• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


David Fincher
#41
Ok. Dzięki, nie zauważyłem.


Odpowiedz
#42
(29-05-2011, 18:57)Tomkiewicz napisał(a): Twierdził ostatnio na ten przykład, że jest właściwie wegetarianinem, bo zjada tylko to, co sam zabije. No więc, zabił kozę i świnię, po czym je zeżarł. Tylko kwestią czasu jest, że mu odwali - powiedzmy roboczo, że z nudów.
On jest Żydem, więc może chodziło mu nie o wegetarianizm, a koszerne żarcie po prostu?
Gdybym miała tyle kasy co on, to bym się przerzuciła na koszer, jasna sprawa. ;)

DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#43
Wiedzieliście że Fincher wyreżyseruje Cleopatrę z Angeliną Jolie?

http://www.imdb.com/title/tt0914843/

Odpowiedz
#44
To jeszcze nic pewnego. Na razie jest głównym kandydatem do wyreżyserowania. Po Milenium ma się wziąć za 20 000 mil podmorskiej żeglugi. I w sumie wolałbym aby nakręcił klawą przygodówkę niż film o Kleopatrze.
koronex1989

Odpowiedz
#45
Ja tam w sumie bym wolał, żeby przestał kręcić filmy na zamówienie i zajął się jakimś własnym projektem.

Odpowiedz
#46
Ciekawy przypadek Benjamina Buttona był jego własnym projektem :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#47
Ale 20,000 mil i Cleopatra chyba nie są (będą?).

Odpowiedz
#48
(01-06-2011, 19:56)nawrocki napisał(a): Ja tam w sumie bym wolał, żeby przestał kręcić filmy na zamówienie i zajął się jakimś własnym projektem.
Co to znaczy "własnym"? Póki co Fincher nie napisał scenariusza do żadnego swojego filmu, zresztą skoro już podejmuje się jakiegoś projektu, to chyba dlatego, że coś go w nim zainteresowało.

Odpowiedz
#49
No to może prościej - czekam na film Finchera nie robiony tylko i wyłącznie dla kasy. No sory, ale przygodówka wg Verne'a i superprodukcja o starożytnym Egipcie mi pod to podpadają.

Odpowiedz
#50
Też uważam, że nie powinien robić filmów tylko dla kasy, orzeszki też są spoko.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#51
Z tego co piszecie można wywnioskować że zrobił już takich co najmniej kilka.

Może jakieś tytuły?

Odpowiedz
#52
Mój post to raczej był komentarz do przyszłych planów Finchera, nie odnoszący się do jego poprzednich filmów. A z nich to chyba wiadomo, który był robiony dla kasiory?

Odpowiedz
#53
Cytat:A z nich to chyba wiadomo, który był robiony dla kasiory?
Um... wszystkie?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#54
(01-06-2011, 20:36)Azgaroth napisał(a): Też uważam, że nie powinien robić filmów tylko dla kasy, orzeszki też są spoko.

Tylko, że Fincher oprócz bycia rzemieślnikiem jest też artystą i, wydaje mi się, jednym z bardzo niewielu twórców w Hollywood, dla których nie ma znaczenia czy robi film dla kasy czy nie - przy każdym projekcie tak samo się stara i tak samo poważnie do niego podchodzi. To pragmatyk, facet totalnie skupiony na pracy i chyba ma gdzieś ile za to dostanie pieniędzy, byleby budżet samego projektu był wystarczający :) On po prostu chce robić najlepsze filmy jakie tylko może. A reszta to nie jego broszka.
A scenariusza nigdy nie napisze bo nie umie. Przecież Fincher to czysty wizualista, który pracuje obrazem, nigdy nie tknął się słowa pisanego i nie napisał nawet strony jakiegokolwiek skryptu. I całe szczęście, że sobie zdaje z tego sprawę bo znając przypadki reżyserów z wątpliwym talentem literackim, którzy upierali się, żeby pisać scenariusze do swoich filmów (vide M. Night Shyamalan albo George Lucas) skutki mogłyby być opłakane.

Odpowiedz
#55
Artysta? A kto to jest artysta? Ma na to jakiś dyplom? : )

Odpowiedz
#56
(02-06-2011, 20:46)Rodia napisał(a): Tylko, że Fincher oprócz bycia rzemieślnikiem jest też artystą i, wydaje mi się, jednym z bardzo niewielu twórców w Hollywood, dla których nie ma znaczenia czy robi film dla kasy czy nie

Nikt filmów charytatywnie nie robi, to jego praca, a coś trzeba żyć. Tylko są osoby takie jak Fincher, które przykładają się do swojej pracy i mają na tyle wyrobioną markę, że mogą sobie pozwolić na wybieranie projektów i tacy, którzy idą do roboty z góry zleconej przez studio.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#57
Fincher? Niewątpliwe to niepokorny mistrz obrazu, z małym zacięciem artystycznym - tak bym go w skrócie ujął. Potrafi zaskoczyć na poziomie dramaturgii (Se7en), popłynąć pod prąd (Zodiak - cud, miód i orzeszki), zrobić ciekawy ideowo i odjechany realizatorsko obraz (Fight Club). Zrobił też przecież najlepszą część kultowej sagi s-f (Alien 3), technicznie perfekcyjny thriller (Azyl), wreszcie wycisnął z pomysłu wyjściowego taki film, że galoty same spadają (The Social Network). No i Benjamin Button, kino lżejsze i właściwie dla każdego, także bardzo mi podeszło. David to mistrz i basta!

P.S. W tym bogactwie zapomniałem (!) o Grze, chyba jedynym filmie, który w finale wyrolował mnie dwa razy :>

Odpowiedz
#58
(03-06-2011, 13:41)Anielski_Pyl napisał(a): Zrobił też przecież najlepszą część kultowej sagi s-f (Alien 3),

Najlepszą???
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#59
Cytat:Najlepszą???
Bezwzględnie.

Odpowiedz
#60
Nie jest moim ulubionym reżyserem, ale w dorobku ma filmy na które trzeba zwrócić uwagę.
Tak więc pokrótce taka kolejność:

1. Se7en - siedem miażdżących grzechów głównych, czy trzeba coś dodawać ?
2. Alien 3 - ostatni film o obcym który trzyma poziom
3. Zodiac - dobry i autentyczna historia
4. Podziemny Krąg - po prostu dobry

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  David Simon Rodia 10 3,209 23-11-2015, 20:15
Ostatni post: Rodia
  David Cronenberg Joe Chip 10 2,586 13-07-2014, 14:37
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości