Bright (2017, Netflix) reż. David Ayer
#41
(23-12-2017, 18:04)patyczak napisał(a):
Cytat:Ej, czy Netflix zrobił jakiś naprawdę dobry film do tej pory?

Mnie się podobały:
"First They Killed My Father"
"Okja"
"The Fundamentals of Caring"
"Mudbound"
"The Meyerowitz Stories"

Plus:
- Our Souls at night z wybitnym Redfordem i Fonda
- Beasts of No Nation
- Blue Jay (Duplass i Sarah Paulson jako szkolna para widzaca sie po wielu latach)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#42
Również polecam Blue Jay, jakiejś wielkiej fabuły nie doświadczycie, ale za to dostaniecie świetny klimat i bardzo dobre (podobno improwizowane!) role Paulson i Duplassa.

Fundamentals Of Caring- sympatyczny, krzepiący filmik gdzie Paul Rudd może wykazać się w dramacie. Też fajne. Netflix mocno promuje niekoniecznie to co ma najlepszego.

Tylko, że to są już chyba tytuły kupione przez Netflixa z festiwalowego obiegu, Bright to inna bajka.

Odpowiedz
#43
O zapomniałem o filmie, który chyba podobał mi się najmocniej: Beasts of No Nation :D Te dwa pozostałe wpiszę sobie na listę.

Odpowiedz
#44
(23-12-2017, 18:12)Szaman napisał(a): Landis jest dość medialny i działa trochę inaczej niż Skip Woods. U tego drugiego podstawą sukcesu jest jak mniemam posłuszne pisanie tego co dyktują.
Ale medialność scenarzysty raczej nie ma dużego znaczenia. Słyszałeś kiedyś o ludziach, którzy nie są wielkimi kinomanami, którzy chodzą do kina ze względu na jakiegoś scenarzystę? :) Tym bardziej, że Landis jest mocno polaryzująca osobowością. Na pewno masz rację, co do tego, że Landis umie sprzedawać swoje scenariusze, ale też nie uważam, żeby to była jego jedyna zaleta jako scenarzysty, bo moim zdaniem są naprawdę porządne (przynajmniej te, które czytałem). No i mają osobowość, co myślę, że warto propsować.

Cytat:Crov, a tak z ciekawości, dlaczego uważasz Landisa za duży talent? Za Mr Right? Za serial z Frodo? Patrzę na jego filmografię i widzę tylko niezbyt udane projekty na fali Kroniki, w tym debiut reżyserski zakończony taką samą porażką jak reszta tytułów.
Ja nie uważam Landisa za jakiś wielki talent, myślę, że jego teksty są spoko i po prostu wydaje mi się ciekawym scenarzystą. Najbardziej z jego tworów lubię "American Ultra" i "Dirka Gently'ego". Podobał mi się też scenariusz "Deeper", który BARDZO łatwo może zostać zarżnięty przez reżysera. Pozostałe filmy są dla mnie okej, choć w każdym widzę coś ciekawego. Widać, że to jest scenarzysta specyficzny jak np. Sorkin, który potrzebuje dobrego reżysera, żeby jego scenariusz dostał skrzydeł (np. IMO "Mr. Right" brakuje interesująego reżysera, który wycisnąłby z tego scenariusza, co trzeba - bo to powinno być coś w stylu "Johna Wicka" :)). Ale porażka krytyczna czy finansowa to nie jest dla mnie wyznacznik jakości twórcy, więc trudno mi z tym dyskutować.

Niemniej odkąd bardziej interesuje się tematem tym mniej staram się być tak jednoznacznie krytyczny wobec scenarzystów, bo lepiej rozumiem ile może pójść nie tak i jak wiele może zmienić np. reżyser. Nie tylko zmieniając sam scenariusz (co też się może zdarzyć i może to nie być zaznaczone w napisach), ale też po prostu interpretując scenariusz na swój sposób.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#45
Mierzwiak napisał(a):Z Training Day tego nie pamiętam.


Odpowiedz
#46
Film strasznie niedosmażony, wyreżyserowany topornie, a koncept fantasy został wrzucony "bo tak". Niby przez 2 tysiące lat żyją sobie dookoła nas Orki i Elfy, wszyscy kumają magię, w sąsiedztwie latają jakieś miniwróżki ale świat wygląda dokładnie tak samo (poza 2 wyjątkami) jak ten za oknem. Twórcy wykazali się niesamowitą kreatywnością przy podziale Orki-murzyni i Elfy-bogacze, brakowało jeszcze tylko Krasnoludów pracujących w kopalniach lub organizujących związki zawodowe ;) No i ekspozycja dialogowa po godzinie i 20 minutach, po to tylko aby ogarnąć ten fabularny syf - brawo Ayer, brawo Landis <3

Na plus - Edgerton uratował swoją rolę i nie jest tylko dobrym aktorem z doklejonym makeupem, kategoria R zarówno w języku jak i przemocy, kilka spoko ujęć (zwłaszcza te w deszczu, które robią klimat) i ostatnia scena, gdzie
3/10

Pamiętajcie - jak ktoś z kimś rozmawia w 10-milionowym mieście przez komórkę to wystarczy ujebać jeden nadajnik o rozmiarze 2m, aby przerwać rozmowę.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#47
(23-12-2017, 18:12)Szaman napisał(a): Przypomina mi się przypadek Joe Eszterhasa który przebił się do masowej świadomości 10 razy bardziej niż młody Landis i w końcu po kilku klapach został wyrzucony na śmietnik historii.

Eszterhas bynajmniej nie został wyrzucony na śmietnik, bo filmy do których pisał zrobiły klapę :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#48
A mnie się to nawet podobało, szczególnie początek. Bez problemu zaakceptowałem tą alternatywną rzeczywistość. Właśnie to jest dobre, że świat wygląda prawie identycznie jak nasz, tylko jest jeszcze bardziej rasowo zróżnicowany i mi tyle wystarczy. Początek to też typowe kino policyjne od Ayera. Zwykłe patrolowanie ulic, policjant idealista i zmęczony życiem weteran, skorumpowani gliniarze itp. Ayer dobrze czuje czuje takie klimaty. Gorzej się robi gdy wchodzi główny wątek magii i proroctwa. To było już nieprzekonujące. Will Smith ma tutaj parę fajnych momentów, ale do Denzela z Training Day mu daleko ;) Edgerton zagrał najlepiej, bo miał najlepiej napisaną postać. Natomiast kompletnie zmarnowali Noomi... a wyglądała tak zajebiście. Właśnie za make-up muszę bardzo pochwalić ten film, pod tym względem było świetnie (Amalgamated Dynamics ma dobry rok, najpierw IT, teraz bardzo dobra robota w Bright). Sceny akcji nierówne. Dużo fajnych ale też sporo pokracznych momentów, głównie tych z elfami.

Dam za całość 7/10.
Trakt.tv Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
#49
(23-12-2017, 17:11)Corn napisał(a): Ej, czy Netflix zrobił jakiś naprawdę dobry film do tej pory?

Opiekun jest całkiem dobry :)

Edit: dobra widzę dopiero teraz posta patyczaka
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#50
(23-12-2017, 18:15)Snuffer napisał(a):
(23-12-2017, 18:04)patyczak napisał(a):
Cytat:Ej, czy Netflix zrobił jakiś naprawdę dobry film do tej pory?

Mnie się podobały:
"First They Killed My Father"
"Okja"
"The Fundamentals of Caring"
"Mudbound"
"The Meyerowitz Stories"

Plus:
- Our Souls at night z wybitnym Redfordem i Fonda
- Beasts of No Nation
- Blue Jay (Duplass i Sarah Paulson jako szkolna para widzaca sie po wielu latach)

To ja do tej wyliczanki dodam Oblężenie Jadotville.

Film niestety rozczarowujący. Kompletnie nie wykorzystano potencjału świata. Jak na fantasy było za mało pomysłowo i magicznie, jak na sensacje za mało konkretnie. Fabuła sprowadzająca się do biegania po mieście za różdżką też była nudna i pretekstowa. Bohaterowie praktycznie nie istnieli. Jeszcze żeby to miało jakiś fajny klimat i akcje, ale nawet tego nie ma. Jak na kino rozrywkowe mało się dzieje, a jak już się dzieje to wygląda to słabo. W ogóle nie widać też budżetu, nie wiem na co poszły te miliony, chyba tylko na opłacenie Smitha. Szkoda, Ayer potrafi robić kino sensacyjne, ale tym razem mu nie wyszło.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#51

Odpowiedz
#52
Hmm, ciekawe. Może szykuje się jakaś współpraca Netfliksa z UFC. Widzę, że w oktagonie też reklamy Bright :)
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#53
Wisecrack rozkłada Brighta na czynniki pierwsze



Odpowiedz
#54
Bardzo kliszowa i schematyczna historia jeśli chodzi o wszystko związane z wątkiem policji i relacji Darylla i Nicka. Ale podłoże fantasy zmieszanę ze współczesnością wypadło naprawdę sympatycznie, do tego ten film wygląda po prostu dobrze wizualnie. Jeden z tysięcy filmów o gliniarzach, ale z ciekawie zaplanowym światem w tle dlatego wyróżnia się czymś na plus. Netflix planuje jakąś kolejną część? Bo chętnie bym jeszcze zobaczył. Dużo z tym mogą zrobić, byleby tylko nie skupili się tylko na fantasy, i niezaniedbali tego flowu typowego kina policyjnego.

Odpowiedz
#56
Jeszcze wymienić reżysera i może coś z tego będzie :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (2017) reż. Martin McDonagh Kuba 84 6,802 18-07-2018, 22:25
Ostatni post: Kuba
  mother! (2017) reż. Darren Aronofsky Szaman 281 22,467 13-07-2018, 13:15
Ostatni post: srebrnik
  Rampage (2017) Gieferg 46 3,718 10-07-2018, 22:49
Ostatni post: harlequinade
  Jumanji - Welcome to the Jungle (2017) Gieferg 40 4,242 28-06-2018, 13:12
Ostatni post: shamar
  Baby Driver (2017) reż. Edgar Wright Gambit 76 9,206 27-05-2018, 16:02
Ostatni post: Gieferg
  Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson Kuba 171 12,215 20-05-2018, 23:37
Ostatni post: Kuba
  Flatliners (1990 / 2017) Mierzwiak 2 744 19-05-2018, 23:53
Ostatni post: shamar
  You Were Never Really Here (2017) reż. Lynne Ramsay Kuba 31 2,552 07-05-2018, 11:26
Ostatni post: simek
  Power Rangers (2017) RysuMack 193 19,418 02-05-2018, 23:23
Ostatni post: Badus
  Murder on the Orient Express (2017) reż. Kenneth Branagh Kuba 74 6,766 15-04-2018, 20:47
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości