CINEMATOGRAPHY - zdjęcia w filmach + ulubiony kadr
#1
(09-12-2012, 23:16)patyczak napisał(a): Tak w ogóle nie widzę na forum żadnego tematu o zdjęciach. A chętnie bym się dowiedział jakie filmy uważacie za najlepsze pod tym kątem i co sprawia, że jedne zdjęcia są genialne a inne nie - ładny widok, światło, ruch kamery czy coś niewyjaśnialnego, jak u Perfika wyżej?:) Bo mnie to ostatnio bardzo zastanawia.

Chyba później założę taki temat.
Wczoraj pomyślałem dokładnie o tym samym, dlatego wybacz że Cię ubiegnę :)

Które filmy mają Waszym zdaniem najlepsze zdjęcia? Które zdjęcia należą do Waszych ulubionych? Nie chciałbym jednak, żeby temat zamienił się w prostą wyliczankę, dlatego proszę żeby każdy uzasadnił swój wybór.

Proponuję również trudną, ale fajną zabawą - niech każdy wybierze jeden i tylko JEDEN najlepszy/ulubiony/itp kadr z filmu.

No to zaczynam:


SE7EN, zdj. Darius Khondji. Mój absolutny numer jeden jeśli chodzi o kompozycję kadrów, grę światła i cienia, zdjęcia w ogóle. Absolutna perfekcja, każda, każda nawet najprostsza, najbardziej kameralna scena w tym filmie jest uchwycona w niezwykle doskonały, przemyślany sposób. Scenariusz, reżyseria i aktorzy to oczywiście najważniejsze elementy tego filmu, ale Se7en nie byłoby tym, czym jest, gdyby nie jego strona wizualna.

Ulubiony kadr - konfrontacja z Johnem Doe w alejce.

[Obrazek: se7enf.jpg]

COLLATERAL, zdj. Dion Beebe. Cyfrowe LA Michaela Manna to fascynująca, malowana światłem metropolia. Nie uświadczymy tu ostrych jak brzytwa, charakterystycznych dla kręconych obecnie cyfrą filmów - są rozmycia, jest sporo szumu, w nocnych ujęciach rozdzielczość nie imponuje ilością detali. Nie bez wpływu było również to, że Mann maksymalnie korzystał z naturalnego oświetlenia. Wszystko to tworzy razem niesamowicie spójny, przepiękny obraz pasujący do tego filmu lepiej niż cokolwiek innego.

Ulubiony kadr - targane wiatrem palmy na tle nocnego nieba, wkrótce po strzelaninie w klubie. W tle przygrywa "Shadow on the Sun" Audioslave.

[Obrazek: collateraly.jpg]

SILENT HILL, zdj. Dan Laustsen. Ktoś powie, że bluźnię, ale dla mnie to najlepiej sfotografowany horror jaki widziałem. Głównie dzięki temu, że za wzór posłużyła mu praca kamery z gry (którą momentami dosłownie kopiuje) i to właśnie ta najbliższa grze, pierwsza połowa filmu jest najlepiej nakręcona, choć druga ustępuje jej w niewielkim stopniu. To co charakteryzuje Silent Hill, a odróżnia go od większości horrorów, to precyzyjna praca kamery i długie, klimatyczne ujęcia. Nie bez wpływu pozostaje również światło i scenografia. Silent Hill bywa bardzo krytykowane, ale chyba każdy przyzna, że akurat strona wizualna jest tutaj co najmniej godna pochwały.

Ulubiony kadr - ze sceny w alejce, tuż przed zapadnięciem ciemności, gdy Rose schodzi po schodach. Doskonały kadr i fantastyczna gra światła.

[Obrazek: silenthillm.jpg]

Odpowiedz
#2
http://forum.film.org.pl/Thread-Najlepsze-zdjęcia

Odpowiedz
#3
Niby jest drugi temat, ale ja chęcie popatrze na to, jakie macie przykłady ładnych ujęć i zdjęć.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#4
Nie lepiej, żeby Mierzwiak skasował ten temat i swojego posta zamieścił w starym temacie? Przecież tam też można wstawiać ulubione ujęcia, sam tak zrobię jak Mierzwiak przeniesie swojego posta.

Odpowiedz
#5
Spoko. Ja tu tylko ścieram kurze i rzuciłem prośbę do innych użytkowników. :) Także wrzucajta zdjęcia, bo jestem ciekaw, które są epa i fajne. Kwestia edukacji.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#6
No to gdzie mam się wypowiadać o zdjeciach u Kurosawy? :)

Odpowiedz
#7
Tak sobie pomyślałem, że w poście Mierzwiaka w tym temacie jest więcej dobra niż w tamtym niemrawym temacie sprzed 4 lat, więc proponuje napierać tutaj i wrzucać fotki.

Ja zacznę od końca i wrzucam najpiękniejszy kadr w historii kina, tadam:
[Obrazek: barry-lyndon_2.jpeg]
O ile większość filmu przypomina twórczość angielskiego portrecisty i pejzażysty Gainsborough tak ten jest bliższy klimatów niderlandzkich, podobna delikatność i niepozorność jak u Vermerra, chociaż on nie malował pijaków.

Odpowiedz
#8
Clockwork Orange. Ale to całokształt: doskonałe zdjęcia, montaż, ułańska fantazja reżysera :)
[Obrazek: qb8bOH7Vx5RMLDmn2lGxMqiLz0W.jpg]

Odpowiedz
#9
Przemarsz wojsk z Kagemushy:

[Obrazek: kagemusha1.jpg]

Odpowiedz
#10

[Obrazek: 598415_462282810476459_2058473043_n.jpg]

Revenge. To najlepiej sfotografowany film jaki w życiu widziałem.
Zwierzak w tle plus nietypowe ułożenie dłoni Costnera - klimat!
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#11
Przejście między twarzą Ripley i planetą w Aliens:

[Obrazek: Aliens-earth-Ripley-scene-fade.png]
I jeszcze Gattaca:

[Obrazek: 225886.1.jpg]

Odpowiedz
#12
Thin Red Line :

[[Obrazek: trlv.jpg]

Odpowiedz
#13
(10-12-2012, 16:17)Craven napisał(a): Przejście między twarzą Ripley i planetą w Aliens
Cudo. Jeden z najlepszych kadrów ever :)

Ode mnie kadr, który mógł być inspiracją dla tego z Aliens - z oszczędnie nakręconej, ale niesamowicie stylowej i pięknej Odysei kosmicznej 2001:

[Obrazek: screenshotlrg34.jpg]

Odpowiedz
#14
Blade Runner i Skyfall
[Obrazek: blade-runner_eye.jpg]
[Obrazek: BladeRunner1080-2.jpg]
[Obrazek: skyfall30.jpg]
[Obrazek: deakins3_620_110812.jpg]
[Obrazek: skyfall_shower_d78e13a571.jpg]
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#15
Barry Lyndon - film Kubricka to jeden wielki malarski obraz, który zachwyca przede wszystkim światłem. Gdy Barry jedzie przez lasy i doliny, kadry z tą przejrzystością i widokiem ciągnącym się w tle na wiele kilometrów wyglądają jak żywcem wyjęte z niderlandzkiego pejzażu czy obrazów Caspara Davida Friedricha (zwłaszcza gdy postacie stoją tyłem, tak jak często na obrazach tego malarza). Sceny w ciemnych pomieszczeniach gdy za jedyne źródło światła służy świeca, przywodzą na myśl barokowe płótna Georgesa de La Tour. Kadr wrzucony przez Simka to już w ogóle jakiś klasycystyczny obraz. A ja najbardziej lubię chyba to ujęcie z tak charakterystyczną dla Kubricka symetrycznością.

[Obrazek: 890barrilindon.jpg]

W tym filmie główną rolę odgrywa światło, ale mamy tu także scenę bitwy, w której kamera w cudowny sposób obejmuje maszerujących żołnierzy i jedzie do przodu równolegle z nimi.



Co przywodzi na myśl scenę z innego świetnego (i świetnie sfotografowanego) filmu Kubricka, Ścieżki Chwały. Ten przekrój pola bitwy i przecinająca go kamera to coś genialnego. Co za ruch:D



Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda - Roger Deakins to mistrz. Film Dominika jest pełen miękkiego, subtelnego światła, które sprawia, że mam wrażenie jakbym miał do czynienia z czymś bardzo lirycznym i baśniowym. Wspaniały sposób na zekranizowanie pewnego mitu (choć film go w sumie demitologizuje, więc to chyba ciekawa ironia). Moje ulubione kadry pojawiają się w czasie napadu na pociąg i można chyba przyznać, że są charakterystyczne dla Deakinsa. To znaczy mamy tu postać w cieniu i delikatne światło dookoła. Cudowny kontrast.

[Obrazek: jessewt.jpg]

Czymś podobnym można zachwycać się w finale Skyfall. I chyba także w Jarhead. Filmu nie widziałem, ale to chyba kadr z niego.

[Obrazek: jarhead]

Aż poleje się krew - w filmie wyżej mieliśmy do czynienia ze zdjęciami, którego jakoś idealizowały rzeczywistość. Tutaj zaś sytuacja jest odwrotna. Światło jest chłodne i sterylne, jest pozbawione malarskości i miękkości kadrów Dawkinsa. Sam film Andersona jest chłodny i jakby pozbawiony emocji i takie też są zdjęcia Elswita. Na dodatek z racji tego, że fabuła toczy się w Nowym Meksyku, światło jest mocne i sprawia, że wszystko traci nasycenie.

[Obrazek: azpoleje.jpg]

W tych opisach skupiam się przede wszystkim na świetle, choć zdjęcia zachwycają też np. ruchem. Ale ciężko znaleźć konkretne przykłady na youtubie.

Osada - kolejny film ze świetnymi zdjęciami Rogera Deakinsa. Sceny nocne są nakręcone w podobnie piękny sposób jak inne jego autorstwa, np. te wyżej. Ale największą wartością Osady jest kolorystyka, kontrasty i "gra" na akcentach barwnych. Zdjęcia w tonacji sepii, żółć i dla przeciwwagi czerwień albo w drugiej części filmu, szarawy, pozbawiony kolorów las i również wyróżniająca się na tym tle żółć płaszcza Ivy czy czerwień stwora. Ale wrzucam zdjęcie, które nie ma z tym nic wspólnego, tylko następny "deakinsowski" kadr z sylwetami postaci na jaśniejszym tle:P Może nie najlepszy, ale mam do niego sentyment.

[Obrazek: osada.jpg]

Dziewczyna z perłą - Vermeer to jeden z moich ulubionych malarzy, a kadry filmu to jego skopiowane obrazy, albo jeszcze lepiej - jak obrazy, które mógłby namalować, gdyby żył dłużej, tworzył szybciej, albo po prostu by mu się chciało. Zachwycające:)

[Obrazek: dziewczynazper.jpg]

Helikopter w ogniu - zawsze gdy myślę o świetnych zdjęciach, to przypominam sobie dzieło Ridley'a i naszego rodaka, Idziaka. Ostre, afrykańskie światło, mocno nasycone (wręcz oczojebne) kolory, moc filtrów. I człowiek czuje gorąco i ten bitewny szał. Chciałem sobie przypomnieć film i na początku znalazłem kadr, który może nie jest tak charakterystyczny dla całości, ale jest mega klimatyczny.

[Obrazek: blackhawkdownq.jpg]

Drzewo życia - Tutaj nie wrzucam kadru (tylko trailer), bo zdjęcia Lubezkiego choć same w sobie wspaniałe, to siłę i piękno pokazują dopiero w ruchu. Są kręcone z ręki i kamera jakby cały czas tańczy i podchodzi do człowieka. Nawet gdy jest prawie nieruchoma, to czuć pewne napięcie i te parcie do przodu, w stronę ludzi. A gdy w kadrze nie ma człowieka, tylko przyroda, to Lubezki nie porzuca tej metody, przez co natura w przedziwny sposób się personifikuje. I ja czuję tam jakiegoś panteistycznego boga, co fajnie współgra z tym co mówi Malick. W tej sytuacji tego boga czuję przed obiektywem, w przyrodzie, ale ta kamera "osaczająca" człowieka też w pewien sposób symbolizuje Boga, pozostającego poza kadrem. Sugeruje jakąś obecność i wolę:)


Odpowiedz
#16
Jeśli chodzi o Malicka, to jego najpiękniejszym wizualnie filmem i w ogólne, powiedzmy, jednym z najpiękniejszych wizualnie filmów ever jest "Podróż do Nowej Ziemi". Niewiele za nim stoją "Niebiańskie dni".

Kadr z tego drugiego:
http://2.bp.blogspot.com/-ca-URc1H4T8/Tfj5cIvXi8I/AAAAAAAAASA/J30FzmQ6Tm0/s1600/days-of-heavenpdvd_01401.jpg

Odpowiedz
#17
Lost In Translation. Poza tym, że ogólnie kocham ten film, to bardzo lubię w nim pojedyncze ujęcia. I tak, na przykład:

Lubię nocne Tokio:

[Obrazek: 3611_7.jpg]

Lubię Scarlett patrzącą w okno:

[Obrazek: 3611_11.jpg]

Lubię takie przytulasy:

[Obrazek: 3611_5.jpg]

Lubię stópki Scarlett na parapecie :)

[Obrazek: 0173lz8.jpg]

Chyba czas na powtórkę.

Odpowiedz
#18
Cytat:Helikopter w ogniu - zawsze gdy myślę o świetnych zdjęciach, to przypominam sobie dzieło Ridley'a i naszego rodaka, Idziaka. Ostre, afrykańskie światło, mocno nasycone (wręcz oczojebne) kolory, moc filtrów. I człowiek czuje gorąco i ten bitewny szał. Chciałem sobie przypomnieć film i na początku znalazłem kadr, który może nie jest tak charakterystyczny dla całości, ale jest mega klimatyczny.

Nic dodać, nic ująć. Całość uzupełnia świetna muzyka.



Uwielbiam każdy kadr w tym klipie.

Odpowiedz
#19
Właśnie dlatego prosiłem o wybranie JEDNEGO kadru, w przeciwnym razie w swojej pierwszej notce musiałbym umieścić jakieś 70 zdjęć.

Odpowiedz
#20
Ciężko wybrać ten jeden jedyny kadr... Ale mimo wszystko ten który wzbudza (przynajmniej we mnie) uczucie jakiejś zadumy czy najzwyczajniej w świecie "działa na psyche" to właśnie "liście" z "Cienkiej czerwonej linii". Genialna retrospekcja.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najlepsze animowane postaci w filmach fabularnych Kakapo 33 6,394 02-10-2007, 21:25
Ostatni post: Danus



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości