"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
[Obrazek: happy-tv-show-cast-plot-wiki-syfy.jpg]

Happy! - Christopher Meloni jako ex-gliniarz/hitman z depresją, który po bliskim starciu ze śmiercią, zaczyna.. widzieć niebieskiego, wygadanego, latającego jednorożca.

Jest to ekranizacja komiksu Granta Morrisona - zdecydowanie to czuć. Nie znam twórczości faceta zbyt dobrze, ale trudno nie mieć tutaj skojarzeń z Preacherem. Podobny klimat i realizacja.

Jest fajna fabuła o gangsterskich spięciach (chociaż mocno oklepana), Meloni jest świetny (żadne zaskoczenie), a Oswalt jako głos Happiego też całkiem dobry. Jak na razie jakość efektów jest zadowalająca, ale muszą dopracować trochę rozmowy postaci i wzrok głównego bohatera śledzący latającego przyjaciela. Jeśli chodzi natomiast o reżyserię czy scenariusz to jest świetnie, trafiło się kilka super ujęć, jest bardzo dobre tempo i nie sposób nie polubić głównego bohatera. Pierwsza scena od razu skojarzyła mi się z Last Boy Scout, zresztą Ci bohaterowie są dość podobni, tylko jednak Nick Sax odrzucił już wszelką nadzieję.

A, no i serial oczywiście jest over-the-top krwawy i brutalny, często tworząc z tego zabawne żarty.

Trzeba zobaczyć dalsze odcinki (wyszły dwa na ten moment), ale pilot mogę śmiało polecić, zleciał mi w moment.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
Cytat:Jest to ekranizacja komiksu Granta Morrisona - zdecydowanie to czuć. Nie znam twórczości faceta zbyt dobrze, ale trudno nie mieć tutaj skojarzeń z Preacherem
Chyba pomyliłeś Morrisona z Garthem Ennisem. :)

A serial na pewno obadam, zawsze miło będzie zobaczyć Kellera w większej roli.

Odpowiedz
O kurna Nawrocki, pomyliłem - i to kilka lat temu chyba nawet :) Zdarzyło mi się używać ich naprzemiennie, dzięki za info. Jednak te skojarzenia z Preacherem i z jego klimatem są mimo wszystko dostrzegalne, choć to może być autosugestia.

No ja Meloniego tak lubię, że obejrzałem nawet Surviving Jack - sitcom o wychowywaniu nastolatka w 80's, także noooo, moje opinie w temacie czegoś z jego udziałem mogą być mało miarodajne.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
[Obrazek: 250px-Stranger_Poster.jpg]

Nie wiedziałem czy spytać tu czy w prostych pytaniach, ale - widział ktoś?
Serial nazywa się "Stranger" I jest południowokoreańskim thrillerem kryminalnym. Zebrał bardzo dobre recenzje i chwali się go za skomplikowanie intrygi.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
[Obrazek: DP5cWE7U8AA4HPn%2B%255Bwww.imagesplitter.net%255D.jpeg]

Wreszcie obejrzałem wypuszczony i wysoko oceniany pilot, w końcu premiera coraz bliżej a serial podobno dostał już 2 sezon i STARZ najwidoczniej mocno w niego wierzy i....kompletnie się nie dziwie! Zapowiada się naprawdę cholernie klimatyczny i interesujący serial. Dla tych którzy się nie orientują o co chodzi: Główny bohater, Howard (J.K Simmons) pracuje jako zwykły, szary urzędnik w ONZ i nie ma zielonego pojęcia co robi naprawdę. Tym czasem okazuje się, że istnieje drugi, alternatywny świat, prawie bliźniaczo podobny do naszego z którym ONZ utrzymuje ścisłe relacje. Status Howarda zmienia się kiedy przez Przejście przechodzi jego sobowtór.
Serial jest określany jako pomieszanie kryminału i thrillera politycznego z dramatem i science-fiction i dokładnie tym jest pierwszy odcinek. To kawał świetnie nakręconej, klimatyczne produkcji która od samego początku ciekawi założeniami świata. Przede wszystkim to poważne podejście do tematu, produkcja dla dorosłych która raczej nie zapowiada żadnych niesamowicie efektownych zdarzeń, wojen między światami, wielkich wybuchów itp. Raczej coś kameralnego, druga strona z tego co pokazano w pilocie także bardzo się nie różni od naszej, głównie szczegółami (co widać przede wszystkim w relacji dwóch Howardów) i to jest w tym najciekawsze.
J.K Simmons nie dostał co prawda jeszcze scen w których mógłby pokazać pełnie swojej zajebistości, ale i tak jest rewelacyjny. A przyszło grać mu nie łatwą rolę, dwóch bohaterów którzy są do siebie bardzo podobni, ale jednoczesnie zupełnie inni. Bardzo fajne jest to jak identyczne w niektórych aspektach a jak w innych odmienne są ich historie. Nie ma tu też znanego chociażby z uniwersów komiksowych schematu, że jeden Howard to potulny, dobry baranek a drugi to sukinsyn nad sukinsynami. Oczywiście, drugi Howard nie jest wcale daleko od tego opisu, wygląda na bardziej zaradnego, doświadczonego plus jest badassem, ale nie jest to (na razie) diametralnie inna postać. Są bardzo podobni i jednocześnie inni z powodu drobnych szczegółów. Żaden nie jest do końca stereotypowy bo i "nasz" Howard nie jest jakąś totalną fajtłapą i dobrym wujkiem a do jego postaci ten schemat by pasował. Nie ma żadnego przeszarżowania w tym aspekcie. Dzięki czemu relacje bohaterów jest taka ciekawa. 
Reszta obsady radzi sobie nieźle, bez fajerwerków, ale na razie trudno ocenić. 

Pilot przede wszystkim wciąga, jest wzorowo zrealizowany choć nie jest to żadne mistrzostwo świata ani najwyższa serialowa półka. Ogląda się przyjemnie, jest ciekawie, dialogi są bardzo dobrze napisane i kurde...ale chyba "The Alienist" stracił miano najbardziej wyczekiwanej przeze mnie serialowej premiery stycznia :P
Polecam się zapoznać z pilotem każdemu kto jeszcze tego nie zrobił bo niewykluczone, że mamy nowy hit.  

Odpowiedz
(30-12-2017, 23:13)Snuffer napisał(a): Nie wiedziałem czy spytać tu czy w prostych pytaniach, ale - widział ktoś?
Serial nazywa się "Stranger" I jest południowokoreańskim thrillerem kryminalnym. Zebrał bardzo dobre recenzje i chwali się go za skomplikowanie intrygi.

Sprowokowany Twoim pytaniem i rzeczywiście dobrymi recenzjami zacząłem oglądać jak mi wpadło w oko przy przeglądaniu Netflixa. Jestem po 3 odcinkach, a swoją drogą czuję jakbym zobaczył dużo więcej, bo strasznie długie się wydają i zachwycony nie jestem. Lubię azjatyckie thrillery. Wiadomo, że zawsze się trochę trzeba przestawić na inną estetykę, przyzwyczaić do podobnych nazwisk i twarzy, aktorstwa itd. 
(Swoją drogą, miejsce przestępstwa wygląda jak żywcem wyjęte z Chasera. Taka sama okolica, ulica, brama, dom, nawet wnętrze. Ale może to tylko moje wrażenie wynikające z braku obycia z realiami.)

Ale tutaj, mam wrażenie, dochodzi jeszcze momentami dosyć dziwaczny sposób kręcenia i montaż (choćby sposób pokazywania dedukcji głównego bohatera wykorzystujące szybkie flashbacki). Całość sprawia, że mi przynajmniej czasami trudno powiedzieć czy dany element jest dziwny, bo wynika z estetyki, czy jest fabularną głupotą. Intryga na razie nie jest specjalnie skomplikowana, prowadzona jest raczej powoli, ale szczerze mówiąc są wątki, których nie rozumiem w 100%, ze względu właśnie na dziwną interakcję między postaciami, trudność w wyczuciu ich intencji, co chyba nie jest zamierzonym zabiegiem. Mam tu na myśli choćby relację/rozgrywkę głównego bohatera z przełożonym. Do tego takie już typowo kulturowe "problemy", jak występ bohatera w telewizji a konkretnie to, co w jego trakcie wyjawia. Może to tam normalne, ale wydaje się głupotą. Trochę też męczą nieliczne, ale jednak wstawki obyczajowe.

Wiem, że kolejnych 2 odcinkach intryga się zagęszcza. Być może skończę z ciekawości, bo dobre oceny nie wzięły się znikąd. (Chociaż właśnie widzę, że jest 16 odcinków)

Odpowiedz
Hmmm, możliwe że też sprawdzę - daj proszę znać potem czy intryga faktycznie się zagęszcza w tych następnych odcinkach. Dzięki za podjęcie się sprawdzenia :)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
@Snuffer

Spojrzałeś może na Amazon Prime "PHILIP K. DICK'S ELECTRIC DREAMS"? 

Kurde miałem spore nadzieje wokół tej serii, ale po dwóch odcinkach jest jakoś tak... średnio i bezjajecznie. Przede wszystkim jakoś mało czuć tutaj styl Philipa Dicka znanego z książek. Jego historie mimo powagi często były też grosteskowe i na swój sposób zabawne, podszyte czarnym humorem. Philip Dick rzadko bawił się też w dodawanie rozbudowanej dramaturgii, tylko ciął zwroty akcji szybko i niespodziewanie. Szczególnie widać to zwłaszcza w opowiadaniach. 

I szczerze liczyłem, że w tej serii autorzy nawiążą trochę do tego stylu. Niestety, póki co wolą tracić czas na dodawanie wątpliwej dramaturgii i jakiś melancholijnych wtrętów. Średnio to wychodzi. 

Ale nic - oglądnę pewnie do końca, bo z adaptacji Dicka oglądałem nawet najgorsze szmiry. :D

Odpowiedz
Szczerze mówiąc przerwałem pierwszy odcinek jakiś czas temu i już do niego nie wróciłem :(
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
Drugi lepszy, ale to też takie bardziej 6-7/10 niż coś naprawdę dobrego.

Sprawdzę pewnie dzisiaj jeszcze odcinek z Cranstonem w roli głównej i zobaczymy czy tendencja zwyżkowa się utrzyma. 

Odpowiedz
[Obrazek: RNQtjHA.jpg?1]

Jeżeli ktoś jeszcze nie zaliczył Glow od Netfliksa, to gorąco zachęcam. To bardzo przyjemna produkcja w klimatach lat '80 traktująca o zbieraninie dziewczyn, które rozkręcają wrestlingowe show. Pod względem montażu i retro efektów, to serial jest zrealizowany wzorcowo, sama historia, pomimo braku jakiejś większej rozbudowy, mocno daje radę. Na plus muzyka, interakcje pomiędzy dziewczynami oraz postaci (postać reżysera FTW!).
Lekka i idealnie skrojona przyjemna rozrywka :)
"You said it yourself, bitch! We're the Guardians of the Galaxy!"

IMDB rating

Odpowiedz
(13-01-2018, 14:56)Snuffer napisał(a): Hmmm, możliwe że też sprawdzę - daj proszę znać potem czy intryga faktycznie się zagęszcza w tych następnych odcinkach. Dzięki za podjęcie się sprawdzenia :)

Nie ma za co, chociaż nie wiem, na ile moja opinia się przyda. Jestem po 6. odcinku. No nie wiem, coś mi cały czas nie gra. Intryga owszem trochę przyspiesza. Gdyby ją rozpisać i się temu przyjrzeć, pewnie jest to w miarę oryginalne, przemyślane i biorąc pod uwagę, że jeszcze 10. odcinków do końca, pewnie jeszcze się ostro pokomplikuje. Ale, pomijając już aspekt kulturowy i moją nieumiejętność zapamiętania 3 azjatyckich nazwisk - nie podchodzi mi sposób serwowania intrygi. Nie potrafię tego nazwać. Czy to tylko kwestia zaskakująco mało atrakcyjnej reżyserii? Bywa powoli, oszczędnie, jest dużo gadania, ale to wszystko niekoniecznie jest atutem. Bo rozmowy, o czym już pisałem, bywają sztuczne, nie trzymają w napięciu. Przy okazji, jeśli chodzi o głupoty to na przykład główny bohater podsłuchuje rozmowy swojego szefa, prokuratora przez otwarte okna w jego gabinecie i sali konferencyjnej obok. W dodatku podpatrzył to u kogoś innego i sam powtórzył przynajmniej raz. Więc w kategorii "powolny, mięsisty realizm" serial jakoś nie wymiata. A nie wynagradza tego jakimś dynamizmem, scenami akcji, pościgów itd. Ani to, ani to. 

Rozpisałem się, ale ogólnie nie polecam raczej, ale weź poprawkę na to, że ostatnio moje opinie się mocno rozjeżdżają z forumową średnią i raczej więcej narzekam. Taki choćby Ozark to dla mnie tragedia. Z drugiej strony chętnie poznałbym opinię Twoją lub kogoś innego.  

Odpowiedz
Jak, ktoś odpalił "Brytanie"? :P Bo ja zarzuciłem rano ten 70 minutowy pilot i....o boże. Pierwsza wyczekiwana premiera w 2018 i już bardzo solidne rozczarowanie :) Serial bardzo chce być efektowny i taki super w którym wiele się dzieje, seks, krew, bitwy, rozmach, druidzi na narkotykach i w ogóle brać i zapominać o GoT. A wyszło bardzo mizernie. Na razie żadnego dobrego występu aktorskiego, jedyna postać z charyzmą to generał rzymski, ale i jego nawet Stephan Amell wciąga nosem. Kelly Reilly tak bardzo nie lubię, że już jej twarz wywołuje u mnie ciarki. Cała reszta też kompletnie bez wyrazu, nawet Palpatine choć on nie miał za dużo do grania.
Dialogi są przeważnie beznadziejne, kompletnie nijakie i nieciekawe. Anegdotki z dupy, irracjonalna postać Murzyna który zachowuje się kompletnie absurdalnie. Metafora ze sraniem była błyskotliwa póki Murzyn faktycznie nie poszedł w krzaki. Przypowiastka o egipskim dziadku miała potencjał na samym początku a potem już srednio rozumiałem co ten generał plecie (w ogóle, wtf, skoro gość brał udział w operacjach w Egipcie to powinien mieć ile...100 lat? chyba, że o czymś nie wiem). A po za tym po pilocie nie moge o niczym nic powiedzieć po za tym, że jest jakiś wygnany super druid który ocali świat i opiekuje się wyjątkowo irytującą gówniarą :)

Realizacyjnie nawet się przyłożyli, nie licząc potwornego CGI żagla na początku i kurzu przy ujęciu z daleka na kolumnę żołnierzy. Druidzi są bardzo fajnie ucharakteryzowani, ale po za tym nie zapowiadają się ani trochę klimatycznie, oryginalnie czy w jakikolwiek sposób ciekawie. Scena rytuału na Murzynie była szczytem żenady. Co jest fajne? Zdjęcia.
Serial leci do folderu "Klapy" i zapominam, że powstał, nawet nie tykam drugiego epka chyba, że ktoś stwierdzi, że jest gigantyczna poprawa.

To teraz czekać na "The Alienist", "Black Lightninga" i "Counterpart" które startują w przyszłym tygodniu :) Może się uda.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Better Call Saul (czyli spin off Breaking Bad) Pelivaron 179 33,350 04-07-2017, 22:06
Ostatni post: Salto
  Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' Snuffer 6 2,489 10-05-2014, 12:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości