Flashpoint (20??)
#61
Miesiąc temu krążyły informacje, że los tego filmu zależy od przyjęcia i wyników JL. Ups.

Odpowiedz
#62
No i niech to zgnije gdzieś. Flashpoint to zbyt fajna sprawa, żeby go zakorzenić jakimś kolejnym dziwnym filmem z tego uniwersum.
.

Odpowiedz
#63
I Flashpoint wyreżyserują... uwaga, uwaga - werble - współscenarzyści nowego Spider-mana o.O?
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
"MAD MAX: FURY ROAD" - MotY 2015
"SŁUŻĄCA" - MotY 2016
"GHOST STORY" - MotY 2017 

Odpowiedz
#64
Ciekawie brzmi ta informacja o Afflecku. Przyznam jednak, że wolałbym dostać Flashpoint od...Snydera. Ewentualnie nie pogardziłbym Millerem.

Nie znam dorobku obu panów po za (raczej przecietnym) skryptem "Homecoming", mam nadzieje tylko, że ich zatrudnienie nie ma na celu zrobienia bardziej komediowej wersji "Flashpoint" :)

Odpowiedz
#65
Ależ to dokładnie na to wygląda, szczególnie że Flash w JL zachowywał się jak wioskowy błazen. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#66
Szkoda, kuźwa, bo animka Justice League Flashpoint jest po prostu genialna. Często do niej wracam. Nie ma tam jakichś kretyńskich żartów. Ponury klimat wręcz wylewa się z telewizora/ekranu. Niestety Flash w JL był jaki był, czyli niedo***anym clownem.
Ostatnio obejrzane:
Alien - 10/10
Zanim się pojawiłeś - 8/10
Fast and Furious 8 - 6/10
Manchester by the sea - 9/10
Przełęcz ocalałych - 9/10
Logan - 10/10
Mission Impossible 3 - 8/10
Transformers - 9/10
Mission Impossible 2 - 8/10

Odpowiedz
#67
Flash to chyba jeden z nielicznych jasnych punktów w JL ale obawiam się, że w solówce tego jego zachowania będzie przesyt i będzie po prostu wkurwiał.

Odpowiedz
#68
Ten projekt na kilometr śmierdzi katastrofą.

Ewidentne problemy od samego początku.
Przypadkowi reżyserzy przychodzą i odchodzą.
Widać że w ogóle nie wiedzą co zrobić z tą postacią, aż w końcu wyskakują z Flashpointem.

Z Flashpointem?! To miałoby sens tylko i wyłącznie w uniwersum pokroju MCU - o silnej pozycji i tożsamości, zbudowanym na wieeelu filmach, z bohaterami których widzowie zdążyli dobrze poznać i polubić. DC tego nie ma. Wonder Woman jest w tym burdelu sama jak palec.

Odpowiedz
#69
Pierwsza katastrofa BO już za rogiem: Aquaman :D A potem DCU posypie się niczym domek z kart...
Ostatnio obejrzane:
Alien - 10/10
Zanim się pojawiłeś - 8/10
Fast and Furious 8 - 6/10
Manchester by the sea - 9/10
Przełęcz ocalałych - 9/10
Logan - 10/10
Mission Impossible 3 - 8/10
Transformers - 9/10
Mission Impossible 2 - 8/10

Odpowiedz
#70
Poczekajcie, zaraz przyjdzie Kuba i powie, że bajdurzycie i ten projekt ma takie same szanse na sukces jak projekty Marvela, ba pewnie nawet się zwróci bo będzie miał mały budżet:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#71
A potem ci odpiszę na co ty oczywiście nie zareagujesz do momentu kontataku w innym poście w innym temacie następnie ocenisz WW2 na 1/10. Luzik ;)
Akurat nigdy nie broniłem absurdalnego pomysłu robienia "Flashpointu". I tak, taki film mógłby teraz Marvel kręcić, ale nie dlatego, że nakręcił już 10 produkcji i ludzie chodzą na film tłumami, ale dlatego, że ma postacie odpowiednio rozwinięte by móc robić takie zdarzenia.
FLASHPOINT to gigantyczna sprawa i nie da się jej zrobić bez lubienia i znania od lat postaci. Na swojej mocy traci wtedy całe zagubienie Barrego, konflikt Diany i Arthura, dramat Thomasa i ostatnia scena z listem u Bruca. I tak, to nie jest kwestia finansowa czy wyrobionej marki, ale postaci i widzów którzy "NIE SĄ GOTOWI" na Flashpoint ;) Co nas będzie obchodzić wojna Atlantow i Amazonek skoro nie ma żadnej relacji WW-Aquaman, nie zaskoczy nas postawa Batmana bo cholera, to będzie ten sam Batman co w BvS. Już pomijam fakt,ze bohaterów jest tak mało, że kilku poznamy ot tak z dupy.

Odnosząc sie jeszcze do wyników finansowych. Kuva, rozumiem, że BvS nie zarobił miliarda który zarobić powinien, ale nie było flopa. Na razie jedyną tragedią BO jest "Justice League" a na jedną tragedię przypada jedna rewelacja BO która na starcie przebiła większość filmów Marvela dzięki dobrej bohaterce i dobrej promocji oraz dlatego, że była (uwaga, kontrowersje) bardzo dobrym filmem . Więc tak, nie skreślam "Aquamana" bo jeśli będzie dobrze promowany, jeśli będzie dobrym filmem to ma pełne prawa swoje zarobić. "Flashpoint" może też tylko on NIE BĘDZIE dobrym filmem bo nie ma do tego żadnych predyspozycji. A o "Aquamanie" nie wiemy nic po za tym, że ma świetną ekipę i nie możemy nic powiedzieć bo Arthura po JL nawet nie znamy (bo ktoś uznał za stosowne wyciąć masę jego scen).

Pierwszy film o Flashu powinien być kameralny, z Rogues jako przeciwnikami, ewentualnie pojawiającym się na koniec Reverse Flashem. Powinien być takim DCEU-owskim "Spider-manem" i korzystać z popularności serialu oraz faktu, że Flash to jedna z tych komiksowych postaci które mają największą mitologię (z solowych bohaterów w DC tylko Superman i Batman mają większą).




Edit. Tak, tak, napisałem kiedyś, że się jaram. ALe cóż teraz? Najbardziej absurdalny pomysł świata (nawet jakby jarała mnie wizja np. Morgana i Momoi w jednym filmie). Przyznam, że liczyłem po Comic Conie, że do 2020 i "Flashpointu" dostanę sporo rozwijających te postacie filmów. Ale ich nie dostanę, niestety :/

Odpowiedz
#72
(19-01-2018, 10:36)Kuba napisał(a): I tak, taki film mógłby teraz Marvel kręcić, ale nie dlatego, że nakręcił już 10 produkcji i ludzie chodzą na film tłumami, ale dlatego, że ma postacie odpowiednio rozwinięte by móc robić takie zdarzenia.
Logika?

Gdyby ludzie na te filmy nie chodzili, to nie powstawałyby kolejne części w których rozwijano bohaterów a żeby rozwinąć bohaterów potrzebujesz więcej niż kilka filmów.

Żeby zacząć mieszać w uniwersum trzeba je najpierw mieć. Upieram się przy tym, że filmowe uniwersum DC nie istnieje.

Odpowiedz
#73
Masz rację. Po prostu chodziło mi bardziej o fakt rozwiniętych odpowiednio postaci niż wyrobionej marki całego uniwersum.

Odpowiedz
#74
(19-01-2018, 10:36)Kuba napisał(a): Pierwszy film o Flashu powinien być kameralny, z Rogues jako przeciwnikami, ewentualnie pojawiającym się na koniec Reverse Flashem. Powinien być takim DCEU-owskim "Spider-manem" i korzystać z popularności serialu oraz faktu, że Flash to jedna z tych komiksowych postaci które mają największą mitologię (z solowych bohaterów w DC tylko Superman i Batman mają większą).

Pierwszy film o Flashu to masz w serialu The Flash od CW. Scenariusz wątków mitologicznych w serialu jest bazowany na drafcie scenariusza pierwszego Flasha. Miała to być 2 godzinna kameralna wręcz opowieść jak to się stało, że Barry dostał moc, o śmierci jego matki, ojcu w pudle za crime, którego nie popełnił, jak to się stało, że powstało w międzyczasie tak dużo "meta" ludzi, wprowadzenie Star Labs, CCPD, Iris West etc. zaś villanem miał być Reverse-Flash, który pod przykrywką jednego z najbardziej tęgich umysłów naszych czasów miał doprowadzić do udanego eksperymentu/wybuchu czarnej materii, która jest niejako odpowiedzialna za nadprzyrodzone 'moce'. Reverse-Flash miał swoje cele: przywrócić sobie moc poprzez stworzeni Flasha wcześniej niż miało by to się odbyć w "oryginalnej" linii czasowej (bez Barry'ego nie ma SpeedForce, bez SpeedForce nie ma Negative SpeedForce napędzającej RF etc.) i wrócić do swoich czasów. Fajnym zakończeniem tego pierwszego filmu, po poknaniu Reverse-Flasha, byłaby próba cofnięcia się Barry'ego do przeszłości i uratowania matki. Robi to i wraca do teraźniejszości, a tu wszystko nie tak jak jak trza, czyli przed podróżą w czasie. ;) Matka żyje, ale Iris go nie poznaje, Barry powoli traci moce. Pojawiłby się Reverse-Flash i powiedział, no stary... nie można bawić się linią czasową, bo to zawsze pozostawia spore zmiany w kontiunuum... Naważyłeś mleka, to teraz musisz je wypić. I tak oto dopiero Flash 2... mógłby mieć fabułę wzorowaną na Flashpoincie. A jak mitologia Flasha zacznie się od dupy strony to... źle się to skończy.


 
Ostatnio obejrzane:
Alien - 10/10
Zanim się pojawiłeś - 8/10
Fast and Furious 8 - 6/10
Manchester by the sea - 9/10
Przełęcz ocalałych - 9/10
Logan - 10/10
Mission Impossible 3 - 8/10
Transformers - 9/10
Mission Impossible 2 - 8/10

Odpowiedz
#75
I jak słusznie zauważyłes to streszczenie pierwszych dwóch sezonów serialu.
Jako film? Po co? "Flashpoint" w ogole nie powinien być częścią serii solowej o Flashu a raczej jej spin-offem. Pierwszy film powinien być o Barrym biegającym po mieście, zarywającym do Iris, pracującym jako policjant i walczącym z Captainem Coldem, Heat Weavem, Weather Wizardem, Trickstarem, Dr. Alchemy czy Mirror Masterem. Zagadka śmierci Nory mocno w tle. Jako mistrz Barrego mógłby być jakiś profesor badający SpeedForce w rzeczywistości będący Jayem Garrickiem. W drugiej części Gorilla Grodd i zasugerowanie podróży w czasie poprzez powolne wprowadzanie Eobarda Thawna (po cameo w jedynce). Finał trylogii - ślub Iris i Barrego, śmierć tej pierwszej z rąk Reverse Flasha jak w komiksach, starcie między nimi, występy innych speedsterów. Na koniec Barry cofa sie by ocalić matke i jest droga do Flashpointu który domknąłby tez trylogie WW i Aquamana. Z innych postaci można w drugiej części wprowadzić Kid Flasha i Elongated Mana. Do tego koniecznie nawiazac do znakomitej komiksowej relacji, Flash-Hal Jordan.


Ale niestety, nigdy nic takiego sie nie wydarzy :/ Na szczęście jest serial (choć od fantastycznego pierwszego sezonu wszystko leci na łeb na szyje), ale 3/4 postaci nie.ma takiego szczęścia. A tamtejszy Flashpoint też był żenadą.

Odpowiedz
#76
Nie tyle spin-offem, co czymś jak "Civil War". W sensie podejścia do bohaterów i świata. Niby Flash analogicznie do Capa to główny bohater, ale to tak naprawdę wydarzenie wpływające na wszystkich i wszystko.

Wyobraża sobie ktoś "Civil War" jako piąty film MCU?
.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości