"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
(26-02-2018, 23:45)Paszczak napisał(a): Altered Carbon
do kroćset fur beczek!
Po 5 odcinkach twierdziłem, że serial jest bardzo dobry. Bo Kinnaman jest świetny w głównej roli, bo jest sporo efektownej i krwawej nawalanki a wizualia robią wrażenie. Starałem się przy tym ignorować kilka kretyńskich zmian poczynionych względem pierwowzoru. Ale z odcinka na odcinek zmiany te zaczęły piętrzyć się i narastać, a co kolejna to głupsza. Ostatnie 2 epizody prawdopodobnie poczyniły nieodwracalne zmiany w moim mózgu. A jeśli nie, to poczyni je walenie głową w ścianę, którym to sposobem zamierzam wymazać wszelkie wspomnienia tego... tego... CZEGOŚ.
Laeta Kalogridis najwyraźniej postanowiła przebić samą siebie i popełnić dwie ekranowe godziny głupsze i bardziej obraźliwe dla widza niż Genisysys. Gratulacje, udało się.
Specjalne wyróżnienie dla niejakiej Lizzie. Parę osób narzekało tutaj na Ortegę, ale biedna pani detektyw do pięt nie dorasta panience Elliot. Lizzie to być może najgorsza postać w dziejach dziejów. Gorsza niż Dane Cook w Simon Sez. Dodajmy do tego bezsensowny centralny konflikt i równie konsekwentne, co idiotyczne łamanie konwencji czarnego kryminału, której Morgan trzymał się w powieści.
Nienawidzę tego serialu. Ch.j ci w d..ę, Laeto Kalogridis.
1/10

No niestety, zatrudnianie tej laski, a przynajmniej powierzanie jej ciekawych materiałów źródłowych powinno być zakazane. Musi mieć mocne plecy.

1/10 nie wystawię, ale rozumiem frustrację, bo to klasyczny przykład zarżniętego potencjału.

Z ciekawości, bo książkę czytałem w okolicach premiery czyli lata temu i juz nie . W pamięci miałem głównie Chandlerowski klimat zmiksowany z cyberpunkiem, fajne myki ze zmianą ciał. No i że świetny przewracacz stron. Tam też rozwiązanie intrygi obracało się

Odpowiedz
Nie. To motyw dopisany przez naszą wizjonerkę.

Odpowiedz
Trust - Wow. Pilot kupił mnie w zupełności. Wspaniały Donald Sutherland, historia wciąga, ale największe wrażenie robi reżyseria i strona wizualna. Boyle daje czadu - wszystko jest tu takie ładne, bywają szalone ujęcia, ogólnie widać, że ktoś ma tu mnóstwo pomysłów formalnych i serial nie jest pod tym względem przezroczysty. Obawiam się jedynie o to czy rozciągnięcie tej historii na tyle odcinków nie będzie skutkowało nużącym wodolejstwem.

Odpowiedz
Zgadzam się, bardzo pozytywne zaskoczenie. Świetna realizacja i reżyseria, bardzo dobre aktorstwo, ale również ciekawsze podejście do tematu niż w "All the Money in the World". Byłem pewien, że z tej historii nie da się nic ciekawego wycisnąć a tu..proszę, zapowiada się faktycznie interesująco. Donald jeszcze mnie nie kupuje tak jak rewelacyjny w tej samej roli Plummer, ale jest świetny. Zyskują szczególnie drugoplanowe postacie/aktorzy, w filmie Scotta były jedynie szarym, średnio ciekawym tłem (z małymi wyjątkami) a tu już każdy zdążył zyskać moje zainteresowanie.

Boyle (który niestety reżyseruje tylko pierwsze 3 odcinki, boje się trochę spadku w jakości realizacji potem bo reszta reżyserów to dość niska serialowa półka) podobno liczył na kilka sezonów i aż jestem ciekaw jakie historie miałyby opowiadać. Bardzo chętnie będe obserwował jak się serial rozwinie, jest szansa na kolejną mocną premierę.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Better Call Saul (czyli spin off Breaking Bad) Pelivaron 180 35,463 06-05-2018, 17:13
Ostatni post: Proteus
  Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' Snuffer 6 2,542 10-05-2014, 12:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości