Eastbound & Down [HBO]
#1
Kojarzycie taki film jak Foot Fist Way? Danny McBride grał w nim aroganckiego półgłówka, trenera taekwondo, święcie przekonanego o swoich nieprzeciętnych umiejętnościach i prestiżu senseja, choć z rzeczywistością nie miało to nic wspólnego. Pewnie tylko niewielka liczba forumowiczów zetknęła się z tym tytułem. Ja w każdym razie widziałem ten film jakieś kilka lat temu (zachęcony promocją jednego z jego producentów, Willa Ferrella) i spodobał mi się średnio.

Wspominam o tym filmie, bo ekipa odpowiedzialna za ten tytuł stworzyła właśnie Eastbound & Down. Pomysł na głównego bohatera serialu, Kenny'ego Powersa, również granego przez McBride'a, jest praktycznie identyczny: ponownie mamy do czynienia z aroganckim kretynem, niegdyś utalentowanym i popularnym miotaczem, obecnie zmagającym się z wygasłą karierą jako szkolny trener w małym mieście. Trąci komediową sztampą, ale efekt jest zaskakująco świeży i z pewnością dużo lepszy niż przy Foot Fist Way. Po pierwsze, całość jest naprawdę dobrze napisana, i to nie tylko na gruncie komediowym, lecz również jeśli chodzi o postacie i ich rozwój (moi faworyci to narkoman Clegg i ewoluujący z niedojdy do madafakera Steve). Po drugie, serial potrafi dać kopa: jest masa bluzgów (w pierwszym odcinku padło chyba więcej fucków wraz z odmianami niż w całej filmografii Martina Scorsese;), kształtnych cycków i koki, ćpanej nawet w obecności uczniów.

[Obrazek: fb0003f9d4b1f0d.jpg]

Po trzecie, w serialu pojawia się wiele zabawnych epizodów. Warto wspomnieć chociażby o Ferrellu (również producent serialu) w roli nawiedzonego i standardowo kretyńskiego właściciela autokomisu:



Pozycja obowiązkowa dla fanów specyficznego, dosadnego humoru Dann'yego McBride'a i Davida Gordon Greena.

Odpowiedz
#2
Darryl Philbin?

Odpowiedz
#3
Obejrzałem tak trochę od niechcenia pilotowy odcinek i miałem niezła polewkę :) Scena w szkolnej stołówce wygrywa. Kenny podchodzi do nauczycieli siedzących przy stoliku, wcinających lunch i mówi:

- Nie chcę wam przerywać pogaduszek, ale dwóch chłopaków właśnie gwałci dziewczynę.
- Mój Boże! Co? Gwałcą?!
- Nie, żartuję sobie.

:) :)

Odpowiedz
#4
Steve: Chcesz, żebym nazwał plik jakoś specjalnie?
Kenny: Nazwij go: "Włączaj ku*rwa nagrywanie albo rozpierdolę ci ryj"

Szykuje się duet sezonu. Jakuz, dzięki za cynk, serial jest mega.
Koleś od marketingu do Kenny'ego:

- Muszę ci zadać bardzo ważne pytanie i masz być ze mną w 100% kurewsko szczery, ok?
- Nie stosuję już sterydów...
- Nie to! Chcę wiedzieć, czy ta rasistowsko-antygejowska gadka, z której byłeś kiedyś znany... czy coś się zmieniło?
- Wiele się zmieniło, odkąd rzuciłem baseball. Dużo się nauczyłem i takie tam. Można powiedzieć, że jestem całkiem nowym człowiekiem...

...ale w tej kwestii wszystko jest po staremu.

:) :)

Odpowiedz
#5
Zaczynam drugi sezon, patrze i co? Gówno! - to ostatni sezon :( Czemu? Czemuuuuu?

Serial jest zajebisty, Kenny Powers rządzi!



:) :)




Odpowiedz
#6
Szybko żeś pojechał. Ja drugi sezon zacząłem dopiero zdobywać. ;)
No ale nie dziwota, serial szybko się ogląda.

Swoją drogą sezon drugi nie jest ostatni, ostatni będzie trzeci:
http://www.kennypowersfanclub.com/episodes/season3/

A propos gadki z kolesiem od marketingu - jedna z najśmieszniejszych i najbardziej czochrających dynię scen w serialu. Nie mogłem uwierzyć, że ten nawiedzony marketingowiec dał się nawet wkręcić w... ruchanie dzieci brata Kenny'ego. :) (Nie jestem tylko pewien czy to było akurat w serialu, czy w scenach usuniętych).

Odpowiedz
#7
To było w serialu - porypane jak sto psów, aż brat Kenny'ego musiał zainterweniować, bo obydwaj się nieźle nakręcali :)


Odpowiedz
#8
Racja, rzeczona scena usunięta wyglądała natomiast tak:


Odpowiedz
#9
Właśnie to spowodowało, że odwaliło mi na punkcie tego serialu - maksymalnie zjebane dialogi wygłaszane z pełną powagą chwili. Pomijam geniusz, jaki bije od Kenny'ego Powersa, jego arogancje, egocentryzm i ogólną wszechzajebistość - to się rozumie samo przez się ;) Ten gość powinien trafić na listę światowego dziedzictwa kultury unesco.

Aha, drugi sezon dzieje się w Meksyku:


Odpowiedz
#10
I'm wearing all black. Outlaws wear black. Fags and? cocaine dealers wear white.



Kocham tego gościa, w ogień bym za nim polazł :)

Odpowiedz
#11
Czyli jak Steve. ;p

W Meksyku faktycznie niezłe jajca się dzieją. Otwarcie drugiego sezonu kapitalne, a Deep Roy (pamiętacie Willy'ego Wonkę i jego Oompa Loompas?) jako meksykański Joe Pesci rozkłada na łopatki.

[Obrazek: tumblr_l9izka2dCB1qb9vsro1_500.png]

Castingowcy tego serialu mają prawdziwy dar do kołowania nieprzeciętnych egzotów.

Odpowiedz
#12
Cytat:Czyli jak Steve. ;p

:)

Bez jaj, Jakuz :)

Odpowiedz
#13
Jeden z licznych kapitalnych kawałków soundtracku:


Odpowiedz
#14
"Pojednawczy" środek sezonu potrafił nieco przymulić, ale w ostatnich odcinkach serial wraca na dobre, jajcarskie tory. Pojawia się parę ciekawych osób, m.in. powraca Pat Anderson:


Odpowiedz
#15
Poniżej moja ulubiona scena z drugiego sezonu + ta, co podlinkowałeś z Patem :)



Reakcja ojca Kenny'ego na słowa Steve'a o zanoszeniu pieniędzy do banku, bo złodzieje mogą przyjść z wykrywaczem metalu - natychmiastowa :) :)

Odpowiedz
#16
Jest już teaser do trzeciego sezonu. ;)

http://ftp.joblo.com/video/player.php?video=EastboundAndDownSeason3TeaserTrailer

Odpowiedz
#17
... czyli pojedzie do Myrtle Beach :) w sumie nie było innej opcji..

Faktycznie jak piszecie chłopaki, serial wyjątkowy ze świetnym pomysłem na bohatera i przekapitalnym drugim i epizodycznym planem. Co tu się wyczynia w kwestii kosmicznych dialogów i monologów samego Kenny'ego opowiadanych z taka powagą, że czacha po prostu dymi. Mam wrażenie, że drugi sezon odrobinę cieńszy od pierwszego, choć Deep Roy i jego wąs jest bezkonkurencyjny (szkoda, że tak mało). Brawa dla Ferrella, który stworzył niesamowitą kreację. Szkoda tylko, że mam strasznie słaba pamięć jeśli chodzi o cytaty i na samym serialu się śmieję, ale nie mogę sobie przypomnieć żadnego tekstu (na szczęście jest ten temat i linki do filmików). Dzięki Jakuz za cynk :)

Odpowiedz
#18
Widzę, że wątek zgasł po drugim sezonie. A szkoda, bo trzeci sezon jest nie gorszy od poprzednich. Kenny jako ojciec - nie trzeba nawet mówić z jaką masą komicznych sytuacji się to wiąże. Dodatkowo w trzecim sezonie pojawia się każdy ze znanych aktorów, którzy wystąpili do tej pory, plus kilku nowych. Trzeci sezon potwierdza, że obecnie nie ma zabawniejszego serialu komediowego w telewizji.

[Obrazek: safe_image.php?d=AQCYSGj52mu5nugk&url=ht...efault.jpg]

Odpowiedz
#19
Posłuchajcie tych genialnych dialogów:




Odpowiedz
#20
Everybody be cool! This is not a school shooting. This is something far more fantastic.

:) :)

Jakuzzi napisał(a):Trzeci sezon potwierdza, że obecnie nie ma zabawniejszego serialu komediowego w telewizji.

Nie wiem, może to dlatego, że bardzo rzadko oglądam komedie, a może dlatego, że Kenny Powers jest po prostu zajebisty, ale 3 sezony "Eastbound&Down" to najlepsza rzecz w kategorii komedia, jaką widziałem w życiu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości