Black Mirror
#21
Zajawka drugiego sezonu:


Odpowiedz
#22
Pierwszy odcinek swietny. Drugi odcinek to nuda. Nie tylko dlatego, że to kompletny banał, łopatologiczna metafora i uproszczenie, ale przede wszystkim dlatego, że fabularnie to nie angażująca historia. To coś, co powstało tylko po to, by pokazać widzowi: "Paczaj no, jesteś jako ten rowerzysta śmigający w miejscu oglądając kupę w tv i na kompie! ZASTANOW SIE NAD RZYCIEM... pardon, ŻYCIEM!!!" Poza tym nie ma tam nic. Takie europejskie kino, które ma być do mądrzenia się, a nie do oglądania. Szkoda.

Mam teraz opory przed sięganiem po trzeci odcinek, do tego nie widzę tu żadnych o nim opinii właściwie. Ale Dead Set i pierwszy epizod były spoko, więc pewnie zobacze jutro.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#23
Trzeci odcinek dobry, ale tylko dobry. Scenarzysta wprowadza gadżet pozwalający nagrywać życie, nagrania edytować, dzielić się nimi itp - i w takim świecie przedstawionym opowiada niemal polańską dramę o spięciach małżeńskich. Jest tylko dobrze, a byłoby rewelacyjnie, dobrze pokazana ewolucja social life'u sieciowego pod wpływem nowego gadżetu, ale za to bohater jest takim skrajnie irytującym bucem, że trudno się przejmować jego problemami i życzy mu się jak najgorzej.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#24
Jest tam sporo fajnego world buildingu (scena na lotnisku).

Odpowiedz
#25
Aha, i do tego nienahalnie podanego - w przeciwieństwie do tego nieszczęsnego drugiego odcinka. A wspomniana scena trochę nieprzemyślana - taka kontrola nie ma najmniejszej racji bytu, skoro każdy dowolne fragmenty nagrania może kasować kiedy chce.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#26
Wow, odcinek trzeci jest najlepszy ze wszystkich. Dlaczego? Po pierwsze: to sci-fi, jakie lubie. Podane subtelnie, bez walenia w twarz efekciarstwem i wykorzystane logicznie. To rozszerzenie pomysłu ze Strange Days. Przede wszystkim pokazuje zachowania ludzi w kontekście sci-fi, a nie sam gadżet sci-fi. Nie wieje gimbazą jak drugi odcinek, a pokazuje dojrzalszą historię, która sama w sobie jest dość interesująca.

Bohater jest bucem? Pewnie, ale czy to źle? Nie trzeba kibicować bohaterowi czy z nim sympatyzować (o czym mogliście się dowiedzieć z mojego wywiadu z Cargillem: http://film.org.pl/a/artykul/wywiad-z-c-robertem-cargillem-17967/ ;)), wystarczy by był na tyle interesujący (bądź wiarygodny) by można było z fascynacją oglądać jego dalsze poczynania. I tak tu było. Zresztą nawet jakby był kochanym gościem to jak mu sympatyzować? W czym? "Stary, żona Cię nie zdradza." albo "Stary, żona Cię zdradza." Jego popadanie w obłęd jest świetne.

Naprawdę dobra rzecz. Emocjonowała mnie bardziej niż pierwszy odcinek. Mam nadzieję, że w drugiej serii będzie więcej tego - strejndżdejsowego/prajmerowego przyziemnego sci-fi z ludźmi na pierwszym planie.

Cytat:A wspomniana scena trochę nieprzemyślana - taka kontrola nie ma najmniejszej racji bytu, skoro każdy dowolne fragmenty nagrania może kasować kiedy chce.
Ale jeżeli jesteś podejrzany o coś takie wykasowanie już mogłoby być podstawą w sądzie w takim policyjnym świecie.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#27
Pierwszy odcinek - dobry mindfuck.

Odpowiedz
#28
A mnie 2x01 jakoś szczególnie nie zachwycił, ani nie ujął. Nie ma tego pierwiastka szoku, który sprawił, że po pierwszym epizodzie pierwszego sezonu zbierałem szczękę z podłogi. Poza tym, nie chcę tutaj rzucać oskarżeń, ale główny wątek wydaje mi się być siódmą wodą po kisielu doskonałego (i znacznie lepiej ujmującego większość założeń tego odcinka) opowiadania autorstwa Rachel Swirsky, p.t. "“Eros, filos, agape” [nowa edycja Kroków w nieznane, tom szósty](rękę sobie bym dał obciąć, że autor scenariusza je znał i bardzo mu się podobało).

Co lubię w pierwszym epizodzie sezonu nr 2. Subtelne pokazanie "prototypów" urządzeń, które rzeczywiście wydają się być cholernie funkcjonalne (nie tak, jak w większości sci-fi, wiecie, migające światełka, tego typu sprawy) i absolutnie nie przegięte, pod względem koncepcji (deska kreślarska głównej bohaterki, na przykład).

Ogólnie jednak start o dwa, trzy oczka niżej, niż w poprzedniej serii.
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#29
Po drugiej serii jest dobrze. Nie ma co prawda tak mocnego pomysłu jak z pierwszego odcinka pierwszej serii, a otwierający drugą serię odcinek z Hayley Atwell nie jest aż tak dobry jak finał poprzedniego zbioru. Mimo to to wciąż dobra rzecz. Drugi trochę słabuje, choć nie jest to poziom tragiczny, tak jak poprzednio w przypadku środkowego odcinka. Jest po prostu mniej interesujący niż dwa pozostałe. Czekam na trzecią serię.

No i pojawia się akcent polski. Nie powiem, kiedy, żeby trochę nie psuć, ale w trzecim odcinku pojawia się polskie: "zmiana i nadzieja"!
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#30
Genialne 6 odcinków. Charlie Brooker pozamiatał. Różnicy w poziomach między sezonami nie odczułem. Każda historia to klasyczny mindfuck i jest to uczucie niesamowicie rzadko spotykane we współczesnej tv/kinie. Nie jestem w stanie nie docenić, a pomysł, wykonanie i IDEA kryjąca się za całością w 100% odpowiadają temu, co mnie kręci. Więcej w tekście.
Doskonała rzecz, mocno angażująca.

Odpowiedz
#31
Świetny tekst. Od razu nabrałem ochoty na powtórkę.

Odpowiedz
#32
Jak dla mnie 1.01, 1.03, 2.01. Reszta wyraźnie słabsza. Ale mam nadzieję, że powstanie trzeci sezon.

Odpowiedz
#33
Moje umiłowanie dla Black Mirror jest tym większe, im więcej wiadomości tego typu się pojawia (poranna audycja, Trójka)

http://www.polskieradio.pl/9/307/Artykul/1047302,Czat-ze-zmarlym-Naukowcy-projektuja-psycholog-ostrzega-

BE RIGHT BACK, sezon 2.


Odpowiedz
#34
No, ale wiesz, że póki co to kompletny bullszit? :)

Odpowiedz
#35
ale idea jest prawdziwa, rajt? Ktoś nad czymś pracuje, ktoś myśli.

Odpowiedz
#36
No tak, teoretycznie pełny mind upload powinien być możliwy. I to pewnie szybciej niż się spodziewamy.

Ale boję się, że takie kickstartery tylko zaszkodzą takim technologiom kiedy naprawdę powstaną. Bo póki co dostaniemy niedorobione buble i będziemy zrażeni. Tak jak dla mnie kompletnym niewypałem jest google glass.

Odpowiedz
#37
Ale jest. I będzie, bo całkiem prawdopodobne, że ludzie będą nakładać okulary i dzielić się swoim życiem jeszcze bardziej niż obecnie. Założę się, że i tak je założysz, jeśli wszyscy inni będą je nosić :)

Odpowiedz
#38
Nah, przeczekam do okularków AR z prawdziwego zdarzenia :)


Odpowiedz
#39
Wrzucam jako ciekawostke - najlepsze odcinek serii jest pod skrzydłami Downeya Jr. jako pełnometrażowy film:

http://www.theguardian.com/film/2013/feb/12/robert-downey-jr-black-mirror
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#40
Spoko no ale to będzie rozciąganie dobrego szorta na film... w sumie nie wiem po co.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Black Lightning" (CW) Kuba 7 796 21-04-2018, 14:42
Ostatni post: Kuba
  Orphan Black (BBC America, 2013-) Quay 52 8,071 10-09-2017, 13:08
Ostatni post: Craven
  Black Sails Craven 44 11,146 25-05-2017, 01:54
Ostatni post: Gieferg
  Orange is the New Black [Netflix] Perfik 25 5,444 07-08-2015, 00:44
Ostatni post: BezcelowyAlbatros



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości