PC. Tzn. nie na "nie wiadomo kiedy", Warner już dał se spokój i powiedział "Sorry, że wydaliście hajsy, ale jak chcecie pograć w pełni sprawną grę, kupcie se PS4 lub Xboxa i wersję na konsolę". :P

Odpowiedz
Nowa data premiery 18 października:
http://www.batcave.com.pl/2016/09/nowy-zwiastun-batman-return-to-arkham-i-data-premiery/#more-20125

Odpowiedz
Remastery PS2->PS3 miały sens, bo dodawały tyle nowych rzeczy: widescreen, hd, 60 fps... Tutaj jest to samo 30 fps, trochę wyższa rozdzielczość i trochę lepsze tekstury. Bez sensu. Największa zmiana jest taka, że w Asylum dodali DESZCZ.

Odpowiedz
Gdyba się, że 8 marca pojawi się zapowiedź kolejnej gry z serii Arkham.
http://www.batcave.com.pl/2017/02/czy-wkrotce-poznamy-szczegoly-o-nowej-grze-z-serii-arkham/

Odpowiedz
http://pl.ign.com/batman/9846/news/pracownik-warner-bros-ujawnia-batman-insurgency

Obojętnie od tego czy to prawda, czy nie...


Odpowiedz
Szczerze to powątpiewam trochę w sens kolejnego "Arkham". Póki co trylogia Rocksteady cieszy się mianem najlepszych gier superhero i pewnego wyznacznika, również w gatunku gier akcji. Mimo wielu minusów. Graczy już jednak nuży Arkham. Świat DC jest wielki, wielki....czas zacząć eksperymentować z nowymi bohaterami. Gra o Flashu, Suicide Squad, Supermanie, możliwości jest masa a Batman mógłby się w tych produkcjach pojawiać.

Co prawda wizja walki z Trybunałem mnie przekonuje, ale nie wiem czy mam ochotę po tak krótkiej przerwie wracać do Gotham.

Odpowiedz
Ja tam mam, szczególnie w takiej odsłonie, że po prostu mamy jakąś przygodę batmana, a nie jakąś widowiskową bitwę o Gotham.

Batmobile do transportu, a nie do walki z czołgami, akcja umiejscowiona gdzieś w czasie przeszłym, Batman i Robin, jeśli to wszystko będzie bardziej stonowane, to mnie to kupuje.

Fajnie by było gdyby jeszcze do tego doszła naprawdę tajemnicza fabułą w której większą wagę postawiliby na elementy detektywistyczne.

Odpowiedz
Batman: Arkham Knight- krótko i zwięźle to będzie post z cyklu "kurcze pieczone wam w dupę devovie, zjebaliście to, nienawidzę was". Gram sobie misje poboczne z Riddlerem i oczywiście doskwiera motyw "po kuja wafla jest w tej grze Batmobil". Etapy z zagadkami logicznymi mieszają się z wyzwaniami, w którym musimy kierować tą kupą złomu przez tor przeszkód. No okej, przemęczę się - stwierdziłem - bo chcę zdobyć jakieś trofeum. W końcu doszedłem do 9 wyzwania, które polegało na przejeździe tym syfem przez gargantuiczny tor na którym 1 błąd = pozamiatane. Męczyłem się z tym levelem chyba z 60 minut, aż w końcu jakoś się udało przejechać z zapasem 3 sekund. 10 wyzwanie okazało się w sumie prostą zagadką logiczną (ale fajnie pomyślaną) i mogłem już uwolnić Selinę, licząc na nagrodę, cutscenkę i wpakowanie Enigmy za kratki. I wtedy pojawił się na ekranie WIELKI KUTAS od twórców a mianowicie...zanim przyjdzie nam pojedynkowac się z Zagadką, musimy zebrać na mieście jeszcze 254 ukryte zagadki. 254 JEBANE znajdźki. Biorąc pod uwage, że rozwiązanie każdej z nich trwa 3-4 minuty (chyba, że ktoś gra na czitach), to wychodzi ponad 800 minut gameplaya na same rozwiązywanie tych questów a przecież doliczyć trzeba do tego czas spędzony nad szukaniem tego wszystkiego. CO ZA DEBIL TO PROJEKTOWAŁ?!?!?!

[Obrazek: batman-arkham-knight.jpg]
Po tym manewrze odechciało mi się robić jakiekolwiek sidequesty. Kieruję się w stronę zakończenia.

Żeby nie było, że tylko jadę po tym - po wszystkich patchach na PC, optymalizacjach gra chodzi jak złoto na słabym sprzęcie, a wygląda przy tym nieziemsko.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Riddler to jeszcze pół biedy, bo w jeszcze jakiś kreatywny sposób próbują ten Batczołg wykorzystać. Uzależnienie od tego gówna większości głównych misji fabuarnych? Popierdolone.

Ogólnie ta gra, nie licząc grafiki, to krok wstecz pod każdym względem od poprzedników. To ja już wolałem "Arkham Origins".
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Ja w Arkham Knight pograłem z godzinę i odpuściłem. A wszystkie poprzednie części uwielbiam.

Odpowiedz
Sorry, ale w pizdu nie dotrwałem do końca. Kiedy okazało się, że jedna z najtrudniejszych misji polega na nakur...niu się z 60 czołgami wroga tym pieprzonym batmobilem to zrezygnowałem i resztę "dograłem" na Youtubie. I w sumie nie żałuje, bo zakończenie jest tak mocno średnie, a główny villain bezjajeczny, że w sumie dziwiłem się co mnie trzymało przy tym do mniej więcej 3/4 fabuły.

Design świata i mechanika gameplaya Batmanem - 10/10
Game Design, balans rozgrywki - 1/10

Kiedyś w Secret Service był przy ocenach taki parametr jak "miodność" i Arkham Knight jest idealnym przykładem, gdzie można przeznaczyć najniższą możliwą ocenę.

Arkham Asylum był ZAJEBISTY, Arkham City trochę chaotyczny ale fajny pod względem mechaniki i walk, a tutaj mam do czynienia z jakąś batmanopodobną degrengoladą, która łączy Carmageddona, Burnouta i...przy okazji Batmana.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości