• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Filmy z Nicolasem Cage'em
#61
Nick zdobył właśnie +1000000000000 do kultowości.

Odpowiedz
#62
[Obrazek: 11038_196666692306_5967175_n.jpg]
Hail to the king, baby!

Odpowiedz
#63
Tokarev - omg :D ale bekowy film, moze aktorsko nie jest tragicznie, ale sama fabula i ogolnie bledy w tym filmie to straszne dno, juz nie mowiac o debilnym poscigu i caloksztalcie policji. 2/10 strata czasu.

Odpowiedz
#65
CON AIR - właśnie obejrzałem po raz pierwszy. Ogólnie klimat kojarzył mi się z czymś między Krytyczną Decyzją, Speedem i Twierdzą, no i oglądało się przez większą część filmu całkiem nieźle, choć Cage w roli twardego gościa, który nie może zostawić kumpla wypada tu dość kuriozalnie. Końcówka w Las Vegas była już niestety dość słabawa.

No i jedna rzecz - Buscemi w tym filmie to jedno wielkie WTF. Najpierw jego postać przedstawiana jest jako świr, przy którym Lecter wymięka, po czym Buscemi, który w takiej roli byłby kompletnym miscastem gra w sumie to samo co zwykle, czyli zabawnego gościa (szczególnie końcówka z lądowaniem skojarzyła mi się z jego rolą w Armageddonie), tyle że jest tylko minimalnie zabawny, a jego rola niczemu nie służy. Kto i dlaczego uznał, że taka postać jest potrzebna?

Ogółem 6-7/10, raczej na raz.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#66
Postać Buscemiego jest niezbędna do wygłoszenia zajebistej definicji ironii. ;)

"Define 'irony': a bunch of idiots dancing around on a plane, to a song made famous by a band that died in a plane crash."
Garland Green
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#67
(01-07-2014, 11:54)Gieferg napisał(a): CON AIR - właśnie obejrzałem po raz pierwszy.

[Obrazek: albundy_shock.gif]

Tego się nie spodziewałem.

Fajnie określiłeś klimat tego filmu i zgadzam się z przesadzoną, czasami wręcz komiczną końcówką. Ale dla mnie ten film jest sooooo 90. I za to ma u mnie spokojne 7/10.

Odpowiedz
#68
Pamiętam jak puszczali na HBO, oglądałem nawet w telewizji jakiś making of, widzialem zwiastuny, ale... jakoś mnie nigdy niczym nie zainteresował i nie widziałem powodów by po niego sięgać.
A teraz nie widzę powodów by po niego sięgać po raz drugi.

A "so 90s" pomaga przede wszystkim, gdy się film oglądało po raz pierwszy w 90s, w innym przypadku niekoniecznie (choć bywa i tak, np Joshua Tree).
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#69
Outcast (Banita) – Cage jak zwykle nie zawodzi! Konsekwentnie wybiera tytuły, dzięki którym może popaść w coraz większy aktorski niebyt. Tym razem wkręcił się w przeraźliwie nudne, schematyczne filmidło z gatunku średniowiecze+przygoda+wojownicy+walka o władzę. To naprawdę jest film, w którym nie ma ani jednej sceny, ani jednego motywu wartego zapamiętania, banał pogania banał, a postacie to tekturki. Akcja trochę się ożywia jedynie pod koniec, a sam Cage całkiem malowniczo
, no ale to żadne zalety, bo i tak cały czas wieje na kilometr odbębnianiem filmowych szablonów. Nicolas w sumie prezentuje się znośnie, strzela kilka min i trochę świruje, ale to znowu typ zmęczonego życiem herosa. Ogólnie: nie wiem, dla kogo jest ten film i co miał zwojować, nie polecam go nawet jako guilty pleasure.


[Obrazek: IoTVUZw.jpg]

Odpowiedz
#70
60 sekund - byłoby dobrze, gdyby zamiast 50 samochodów mieli zdobyc powiedzmy 10 i gdyby to rzeczywiście stanowiło jakiś problem. Bo tak to właściwie 90% wozów załatwiają od niechcenia/w międzyczasie / offscreen. Poza tym ten film ROZPACZLIWIE potrzebuje jakiejś dodatkowej sceny akcji gdzies tak w środku, bo w pewnym momencie zaczyna przynudzać. Przynajmniej końcówka daje radę, spoko pościg / klasyczny finał przywodzący na myśl czasy VHS. Do tego ładna strona wizualna, która sprawia, że ogląda się całkiem przyjemnie.

6, w porywach 7/10.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#71
Con Air- ależ popelina. Film przypomina połączenie stylów Baya z Johnem Woo, masa idiotycznej akcji, która zawsze kończy się wieloma wybuchami na pierwszym lub na dalszym planie. Cała kupa głupich postaci na czele z agentami federalnymi oraz tym DEA- to jakaś zbieranina klaunów. Przeciągnięta i komiczna końcówka to tylko gwóźdź do trumny dla tego filmu.
Wszystko jeszcze okraszone koszmarną muzyką, która nijak nie pasowała do obrazu.
Całe szczęście dużo za to nie zapłaciłem, tyle mniej więcej ten film jest wart.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#72
Odszczekaj bo królik zginie!
[Obrazek: giphy.gif]

Con-Air ma masę idiotycznej akcji? Wiele wybuchów na pierwszym i drugim planie? Głupie postaci, klaunów? Komiczną końcówkę? do kroćset fur beczek!. Przecież o to chodzi. :) Przez to Con-Air to genialna komedia-akcji, oglądam kilka razy do roku.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#73
cage w roli nie cage'a ! czekam!
A single pussy hair can pull a battleship through the desert

Odpowiedz
#74
Właśnie obejrzałem film ten o gościu któremu Chrystus kazał znaleźć Bin Ladena, bo wkurza go że amerykanie nie mogą go dopaść. Przyzwoita komedia i nic więcej, ale przyznam że dawno się tak nie uśmiałem jak na tym filmie. A to co wyprawia Cage w głównej roli to po prostu trzeba zobaczyć, najlepsza rola od czasu występu w Złym poruczniku i jakoś ten przesadnie szarżujący styl gry Cage tutaj idealnie pasuje. Równie dobry jest Russell Brand jako Jezus.

Odpowiedz
#75
Trailer jest kapitalny :)
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości