Gry
Serio kurfa?


Odpowiedz
Obsługuje ps4 pro? :)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Czekaj, CZEKAJ!

Czy dobrze widzę, że pełen tytuł tej gry to:

Life of Black Tiger: The Rage of Black Tiger?

AAAHAHAA! Szykuje się dzieło na miarę Godzilli, choć prawdę mówiąc, za dzieciaka wymarzyła mi się taka gra i wciąż pamiętam, jak ją sobie wyobrażałem.

Odpowiedz
Ten power-punch z 1:05 po prostu wymiata, uśmiałem się po stokroć :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Na bank ktoś się włamał na kanał i robi sobie jaja.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Znaczy może jakiegoś dowcipu nie skumałem ale to z tym lwem to jakiś tam dodatek do gry o nazwie Life. Biegasz sobie zającem czy innym lwem. Do obczajenia na byle jejach.pl.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Najlepsze jest to, że z 18 lat temu, ludzie by się jarali takim trailerem :)
It's not exactly a normal world, is it?

Odpowiedz
No ja w ogole nie widze powodu do zdziwienia szczerze mowiac. Tj. chyba, ze to jakies AAA coś za 200 milionów. :) Bo wyglada jak indie gierka, jakich na PC jest pelno, wiec czemu na PS4 nie?
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Bo jakość modeli jak PS1, otoczenie jak z PSP, a chodzi to w 15 klatkach na sekundę na PS4.

Odpowiedz
No tak, ale indie gry generalnie nie powalają grafiką, wiec nie widze powodu do takiej burzy, chyba że gra będzie kosztowała miliony. :) Troche mnie irytuje śmieszkowanie na całym świecie z tej gry, bo "łojeny, jaka grafika, taka słaba, że to chyba żart, a nie poważna gra dislajk" jakby to było najważniejsze w grach. Jakby to była kolejna część Kol of Djuti to okej, rozumiem, ale to jakas mała gra, która - nota bene - jest adaptacją gry z telefonów, na których zresztą dostępna jest za darmo. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Ziom...

15 FPS.

15.

F.

P.

S.

W grze wyglądającej na coś sprzed ery Dreamcasta.

W takiej grze na PS4.

Odpowiedz





Co by nie gadać o produkcjach DC, każdy trailer wychodzi im mega :D 

Edit. Nie licząc WW

Odpowiedz
Co trailery gier DC mają wspólnego z filmami DC?

Odpowiedz
Napieprzam od ok. 10 godzin w Star Wars Battlefront i podoba mi się. Od premiery dodano sporo rzeczy - darmowe mapy i tryby - które sprawiają, że gra jest "pełniejsza" niż kiedy dorwali ją recenzenci. Strzela się bardzo, ale to bardzo przyjemnie, grafika jest PRZEPIĘKNA, a klimat SW wylewa się z każdego piksela. Brak trybu single to duża wada, ale byłem na nią gotowy, a grę zgarnąłem raczej tanio, wiec nie narzekam - biorę, co jest. Nie czepiałem się Killing Floor 2 o brak pełnoprawnego singla, nie będę czepiał się i tutaj. Choć przy takiej grafice i mechanice singiel byłby bardzo pożądany.

Wadą są niektóre chybione tryby - np. "Łowy na bohatera", gdzie jeden gracz jest mega przepakowanym herosem, a reszta biega po mapie, starając się znaleźć jego aktualną kryjówkę - tylko po to, żeby zginąć w dwie sekundy, zadając 0,5% obrażeń. Dno. Wkurza też fakt, że choć leveluje się szybko, kasa, za którą kupuje się perki czy odblokowane bronie płynie woooooolno. Oczywiście można punkty i odblokowania kupić za prawdziwą kasę, ale drogie EA, WEŹ S P I E R D A L A J. Wkurza to o tyle bardziej, że ci, co kupili sobie lepsze bronie (dla mnie w ogóle niedostępne na obecnym levelu) są władcami pola walki. Ja muszę ich trafić 5 razy, żeby zabić, im wystarczą 2. Gdyby uzbrojenie było przypisane do poziomu, nie byłoby takiego problemu.

[Obrazek: star-wars-battlefront-ps4-pl-bitwa-o-jakku-8.jpg]

Ogólnie jednak zabawa przednia, choć pewnie nie bawiłbym się tak dobrze, gdyby nie otoczka SW. Tę odwzorowano idealnie. 8/10

Ale i tak najlepszym, absolutnie najlepszym elementem Battlefronta jest Obrona bazy, czyli przeglądarkowa gierka karciano-planszowa, w którą można zagrać po zalogowaniu się na koncie EA. Postępy w niej dają kasę do użycia w grze (grosze, ale zawsze), ale i tak do spędzania z nią czasu motywuje mnie po prostu zajebistość tego maleństwa. Krótko mówiąc: jest baza, do której co turę zbliżają się przeciwnicy w określonej dla danego poziomu liczbie. Co turę losujesz trzy karty jednostek i trzy perki do wykorzystania - celem jest załatwienie wrogów zanim dotrą do bazy i ją zniszczą. ALE TO WCIĄGA! Rewelacyjna minigierka, polecam Battlefronta choćby dla niej, 10/10.:)

[Obrazek: rendition1.img.jpg]

Odpowiedz
Gram w Companiona na telefonie podczas srania. Cholernie wciąga. Czasami tak się zasiedzę, że nogi mi drętwieją do takiego stopnia, że zataczam się jak jakiś ułom :)

Wkurza mnie tylko, że żeby przejść niektóre mapki na trzy gwiazdki trzeba grać w Battlefronta by odblokować mocniejsze karty, bez których nie jest to możliwe.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
To swoją drogą ciekawa sytuacja - największa wadą bonusowej minigierki jest to, że zmusza cię do grania we właściwą grę.:D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości