"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
#61
1 sezon Don't trust the bitch in apartment 23 - Matko, jakie dobre. Może ostatnio oglądałem zbyt dużo produkcji poważnych, smutnych, ale zdarza mi się tutaj wybuchać śmiechem kilka razy na minutę nawet przy dobrych odcinkach. Co za kretyn to anulował? Świetne, subtelne (no może nie zawsze) nawiązania do Breaking Bad i oczywiście Dawson's Creek, w końcu Van Der Beek gra tu siebie (i jest przezabawny!). Prosty trik uczynienia głównej (no prawie) bohaterki osoby z moralnością pirata powoduje że mnóstwo jest sytuacji absurdalnych. Bo tym ten serial stoi. Momentami potężny środkowy palec pokazany Hollywood, no i środowisko serialowe też bardzo mocno obrywa. Nie wiem jakie były ratingi, ale jeśli nie przez nie, to przez bezczelność momentami twórców to mogło polec. Niech ktoś natychmiast da Krysten Ritter kolejny serial komediowy.

Jeśli ktoś widział, bądź wie o co biega, mógłby polecić coś w tych klimatach? Współlokatorzy bez moralności, absurd i łamanie czwartej ściany mile widziane (tu jest to wszystko).
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#62
NIE UFAJ SUCE ogladalem tylko dla Van Der Beeka, bo rzeczywiscie fajnie się z siebie naśmiewa (nie pierwszy raz zresztą). A Krysten Ritter najlepsza jest, gdy się dusi własnymi wymiocinami. :P
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#63
Widziałem kilka odcinków, podobało mi się i... w sumie nie wiem, dlaczego przerwałem. Van Der Beek fajny (motyw na wyrywanie na flanelową koszulę :) ), ale to Ritter rządzi i dzieli w tym serialu. Trzeba zrobić drugie podejście.

Snuffer - ratingi były fatalne i w sumie zamówienie drugiego sezonu było sporą niespodzianką.

Odpowiedz
#64
(29-09-2012, 19:22)Persona non grata napisał(a): Oto Wilfred: (...)

A ja tam Wilfreda bardzo lubię i z wielką przyjemnością śledzę go od 3 sezonów. Chyba nawet pokusiłbym się o stwierdzenie że to obecnie najlepszy serial komediowy(a co mi tam). Siła "Wilfreda" tkwi przede wszystkim w jego prostocie oraz w tym z jakim niesamowitym luzem jest robiony. To taki idealny serial przy którym można sobie usiąść, zapalić śmiesznego papieroska, napić się piwka i zchilloutować. A poza tym nie sposób nie lubić dwóch głównych bohaterów. Z jednej strony totalna pizda życiowa, typowy "miły facet", z drugiej, socjopatyczny, manipulujący człowiek-pies, będący totalnym przeciwieństwem Ryana, ale też i świetnym uzupełnieniem.


Swoją drogą oglądając "Teda" bardzo uderzyło mnie podobieństwo do "Wilfreda". Z tą drobną różnicą że "Wilfred" wydaję się zdecydowanie mniej ugrzeczniony i poprawny. Chyba dlatego "Teda" uznałem za jedno wielkie meh ;p

Odpowiedz
#65
HIT & MISS -- Chloe Sevigny jako Mia, transseksualistka, która wychowuje dzieci swojej zmarłej byłej dziewczyny na brytyjskim odludziu. Brzmi ciekawie? Nie? No to do tego możecie wiedzieć, że Mia to kozacka płatna zabójczyni.

Brzmi ciekawie? Dla mnie tak. Niestety sam serial nie daje rady za bardzo. To dość powolny dramat skupiający się głównie na transseksualiźmie (donga Mii widać dość często), reakcji ludzi na to, a także na trudnych relacjach z dziećmi zmarłej ukochanej. Jest tu oczywiscie trochę krwi, trochę zabijania, trochę wpierdolu... Niestety w tej sześcio odcinkowej serii to może 1/4 całości.

Liczyłem na mocny kręgosłup hitmański, a niestety nic z tego nie dostałem. Szkoda, bo uwielbiam motyw płatnych zabójców w filmie.

Najlepsze co z tego serialu wyciągnąłem to ten kozacki kawałek:







Z innej beczki: Jakieś opinie o BLACKLIST? Trochę ciekawi mnie ten serial, ale nie wiem czy warto po niego sięgać, czy to zwykły procedural dla nudziarzy.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#66
(19-09-2013, 12:13)raven.second napisał(a): Takie 7/10 za pierwszy odcinek, za dużo tu wszystkiego, gdyby powoli i stopniowo odkrywać kolejne karty byłoby znacznie, znacznie lepiej.

Pilot wykłada wszystkie karty i przechodzi do natychmiastowego porządku nad nadnaturalnością zdarzeń. Gość znał osobiście Washingtona - spoko, jeździec b. g. - no dziwne, ale w sumie spoko. Akceptacja niesamowitości nie przychodzi ani z trudem, jak w "Archiwum X", ani nie jest tak oczywista, jak wampiry w "True Blood", to coś pośredniego i nie wiadomo, jak chcą dalej ten świat kreować. Na pewno dwójka głównych bohaterów jest bardzo obiecująca, widać między nimi chemię i oboje są wręcz instantly-likeable :). Na razie zapowiada się, że będzie fajnie, ale raczej bez rewelacji. Idealnie byłoby, gdyby wyważyli proporcje zwyczajne-niezwyczajnie tak zgrabnie, jak w "American horror story".
Minus za
plus za słowa policjanta
Cytat:Jakieś opinie o BLACKLIST? Trochę ciekawi mnie ten serial, ale nie wiem czy warto po niego sięgać, czy to zwykły procedural dla nudziarzy.
Mam tak samo. Z jednej strony dość pozytywne recenzje i chwalenie roli głównego bohatera, z drugiej wydaje się to jednak takim kolejnym "Silence of the lambs" wannabe, jak "Hannibal" (którego też zresztą nie ruszyłam).

Edit: Po czterech odcinkach "Sleepy Hollow" stało się jasne, że to Buffy postrach wampirów w nowych dekoracjach. W sam raz na lekki odmóżdżający piąteczek :)
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#67
BLACKLIST wrażenie może zrobić tylko na tych którzy nie widzieli w życiu więcej niż 10 seriali. Owszem, Spader daje radę, ale to tylko tyle. Plus dziwaczny dobór muzyki miejscami. Z nowości:
Masters of Sex

Wow. Pilot zrobił na mnie ogromne wrażenie, wszystko z klasą, wyważone, odpowiednio subtelne, świetnie zagrane i nienachalne. Ciekawe jak to spierdolą, w końcu to Showtime, tak? Lizzy Caplan cudowna, Sheen brawurowy choć gra bardzo oszczędnie no i dwuznaczność moralna. Super sprawa.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#68
Showtime nie spierdoliło Magic City - inna sprawa, że skończyło się na dwóch sezonach, więc nie zdążyli ;]

Shit, to było Starz, faktycznie. ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#69
Wszystko prawda, poza tym że nie Showtime a Starz.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#70
W ostatnim odcinku Parks and Recreation poznaliśmy odpowiednika Rona Swansona z sąsiedniego miasta.

[Obrazek: SamElliottLebowski.jpg]

Zacytował mu The Smiths. Piękna sprawa.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#71
Hej, TV-nerdy, LOW WINTER SUN dobre? Bo poki co tylko slyszalem beke z tego serialu w kontekście BREAKING BAD - tj. że AMC bardzo chce, by to był nowy serial z lubianym antyhero łysolem, ale nic o konkret jakości. Czy lepiej wziąc się za oryginał?

PS Chcialbym podziekowac wszystkim, ktorzy przyczynili się do rozwoju tematu, mimo że niektórzy (POZDRO JAKUZZI :P) wątpli w jego przydatność! :P
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#72
Niedobre, nudnawe, chyba że ktoś jest wielkim fanem Stronga, ewentualnie Morgana z WD albo Ziggiego z The Wire. Poza tym to nic nowego w temacie "skomplikowany moralnie gliniarz zmaga się ze swoimi demonami i ulicami".

The Bridge za to całkiem spoko.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#73
LWS trzeba samemu sprawdzić. Mnie się podobał. Detroit - umierające miasto, opuszczone i walące się domy. Upadek aż cuchnie. Brak nadziei na lepszy los. I w tym wszystkim policjant z obsesją, umoczony w morderstwo i jego kumpel o brudnych rękach - nadal mieszkający z mamusią. Obydwaj osaczani przez dociekliwego faceta z Wydziału Wewnętrznego. Historia początkującego przestępcy, który chce zaistnieć, narażając się już funkcjonującym w okolicy, grupom.
Taka to może opowieść, gdzie emocji i akcji mało. Strong gra oszczędnie, ale wybucha w 2 odcinkach finałowych i te odcinki wynagradzają braki poprzednich. Wg. mnie warto zobaczyć, ale na pewno aspiracje, że będzie drugim BB - przesadzone.
Do zobaczenia oryginału dojrzewam, ale w sieci jest jedynie dostęp do wersji z napisami NL, a akcent mnie pokonał.
Calcat iacentem vulgus

Odpowiedz
#74
(23-10-2013, 15:42)Snuffer napisał(a): chyba że ktoś jest wielkim fanem Stronga, ewentualnie Morgana z WD albo Ziggiego z The Wire.

I Gale'a z "Breaking Bad". Nie zapominaj o Gael'u :)

IMO też nudnawe i wtórne, odpuściłam po czterech odcinkach, choć może kiedyś wrócę, bo Morgan z TWD mi się podobał, i skoro JC-H pisze, że jest klimat i dobry finał. Chociaż zawsze gdy coś porzucę, potwornie trudno mi się do tego znowu zabierać, a w przypadku LWS dodatkowo to, co widziałam, nie zachęca. Drugie BB z tego nie będzie na pewno.
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#75

Dracula powraca jako amerykański przedsiębiorca który pije whisky i ma czarnego sługę, a nade wszystko kumpluje się z Van Helsingiem i razem walczą z Zakonem Smoka. Ładnie wygląda, muszę przyznać - stroje, dekoracje i wszystko jest klimatyczne i fajne, ale na tym się zalety kończą. Nudne, nieciekawe, udziwnione, bezsensowne. Obejrzę może jeszcze jeden odcinek, ale na chwilę obecną - NIE.

Odpowiedz
#76
(23-10-2013, 13:48)Crov napisał(a): Chcialbym podziekowac wszystkim, ktorzy przyczynili się do rozwoju tematu, mimo że niektórzy (POZDRO JAKUZZI :P) wątpli w jego przydatność! :P

Jakieś zadawnione urazy? ;)
Nadal uważam, że znakomita większość tutejszych postów mogłaby z powodzeniem rozwijać właściwe wątki, zamiast ginąć w chaosie tego tematu. Co zresztą znajduje, jak widzę, potwierdzenie w komentarzach wuja, który uwija się jak w ukropie próbując uporządkować Twoje bezładnie porozrzucane wypowiedzi. ;)


Odpowiedz
#77
Pff, urazy, odwołałem hit-squad - nie narzekaj!

A posty, z których wyniknęła rozmowa przecież możesz (najlepiej z Wujem, który ciężko pracuje nad moim postami i ma już dzięki temu uber-skill-level moderatora ;)) przerobić na tematy, tak jak to ma miejsce w krótkiej piłce. (Bo chyba obaj, jako przystojni, inteligentni i dowcipni ludzie, zgadzamy się, że po kurcze pieczone tematy, gdzie nic nie ma poza opisem i ewentualnie odpowiedzią w stylu "nie ogladalem, ale coś tam"? :))
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#78
Nie mam nic przeciwko krótkiej piłce, niemniej zwyczajnie fajnie by było, gdyby dłuższe wpisy służyły jako wstępniaki do nowych tematów, a wypowiedzi związane z serialami, które mają już swoje tematy, szły do tych tematów. Czyli tak jak w filmach zagranicznych.

Odpowiedz
#79
(23-09-2013, 23:13)Snuffer napisał(a): 1 sezon Don't trust the bitch in apartment 23 - Matko, jakie dobre.

Faktycznie, pierwszy sezon jest naprawdę dobry, ale właśnie zacząłem drugi i pierwsze trzy odcinki są zabójcze. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak się uśmiałem na serialu komediowym, pewnie przy najlepszych sezonach Community i HIMYM. Dopiero teraz naprawdę zaczynam żałować, że skasowali ten serial :(.

Odpowiedz
#80
NeverWhere - po 2,5 odcinka jestem, całkiem dobra ekranizacja (chociaż podobno powieść to po prostu przerobiony skrypt do tego serialu, więc termin "adaptacja" średnio tu pasuje), wizualnie i muzyczne rewelacja (ale McKean jako concept artist przy tym pracował, więc dziwnym nie jest), fabularne to w 95 % odbicie książki, więc również bardzo na plus. Ciekawostka: w roli Drzwi młoda Lydia z BB (ależ ona tu ślicznie wygląda!), a dodatkowo mamy jeszcze m.in. Blackfisha z GoT czy Capaldiego. Nie ogarniam tylko kto wpadł na pomysł, by do roli Markiza wziąść Wkurzającego Murzyna z Jekylla - jeden z najbardziej kuriozalnych pomysłów obsadowych z jakimi się spotkałem.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Better Call Saul (czyli spin off Breaking Bad) Pelivaron 179 33,349 04-07-2017, 22:06
Ostatni post: Salto
  Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' Snuffer 6 2,489 10-05-2014, 12:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości