Ankieta: Co by
Gwa
[Wyniki ankiety]
 
 





Groundhog Day
#1
[Obrazek: groundhog_day.jpg]

It's Groundhog Day!

Dacie wiarę że dopiero teraz obejrzałem ten świetny film? A jednak.

Na początek - Bill Murray został stworzony do grania leniwych, narzekających smutnych panów - i bardzo dobrze że zakresu swoich ról nie rozszerza - te wychodzą mu doskonale.

Generalnie to co ten film odróżnia od setek komedii z 90's to tematyka, a dokładniej ta pętla czasowa. Przeżywanie tego samego dnia to świetny patent na zabawne sytuacje, wykorzystaną go zresztą z dużym powodzeniem w '50 pierwszych randek' (polecam!). Z początku może film nudzić ale od momentu gdy Phil zdaje sobie sprawę że jest bezkarny dostajemy komedię która nie powoduje może śmiechu do rozpuku ale zostawia uśmiech na twarzy - szczególnie w momentach kiedy Phil zostaje 'man of the hour'.

Andie MacDowell przed seansem nie trawiłem, tak teraz przeskoczyła do zbioru aktorek 'momentami uroczych, choć wciąż irytujących' w moim prywatnym rankingu.

Podsumowując, bo nie ma się co rozpisywać - jedna z najlepszych komedii lat 90 i chyba całego gatunku - podnosi na duchu i zostawia po sobie naprawdę przyjemne wrażenie i nie czujesz że straciłeś czas oglądając ją.

Polecam - chociaż nie wiem komu bo chyba jestem jedynym który widzi ten film dopiero teraz :)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#2
ankietę byś jakąś zapuścił :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#3
Mówisz i masz! :)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#4
Snuffer napisał(a):Generalnie to co ten film odróżnia od setek komedii z 90's to tematyka, a dokładniej ta pętla czasowa.
Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że Harold Ramis powiedział gdzieś, że Phil spędził w pętli czasowej około 10 lat (chociaż wcześniejszy pomysł był taki, że Phil przeżywał ten sam dzień przez 10,000 lat).

Kapitalny film. Ciekawy pomysł, który nie został zarżnięty tandetnym wykonaniem. Bardzo dobrze się to ogląda i film nic się nie zestarzał. W sumie nie ma za wiele więcej do napisania. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#5
Jeden z tych filmów, które zawsze, ale to zawsze potrafią (mnie) podnieść na duchu. Nie uświadczy się tu "kurwienia dech", ale ciągły banan w trakcie trwania seansu jest zapewniony. Pomysł jest świetny, i dzięki Niebiosom nikt nie próbuje wyjaśniać dlaczego jeden dzień powtarza się w nieskończoność - każda próba dorobienia pseudonaukowej czy magicznej teoryjki musiałaby wypaść głupio. Rewelacyjny film, "teraz już takich nie robią".
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#6
Dzien Swistaka to jedna z nielicznych komedii, ktora lubie i szanuje. Film ponadczasowy, zawsze sie go z przyjemnoscia oglada, czy za czwartym czy piecdziesiatym razem. KVLT

co do ankiety to rzecz jasna Gwałciłbym i rabował!

Odpowiedz
#7
Adi bardzo fajnie o tym filmie napisał 8)

komediowy klasyk! pamiętam, że kilkanaście lat temu kasetę vhs z tym filmem zdarłem bardzo mocno. I Andie MacDowell - palce lizać (a zachwyt był podtrzymany dzięki "Czterem weselom") :)

Odpowiedz
#8
ja również złego słowa o tym filmie powiedzieć nie mogę. komedia, jakich już się nie kręci. historia samowystarczalna w tym sensie, że obywa się bez aluzji do czegokolwiek spoza świata filmu. największy atut to dla mnie fajny klimat pogranicza dwóch pór roku - ani to święta, choć śnieg zalega na drogach, ani to wiosna, w sumie bill murray utkwił gdzieś pomiędzy - gdy zima zaczyna już nudzić i biel zmienia się w błocko, a do wiosny pozostał szmat czasu. tylko czekać na wersje hardcore Verhoevena, w której główny bohater gwałci i rabuje.

[ Dodano: Sob Sie 15, 2009 17:41 ]
w ankiecie oddałem głos na 2. w życiu nie wybrałbym gwałcenia i rabowania.

Odpowiedz
#9
Mental napisał(a):w ankiecie oddałem głos na 2. w życiu nie wybrałbym gwałcenia i rabowania.

Mental napisał(a):wracajac do meritum: gdyby ktos mi sie spytal, dlaczego tak bardzo uwielbiam Hollow Mana, odpowiedzialbym bez wahania: bo niewidzialny facet robi tu dokladnie to, co ja bym robil, gdybym byl niewidzialny - maca laski :) rozpina sweterki, mietosi biusty, podglada, wreszcie - rozochocony totalna swoja bezkarnoscia - rzuca sie na sasiadke.

: )
W sumie to w Groundhog Day jest jeszcze łatwiej - dzień się nigdy nie kończy, więc Twoje akcje nie mają absolutnie żadnych konsekwencji. Z niewidzialnością jednak większy problem :)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#10
To nie do końca tak: Murray nigdy nie był pewien, czy następnego dnia czas nie ruszy w końcu do przodu. Dlatego też starał się nie przeginać.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#11
Crov twierdzi że spędził w pętli 10 lat. Ja bym chyba zaczął przeginać po dwóch miesiącach :)
Oczywiście wykorzystałbym też te umiejętności do pomocy innym, jak Phil w końcówce.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#12
Cytat:Crov twierdzi że spędził w pętli 10 lat
Crov, jak było? :-)
Snufferze, to z założenia miała być podnosząca na duchu komedia, a nie jakiś hardkor. Byłem pewien, że zaraz tu Mental wyskoczy z Hallow Manem (a kysz!). No, ale to takie forum :-) Inna sprawa, że to Murray nie wykazał się zdolnością planowania w końcówce. Po co naginać przez miasto z lewarkiem, skoro można było po prostu usunąć z drogi gwóźdź czy co to tam leżało...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#13
Snuffer napisał(a):Oczywiście wykorzystałbym też te umiejętności do pomocy innym

serio?
ja pewnie też:) ale najpierw - przez dwa miechy - robiłbym same najgorsze rzeczy. potem z nudów przerzuciłbym się na czynienia dobra. jeden warunek: musiałbym mieć pewność, że pętla czasowa, w którą wpadłem, potrwa tyle i tyle, bo nie chciałbym w poniedziałek torturować faceta od ubezpieczeń, a we wtorek... jechać do san quentin na dożywotnią odsiadkę:)

jarod napisał(a):Murray nigdy nie był pewien, czy następnego dnia czas nie ruszy w końcu do przodu. Dlatego też starał się nie przeginać.

w rzeczy samej tak było.

jarod napisał(a):Byłem pewien, że zaraz tu Mental wyskoczy z Hallow Manem.


już nie gadaj, że byłeś pewien:)

[ Dodano: Sob Sie 15, 2009 19:32 ]
inna sprawa: cała ta draka czasowa, która spotkała biednego billa muraya, to według mnie najcięższe gówno, w jakie można wdepnąć. gdybym miał żyć ze świadomością, że do końca świata pozostał mi do przeżywania ten jeden jedyny dzień, to bym chyba... nie wiem - osrał się z rozpaczy.

Odpowiedz
#14
Mental napisał(a):
jarod napisał(a):Murray nigdy nie był pewien, czy następnego dnia czas nie ruszy w końcu do przodu. Dlatego też starał się nie przeginać.

w rzeczy samej tak było.

Czy ja wiem, czy serii samobójstw nie podpiąć pod "przegięcie"?:P Heh, poza tym to przejęcie Billa Murray'a gdy psychiatra mówi mu aby przyszedł jutro, niezrozumienie gdy mówi "A co jeśli jutra nie ma? Dzisiaj go nie było!"... Wśród komedii, u mnie na najwyższej półce.

Mental napisał(a):[ Dodano: Sob Sie 15, 2009 19:32 ]
inna sprawa: cała ta draka czasowa, która spotkała biednego billa muraya, to według mnie najcięższe gówno, w jakie można wdepnąć. gdybym miał żyć ze świadomością, że do końca świata pozostał mi do przeżywania ten jeden jedyny dzień, to bym chyba... nie wiem - osrał się z rozpaczy.

Niektórzy nawet wdeptują i tak mają - jak twierdzi gość co siada z Murrayem do auta i robią sobie rajd po miasteczku:)

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#15
ok wykorzystam ten topic do zadania pytania: zna ktoś filmy podejmujące tematykę deja vu, ale takie bardziej hardcorowe? wiem, 12 małp, 12 małp, 12 małp.... znacie coś jeszcze? coś w stylu genialnego Hollow Mana?

Odpowiedz
#16
Podobno serial 'Day Break', ale nie widziałem, stworzono jeden sezon który jedzie właśnie na tym schemacie - u nas to się zresztą nazywa 'Ten sam dzień'.
W pewnym sensie temat porusza Donnie Darko.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#17
jarod napisał(a):
Cytat:Crov twierdzi że spędził w pętli 10 lat
Crov, jak było? :-)
Ekstra! Gwałciłem i rabowałem. ;)
Cytat:Snufferze, to z założenia miała być podnosząca na duchu komedia, a nie jakiś hardkor
Prawda, ale znowu wcale nie jest tak pozytywnie. W filmie oglądamy niecałe 38 dni z życia bohatera, a przeżył tam 10 lat. W którymś momencie mówi, że zginął w każdy sposób jaki się da. Wiele razy widać, jak bardzo przytłacza go ta pętla czasowa, więc można spokojnie również założyć, że robił złe rzeczy. Już sam wniosek, że bohater Murraya potrzebował 10 lat, aby zacząć robić dobre rzeczy jest dosyć gorzkie, jak się nad tym zastanowić. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#18
Crov napisał(a):
Cytat:Snufferze, to z założenia miała być podnosząca na duchu komedia, a nie jakiś hardkor
Prawda, ale znowu wcale nie jest tak pozytywnie. W filmie oglądamy niecałe 38 dni z życia bohatera, a przeżył tam 10 lat. W którymś momencie mówi, że zginął w każdy sposób jaki się da. Wiele razy widać, jak bardzo przytłacza go ta pętla czasowa, więc można spokojnie również założyć, że robił złe rzeczy. Już sam wniosek, że bohater Murraya potrzebował 10 lat, aby zacząć robić dobre rzeczy jest dosyć gorzkie, jak się nad tym zastanowić. :)

W tym filmie można znaleźć sporo goryczy. Taki przecież jest Murray(postać przez niego grana), taki w większości jest przez ten dzień. Można tutaj przeczytać, że dla nas też każdy dzień może być taki sam, jeśli czegoś w nim nie zmienimy.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#19
Pod wpływem tego tematu postanowiłem sobie odświeżyć ten kapitalny film. Ogląda się to wyśmienicie, jak dawniej.

Zapomniałem zupełnie, że Phil decyduje się kraść - nie ma żadnych obiekcji przed skubnięciem worka z mamoną z bankowego busa. A jak już wspominamy o mrocznych i perwersyjnych klimatach Hollow Mana to a propos gwałcenia wydaje mi się, że dla Phila znacznie korzystniejeszy i przyjemniejszy jest cywilizowane podejście (zwłaszcza, że może postępować następnego dnia identycznie i osiągnąć swój cel ponownie). Jedyny powód, dla którego Phil miałby gwałcić czy mordować to chęć poczucia jak to jest. ;)

Z kolei brak konsekwencji główny bohater zauważa bardzo szybko - chyba przy czwartym czy piątym dniu, kiedy jedzie po torach z dwoma miejscowymi po pijaku i trafia do więzienia. Od tego momentu robi wszystko dla własnej przyjemności - zalicza kobitki, kradnie, a w końcu zabiera się za rozgryzanie Rity.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#20
jarod napisał(a):Murray nigdy nie był pewien, czy następnego dnia czas nie ruszy w końcu do przodu. Dlatego też starał się nie przeginać.

Np. probujac popelnic samobojstwo?


Mental napisał(a):cała ta draka czasowa, która spotkała biednego billa muraya, to według mnie najcięższe gówno, w jakie można wdepnąć. gdybym miał żyć ze świadomością, że do końca świata pozostał mi do przeżywania ten jeden jedyny dzień, to bym chyba... nie wiem - osrał się z rozpaczy.

E tam. Masa ludzi przezywa de facto taki dzien swistaka, czesto nawet nie zdajac sobie z tego sprawy, i jakos nie narzeka.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości