Cobra Kai (2018) YouTube Red Original Series
#1
Wreszcie to na co czekałem! Karate Kida znają chyba wszyscy - świetny film Avildsena z lat 80-tych dla młodzieży i nie tylko. Do dziś jak tylko leci na Polsacie Film to nie mogę odpuścić. Najbardziej lubię 1 część ale nie pogardzę też pozostałymi (Terry Silver!!!).

Jakiś czas temu na YT ktoś wpadł na świetny pomysł i przedstawił historię KK gdzie to Daniel LaRusso jest tym złym. To on podrywa Johny'emu dziewczynę, to on go zaczepia, to on prowokuje bójki i wygrywa turniej nielegalnie. Świetny pomysł!



Ktoś to podłapał i mamy teraz serial gdzie bohaterowie mają 30-kilka lat więcej i są na innym życia. Tutaj to Johnny jest protagonistą! Przy okazji, Johnny staje się w końcu postacią kultową (ci goście grający w karty w teledysku poniżej to kumple Johnyego z pierwszego Karate Kid czyli oryginalne Kobra Kai!):



Obejrzałem dwa pierwsze odcinki i podobało mi się - jest trochę klimatu z lat 80tych, dobra gra Williama Zabki i Ralpha Macchio (on dalej jest tym denerwującym gnojkiem, tylko 30 starszym :))

Całość nie jest dostępna w PL ale przy użyciu VPN można.

Poniżej dwa pierwsze odcinki za free:




Odpowiedz
#2
Ha! A więc Barney z "How I Met Your Mother" miał rację! :D
"Let's talk about this plan of yours. I think it's good, except it sucks. So let me do the plan, and that way, it might be really good."

IMDB rating

Odpowiedz
#3
A co gadał Barney? ?

Odpowiedz
#4




To co Ty w poscie otwierajacym :)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#5
Barney wyprzedził epokę!

"Sweep the leg Johny!"
"Get him a bodybag Johny...Yeaaaa!!!"

Zawsze mnie to rozwala :))

Odpowiedz
#6
Jeśli twórcy tego serialu chcą, żebyśmy zaczęli kibicować Johny'emu a nie Danielowi to muszą się bardziej postarać bo póki co Johny tak jak był gnojem w 1984 roku tak dalej nim jest. Czy on zrobił jakąś pożyteczną rzecz w ciągu tych dwóch odcinków? Nawet młodemu pomógł dopiero gdy jeden ze zbirów wpadł na jego samochód. W dodatku reaktywacja szkoły, której mottem jest NO MERCY też mi się średnio podoba. Póki co dalej jestem #TeamDaniel, mimo że on też jest wkurzający (no ale który sprzedawca samochodów nie jest :) ). Na razie takie 5/10 bo poza nostalgią jest typowa sztampa. A i tak wiadomo, że ten serial powstał tylko po to żeby Johny - Daniel znowu spotkali się na macie.

Odpowiedz
#7
Johny gnojem?! To typowy bohater ze skazą, w głębi duszy szlachetny i wielkoduszny.
Tutaj nie zrobił nic pożytecznego? A kto otworzył tego przegrywa na dobrą muzykę rockową z lat 80tych?
Kto uczy te wszystkie pipki jak się obronić przed napastowaniem? (kolejne odcinki)
The Pussy generation już może się Johnyego obawiać!
Dodatkowo, pomaga Danielowi wychowywać rozpuszczoną córkę i otwiera mu oczy na patologie we własnym domu.
Albo nie oglądałeś uważnie albo rzeczywiście kibicujesz temu oślizgłemu sprzedawcy samochodów! Pewnie sam jesteś z tej branży.

Odpowiedz
#8
Doppelganger - LOL, uśmiałem się. Dzięki :-)

Johny'ego już chyba nie polubię. Właściwie dlaczego on otworzył tą szkołę? No bo raczej nie dlatego, żeby pomóc temu chłopakowi. Chyba faktycznie nieuważnie oglądałem. Kolejne co mnie u niego wnerwiło to reakcja na telefon ze szkoły. "Mój syn miał przy sobie narkotyki? Aha, zadzwońcie do jego matki". No tatuś roku po prostu. Chodzi cały czas ze skwaszoną miną, jakby był na kacu. Nie wiadomo czym się zajmował w życiu przed otworzeniem szkoły (przynajmniej po dwóch odcinkach nie wiadomo). Jest dla wszystkich wredny bez powodu. Naprawdę ktoś kibicuje temu typowi? Błeee #TeamDaniel

Odpowiedz
#9
NO przecież Johny w 1 odcinku pracuje jako monter telewizorów i zostaje mega zgnojony przez tę wredną babę.
No raczej wiadomo, że mu się nie powodziło - stracił dziewczynę, przegrał turniej, został zwiedziony na złą stronę przez złego Senseia...
Wątek z synem będzie odkupieniem Jonnyego, spokojnie.

Ja tam jego motywacje rozumiem! Po prostu wkurwia go dzisiejsza poprawność polityczna, cipowata muzyka, disco polo i Star Wars Disneya. Dlatego jest moim bohaterem ze skazą ;)

Odpowiedz
#10
Ale motywacje do czego? Bo ja nie widzę u niego żadnej chęci zmiany i pójścia do przodu. Wręcz przeciwnie. Otwiera szkołę, nadając jej tę samą nazwę, w której trenował za młodu, przypomina sobie zasadę "no mercy", ma w dupie swojego jedynego ucznia (tak jak w dupie go miał jego "sensei" Kreese, któremu zależało wyłącznie na wygrywaniu za wszelką cenę). Koleś ewidentnie czuje nostalgię i chce się cofnąć do czasów pokazanych w Karate Kid, gdy nie był jeszcze looserem. W ogóle jeśli twórcy będą nas chcieli przekonać, że mu w życiu nie wyszło bo w liceum jakiś koleś wyrwał mu panne i wygrał z nim turniej karate to trochę śmiechowo.
Jeśli są dostępne kolejne odcinki to muszę je obejrzeć, bo może coś się zmieni. Póki co nie widzę żadnych pozytywnych cech Johny'ego ani tej niby ukrytej dobroduszności. Jest za to zawiedziony życiem, zmęczony i zgorzkniały typ.

P.S 1 OK, z pracą się wygłupiłem. Faktycznie była scena, w której zamontował babie telewizor na złej ścianie.

P.S 2 Wnerwia mnie jeszcze jedna rzecz, o której nie pisałem. Dwa odcinki, łącznie godzina i tylko jedna bójka trwająca 25 sekund. W dodatku naprawdę słabiutka. Mam nadzieje, że będzie tego więcej.

Odpowiedz
#11
OK, po obejrzeniu reszty sezonu ocena jest bardzo blisko 8/10. Każdy kolejny odcinek wzmagał ciekawość, który z chłopaków ostatecznie wygra. Kilka bardzo fajnych nawiązań do pierwszego filmu. Oraz moja ulubiona scena gdy
 Nie da się ukryć, że serial rzuca chamsko w widza nostalgią, ale cóż.... na mnie to działa. Ostatecznie nie przekonałem się do Johny'ego, aczkolwiek nie można mu odmówić, że kilka rzeczy przemyślał i zrozumiał. Pozostałem w #TeamDaniel , bo może po prostu bardziej odpowiada mi filozofia pana Miyagi, której w dodatku Daniel jest wierny po tylu latach, czym mnie mocno ujął. Trochę boję się ewentualnego drugiego sezonu i pojechania po bandzie (wnioskując po ostatniej scenie).

Odpowiedz
#12
Kurcze przeczytałem "Kobe Tai" ...

Odpowiedz
#13
Ugh - widzę że zmieniłeś zdanie. Na Twoje szczęście. A już myślałem że będę musiał Cię umówić z tym gościem:



Obejrzałem 4 odcinki i podoba mi się. Tak jak przewidziałem, pojednanie z synem będzie tutaj odgrywać dużą rolę.

No jak można nie lubić Johnyego? Przypomnij sobie jak podszedł do hejtu wylewanego na tę grubą laskę. Johny wyśmiał tych przegrywów ukrywających się za kompami - jeśli chce się komuś dosrać to robi się to prosto w twarz, a nie jak jakaś cipka. Tak się walczy z hejtem w sieci.

Johny to człowiek przełamujący bariery dzisiejszego świata, on wprowadza nowe-stare trendy kiedy trawa była zieleńsza a dziewczyny ładniejsze. Temu nie da się zaprzeczyć.

A nostalgia rządzi.

P.S. Szkoda, że Elli Shue się nie załapała. Podoba mi się też to że znalazło się trochę fucków, shitów oraz namalowany kutas na bilboardzie :))))

Odpowiedz
#14
Obejrzane. Ten serial to świeży powiew w tym całym dzisiejszym oceanie gównianego PC, tych wszystkich SJW, Pussy Generation i innych znaków naszych lamerskich czasów.

Traktuje oryginalne filmy z należytym szacunkiem, nie przesadza z nostalgią, posuwa historię do przodu, kilka żartów dla fanów było też ok.

Jestem zadowolony z zakończenia. Nie jestem tylko pewien czy sezon 2 jest potrzebny.

8/10

Odpowiedz
#15
Mam podobne wątpliwości odnośnie sensu powstawania drugiego sezonu. Pomijając fakt, że będzie na pewno mocno rozwinięty wątek z ostatniej sceny kończącej S1. Ale tak poza tym? Co chcą nam jeszcze pokazać? Chyba tylko to, że
. Ale raczej nie warto temu poświęcać całego nowego sezonu. No i drugi raz główna broń czyli nostalgia nie zadziała już tak mocno.

Odpowiedz
#16
Ale ewentualny powrót Terry'ego Silvera zasługuje na cały sezon! Oby ktoś do niego zadzwonił bo branża filmowa, jak i całe społeczeństwo, potrzebuje takich szlachetnych filantropów jak Pan Silver.

Choć w Polsce już mamy np Pana Tracza z Plebanii, takiego trochę ubogiego krewnego Pana Silvera, ale zawsze.

Odpowiedz
#17
Pierwszy odcinek bardzo dobry. Zabka to niezły aktor, czego nie mogę powiedzieć o Ralphie (przynajmniej po jednym odcinku). Swoją drogą oboje wystąpili w HIMYM, gdzie fajnie nawiązano do filmu. Zabka to chyba przez cały 9 sezon się przewijał.

W tym tygodniu obejrzę resztę i się wypowiem, ale pozytywnie.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#18
Przede mną dwa ostatnie odcinki. Ten serial prezentuje niespotykany w przypadku innych sequeli kręconych po latach kunszt łączący w sobie dystans i hołd dla oryginału. Obsada gra genialnie, Zabka rewelacyjny, choć Macchio w niczym mu nie ustępuje, zwłaszcza w późniejszych epizodach. Serial, oczywiście, stawia w nowym świetle postaci i wydarzenia z oryginalnego "Karate Kid", ale jednocześnie robi coś wspaniałego - pokazuje, że nic nie jest czarne i białe. Pomysł na przetasowanie w stylu "different but same" udał się w stu procentach. Rdzeń historii pozostał bez zmian, ale tutaj ta opowieść zyskała głębię, której oryginał nie posiadał. To, plus masa nostalgii, (za oryginałem i "eightis-ami"), której dostarcza sprawia, że "Cobra Kai" powinno od dzisiaj stawiać się za wzór perfekcyjnie zrealizowanego sequela po latach. GORĄCO POLECAM

P.S. Dzieciaki, zarówno te obsadzone w głównych rolach, jak i reszta "loserów" z Cobra Kai - rewelacja!
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#19
Świetna jest akcja jak Johny i Daniel chleją razem w barze i jadą grubo męża Ali. :)))
Swoją drogą, ona była chyba najgorsza - najpierw olewa Johny'ego, leci na jakiegoś geeka z New Jersey, a potem go zostawia dla jakiegoś kapitana szkolnej drużyny futbolowej.

To zła kobieta była.

Moje ulubione:

- Sensei, mam myć te szyby w jakiś szczególny sposób?
- A wuj mnie to obchodzi? (ewidentne nawiązanie do Wax-on, Wax-off)

oraz

Daniel próbujący postawić na nogi syna Johny'ego po kontuzju w stylu Miyagiego :))))

Odpowiedz
#20
Jestem na początku 9 odcinka. Rozwiązanie konfliktu przy basenie - wow! Jak tu nie kochać tego serialu :--)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ślepnąc od świateł (2018) [HBO] hanys 127 7,272 18-11-2018, 22:22
Ostatni post: simek
  Chilling Adventures of Sabrina (2018- ) Netflix Bradesinarus 32 2,261 14-11-2018, 17:34
Ostatni post: Bradesinarus
  The Haunting of Hill House (2018) patyczak 106 5,237 06-11-2018, 22:02
Ostatni post: Vesper Lynd
  Maniac (2018, Netflix) Pelivaron 27 2,658 30-10-2018, 22:18
Ostatni post: kundel bury
  Ash vs Evil Dead (2015-2018) Szaman 117 25,995 10-08-2018, 01:03
Ostatni post: shamar
  The Americans (2013-2018) [FX] jarod 38 8,136 02-06-2018, 01:38
Ostatni post: michax
  Waco - 2018 slepy51 7 753 17-04-2018, 11:16
Ostatni post: Mental
  Pakt (HBO Polska) - Pierwszy odcinek do obejrzenia na YouTube vast 14 4,192 29-10-2017, 17:52
Ostatni post: Krismeister



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości