|
Chrzest
|
|
17-03-2011, 06:49 PM
|
|||
|
|||
|
Chrzest
Po seansie czułem się podobnie, jak po "Domu Złym" Smarzowskiego. Najnowszy film Marcina Wrony jest równie mocny, ciężki, przygnębiający.
Świetny pomysł i historia, ponoć oparta na faktach, jest równie niejednoznaczna moralnie, co jej bohaterowie. Na pierwszy plan wysuwa się motyw przyjaźni, którą trudno ocenić - szczególnie w ostatniej scenie. Na drugi stracona szansa i przeszłość, od której nie można się uwolnić. Wojciech Zieliński i Tomasz Schuchardt zagrali rewelacyjnie, postacie przechodzą przemianę, miotają się bezradnie, a ich losy naprawdę wciągają, przede wszystkim emocjonalnie. Warto wspomnieć o nietypowej kreacji Adama Woronowicza, który udowodnił swoją wszechstronność, i Michała Koterskiego, któremu nie do końca się to udało. Rola Natalii Rybickiej została trochę przesadnie pominięta, jest kompletnie bierna i coś w niej "zgrzyta". Zdjęcia i montaż na wysokim poziomie, wszystko oprawione genialną muzyką Marcina Macuka. Nie podobają mi się tylko dwie rzeczy. Pierwsza - scena tuż przed zabiciem dłużnika, do której dialog o Mansonie ździebko nie pasował. Poza tym, "Gruby" nie wygląda na wielką szychę. Towarzyszy mu tylko tych paru przygłupów, którym Michał dokopał już na poczatku filmu. Nie wydawało wam się dziwne, że dwóch żołnierzy, w tym jeden bogaty, godzi się na taki los, ze strony kogoś takiego? Pomijając to, "Chrzest" jest naprawdę godny polecenia, szczególnie biorąc pod uwagę stan naszej kinematografii. |
|||
|
17-03-2011, 09:26 PM
|
|||
|
|||
|
Jak dla mnie "Chrzest" to wybitnie polski, pretensjonalny gniot, pozbawiony jakichkolwiek pozytywnych cech, czy to na płaszczyźnie fabularnej, czy technicznej. Ale żeby nie być gołosłownym, postaram się to dokładniej opisać:
Podkablowanie kumpli-gangsterów nie jest, generalnie rzecz biorąc, najlepszym pomysłem, jeśli chce się zachować życie. No ale co zrobić, kiedy popełniło się już ten karygodny błąd? Wyjechać z kraju i zmienić tożsamość? Skądże! Tak to robią w tych durnych amerykańskich filmach dla mas, a my tu, Panie, ambitne polskie kino kręcimy! Główny bohater zostaje więc, za namową natchnionych scenarzystów, nie tylko w kraju, ale też w mieście, w którym żył wcześniej, licząc, że nikt go może nie zauważy, bo w wielkiej Warszawie jest przecież taki malutki. Zaczyna nowe życie, znajduje uczciwą pracę, poznaje dziewczynę, zakochuje się, bierze ślub, ma syna. W tym momencie panowie gangsterzy, pod wodzą Grubego (całkiem niezły Adam Woronowicz), przypominają sobie, że ktoś ich zrobił w konia. Znajdują więc naszego napawającego się urokami rodzinnego życia nieszczęśnika (czemu dopiero teraz?) i stawiają mu proste ultimatum â będzie im płacił dziesięć tysięcy za każdy dzień życia, albo przekona się na własnej skórze, jak wygląda zemsta za złamanie omerty. Co robi Michał? Biorąc pod uwagę niesamowitą przebiegłość prześladujących go gangsterów prawdopodobnie wystarczyłoby, gdyby założył czarne okulary i sztuczne wąsy, by dodać sobie kolejne kilka lat sielankowego życia. Ale nie, Michał postanawia, że będzie płacił, aż skończą mu się pieniądze, a potem da się po prostu zabić. Po co? W imię czego? Na te pytania "Chrzest" nie odpowiada. Cały scenariusz tego filmu to jeden wielki stek bzdur, które nie mają żadnego logicznego uzasadnienia. Sam punkt wyjścia jest tu co prawda dość oryginalny i ciekawy. Problem polega na tym, że wynika on ze zdarzeń kompletnie nierealnych, nieżyciowych i najzwyczajniej w świecie nielogicznych. Przez to âChrzestâ wygląda tak, jakby scenarzyści wpadli na dobry pomysł i szybko dopisali całą resztę, bez chwili zastanowienia nad tym, czy będzie się to trzymało kupy. A dodatkowo otrzymujemy typowo polską realizację: nudne kadry i KOSZMARNE udźwiękowienie (jedna czwarta tekstów jest niesłyszalna). Nic tego filmu nie ratuje. I całe szczęście, że trwa marne osiemdziesiąt minut, bo chyba bym nie wytrzymał :roll: |
|||
|
17-03-2011, 09:40 PM
|
|||
|
|||
|
Po pierwsze, on JUŻ uciekł, założył biznes... a oni go odnaleźli.
Po drugie, tłumaczył też czemu nie będzie dalej uciekał - bo nie może ze sobą zabrać całej rodziny. Zawsze mogą kogoś dopaść, albo żeby się odegrać, albo żeby go zaszantażować. Podkablowanie "kumpli" z mafii... standard. Nie wiem co Cię tu dziwi. Dla mnie to właśnie emocjonująca historia, trzymająca w napięciu, zrealizowana jako KINO, a nie jakiś film obyczajowy, pretensjonalny i "artystyczny" do bólu. Dodam też, że film zdobył sporo nagród... Złotego Lwa otrzymał Tomasz Schuchardt i Wojciech Zieliński, Piotr Kmiecik za Montaż, Srebrnego Lwa i nagrodę Don Kichota reżyser (Marcin Wrona) Filmowego Orła wygrał Woronowicz, nominowany był Montaż Co do dźwięku to nie rozumiem, ja wszystko wyraźnie słyszałem, a trzeba dodać, że muzyka jest *rewelacyjna*. |
|||
|
18-03-2011, 01:58 AM
|
|||
|
|||
|
Widziałem ten film dawno temu i nie pamiętam wszystkiego dokładnie, ale nie pamiętam wzmianki chociażby o zmianie nazwiska. Nawet jeśli wyjechał do innego miasta, to jest to raczej niewiele, kiedy ma się na ogonie bandę gangsterów
klaus_kinski napisał(a):Po drugie, tłumaczył też czemu nie będzie dalej uciekał - bo nie może ze sobą zabrać całej rodziny. Zawsze mogą kogoś dopaść, albo żeby się odegrać, albo żeby go zaszantażować.Pamiętam scenę, w której to tłumaczył. Była dla mnie kuriozalna. Ale ok, przyjmijmy, że masz do wyboru: 1) Uciekasz z żoną i dzieckiem za granicę, zmieniasz nazwisko. Możliwe, że dopadną kogoś z twojej rodziny, ale masz spore szanse na zachowanie życia, bo nie ściga cię wielka, zorganizowana mafia, tylko niewielka banda. 2) Zostajesz na miejscu, skazując się na pewną śmierć. Co wybierasz? :razz: Sytuacja, w której facet, zamiast ratować dupę, postanawia wyswatać własną żonę z niezbyt rozgarniętym kumplem-gangsterem jest zupełnie z kosmosu. Już cały punkt wyjścia tego filmu jest pretensjonalny, i tu wychodzi też ta negatywna "polskość" Chrztu. A w przypadku poważnego dramatu przekreśla to w dodatku jakiekolwiek emocje podczas seansu. Natomiast jeśli chodzi o dźwięk, to żadnych problemów ze słuchem nie mam, a film oglądałem w kinie i naprawdę spora część dialogów była dla mnie niesłyszalna. Zresztą znajomi, z którymi byłem, mówili to samo. |
|||
|
06-04-2011, 11:16 AM
|
|||
|
|||
|
Gangsterska otoczka i niestety typowy polski niewypał. Zgadzam się, że scenariusz jest dziurawy i nielogiczny. Postępowanie Michała jest dla mnie niezrozumiałe
Spoiler (Click to View) Spoiler (Click to View) Spoiler (Click to View) ... |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

/
/




