• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


David Fincher
#21
Mi tam FC już za pierwszym razem, 10 lat temu średnio podszedł, myślałem, że może teraz będzie lepiej, a tymczasem odczucia miałem dokładnie takie same. Z początku dobrze, potem coraz gorzej, ostatnie pół godziny ziewam i zastanawiam się co by tu zjeśc na kolację. Zaraz po seansie zajrzałem na jedno forum filmowe gdzie przez jakieś 10 stron ludzie podniecali się tym filmem, ale faktycznie odnosiło sie wrażenie że to grupa wiekowa 17-22.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#22
U mnie "Fight Club" ma ocene 10/10. Dla mnie to jest istne arcydzieło.

Inne filmy Finchera oceniam nastepująco: Obcy 3 (8/10), Se7en (8+/10), Zodiak (8/10), Gra (8+/10), Button (9/10), Social Network (8/10), Azyl (6/10).
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#23
Button lepszy od A3 i całej reszty? No cóż :razz:

Odpowiedz
#24
Wiem, że dissowanie Buttona jest modne, ale ten film wcale nie jest taki straszny, a na pewno lepszy od "Azylu".

Odpowiedz
#25
Cytat:U mnie "Fight Club" ma ocene 10/10. Dla mnie to jest istne arcydzieło.

Z ciekawości, mieścisz się we wspomnianym wyżej przedziale wiekowym? ;)
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#26
U mnie Fight Club dalej wysoko, chyba nawet też 10/10. Po prostu świetnie zrobiony film z kapitalnymi rolami, klimatem i masą niezapomnianych scen. A że bunt naiwny? Nie bardziej jak w Buntowniku bez powodu (tu przynajmniej mieli powód ;) ) Aże trochę nadto efekciarski? Who cares?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#27
Gieferg napisał(a):
Cytat:U mnie "Fight Club" ma ocene 10/10. Dla mnie to jest istne arcydzieło.

Z ciekawości, mieścisz się we wspomnianym wyżej przedziale wiekowym? ;)

Owszem ; )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#28
Podziemny krąg może się podobać albo nie, może usypiać albo pobudzać - kwestia gustu jak z każdym filmem ale jeżeli ktoś pisze, że to jest film 'zwyczajnie naiwny w ukazywaniu buntu' to nie wiem czy ja oglądałem inny film czy on. To tak jakby napisać, że The Social Network to zwyczajny i nudny film o założycielach Facebooka a Siedem to naciągany film o seryjnym mordercy.

Jasne że jest o buncie, w dużym uproszczeniu tak, ale przede wszystkim o odnajdywaniu samego siebie, roli mężczyzny i sensu w życiu, które zaczyna wydawać się puste i bez znaczenia w skomercjalizowanym, konsumenckim i sfeminizowanym społeczeństwie. Samym buntem nie da się też opisać punkowej anarchii i teorii tworzenia nowego porządku poprzez chaos i destrukcję (również samego siebie). Na najbardziej podstawowym poziomie film opowiada o zwykłej samotności w kapitalistycznym i pełnym korporacji świecie i o walce z samym sobą, o władzy i równości.

Mam 29 kresek na karku i za każdym razem jak oglądam ten film na nowo, to podoba mi się co raz bardziej i odnajduje w nim inne aspekty :) Poza tym, ktoś już napisał: kapitalne role, klimat i niezapomniane sceny. Film jest tak gęsty, że bez dobrego refleksu dużo rzeczy ucieka. Zdecydowanie nie na jedno obejrzenie i zdecydowanie polecam tym, którzy do tej pory nie mieli okazji zobaczyć.

Odpowiedz
#29
Podziemny krąg może się podobać albo nie, może usypiać albo pobudzać - kwestia gustu jak z każdym filmem ale jeżeli ktoś pisze, że to jest film 'zwyczajnie naiwny w ukazywaniu buntu' to nie wiem czy ja oglądałem inny film czy on. To tak jakby napisać, że The Social Network to zwyczajny i nudny film o założycielach Facebooka a Siedem to naciągany film o seryjnym mordercy.

Jasne że jest o buncie, w dużym uproszczeniu tak, ale przede wszystkim o odnajdywaniu samego siebie, roli mężczyzny i sensu w życiu, które zaczyna wydawać się puste i bez znaczenia w skomercjalizowanym, konsumenckim i sfeminizowanym społeczeństwie. Samym buntem nie da się też opisać punkowej anarchii i teorii tworzenia nowego porządku poprzez chaos i destrukcję (również samego siebie). Na najbardziej podstawowym poziomie film opowiada o zwykłej samotności w kapitalistycznym i pełnym korporacji świecie i o walce z samym sobą, o władzy i równości.

Mam 29 kresek na karku i za każdym razem jak oglądam ten film na nowo, to podoba mi się co raz bardziej i odnajduje w nim inne aspekty :) Poza tym, ktoś już napisał: kapitalne role, klimat i niezapomniane sceny. Film jest tak gęsty, że bez dobrego refleksu dużo rzeczy ucieka. Zdecydowanie nie na jedno obejrzenie i zdecydowanie polecam tym, którzy do tej pory nie mieli okazji zobaczyć.

Odpowiedz
#30
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=l4ACtU2S3Lw[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=MmiHK1Jwjp8[/youtube]
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#31
Być może nie wszystko stracone.
W kinach amerykańskich pojawia się nieocenzurowany zwiastun do Fincherowskiej wersji "Millenium".

Odpowiedz
#32
A co, przepraszam, było stracone?

Odpowiedz
#33
Dziwne pytanie.
Porównaj sobie "Seven", "Alien 3" czy "Zodiac" do "BB" i zakusów na filmową kopulacje z Disneyem, a doskonale załapiesz, o co mi biega. Chodzi o obawy, czy Fincher po prostu utrzyma ciężar gatunkowy swojego własnego geniuszu, czy skieruje się lekki jak motylek do widza familijnego, który zwykł pytać: "czy trzeba czytoć napisy".
No więc, mam nadzieję, że oprzytomniał chop :)

Odpowiedz
#34
Ja dalej nie rozumiem o co ci chodzi. Ma do końca życia kręcić mroczne thrillery o tematyce kryminalno-krwawej?

Jeden słaby, bezjajeczny film świadczy o... niczym. Tak samo film którego nie ma, gorszego argumentu nie dało się wyciągnąć?

Odpowiedz
#35
Nie chodzi jedynie o czarne jak smoła kryminały.
"T.Social Network" np. zaskoczył. Było dobrze. Fincher świetnie ujawnił psychopatyczny charakterek Zuckerberga, czego się nie spodziewałem. Niby był jedną wielką reklamą Facebooka, a mimo to, od dnia gdy go widziałem, synonimem dla nazwiska Zuckerberg jest palant.

Odpowiedz
#36
Niezłe spłycenie postaci Zuckerberga. Oglądaliśmy chyba inny film.

Odpowiedz
#37
Niezłe spłycenie całego Social Network : )

Odpowiedz
#38
(29-05-2011, 18:31)Tomkiewicz napisał(a): Fincher świetnie ujawnił psychopatyczny charakterek Zuckerberga

Ha ha ha haha :D
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#39
(29-05-2011, 18:35)Albertino napisał(a): Niezłe spłycenie postaci Zuckerberga. Oglądaliśmy chyba inny film.
Albo inaczej odebraliśmy Zuckerberga. Facet, mimo ogromnego potencjału intelektualnego, zagubił się jak owieczka w burzy. Tonąc w kasie, nie wie, co ze sobą zrobić. Twierdził ostatnio na ten przykład, że jest właściwie wegetarianinem, bo zjada tylko to, co sam zabije. No więc, zabił kozę i świnię, po czym je zeżarł. Tylko kwestią czasu jest, że mu odwali - powiedzmy roboczo, że z nudów. Albo zbiegając w swoich klapkach, połamie giczoły ;)
Teraz to dopiero spłycam. By zaś nie było - jestem skrajnym mięsożercą, więc szczególnie utkwiła mi w głowie ta koza i świnia.

A sam film? Zgrabna i świetnie zrealizowana historia opowiadająca mniej więcej o tym, że jak pierwszy nie zeżresz, to zeżrą ciebie.

Jednak nic nie napisaliście o zwiastunie.



Odpowiedz
#40
(29-05-2011, 18:57)Tomkiewicz napisał(a): Jednak nic nie napisaliście o zwiastunie.
Cały czas piszemy w odpowiednim do tego temacie:

http://forum.film.org.pl/showthread.php?tid=62&pid=213161#pid213161


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  David Lynch Anonymous 66 10,971 01-08-2018, 23:06
Ostatni post: Huntersky
  David Simon Rodia 10 3,257 23-11-2015, 20:15
Ostatni post: Rodia
  David Cronenberg Joe Chip 10 2,610 13-07-2014, 14:37
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości