Black Mirror
#61
Bez kitu. Mnie sie specjal podobal, ale z perspektywy czasu chlodniej go oceniam. W ogole ta swiatowa podjarka "Black Mirror" mocno mnie dystansuje od serialu, bo poza dwoma odcinkami tak naprawde nie widze w nim niczego super. Nawet ten pierwszy ze swinia poza kontrowersyjnym motywem nie wydaje sie juz ciekawy. Ale The Entire History of You i Be Right Back sa swietne. Moze Netfliksowy model sprawi, ze przynajmniej polowa odcinkow bedzie dobra, a nie tylko jeden na sezon.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#62
Caly Internet sie jara, ze jest juz nowe Black Mirror. Więc obejrzalem pierwszy odcinek... i nie wiem czy bedzie mi sie chcialo ogladac nastepne. Pierwszy to nudna padaka, która przypomniała mi jak słaby i banalny ten serial często potrafi być. Ale pocieszam sie tym, ze to antologia, wiec nastepne moga byc dobre. Na pewno obejrze ten z Mackenzie Davis.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#63
Fajny ten pierwszy odcinek od Netflixa. Niezła satyra na stepfordyzwuącą część fejsbuka, wszelkie rejtingi i kulty cudownego życia, które i tak są nic niewarte. OK, przewidywalne, OK, laska z początku mocno wnerwiała, ale i tak na finał i jej przemianę czekałam z przyjemnością. Na szczęście obyło się też bez debilizmów w stylu "blokady permanentnej" czy pukania prosiaczka. No i na koniec wreszcie jakiś optymistyczny akcent w tym smutnym jak peezda serialu :)
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#64
Cytat:No i na koniec wreszcie jakiś optymistyczny akcent w tym smutnym jak peezda serialu :)
No czyli zaprzeczenie idei oryginalnych serii. Widać, że tym razem robione ku uciesze Amerykanów, więc ma być łagodnie i z pozytywnym zakończeniem...
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#65
Tak naprawdę pozytywnie robi się w, bodajże, czwartym odcinku, "San Junipero". Uwielbiam go i chyba będzie jednym z moich ulubionych epizodów "Black Mirror". Z tego, co widzę po reakcji Corna, Charlie Brooker w optymistycznym wydaniu może wkurzyć fanów serii. W sumie dziwna sprawa, jednych irytuje nieco monotonne podejście Brookera do mediów społecznościowych i negatywne prognozy odnośnie wpływu nowych technologii na życie mas i jednostek a kiedy uderza w pozytywną nutę - choć w przeciwieństwie do Quay, ja za dużo w optymizmu w "Nosedive" nie dostrzegłem, chyba że brać nieco zabawny wydźwięk sytuacji, w jakiej się znalazła bohaterka w drugiej połowie odcinka - to krytykowany jest za schlebianie gustom amerykańskiej (w domyśle: gorszej) części publiki. I weź tu wszystkim dogódź.

Na dobrą sprawę i po chwili refleksji, muszę stwierdzić, że najbardziej spodobały mi się epizody "Playtest" i "San Junipero". Odcinek z Bronnem z "Gry o tron", ech... straszna łopatologia, niestety. Dwa ostatnie epizody też poniekąd, przy czym odcinek z "miss Schroeder" przypominał mi średniaki z ARCHIWUM X. Ogólnie daję sezonowi 7/10 i przyznaję, że czuję pewien niedosyt i zawód.
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#66
Najwiekszy problem pierwszego odcinka to to, ze dokladnie ten sam motyw znacznie, ZNACZNIE, lepiej zrobilo pare lat temu "Community". Zwiezlej, oryginalniej i ciekawiej. Bez łopaty w łeb, ktora nierzadko operuje Brooker.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#67
(23-10-2016, 22:22)BezcelowyAlbatros napisał(a): w przeciwieństwie do Quay, ja za dużo w optymizmu w "Nosedive" nie dostrzegłem, chyba że brać nieco zabawny wydźwięk sytuacji, w jakiej się znalazła bohaterka w drugiej połowie odcinka

Chodziło mi o samą końcówkę, kiedy ruda
Odcinek był też trochę zajdlowski - w "Limes inferior" był podział ze względu na inteligencję (też 5 poziomów bodajże), tutaj mamy klasyfikację według jakże dzisiaj pożądanych social skills. Dla mnie spoko rozwinięcie tego trendu na świat niedalekiej przyszłości.
Btw podziwiam, że dałeś radę ogarnąć cały sezon tak szybko! 
^ (To był pozytywny, mający sprawić przyjemność komentarz, oczekuję za niego 4 gwiazdek co najmniej ;)
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#68
O w kurwełe, ale drugi epizod szybko wraca na stare dobre tory. Oglądałem zagryzając palce... mistrzostwo... i takie Twilight-zonowe zakończenie. Hasztag, uwielbiam.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#69
Drugi "epizod" to przecież pińcetna wersja Matrixa, tym razem w domu Usherów. Dobrze się to oglądało, nie powiem, choć z uczuciem silnego deja vu.
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#70
Nie stwierdziłem, że to był super oryginalny pomysł, ale syn Kurta Russella jest dobrym bohaterem wzbudzającym sympatie a odcinek gwarantuje kilka fajnych twistów i bardzo niepokojące zakończenie...
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#71
Co do zakończenia, to przewidywałam, że będzie jak w "Incepcji" - a tu zrobili tak, że
W sumie było to dość oryginalne :)

Bardziej podobał mi się trzeci. Też super oryginalny nie był, ale i nie musiał - żeby trzymać w napięciu, wystarczyła sensowna historia i to poczucie, że to w stu procentach nasza rzeczywistość, bez żadnych nieznanych tech-udziwnień, i mogło się to przytrafić każdemu z nas, . Zakończenie oczywiście mogło być tylko jedno. 

"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#72
(11-10-2016, 00:02)Crov napisał(a): Ale The Entire History of You i Be Right Back sa swietne.
zgadza się. to wciąż zdecydowanie najlepsze odcinki wszystkich sezonów.
cała reszta wali dosłownością z finezją przeciętnego gimnazjalisty. ostatni sezon zaś w szczególności - pewnie dlatego że zawiera tyle odcinków co dwa poprzednie razem a perełek w nim brak.
najciekawszy dla mnie był chyba pomysł z ostatniego odcinka
tak że o.

Odpowiedz
#73
"San Junipero" to rzeczywiście świetny odcinek.
Jak dotąd bardzo mi się podoba ten sezon.
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#74
San Junipero to mój pierwszy kontakt z tym serialem. Rozłożyło mnie na łopatki, nawet nie wiem co więcej napisać. Wszystko tutaj zagrało, od scenariusza po perfekcyjną stylizację, czegoś tak wzruszającego, nostalgicznego, optymistycznego i cudownie klimatycznego nie widziałem w zeszłym roku.

Odpowiedz
#75
To jeden z lepszych odcinków serialu głównie dlatego, ze nie jest pisany pod tezę "o jaka ta technologia zła odczłowieczona". Oglądało się go jak inny serial. Reszta 3 sezonu to jeden niezły odcinek i kilka marnych kalek.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#76
Nadrobiłem pierwszy sezon i White Christmas, bardzo mi się podobało. Dla mnie technologia jest tutaj jak Święty Mikołaj w Opowieściach z krypty, w odcinku Zemeckisa nie pojawił się aby rozdać świąteczne prezenty.

Odpowiedz
#77
Niestety, trzeci sezon tego serialu to totalne spłycenie fabuły, wątków, które w poprzednich dwóch sezonach, podczas seansu nie były tak jednoznaczne i zostawiały widza z materiałem do rozmyślań na kilka następnych dni. Wiążę ten spadek formy z wyłącznością Netflixa na ten serial, w końcu trzeba było dostosować się do szerszej publiczności i podać wszystko na tacy.

Odpowiedz
#78

Odpowiedz
#79
Widzę tu wielu lubianych przeze mnie, mało popularnych aktorów. Na końcu jest zabawny koleś z Catastrophe, w parodii Star Treka (ciekawe, ciekawe) za Plemonsem stoi też uzdolniony dzieciak z Difficult People. Byłem trochę rozczarowany 3cim sezonem i nie wiem dlaczego, ale ten wygląda mi na taki trochę powrót do korzeni - mniej znanych twarzy, no i te urywki mogą być tak stylizowane, ale ujęciowo tez miałem skojarzenia z pierwszymi sezonami.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#80
Najważniejszą informacją jak dla mnie jest to, że jeden z odcinków wyreżyserował John Hillcoat <3

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Black Lightning" (CW) Kuba 7 875 21-04-2018, 14:42
Ostatni post: Kuba
  Orphan Black (BBC America, 2013-) Quay 52 8,195 10-09-2017, 13:08
Ostatni post: Craven
  Black Sails Craven 44 11,288 25-05-2017, 01:54
Ostatni post: Gieferg
  Orange is the New Black [Netflix] Perfik 25 5,584 07-08-2015, 00:44
Ostatni post: BezcelowyAlbatros



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości