Daredevil [Marvel/Netflix]
Ta, tylko w tym serialu nie walczą z armią kosmitów lub super robotów, albo bożkami, tylko ze zwykłymi oprychami - i tu już moce Daredevila można łatwo zweryfikować. Gość wyczuwa i słyszy wszystko, potrafi perfekcyjnie walczyć w kompletnych ciemnościach, co pozwala mu zdejmować całe oddziały bandytów uzbrojonych w ciężkie karabiny - i to też robi. Na skromniejszą skalę to jest supermoc (a poza tym wyczywa kłamstwo, bicie serca itp).
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
(29-01-2017, 23:27)Gieferg napisał(a):
(29-01-2017, 22:56)szopman napisał(a): Supermoce to ma Kapitan Ameryka

Sorry, ale jeśli Daredevil nie ma super mocy, to Kapitan Ameryka też ich nie ma.
Kapitan Ameryka jeszcze bardziej nie ma mocy niż Daredevil. Co prawda bywa z tym różnie, ale generalnie zalożenie mocy Rogersa jest takie, że dzięki serum jest po prostu rozwiniety do granic ludzkich możliwości, a Murdock ma moce, których ludzie nie mają - bo chyba nikt nie potrafi slyszec na kilka przecznic albo wyczuc bicie serca kilka pieter nizej. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
No ok, ale Matt po prostu lepiej słyszy i ma lepszy węch. A Kapitan potrafi trzymać helikopter jedną ręką i skakać z wieżowców.
Swoją drogą, chciałbym zobaczyć starcie tej dwójki :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(30-01-2017, 14:17)szopman napisał(a): No ok, ale Matt po prostu lepiej słyszy i ma lepszy węch.
A Flash po prostu szybciej biega :)

Odpowiedz
Czyli Stick też ma supermoce ? :P
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Daredevil ma przecież typowy, komiksowy origin na temat swoich supermocy, polegający na kontakcie z dziwnymi chemikaliami. Stick, jeśli czegoś nie przegapiłem funkcjonuje bardziej na zasadzie Hauera w Ślepej furii. Natomiast Daredevil ewidentnie jest obdarzony poprzez występujące w jego życiu zjawisko (taki typowo komiksowe jak kontakt z chemikaliami, serum, promieniowaniem kosmicznym, radioaktywnym zwierzęciem), a nie mityczny trening.

Odpowiedz
szopman, jakiż to cel sobie obrałeś postanawiając dyskutować z powszechnie znanym faktem posiadania przez Murdocka supermocy? Bo na moje oko uprawiasz niskiej próby trolling.

Stick: http://marvel.com/characters/2220/stick

Odpowiedz
Ok, marvel.com mnie przekonał :) Wy możecie nie mieć racji, ale Marvel napewno wie lepiej niż ja :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
szopman level: szopman

XD

Odpowiedz
Kapitan Bomba miał na takich dobre określenie ;)

Cytat:No ok, ale Matt po prostu lepiej słyszy i ma lepszy węch. A Kapitan potrafi trzymać helikopter
Po prostu trochę lepiej podnosi ciężary.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
Drugi sezon zaliczony. Punisher to ultra kozak i i największy plus sezonu. Daredevil tak samo dobry jak poprzednio, a nawet się cieszę, że rozwiązali Nelson & Murdock, bo Matt w końcu będzie miał pełną swobodę do tłuczenia się nocą bez wymyślania żadnych wymówek. Karen niby spoko, ale czasami już irytowała, nie wiem, po prostu chyba było jej już za dużo, liczyłem na odstrzelenie jej. Na szczęście przy 13-tu odcinkach nie odczułem specjalnego przedłużania fabuły, więc tu Daredevil wygrywa z Jessicą. Jest tu cała masa świetnych i niespodziewanych scen, np. rozwalenie prokurator okręgowej, pojawienie się Fiska, a potem jego rozmowa z Mattem i roztrzaskanie mu ryja, rzeź w wykonaniu Franka w więzieniu itd. Cieszy mnie bardzo fakt, że do końca tego roku zobaczę Defendersów, Punishera oraz drugi sezon Jessici Jones, której pierwszy sezon nie do końca mi podszedł, ale główna postać jest świetna, więc dla niej samej obejrzę. W solowym "Punisherze" liczę na jak najmniej Karen, albo odstrzelenie jej. W trzecim sezonie DD liczę za to na rozwiązanie wątku Fiska, bo tak jak w pierwszym sezonie czasami było mi go szkoda, tak tutaj miałem nadzieję, że Frank rozwali mu łeb.

9/10.

Odpowiedz
Jest dobra i zla wiadomość.
Dobra:
wraca.
Zła: "Erik Oleson [od "Arrowa" ;// ] will assume showrunner duties in Season 3".
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Bez przesady. Gość był producentem wykonawczym 3 serii i scenarzystą 4 epków, jego udział tam był nieszczegolnie istotny.
Ważniejszy już był przy "Man in the High Castle"

Odpowiedz
Tymczasem "Daredevil" Bendisa już w sprzedaży:
https://egmont.pl/Daredevil-Nieustraszony-.-Tom-1,4017168,p.html

Niby cena trochę odstrasza, ale jak się dobrze poszuka, można dostać spokojnie te 35-40zł taniej.

Odpowiedz
Mi się ten serial podoba, aczkolwiek ma pewne nudne wątki, które nieco przesypiałem.

Odpowiedz
Zdradzisz nam jakie czy napisanie posta dłuższego niż jedno zdanie nie wchodzi w grę?

Odpowiedz
Dwa sezony zaliczone. Pierwszy superbohaterski serial z obecnej generacji, po który sięgnąłem.


Generalnie taki średniaczek-przyjemniaczek. Połknąłem całość w kilka dni, bez większych problemów, ale niczego specjalnego w tym nie widzę i gdyby nie superbohaterska marka, to na tle dzisiejszej oferty serialowej, ten pewnie odpuściłbym sobie gdzieś w połowie drugiego sezonu.

To co mi w tym serialu przeszkadza to to, że on jest dla mnie tak scenariuszowo i realizacyjnie "tani" i telewizyjny, w negatywnym tego słowa znaczeniu. Być może to wrażenie jest spotęgowane przez to, że serial sili się na nieco poważniejszy, mroczniejszy ton od filmów MCU, ale przez to jego niedoskonałości są tym bardziej widoczne. Bo niby mamy mega brutalność (szczególnie w drugim sezonie) i brudne, przyziemne ulice, ale co z tego skoro ta wydmuszkowa brutalność jest oparta na infantylnym, pg-13tkowym scenariuszu, w którym co druga postać pierdoli puste farmazony? Dobrych dialogów tu nie uświadczymy, postaci i ich charakterystyka są mocno przerysowane i telewizyjnie uproszczone. Było kilka momentów w obu sezonach, gdzie twórcy próbowali skleić jakieś fajne, głębokie sceny dialogowe z jakością dzisiejszych seriali z wyższej półki, ale mocno im to nie wychodziło. Fałszem to zalatuje.

Nawet chwalone przez wszystkich sceny walki były rozczarowujące. Napierdalanka z gangiem bikerów w drugim sezonie była naprawdę mocarna, ale tak poza nią, to pomimo tego, że choreografia jest w scenach akcji spoko, to jednak za często widać, że to jest taki udawany, tańczony balecik, w którym wszyscy wyraznie markują ciosy i nie sprzedają pierdolnięcia i agresji. W drugim sezonie, te tańce-wygibańce ze zgrają ninjów w maskach i piżamach, na tle taniego, telewizyjnego soundtracku, były momentami naprawdę tandetne.

A i nie mogę się też zdecydować czy lubię czy nie lubię Coxa w tej roli. Bo z jednej strony, jest w chłopaku coś sympatycznego, przez co się go lubi i przez co jego problemy jako superbohatera-katolika jakoś tam lekko działają, ale z drugiej, on w tym czerwonym kostiumie jest dla mnie nieco zbyt pierdołowaty. Facet nie ma w sobie "postawności" i prezencji superbohatera i chyba lepiej wypada jako Matt Murdock - syn martwego boksera z dzielnicy Nowego Jorku, niż jako Dardevil - superbohater. Generalnie to ja w tym serialu nigdy nie czekam aż on założy maskę, a jak już założy i zaczyna się napierdalać z ninjami po dachach, to chcę by już te bitki odfajczyli i przeszli dalej. W serialu superbohaterskim to spory problem.

W życiu przeczytałem tylko jeden komiks z Daredevilem. Gdy byłem małym gówniarzem, mój kuzyn pożyczył mi The Man Without Fear, Franka Millera i komiks ten wywarł na mnie wielkie wrażenie. Tam historia Daredevila była dużo lepiej przedstawiona, bardziej dramatyczna, bardziej gatunkowo-kinowa i gęstszym klimacie. W serialu natomiast, Daredevil zamiast skorzystać z serialowej formyły i być dogłębniej sportretowany, prezentuje się jako bardziej rozwodniony.

Po Jessicę Jones i Punishera pewnie jeszcze sięgnę z ciekawości, ale generalnie to raczej nie widzi mi się śledzenie całego tego defenderowego uniwersum, jeżeli będzie złożony z takich seriali. W sensie nie był zły, jak pisałem - całkiem przyjemnie się pochłonęło całość. Ale za dużo jest obceni dobrych rzeczy by śledzić losy kilku trykociarzy w tak lajtowej formule.

Na plus - Deborah Ann Woll, nawet w blond włosach, jest piękna jak marzenie. Zresztą jej postać to fajny symbol jednego z problemów jaki mam z tym serialem. Bo jej ogólny story arc jest na papierze całkiem fajny, tzn. historia od sekretarki do dziennikarki śledczej jest bardzo ok, ale już konkretnie przedstawienie tej postaci i jej transformacji w scenariuszu jest słabe i nieprzekonywujące, a ona sama potrafi być przekaznikiem dla wyświechtanych, moralnych farmazonów wypisywanych przez twórców.

Można/na dziesięć.
It's not exactly a normal world, is it?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Stranger Things (Netflix) Pelivaron 359 37,374 14-02-2018, 12:03
Ostatni post: Pelivaron
  Dark [Netflix] Indroman 15 2,232 10-02-2018, 23:14
Ostatni post: Badus
  Jessica Jones (Netflix) Pelivaron 157 17,847 08-02-2018, 13:24
Ostatni post: Huntersky
  Iron Fist (Netflix/Marvel) Pelivaron 46 5,947 20-01-2018, 18:11
Ostatni post: al_jarid
  The End of the F***ing World (Channel 4/Netflix, 2017) Pelivaron 8 903 16-01-2018, 03:11
Ostatni post: picek
  The Inhumans (Marvel / ABC) Kuba 60 5,662 09-01-2018, 02:35
Ostatni post: Gieferg
  The Crown (Netflix) patyczak 21 3,302 05-01-2018, 18:49
Ostatni post: Kuba
  Narcos (Netflix) Pelivaron 113 19,697 20-12-2017, 09:11
Ostatni post: Snappik
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 187 13,540 14-12-2017, 20:01
Ostatni post: Crov
  "Mindhunter" (Netflix) Kuba 43 4,423 29-10-2017, 12:28
Ostatni post: Kuba



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości