Captain Fantastic (2016) reż. Matt Ross
#1
[Obrazek: i1.wp.combitcast-a-sm.bitgravity.comslas...b9bddf.jpg]


OK, rozwijam z "krótkiej piłki", gdyż ze względu na tematykę film ten ma potencjał na niekończące się "dyskusje", który mogłyby zaśmiecić... znaczy wzbogacić tamten wątek. Naturalnie dla tych którzy odważą się go zobaczyć. Ja nie miałem z nim problemu, ale wiem, że dla sporej części forum ten film może być ciężki. I dlatego tej sporej części forum odradzam ten film, gdyż będą mieli po nim koszmary sennie, nie będą mogli zasnąć, będą mieli stany lękowe, moczenie spodni, łóżek, padaczki, stany depresyjne, itd.






Główną rolę gra Viggo Mortensen, jako współczesny hippis, który postanowił porzucić współczesną cywilizację i osiadł z liczną gromadą dzieci (bardzo liczną) w domku w górach. Dzieci nie chodzą do szkoły, tylko uczą się z książek na miejscu. Domek jest super ekologiczny, sami mają ogród, sami polują na zwierzynę. Poza tym ojciec uczy dzieci przetrwania, a więc są kursy z samoobrony, wspinaczka górska itd. I żyją tak sobie w swej utopii, kiedy tę idyllę przerywa informacja o samobójczej śmierci jego żony i dzieci matki. Mimo, że rodzina zmarłej, a głównie jej ojciec (Frank Langella) nie chce widzieć Viggo i nie chcą, aby przybył na pogrzeb, ten postanawia jednak z dzieciarnią się wybrać w podróż na pogrzeb.

Film ma elementu typowego filmu drogi, ale też przypadku wrzucenia ludzi w otoczenie w którym się nie odnajdują. W tym wypadku jest to cywilizacja. I niby wszystko ładnie, ale z czasem jednak filmowcy trochę ułatwiają sprawę pokazując, że jednak droga obrana przez ojca hippisa jest lepsza.

Znaczy się na początku wiadomo mamy konfrontacje tych dzieci z "normalnym światem" i wychodzą z tego elementy komiczne. Jednak w drugim akcie, moim zdaniem najlepszym dochodzą już do głosu wątpliwości. Szczególnie mimo, że dzieciaki nauczone są samoobrony, wspinania po górach i fizycznie są tip-top, tak samo jak potrafią wyrecytować zapisy z konstytucji, to jednak nie potrafią one nawiązać kontaktów międzyludzkich poza swoim środowiskiem. Szczególnie widać pewien bunt u chłopców, czy to młodszego, czy też najstarszego, który przy dziewczynach robi z siebie skończonego idiotę.

I podobało mi się jak cała ta stworzona utopia zaczyna powoli się rozpadać w konfrontacji z rzeczywistością. Znaczy nie, żebym bohaterom życzył źle, ale po prostu wydawało mi się to realistyczne. Tym bardziej nie chcąc za bardzo spoilerować, ale właśnie końcówka najmniej mi się podobała. Może i jest ona krzepiąca, ale dla mnie mało realna i trochę wyidealizowana.

[Obrazek: 1280.jpg?w=620&q=55&auto=format&usm=12&f...31f7be7612]

Wiadomo film jest ładnie zrealizowany. Aktorsko jest też bardzo dobrze, zwłaszcza jeżeli chodzi o dziecięcych aktorów i naturalnie Viggo Mortensen jest bardzo dobry, ale nie do końca wierzę w takie utopie.
 
Chyba jednak bez oceny. Niby dobrze, gdyż film daje do myślenia, ale jednak coś mi tu nie pasowało.

Plus jak wspomniałem dla sporej części forum, ten film podchodzi pod horror i to taki NC-17. Ale mimo wszystko umieściłem go tutaj, choć pewnie niektórzy chcieli by go umieścić w dziale filmów grozy ;) Tak też, aby nie było, że ostrzegałem i zawsze mogę się starać wyjaśniać, tylko nie chcę za wiele spoilerować. No chyba, że mogę? Tym samym ten temat to w połowie opinia, ale też ostrzeżenie dla pewnej grupy o pewnej specyficznej wrażliwości i do której ten film nie jest skierowany i niech się od niego trzymają z daleka. ;)
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#2
Ja nie wiem, czemu ten film ma być taki straszny, bo rozumiem, że chodzi o tą libertariańską cześć forum? Viggo chowa swoje dzieci na odludziu i uczy je survivalu, a potem te dzieciaki mają jakieś problemy, chłopak nie potrafi zaliczyć dziewczyny- no straszne, zmieniam od dzisiaj światopogląd ;)

Odpowiedz
#3
Tak, chodzi o tzw. libertariańską część forum, która uwielbia używać słowo "lewak" i większy czas zamiast dyskutować o filmach woli przesiadywać w wątku światopoglądowym. Dla nich oglądanie tego filmu to mogą być tortury jak w chińskim więzieniu. Nie tylko wyniszczenie fizyczne, ale i psychiczne. :)

Nie chcę za wiele zdradzać, gdyż wtedy musiałbym opowiedzieć cały film ze szczegółami i zakończeniem. Ale z jednej strony niektórym postać Viggo może się podobać, gdyż tworzy własne życie, żyje w lesie z dzieciakami, które uczy przetrwania organizując chociażby wspinanie po górach podczas burzy, czy właśnie polowanie. Film zaczyna się jak najstarszy syn jako test musi zabić jelenia za pomocą noża. A potem w nagrodę może zjeść jego serce.

Tylko wiem, że znowu ideologicznie to ten film może wielu odstraszyć, gdyż jednak ta rodzina ma bardzo dokładny pogląd na świat. Wiadomo są ateistami i zamiast Bożego Narodzenia świętują "Noam Chomsky Day" na cześć tego filozofa. Przy czym już jako prezenty z tej okazji dzieci i to nawet najmniejsza kilkuletnia córeczka dostają noże łowieckie...

W sumie to jak tak sobie myślę i analizuję to jest on tak samo mocno lewicowy jak i prawicowy. Z jednej strony rodzina żyje jak typowi hippisi w zgodzie z naturą, mają własną szklarnię, przyroda ich otacza i korzystają z tego co im natura daje. Ale z drugiej strony też są wytrawnymi łowcami i broń jest ważnym elementem ich życia. Oczywiście biała, ale Viggo uczy dzieci, żeby zawsze ją mieli i byli przygotowani.
I tak można wymieniać.

Czyli w sumie to nie wiem, czy nasza libertariańska część forum oglądając ten film nie będzie przeżywać katuszy i orgazmów jednocześnie ;)

[Obrazek: Brody-Captain-Fantastic-1200x630-1470425666.jpg]
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#4
Ja tylko powiem, że hipis, który nie jest za tym, żeby odebrać korporacjom majątek, tylko siedzi sobie w swojej dobrowolnej komunie, to ciężko go nazwać lewakiem nawet :)

W każdym razie film mnie ciekawi i na pewno obejrzę. Gdzieś Ty go widział? Daty premiery w Polsce brak, w sklepiku też jeszcze nie widzę.

Odpowiedz
#5
Problem jest taki, ze Lawrence do konca nie rozroznia pojec, ktore tutaj wrzuca. Myli konserwy z liberalami, a na koniec wrzuca to do worka z libami.

Lawrence, nie ma nic zlego w byciu lib-lewakiem, to jest wlasnie w libertarianizmie piekne. Z opisu wynika, ze to taki antykorpo-anarchista, ewentualnie (ten Chomsky) lewoskretny-wolnosciowiec wlasnie.
Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz
#6
(16-09-2016, 14:26)Bucho napisał(a): Z opisu wynika, ze to taki antykorpo-anarchista, ewentualnie (ten Chomsky) lewoskretny-wolnosciowiec wlasnie.
Wlasnie tak. A ze zwiastuna wynika, ze chca mu jeszcze siłą zabrać dzieci, bo je wychowuje po swojemu - w zgodzie z naturą.

Tez chetnie film obejrzec, choc sprawia wrazenie takiego w kit fil gud mowi, ale skoro poruszony zostal temat swiatopogladowy to obadam z ciekawosci. :D Tylko gdzie go dorwac?
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#7
(16-09-2016, 14:03)simek napisał(a): W każdym razie film mnie ciekawi i na pewno obejrzę. Gdzieś Ty go widział? Daty premiery w Polsce brak, w sklepiku też jeszcze nie widzę.

W starym kinie na Kreuzbergu w Berlinie, które puszcza takie niemainstreamowe filmy. :)

OK to może ja nie chwytam tych wszystkich ideologicznych pojęć i światopoglądów. Ale zawsze sądzilem, że część z forum boi się zarośnietych, ekologicznych facetów z gitarą przy ognisku. W każdym razie główni bohaterowie mają mocne odchylenia w obie strony. I umiarkowana ta rodzinka nie jest. Np. najmniejsza córeczka, która zna konstytucję, ma swoim domku na drzewie zdjęcie Pol Pota.

Dzieci nie chcą zostać u dziadków, gdyż ci mają wielką posiadłość i twierdzą, że to jest nieludzkie i marnowanie przestrzeni, gdzie mogliby się inni ludzie pomieścić.

Plus co mi trochę przeszkadzało, to że bunt pojawia się tylko o chłopców, nie u dziewczyn.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#8
Lawrence napisał(a):Poza tym ojciec uczy dzieci przetrwania, a więc są kursy z samoobrony, wspinaczka górska itd.

Uczy je posługiwania się bronią? Gdzie się dzieje akcja? Jak w USA i nie ma broni, to 0/10 za brak realizmu :)

Do pewnego momentu (izolacja w górach) opis przypomina "The Siege at Ruby Ridge":

[Obrazek: MV5BMTQ1MTAyMDg0OF5BMl5BanBnXkFtZTcwNzA1...@._V1_.jpg]

Odpowiedz
#9
Jak pisałem broni palnej nie ma, wyłącznie broń biała. I tak jak też pisałem dziewczynki cieszą się, że z Okazji Dnia Chomsky'ego otrzymują noże łowieckie. Ojciec uczy też dzieci walki na noże, jak się bronić, atakować itd.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#10
Film już dostępny w sklepiku z darmowymi filmami.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#11
Bardzo dobry, chociaż przymykam oczy na pewne uproszczenia i minimalnie niewykorzystany potencjał. Viggo zagrał świetnie, dzieciaki także, a portret dziwnej rodzinki żyjącej na skraju kultury i społeczeństwa fascynuje. Szkoda tylko, że genialność pociech Kapitana Fantastycznego jest trochę papierowa, na wyrost. Wysportowani jak olimpijczycy, oczytani jak Sartre. Owszem, mają spore problemy w najprostszych codziennych sytuacjach i relacjach międzyludzkich, ale ta ułomność nie wpływa na wrażenie, że mamy do czynienia z lekkim marysuizmem.  Może dlatego, że ta ich erudycja zbyt często sprowadza się jedynie do cytowania z pamięci definicji i formułek, a przecież to mogłoby być sednem filmu - utopia takiego życia powinna zachwiać się przez swoje własne fundamenty; dzieciaki wychowane na geniuszy i filozofów, uczone etyki, łączące pojęcie społeczeństwa ze zniewoleniem, powinny zadawać trochę więcej pytań. Trochę więcej kwestionować, bo przecież nie wszystko jest ok. Państwo według Platona, do którego odwołuje się główny bohater nie było znowuż takie cudowne. Powierzchowny bunt w końcu się pojawia, ale to trochę za mało, skoro za chwilę zostaje zażegnany przesłodzonym happy endem.

7,5/10

Odpowiedz
#12
Ubrałeś w słowa to co przeszkadzało mi w tym filmie, przez co ma u mnie tylko 6/10. Mimo rozbieżności tematycznych i fabularnych nie opuszczało mnie wrażenie, że oglądam gorszą wersję "Little Miss Sunshine". Dzieciaki w sumie rzeczywiście nic ciekawego, a scena z zawstydzoną Kathryn Hahn to zwykła popisówa. Bunt i postać Franka Langelli wprowadzone po najmniejszej linii oporu, jakby z jakimś podręcznikiem, w finale brakowało tylko głaskania sarenki z "Commando", chociaż rozumiem, że miał maksymalnie różnić się w tonacji od otwarcia filmu. Przyznam, że oceny ma bardzo dobre, więc chyba niewielu jest odbiorców po których film aż tak spłynął jak po mnie.

Odpowiedz
#13
Bardzo dobry film. Viggo Mortensen udowadnia tu dlaczego jest najlepszym elementem LOTR. Jest tak magnetycznym i przykuwającym wzrok aktorem, że wystarczy żeby siedział przy ognisku, a ja już się nim zachwycam. Może to też przez to, że uwielbiam Aragorna w jego wykonaniu, ale w "Captain Fantastic" jest po prostu rewelacyjny. Dzieciaki również świetne. Na końcówce z "Sweet child o' mine" aż się wzruszyłem. 8/10. Nominacja dla Viggo absolutnie zasłużona.

Odpowiedz
#14
trudno mi cokolwiek dodać do recenzji patyczaka.
no, niestety nie wszystko w tym filmie trzyma się kupy. niektóre sceny (choćby dialogi z najmłodszą córką, lub scena oświadczyn) wyglądają mi na mało wiarygodne i pisane pod efekt jaki mają na widzu wywrzeć. za bardzo jednowymiarowe wydawały mi się te postaci, za bardzo naciągane ich reakcje.
ale film jest z pewnością warty obejrzenia choćby dla pozostających po seansie pytań o życiowe wybory jakich z myślą o sobie i innych dokonujemy, choćby dla aktorskich kreacji, choćby dla próby zmierzenia się z kolejną utopią.
tak że o.

Odpowiedz
#15
10 marca "premiera" w Polsce.

Odpowiedz
#16
Obejrzany i wrażenia bardzo, bardzo pozytywne. Vigo to klasa sama w sobie wraz z dzieciakami jest solidną bazą dla fabuły. Historia jest jak dla mnie za krótka - to mógłby być serial, i to taki złożony z 10 odcinków i byłoby lepiej, bo jest co pokazać zwłaszcza w zakresie różnic wychowania: wiedza i sztuka przetrwania narzucone przez ojca vs hamburgerowe towarzystwo. W chwili, kiedy tory fabuły idą w dość jasno określonym kierunku czułem, że całość została przybita cięciem scenariuszowym, takim uproszczeniem, niezbyt zgrabnym. Polubiłem Casha, poniekąd część jego doktryny życia pochwalam, nie mniej w całości zabrakło, w moim odczuciu, przerzucenia ciężaru historii na jego komunę. I scena po wizycie w szpitalu jest takim ułomnym skrótem, podobnie jak rozmowa z Bo przy stole. Z jednej strony chwyty są zbyt oczywiste, z drugiej jest tam miejsce na rozwinięcie tematu, i stąd widziałbym serial traktujący o zderzeniu cywilizacji. Komuna tworzona przez Casha, jak widać podczas rozmowy w trakcie dnia Chomsky'ego jest bardzo ograniczona, a z drugiej strony scena konfrontacji dzieciaków Hambugerów z Dziczą pokazuje, że jest coś więcej. I bądź tu mądry, skoro dość obszerny temat został potraktowany w zbyt krótki sposób... Ale film mi się podobał, i to bardzo, obawiam się o "reply value"... bo nie ma tam emocji ani jakiejś mocniejszej volty.

7/10
loading podpis...

Odpowiedz
#17
Coś w rodzaju "Co by było gdyby Chris McCandless jednak przeżył". Nawet autobus jest :P
Ogólnie bardzo na tak, choć dość przewidywalnie miejscami, ale to nie jest specjalny problem. Dobry jest moment, w którym w trakcie starcia dwóch sprzecznych światopoglądów trudno byłoby się jednoznacznie opowiedzieć za kimkolwiek. Viggo świetny, dzieciaki dają radę. No i wizualnie WYPAS.

Szkoda tylko, że znajomość z filmem zacząłem od przypadkowego obejrzenia sceny ze Sweet Child na YT. Z drugiej strony to właśnie ona mnie przekonała do obejrzenia.

8/10 i nowy avatar :)
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nocturnal Animals (2016) - reż. Tom Ford Dr Strangelove 35 5,861 06-02-2018, 08:14
Ostatni post: Arahan
  Hacksaw Ridge (2016) reż. Mel Gibson Mental 132 15,251 13-01-2018, 12:32
Ostatni post: Gieferg
  Niewidzialny gość (2016) Capt. Nascimento 0 651 21-10-2017, 00:11
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Passengers (2016) (Reż. Morten Tyldum) (J-Law i Chris Pratt in Space) Lawrence 120 12,656 19-10-2017, 01:54
Ostatni post: Gieferg
  Silence (2016) reż. Martin Scorsese Kuba 82 9,050 14-10-2017, 22:26
Ostatni post: shamar
  The Zookeeper's Wife (2016) (Reż. Niki Caro) Lawrence 14 3,615 22-09-2017, 19:16
Ostatni post: shamar
  The Accountant (2016) - Księgowy shamar 8 551 18-09-2017, 11:33
Ostatni post: Mierzwiak
  Fences (2016) reż. Denzel Washington Baretto 11 2,629 31-07-2017, 23:55
Ostatni post: Kuba
  The Nice Guys (2016) Szaman 59 9,673 31-07-2017, 22:09
Ostatni post: shamar
  La La Land (2016), reż Damien Chazelle Pelivaron 151 17,514 27-06-2017, 03:04
Ostatni post: Phlogiston2



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości