Ennio Morricone
#1
Trudno mi w to uwierzyć, że ten wybitny kompozytor nie ma jeszcze tematu na tym forum. Ale cóż... nie znalazłem, chociaż na stronie KMF pojawił się tekst dotyczący jego twórczości. Jest tam także Top 15, które składa się z najsłynniejszych kompozycji Mistrza, są więc dzieła Leone i Tornatore, są także soundtracki nominowane do Oscara. Zakładam temat nie po to, by przypomnieć słynne kompozycje Morricone, ale te mniej znane, które gdzieś przepadły, bo np. film nie odniósł sukcesu i stał się ofiarą upływającego czasu.

Na początek muzyka ze znakomitego filmu "Piękna nie chce milczeć" (1970) w reż. Damiano Damianiego. W tym utworze słychać głos Eddy Dell''Orso, która wielokrotnie współpracowała z Morricone. Jej wokal wzbogacił także ścieżkę dźwiękową westernów Leone: "Dobry, zły i brzydki" (utwór "Ecstasy of Gold"), "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" ("Jill's America") i "Garść dynamitu" ("Sean Sean").




Odpowiedz
#2
Enio jest niesamowity. Mój osobisty bóg soundtracku. Wiele filmów straciłoby połowę klimatu bez jego muzyki.


Poza wszystkimi najbardziej znanymi melodiami kiedyś trafiłem na tą perełkę i bardzo często do niej wracam:


Odpowiedz
#3
Ennio jest genialny :) Muzyka z Trylogii Dolarowej to jeden z najlepszych soundtracków ever <3
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#4
Jak chcecie mieć prawdziwy geniusz, ale może mniej znany, to polecam "Maddalenę". Muzyka Ennio Morricone, do nieudanej próby Jerzego Kawalerowicza nakręcenia filmu na zachodzie. Znaczy nakręcił go, ale nie jest to film wysokich lotów. Ale muzyka jest arcygenialna i to z niej pochodzi słynne "Chi Mai", jak i też ten kawałek:



/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#5
Też piekna płyta.
I pomyśleć, że ostatnio przegapiłem koncert we Wrocławiu. Jak sobie przypomniałem w drugi dzień sprzedaży to najtańsze bilety jakie zostały kosztowały 6 stów.

Odpowiedz
#6
Ja też żałuję, że nie mogłem być na tym koncercie. Dlatego w ramach "pokuty" przerobiłem ostatnio wiele jego utworów.

Pewnie wielu z Was pamięta lata 90. Być może pamiętacie też satyryczny "Dziennik telewizyjny" Jacka Fedorowicza. Ja byłem mocno zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że w trakcie napisów końcowych rozbrzmiewa kompozycja Morricone. Utwór pochodzi z filmu Giuliano Montaldo "Grand Slam" a.k.a. "Ad Ogni Costo" (1967) - całkiem niezłego heist movie z gwiazdorską obsadą i przewrotnym zakończeniem, do którego ta lekka muzyka pasowała jak najbardziej.




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości