Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villeneuve
#1
To już niestety oficjalne. Blade Runner, jeden z moich ulubionych filmów ever, stał się franczyzą - Blade Runner 2 dostał zielone światło, a jeśli okaże się sukcesem to zapewne doczekamy się kolejnych poronionych części. Tak oto jeden z ostatnich bastionów bezkompromisowego, wysokobudżetowego, amerykańskiego kina artystycznego poddał się prawom rynku. Blade Runner 1 był dla mnie dotychczas samotną wyspą, jednym z dosłownie kilku przypadków komercyjnych arcydzieł, które oparły się postępującej modzie na sequelizację. Wszystkie inne arcydzieła SF, z Odyseją włącznie, zamieniły się we franczyzy, BR dzielnie stał osamotniony na polu filmów, których jakość jest nie do podrobienia. Tak, jęczę tu podobnie jak w przypadku Gwiezdnych Wojen, ale nic nie poradzę, że tak czuję. Uważam po prostu, że pewne rzeczy powinno się zostawić w spokoju.

Jedyna dobra wiadomość - kandydatem na reżysera nowego filmu jest Denis Villeneuve, twórca Prisoners i Enemy (tego drugiego nie widziałem; tak, na razie jest jeszcze tylko kandydatem, nic nie zostało potwierdzone). Prisoners mi się bardzo podobało, i jeśli studio uważa, że tego rodzaju ton i klimat będzie dla nowego BR właściwy to ja jestem za. Z drugiej strony - to jest czysta robota "for hire", o jakiejkolwiek wolności artystycznej nie możemy tu mówić, a twórca będzie zapewne na każdym kroku kontrolowany przez krawaciarzy. Huj im w dupę.

Udział Harrisona Forda jest potwierdzony. Film ma rozgrywać się "several decades after the conclusion of the 1982 original".

Scenariusz napisali Michael Green ("Zielona latarnia" <33333333333333333333333333333) i Hampton Fancher (współautor pierwszej części) na podstawie pomysłu Fanchera i Ridleya Scotta. Ridley będzie producentem wykonawczym.

Moje inne wątpliwości:

1. Dlaczego do prac nad scenariuszem nie włączono Davida Peoples zamiast tego lamera Greena? Mielibyśmy wtedy kopię drużynki z 1982, czemu tego nie zrobić? Czy jeśli Peoples nie chciał to dlaczego nie chciał?

2. Której wersji filmu BR2 ma być sequelem? Kinowej, reżyserskiej, final cuta, jakiejś innej? Czy film zacznie się od romantycznego wieczoru podstarzałych Deckarda i Rachel w górach z Lśnienia czy nie?

3. BR nie pozostawia raczej wątpliwości, że Deckard jest replikantem, Rachel też. A więc mają przed sobą jedynie parę lat życia. Jak to więc możliwe, że Deckard żyje "dekady" po akcji pierwszego filmu? Mam rozumieć, że jednak nie jest tym replikantem? Albo, że będzie jakieś lamerskie wytłumaczenie tego mało znaczącego faktu? Przecież cały dramatyzm zakończenia BR1 bierze się z tego, że my wiemy, że tej dwójki prawdopodobnie nie czeka nic dobrego po wyjściu z windy.

4. Jak BR2 ma WYGLĄDAĆ? Czy to ma być kolejna miejska historia utrzymana w konwencji noir? Otóż jeśli tak to niniejszym oświadczam, że jest NIEMOŻLIWYM by KOMUKOLWIEK udało się powtórzyć osiągnięcie Scotta z 1982 pod względem tego jak ten film wyglądał, nie mówiąc już o wprowadzeniu do tego stylu czegoś nowego. Robienie go w tej konwencji po prostu nie ma sensu. JEDNOCZEŚNIE problem polega na tym, że cała unikalność Blade Runnera tkwi właśnie w tym, że ten film wyglądał jak wyglądał. Robienie z niego czymś, czym nie jest - osadzając akcję np. na łonie natury - jest jedynym możliwym wyjściem, ale jednocześnie zaprzeczy niepowtarzalnej tożsamości BR. Los Angeles z BR to nie jest coś, co można dowolnie rehashować tak jak, na przykład, kosmos w Alienie, bo w kosmosie można osadzić najprzeróżniejsze historie, z których każda wygląda inaczej bo się może rozgrywać na statku/na stacji/w przestrzeni/na planecie, whatever. Miasto jest bardziej ograniczoną strukturą i tutaj nie ma miejsca na powtórki.

Wszystko to prowadzi mnie do wniosku, że najlepiej by tego filmu w ogóle nie było. Ale będzie i trzeba się na to przygotować.

Odpowiedz
#2
Rodia napisał(a):Robienie z niego czymś, czym nie jest - osadzając akcję np. na łonie natury - jest jedynym możliwym wyjściem, ale jednocześnie zaprzeczy niepowtarzalnej tożsamości BR.
akurat takiego BR2 już nakręcono.
tyle że ktoś bez sensu nazwał go "automata"


Odpowiedz
#3
Cytat:Wszystko to prowadzi mnie do wniosku, że najlepiej by tego filmu w ogóle nie było.

Jak dla mnie może być i piętnaście sequeli jeśli to oznacza, że choć jeden z nich będzie dobry. O pozostałych po prostu zapomnę i tyle.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania
------------------------------------------
DCEU so far:  MoS - 8/10, BvS (TC) - 7/10, BvS (UC) - 5/10, SS - 2/10, WW - 6/10

Odpowiedz
#4
Cytat:Wszystkie inne arcydzieła SF, z Odyseją włącznie, zamieniły się we franczyzy, BR dzielnie stał osamotniony na polu filmów, których jakość jest nie do podrobienia.

Biorąc pod uwagę że powstał on na postawie książki i doczekał się masy różnego rodzaju merchandisingu (masa wydań filmu na nośnikach domowych, komiksy, książki, kubki, figurki, piżamy itp.) to "Blade Runner" jest franczyzą. Sequel nie jest do tego potrzebny.

Cytat: Z drugiej strony - to jest czysta robota "for hire", o jakiejkolwiek wolności artystycznej nie możemy tu mówić, a twórca będzie zapewne na każdym kroku kontrolowany przez krawaciarzy.

Czyli jak Scott w przypadku pierwszej części.

Cytat:Której wersji filmu BR2 ma być sequelem? Kinowej, reżyserskiej, final cuta, jakiejś innej? Czy film zacznie się od romantycznego wieczoru podstarzałych Deckarda i Rachel w górach z Lśnienia czy nie?

O ile się nie mylę to pomiędzy Dir's Cutem a Final Cutem fabularnych różnic nie ma, a Scott nie toleruje wersji kinowej, więc sprawa wydaje się raczej oczywista.

Cytat:BR nie pozostawia raczej wątpliwości, że Deckard jest replikantem, Rachel też. A więc mają przed sobą jedynie parę lat życia. Jak to więc możliwe, że Deckard żyje "dekady" po akcji pierwszego filmu? Mam rozumieć, że jednak nie jest tym replikantem? Albo, że będzie jakieś lamerskie wytłumaczenie tego mało znaczącego faktu? Przecież cały dramatyzm zakończenia BR1 bierze się z tego, że my wiemy, że tej dwójki prawdopodobnie nie czeka nic dobrego po wyjściu z windy.

Z tymi "dekadami" to nie wiem czy to nie jest jakieś dziennikarskie wnioskowanie z dupy. Ma ktoś jakiś sensowny odnośnik do tego? Jakaś wypowiedź Scotta/Forda/scenarzystów?

Dla mnie oczywistym zagraniem byłoby wprowadzenie do filmu informacji o tym jakoby replikanci (a przynajmniej model Deckarda) mają przyspieszony proces starzenia się zewnętrznej powłoki. Wtedy sequel mógłby mieć równie dobrze miejsce kilka lat po pierwszej części, a tym samym posiadać Forda staruszka.

Cytat: Jak BR2 ma WYGLĄDAĆ?

Ja tam czekam wreszcie na jakiś wysokobudżetowy SF w stylizacji na retrofuture. Może coś takiego będą chcieli osiągnąć tutaj.

Jak dla mnie już sam "Blade Runner" jest nieco trochę przeceniany (chociaż i tak go bardzo lubię). Sequel jest zbędny, ale film osadzony w tym świecie nawet ciekawie byłoby zobaczyć. Reżyser nastraja raczej pozytywnie, więc może nie będzie z tego takiej tragedii. A jak będzie? Nie byłby to pierwszy tragiczny sequel który wymazałbym z pamięci :)
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#5
(27-02-2015, 17:06)Rodia napisał(a): To już niestety oficjalne. Blade Runner, jeden z moich ulubionych filmów ever, stał się franczyzą - Blade Runner 2 dostał zielone światło, a jeśli okaże się sukcesem to zapewne doczekamy się kolejnych poronionych części. Tak oto jeden z ostatnich bastionów bezkompromisowego, wysokobudżetowego, amerykańskiego kina artystycznego poddał się prawom rynku. Blade Runner 1 był dla mnie dotychczas samotną wyspą, jednym z dosłownie kilku przypadków komercyjnych arcydzieł, które oparły się postępującej modzie na sequelizację. Wszystkie inne arcydzieła SF, z Odyseją włącznie, zamieniły się we franczyzy, BR dzielnie stał osamotniony na polu filmów, których jakość jest nie do podrobienia. Tak, jęczę tu podobnie jak w przypadku Gwiezdnych Wojen, ale nic nie poradzę, że tak czuję. Uważam po prostu, że pewne rzeczy powinno się zostawić w spokoju.

Jest pewna nie taka mała nadzieja która odnosi się także do punktu 4. Biorąc pod uwagę że większość sequeli z ostatnich lat bardziej przypomina remaki niż sequele a także to że powstał wiele lat po oryginale przy odrobinie wyobraźni będzie można ten film traktować właśnie jako (zbędny) remake.

Odpowiedz
#6
Jedyny pozytyw to na razie Denis Villeneuve na stołku reżysera ( Prisoners - uwielbiam )no i oczywiście zaklepany Ford. Na początku cieszyłem się , że sam Ridley ma się za to zabrać , ale wszyscy wiedzą jak wyszedł mu Promek... Tak czy siak jeśli mają dobrą historię a Villeneuve wyciśnie z niej to co najlepsze i doda swój specyficzny i unikatowy styl to może coś z tego będzie. Czekam !!!
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#7
Jeżeli już, to powinni potwierdzić kanoniczność ludzkiego Deckarda, to tylko ta teoria ma sens w ramach fabuły i trzyma się kupy.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#8
(27-02-2015, 17:06)Rodia napisał(a): 3. BR nie pozostawia raczej wątpliwości, że Deckard jest replikantem, Rachel też. A więc mają przed sobą jedynie parę lat życia. Jak to więc możliwe, że Deckard żyje "dekady" po akcji pierwszego filmu?

Jeśli mnie pamięć nie myli to do końca nie wiadomo czy i do kiedy Tyrell zamontował Rachael bezpiecznik życia. Poza tym możemy się domyślać , że Decard jako replikant - Blade Runner działa w tym stanie ładnych kilka latek ( nawet przeszedł na rzekoma emeryturę ) , więc podejrzewam że nie ma żadnych bezpieczników i może sobie żyć bardzo długo. Tak więc tą kwestię możemy spokojnie odfajkować :P
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#9
O fuck, sam fakt, że powstaje ten temat w tym dziale (seria) znaczy, że coś się dzieje.

OK Dennis Villeneuve to dobry reżyser, ale ja dalej nie wierzę i nie chcę tego filmu. Więcej pozostaję tutaj zrzędą, marudą, która twierdzi, że kiedyś było wszystko lepiej i dla mnie Blade Runner to tylko ze starym, czyli młodym Ridleyem Scottem, zdjęciami Jordana Cronenwetha i muzyką Vangelisa.

Już pomijając fakt, że niby o czym miałby być ten film? Wszak moim zdaniem ta historia jest perfekcyjnie zakończona.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#10
Ciekawe czy jakby Nolan został reżyserem to też byś tak śpiewał? ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#11
(27-02-2015, 22:42)Lawrence napisał(a): Już pomijając fakt, że niby o czym miałby być ten film? Wszak moim zdaniem ta historia jest perfekcyjnie zakończona.

Może połączenie uniwersum Łowcy androidów z Alienem ? (Jak komuś się pomysł nie podoba może rzucać kamieniami).

Odpowiedz
#12
Już w making of Promka Ridley zastanawiał się czy nie połączyć tego kału z Blade, ale na szczęście do tego nie doszło :P
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#13
Zdaję sobie sprawę że gdyby to miało do tego dojść to pod batutą Ridley'a zostałoby to połączone raczej z Prometeuszem niż z Alienem ale połączeniem tego tylko z Alienem myślę że by było całkiem niezłym pomysłem.

Odpowiedz
#14
Bez względu na argumenty za czy przeciw prawdopodobnie wszyscy, przynajmniej wszyscy piszący w tym wątku, obejrzymy to w kinie lub gdzie indziej.
Nie rzygam tęczą na temat każdego filmu, na który czekam i nie zamierzam rzygać żółcią na temat każdego filmu, który mógłby dla mnie nie powstać. Prawdopodobieństwo, że będzie dobry jest wg mnie niewielkie. Dobrze, że będzie Ford, chociaż nie wiem jak to rozwiążą i dobrze widzieć nazwisko Villeneuve na oparciu (jeszcze nie na pewno) fotela reżysera. Dobrze, że nie reżyseruje Scott. Nie widzę możliwości i sensu powielenia klimatu metropolii z pierwszego filmu.
Ale odkąd przeczytałem, że jednak ten film powstanie to, niestety, wiem, że go obejrzę. I pewnie nie ja jeden. I myślę sobie czasem, że te krawaty z Hollywood dobrze o tym wiedzą. Pewnie im tak w excelu wyszło. A jak to samo wyjdzie im jeszcze później w box office to już w ogóle będą się po fiutach lizać.
gyerosasky, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Feb 2015.

Odpowiedz
#15
No i?

Dziękuję Ci za wykład o tym, żę producenci w Hollywood chcą zarabiać :D
srebrnik, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2014.

Odpowiedz
#16
Reżyser napawa optymizmem, jeszcze niech znowu weźmie do zdjęć Rogera Deakinsa (Roger Deakins i sci-fi!!!) i będzie na co czekać.

Swoją drogą Harrison Ford lubi grzebać w swojej filmowej przeszłości:
- po 19 latach przerwy powrócił do roli Indiany Jonesa
- po 32 latach przerwy powraca do roli Hana Solo
- po około 35 (!) latach przerwy powróci do roli Deckarda

Co następne, sequel Ściganego? :)
I've got a list of names and yours is in red, underlined
I check it once, then I check it twice, oh!

Odpowiedz
#17
Frantic 2 : Revenge ;) na końcu dowiadujemy się, że żona Polańskiego jednak żyje :D
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#18
(28-02-2015, 03:17)Mierzwiak napisał(a): Co następne, sequel Ściganego? :)

Już był :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#19
Mają robić sequel Rozmowy Coppolli, a z Forda zrobią głównego bohatera - potwierdzone info ;)

Odpowiedz
#20
(28-02-2015, 04:40)Mefisto napisał(a):
(28-02-2015, 03:17)Mierzwiak napisał(a): Co następne, sequel Ściganego? :)

Już był :)

Ale bez Harrisona :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pirates of the Caribbean (2003-2017) Anonymous 810 71,935 12-10-2017, 21:11
Ostatni post: Pitero



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości