Gry wszech czasów -subiektywny ranking
#41
Kiedys, jeszcze prawie do czasow konca moich studiow grywalem, ba... nawet zarywalem nocki dosc czesto. Obecnie nie mam za wiele czasu, ale sa tytuly do ktorych zasiadam nawet teraz o ile tylko ukaze sie nowa czesc:
TOMB RAIDER - cała seria + dodatki
SILENT HILL - cała seria
RESIDENT EVIL - cała seria
THIEF - cała seria
DIABLO - obie części aczkolwiek bardziej jestem fanem klimatu "jedynki"
ALIEN VS PREDATOR - cała seria
Po tytułach (może poza pierwszą pozycją) widać że uwielbiam gry które nieźle ryją bańkę :razz: dzieki wspanialemu klimatowi grozy. Ale właśnie takie lubię najbardziej.
A w dziecinstwie "wychowywalem" sie wsrod "trójcy" DUKE NUKEM, QUAKE1, BLOOD - włącznie z trybem multiplayer

Odpowiedz
#42
Super Mario Bross - nieśmiertelny klasyk, którego lubię sobie nawet teraz zapuścić on-line.
MoH:AA - kapitalna gra i świetny klimat II wś, a do tego kapitalny multiplayer.
Counter - Strike - 2,5 roku wyjęte totalnie z życia. Bywały dni, że "ciupaliśmy" w wakacje od 15 do 20, a później jakaś impreza i chwalenie się wynikami :) i żaden nie był geekiem, niektórzy chyba ledwo kompa włączali.
AvP2: kampania marinem to pełne portki strachu na pierwszych dwóch etapach ;)
Soldier of Fortune 1 - z polskim, spiraconym dubbingiem - czysta przyjemność. Brud, syf, modele uszkodzeń ciała, wtedy to robiło duże wrażenie.
Max Payne - kapitalny klimat noir, ciekawy główny bohater, bullet time i chore sny Maxa.
Mafia - do tej pory, dla mnie osobiście najlepsza gra jaka powstała. Świetna fabuła, kapitalne dialogi między postaciami, konstrukcja misji i wielkie tętniące życiem miasto.
GTA 2 - nie wiem czemu, ale nie kupuję nowego GTA. Dla mnie skończyło się na 2 w którą grywałem kiedyś namiętnie :)

Z ostatnich:
Uncharted 1&2 - za niesamowitą przygodę w starym dobrym stylu, za kapitalne lokacje, niezłą fabułę, świetne postacie na czele z głównym bohaterem, a do tego śliczną grafikę i oprawę muzyczną.
Batman: AA - za kilkanaście godzin niesamowitej zabawy, za skradankę, grę detektywistyczną i bijatykę w jednym. Już dawno obijanie mord nie sprawiło mi tyle frajdy.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#43
- Final Fantasy VII
- Heroes of Might & Magic III
- Mortal Kombat (1,2, trilogy)
- Street Fighter II
- Soul Blade & Soul Calibur
- Aliens Vs Predator 2
- Worms :twisted:
- Tenchu (cała seria)
- Gran Turismo (niestety grałem tylko w 1 i 2)
- Sensible World of Soccer
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#44
Gra wszech czasów, wiadomo, Final Fantasy VII. Jak dla mnie ideał. Po za tym:
- Fallout 2
- Mafia
- Max Payne
- Neverwinter Nights
- Arcanum
- The Longest Journey
- Syberia
- z sentymentu Knights and Merchants

Miejsce honorowe dla The Movies. Gra w sumie przeciętna, ale w połączeniu z dodatkiem i różnego rodzaju modami można było stworzyć już naprawdę konkretne filmiki.

Odpowiedz
#45
W ostatnich latach nie gram praktycznie wcale, ale było kilka gier, które zabrały mi sporo życia (raczej oczywizmy):
- Diablo II (ta gra zabrała mi najwięcej żywota)
- seria Tomb Raider (ulubione części 3 i 4, ale tak naprawdę nie cierpię tylko Angel of Darkness)
- seria Heroes (ze szczególnym uwzględnieniem części trzeciej)
- Worms World Party
- SimCity 3 i 4
- seria Tekken
- seria Mortal Kombat (ale to raczej w latach 90., teraz pewnie czar by prysł;)
- seria o Larrym
- The Longest Journey
- seria GTA
- Carmageddon 2 :D
- SWAT 3 i 4
- seria Silent Hill

i pewnie jeszcze kilka innych, o których zapomniałem.

Czasy MMORPG i WOW-a mnie ominęły. Może i dobrze;)

Odpowiedz
#46
Te najważniejsze, najbardziej ulubione. Oczywiscie glownie przygodowki ;)

- The Longest Journey - kapitalne dialogi, piękna fabuła, cudowny klimat, który kupuje mnie od pierwszego filmiku. Gra, która zupełnie się nie starzeje, za to za każdym razem daje się jej ponieść od nowa. Wspaniała rzecz.
- Grim Fandango - humor w najlepszym wydaniu, genialni bohaterowie, soczyste błyskotliwe dialogi. A wszystko w zaświatach.
- ICO - geniusz minimalizmu: dialogu, fabuły, akcji. A jednak porusza i porywa mimo lat. Piękne.
- The Last Express - rewolucyjna, ale bardzo niedoceniana gra. Piękna oprawa audiowizualna, genialny klimat rozgrywki "na żywo" no i oczywiście KLIMAT. Jedna z najbardziej "filmowych" gier wszech czasów.
- Shadow of Colossus - najbardziej epickie walki z bossami + piekny swiat + cudowna niejednoznaczna fabuła. Cudo.
- Psychonauts - świeża, pełna genialnych pomysłów, niezwykle przemyślana i z wszech miar błyskotliwa. Przesympatyczne postaci, świetna zabawa z ludzką psychiką i mnóstwo ukrytych smaczków. No i absurdalny humor.
- Silent Hill (1 oraz 2) - rewolucja jeśli chodzi o grozę na ekranie, klimat - mimo upływu wielu lat - wciąż sugestywny, przerażający, niepokojący, do tego genialna muzyka, świetnie prowadzona fabuła i masa niezapomnianych przeżyć.
- Bioshock - niewiarygodna rzecz z jednym z najbardziej przewrotnych zakończeń ever (choć ci którzy znają System Shock pewnie tak się nie zdziwią...)
- HL 1 i 2. 1 - pamiętam, jak grałem w to pierwszy raz (w kafejce internetowej - to byly czasy!) i jak wielkie wrazenie zrobil na mnie poczatek = omal smierc ze strachu w kafejce internetowej. Emocje, emocje, emocje... cudowna gra. 2 - We don't go to Ravenholm. I niech to starczy za komentarz...

Odpowiedz
#47
Oj jest tego trochę. W wypadku większych serii podaję jedynie najlepsze/najbardziej charakterystyczne tytuły. Kolejność bez znaczenia:

- Medal of Honor: Underground (PSX)
- Silent Hill 2
- Tomb Raider I
- Bioshock
- The Elder Scrolls III: Morrowind
- C&C: Red Alert I
- Uncharted: Among Thieves
- Fallout 2 i 3 (tak, - trzy :P)
- Atlantis: The Lost Tales
- Myst III
- Ceasar III
- Mass Effect 2

Odpowiedz
#48
to ja też może zamieszczę swój ranking, będzie dużo dużo dużo, pozycje umieszczone są chronologicznie :razz:


Contra - wiadomo, klasyka nie do zajechania nawet dzisiaj, jak ktoś miał pegasusa to wie o co chodzi :lol:

G.I. Joe: A Real American Hero - moim zdaniem najlepsza giera na nes'a (czyli naszą rodzimą podróbkę - pegasusa). muzyka i klimat + rozbudowane misje dawały popalić za małolata.

Mortal Kombat (seria) - najbardziej klimatyczna i rajcowna bijatyka ever, począwszy od pierwszej legendarnej części, kończąc na mortal kombat trilogy.

Supaplex - logiczna perełka, już się takich nie robi :cry: :razz:

Metal Slug (seria) - automatowy rzeźnik, jak ktoś raz za gra to nie może się nie zakochać w tej grze, cały czas coś się dzieje. czasami na ekranie jest taka rzeźnia że gra tnie się jak cholera. cioranie na dwóch graczy to poezja.

Resident Evil (Jeden, Dwa i Nemesis) - moja pierwsza gra na psx - resident evil 1, zombiaki i klimat którego nie da się opisać. chyba nie trzeba tłumaczyć co w tych grach przyciąga masy horrorowych maniaków.

Silent Hill - najmroczniejsza i najbardziej klimatyczna gra ever made, z ręką na sercu - nie ma nic mocniejszego od Silent'a. już sam początek gry (wózek inwalidzki w korytarzu) nieźle daje popalić.

Metal Gear Solid - epickość, emocje i akcja. gra ideał. do dziś pamiętam końcową bitkę na metal gearu (tym robocie jakby ktoś nie wiedział) i ucieczkę jeepem.

Tekken 3 - Kolejna legenda, mistrzowska bijatyka, nieśmiertelnie grywalna. dodajmy grupę przyjaciół i dwie kraty browca. można turniejować do upadłego, nie dziwne że gra się w nią do dziś przez internet (emulatory).

Duke Nukem 3D - tu chyba nie trzeba się tłumaczyć. jeżeli ktoś czai klimaty starych pecetowych shooterów to wie o co chodzi. takie gry są po prostu nieśmiertelne.

Abe's odyssey i Exedous - zajebista przygodówka 2d która morduje klimatem przedstawionego świata, grafiką i fajnymi animacjami. w dodatku jest niesamowicie grywalna.

Command & Conquer (Seria) - jeden z najlepszych rts'ów ever, tak na prawdę nie wiem co mnie w nim urzekło. zawsze chciałem nawalać atomówkami.

StarCraft - bezapelacyjnie najlepsza strategia jaką kiedykolwiek stworzono, gram w nią do dziś. perfekcyjnie wyważona i przemyślana. prawdziwe piękno ujawnia się w grach multiplayer, tą grę powinno się wysyłać sondami w przestrzeń kosmiczną.

Half-Life - nie ma co mówić, świetna fabuła i grywalność - a w szczególności mega klimat. kandydat do najlepszej gry fpp wszech czasów.

Aliens vs Predator 2 - chyba najlepsza gra osadzona w uniwersum obcego i predatora jaka dotychczas powstała.

Counter-Strike (1.5 - 1.6) - opium dla mas. grając w nią w jednym momencie ją kochasz a w drugim nienawidzisz. czysta akcja, dużo myślenia i wypracowanych umiejętności.

Splinter Cell - najlepsza skradanka w jaką grałem, mnóstwo zajebistych patentów, klimat i świetna fabuła.


tak się prezentuję mój ranking, później może będę dorzucał jakieś suplementy w pojedynczych postach.

Odpowiedz
#49
Skoro ma być subiektywni e to odrzucam absolutnie miażdżące i nieśmiertelne pomysły, w które grywałem raczej sporadycznie (jak np. Tetris). Ale temat boski, więc walę swoje:

R-TYPE - leci statek kosmiczny z lewej strony ekranu w prawą. Gierek takich było w latach osiemdziesiątych tysiące, ale ta jest arcydziełem. O ile każdą inną dało się przejść mając po prostu talent i refleks (plus dobry joystick), o tyle tej trzeba się było uczyć jak życia. Każdy kolejny poziom wymuszał na graczu wchodzenia w kolejny stan perfekcji. Wystarczył ułamek sekundy, odrobina spóźnienia i już wiedziałeś, że będzie wtopa. Uwielbiałem to. Do tego muzyka i klimat. Podnieta na potęgę, a grywam do dzisiaj na MAME32. :)

Civilization (cała seria, choć w "piątkę" jeszcze nie grałem) - jakim trzeba było być mózgiem by stworzyć kiedyś podstawę do czegoś takiego... Genialne zależności, esencja strategii turowej i ta cudowna możliwość wybrania własnej drogi: podbój, religia, kultura, kasa, przemysł, technologia. Książkę można o tym napisać. Póki co apogeum osiągnięto w czwartej odsłonie, gdzie wreszcie polityka i stosunki międzynarodowe nabrały sensu.

Homeworld - klimat, muzyka, akcja, grafika, fabuła. Klimat, muzyka, akcja grafika, fabuła. Zrywający beret concept art. Estetyczny rozpierdol do kwadratu. Nie mam nic więcej do dodania.

Cannon Fodder - ktoś wspomniał o tym cudzie wcześniej. Kolega od PeCeta zazdrościł mi, że mam Amigę. Nie dziwiłem mu się. Kapitalny przykład na to, że proste pomysły mogą być wspaniałe. No i ten nieodżałowany Jools...

Większość gierek od Psygnosis - Lemmings, Shadow Of The Beast, Walker, Benefactor, Perihelion, Hired Guns (czy też takie arcydzieło sztuki komputerowej jak Agony - choć to tylko Shoot'em-up) i mnóstwo innych. Świetne pomysły (choć to głównie zasługa DMA Design), grafika doprowadzająca do obłędu PeCetowców (choćby dzięki parallax scrolling) i muzyka, której słucham do dziś na http://www.lemonamiga.com. Zgraja brytyjskich klimaciarzy.

Super Mario/Giana Sisters - całe moje dzieciństwo.

Crash Bandicoot - uwielbiam dwie pierwsze odsłony. Bez dalszego komentarza...

Unreal Tournament - klimat, grafa, bronie, akcja. Za Tokara Forest dam się powiesić.

Więcej grzechów nie pamiętam.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#50
1. Seria Metal Gear Solid (Peace Walker, MGS1, 4: Guns of the Patriots, 3: Snake Eater, 2: Sons of Liberty, Portable Ops) - wszystkie części rządzą!

2. Seria God of War (w kolejności: II, Ghost of Sparta, III, I, Chains of Olympus)

3. Seria piłkarska PES - kult i już.

4. Silent Hill: Shattered Memories - skrypt, klimat, muzyka, no i ten nieziemski twist na koniec :)

5. Seria Resident Evil (tutaj: 2, Code Veronica, 4, 3, 5, Remake, 1)

6. Heavy Rain - scenariusz średni, ale mechanika, oprawa i wczuwa, to najwyższy poziom.

7. Super Mario 64 (Galaxy 1-2 póki co nie ograłem)

8. Seria Yakuza (PS2/PS3).

9. Seria prawnicza Phoenix Wright na DS-a. Na salę sądową wkraczają elementy nadprzyrodzone i japoński humor.

10. Tekken 3 - pożeracz czasu z czasów PSX'a.


Odpowiedz
#51
1. Baldurs Gate 2
2. Planescape: Torment
3. Fallout 2
4. Half-Life 2
5. The Longest Journey
6. Thief: Dark Project
7. Hitman: Blood Money
8. Mafia - The City of Lost Heaven
9. Mass Effect
10. Crysis
11. GTA: San Andreas
12. Heroes 3
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#52
Teraz mniej gram, ale zdecydowanie onegdaj, jeszcze z czasów Amigi i wczesnej ery gier PCtowych lista wyglądałaby tak:

Fallout 2
Unreal Tournament
1869 (gra stara, trudna, ale ma ten feel dawnych czasów, a do tego chyba wymaga bogatej wyobraźni)
Transport Tycoon
CC: RA (to jedyna część serii, która mnie przykuła do kompa na długie godziny)
Counter-Strike 1.5 (gram po dziś dzień na jedynym aktywnym serwerku w Polsce)
AnarchyOnline (gram bezustannie od 2003 roku - aktualnie jedyna gra, w którą gram z pasją)
Elvira 3 (C64) - prawdziwy horror z animacjami na starym pudle. Ach, ten klimat!
Desert Strike - Kabum, kaczołg! (Low armor! - no pikne to było)
Silent Hunter 3 (i wcześniej Aces of the Deep)



loading podpis...

Odpowiedz
#53
Zrobiłbym porządek z tą twoją listą, ale tym razem się wstrzymam, bo się skończy urlopem od forum :)

Odpowiedz
#54
Ja tak się zastanawiam, Anielski, czy czytałeś tytuł tematu? Jest tam takie jedno słowo-klucz, które pozwala w tym temacie umieszczać na pierwszych miejscach nawet gry na Pegazusa :)

Odpowiedz
#55
Niestety, ale mam taki charakter, że jak jem obiad o 14, to znaczy, że dla wszystkich innych również powinna być to norma. I nic na to nie poradzę :) Innymi słowy, w tym temacie oczekuję: gier co najmniej z szóstej generacji (a nie jakichś archaicznych ciekawostek) oraz żadnych tzw. gier na maszyny do pisania. Wcale nie tak wiele, mimo to Martinipl kompletnie się w to nie wpisał...

Odpowiedz
#56
Dobra gra jest jak dobry film. Zawsze będzie dobra, niezależnie od postępu. Także zamiast się przypierdzielać do innych, co zaowocuje tylko kolejną przepychanką, której argumentów nie jesteś w stanie pojąć, bo wychodzisz z błędnego założenia, daj ludziom spokój.

No i trochę źle skonstruowałeś porównanie. Ty walisz obcym ludziom do drzwi w środku nocy, że teraz jest pora obiadowa i mają cię nakarmić :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#57
Anielski jest głupiutki i nic nie wie o życiu ;)

Random order:
UFO: Enemy Unknown
StarCraft 1&2
Half-Life 1&2
Duke Nukem 3D
Cannon Fodder
Aliens vs Predator
Unreal & Unreal Tournament (ten pierwszy, nie te późniejsze gówna)
Final Fantasy 7
The Lost Vikings


PS. Mass Effect byłby tutaj gdyby nie tych kilka minut ME3.

Odpowiedz
#58
Panowie, myślałem, że mocniej na mnie ruszycie, a mnie się nawet dupa nie spociła. Słabiutko.

@ Craven

Top słabiutki. Jedynie FF7 jakoś cię ratuje...

+20% gratis.
pozdro,
admin

Odpowiedz
#59
Die Hard Trilogy
Alien Trilogy
seria AVP
Fallout 1 i 2
Contra

I to by było chyba na tyle. Do tych gier mogę wracać bez końca.

Odpowiedz
#60
Pozwolę sobie dodać tytuł, o którym pewnie nie wielu pamięta - Interstate 76 (i późniejszą kontynuację Interstate 82).

Kryzys paliwowy nie został zażegnany. Zostajemy wrzuceni w środek konfliktu między głównymi bohaterami a bossem paliwowym - Texas, rok 1976. Kultowe muscle cary wyposażone w karabiny i świetny klimat.
Kontynuacja lepsza graficznie ale słabsza fabularnie (No i lata 80te to już nie to samo). Krążyły kiedyś plotki o filmie kinowym, ale podobno projekt umarł śmiercią naturalną.

[Obrazek: interstate-76.jpg]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości