Hanna
#21
A co chodzi z tym PG-13? To, że można zrobić pożądnego akcyjniaka od lat 13 udowodnił Martin Campbell z "Casino Royale", więc ja bym się nie czepiał samej kategorii wiekowej, a po prostu talentu reżysera, który może/chce/potrafi nakręcić to w taki, a nie inny sposób. Wright, bądź producenci (bądź oni wszyscy) podeszli do tego w sposób asekuracyjny, nie chcąc chyba nawet sprawdzić, jak daleko mogą się posunąć. PG-13 jest ograniczeniem, to fakt, ale jak pokazuje przykład Bonda z Craigiem, nie musi być wcale wadą.

Odpowiedz
#22
Podpisuje się pod Crashem. Zresztą, korciło mnie żeby napisać podobny w wymowie post, bo normalnie niedobrze mi się już robi od czytania tego bzdurnego jojczenia na PG-13 w Hannie, który w ogóle nie przeszkadza, a eksponowanie tego elementu jako wady w opiniach wiąże się chyba tylko z brakiem pomysłu na krytykę.

Odpowiedz
#23
Jednak, niestety wada jest w tym przypadku.
Hanna byłaby duzo lepszym filmem, jakby miala R.

Odpowiedz
#24
Ale że co Campbell, że co "Casino Royale"? Tamto to był rasowy film akcji, zupełnie inny klimaty, niż "Hanna", tam nie było poruszanych tematów takich jak utrata matki, dzieciństwo w dziczy, szukanie własnego ja, odkrywanie nieznanego dotąd świata itp. Tutaj PG-13 cholernie przeszkadza, bo jednak nie można praktycznie nic dosadniejszego pokazać, zero prawdziwych, ludzkich emocji, zero prawdziwego cierpienia. Dla mnie takie filmy, jak "Hanna" to tylko w kategorii R.

Odpowiedz
#25
Nawrocki, ja nie o tym. Chodzi mi o to, że "Casino Royale" nie wygląda na PG-13, tylko na R, zatem można nakręcić film akcji, nawet taki jak "Hanna" (nie wiem, skąd zarzut, że tematyka Bondów odstaje od filmu Wrighta, dlatego ten pierwszy może mieć PG-13, a ten drugi nie) w sposób ostrzejszy niż zrobił to Wright, a zarazem pozostać przy niższej kategorii wiekowej. Co z tego, że utrata matki? Że dzieciństwo w dziczy? Że szukanie własnego ja? Że odkrywanie nieznanego dotąd świata? Jakby czytał streszczenie "Niedźwiadka" Annauda;)
Nie liczy się, co pokazujesz, tylko jak to pokazujesz.

Odpowiedz
#26
(21-06-2011, 12:12)Crash napisał(a): A co chodzi z tym PG-13?
O próby uznawania publiki za zdziecinniały motłoch (to prawda, traktując dorosłych jak dzieci, sprawiasz, że tak się zachowują), to raz, a dwa - o kasę. PG-13 horyzontalnie poszerza widownię. Ostatnio padł projekt G.D.Torro, chodzi bodajże o ekranizację "Zew Cthulhu", z której zrezygnował, bo gdyby film miał spełnić jego oczekiwania, musiałby mieć R-rated, a to z dużym prawdopodobieństwem oznacza wąski wynik w box-office. Proste.
Oczywiście, można zrobić dobry akcyjniak w PG-13, temu nie zaprzeczam, ale czy ewentualnie wywindowana nota, nie będzie wtedy pewnego rodzaju samooszustwem?
Psioczenie na ograniczenia, jakie niesie ze sobą 13-tka, jest uzasadnione za każdym razem, gdy w grę wchodzi kino dla dorosłych. "Hanna" jest jednak typowym przedstawicielem kina młodzieżowego z lekkimi ambicjami do czegoś mocniejszego. To jak whiskey mocno rozcieńczona wodą, dobrą wodą. Zresztą, dla mnie sprawa jest klarowna - albo robi się kino dla dzieci, nastolatków, albo dla dorosłych (w pełnym tego słowa znaczeniu). "Hanna" to sensacyjne "Juno" :)

ps: Zresztą, źlamdać nie ma sensu przy założeniu, że "Hanna" to kino dla nastolatków. Wobec tego, jest to dobry film dla nastolatków, co nie znaczy w sumie, że nie można się nim zachwycać w każdym wieku.

Odpowiedz
#27
Cytat:Nie liczy się, co pokazujesz, tylko jak to pokazujesz.

Właśnie o to mi się rozchodzi - w "Hannie" jest wszystko pokazane na półgwizdka (strzelaniny, mordobicie, emocje). Być może macie z Jakuzzim rację - takie były założenia reżysera. W takim razie jeszcze gorzej, bo skoro mógł to wszystko pokazać inaczej (jak w podanym przykładzie Bonda), a pokazał, jak pokazał (czyli tak, żeby dzieciarnia mogła wybrać się do kina), to znaczy że to jemu jednak brakuje cojones, nie producentom.

Odpowiedz
#28
Tomkiewicz napisał(a):"Hanna" jest jednak typowym przedstawicielem kina młodzieżowego z lekkimi ambicjami do czegoś mocniejszego.

"Hanna" jest soft wersją "Freeway". Soft pod każdym względem.

Odpowiedz
#29
Ale Tomkiewicz, ja się nie kłócę o to, do kogo jest kierowany film z taką, a nie inną kategorią wiekową. Jeśli "Die Hard 4.0" ma PG-13 to ubolewam nad tym, jak każdy, bo poprzednie części, na których się wychowałem, miały twardą "R". Chodzi mi o umiejętność wykorzystania ograniczeń, jakie narzucza PG-13. Jedni potrafią to wykorzystać (Campbell), inni nie potrafią, albo nie chcą (Wright). Poza tym nie zgadzam się z poglądem, że jeśli film ma PG-13 to już na starcie jest skreślony. Albo, że jeśli jakiś reżyser do tej pory robił ostre filmy i nagle musi zadowolić się PG-13 to od razu gniota nakręci. Nikt nie zarzucał tego nikomu jeszcze w latach 90-tych, gdy De Palma i Woo zrobili "Mission: Impossible". Dlaczego? Bo nakręcili filmy w swoim stylu i zrobili to dobrze. Tak samo Nolan z "Mrocznym rycerzem". Wszyscy mówili "O, jaka zajebista scena z ołówkiem!", ale nikt nie miał pretensji, że nie zobaczył tego ze szczegółami.
Żałuję, że Del Toro wciąż nie może nakręcić "W górach szaleństwa" i z pewnością kategoria wiekowa odgrywa w tym przypadku znaczącą rolę. Ale są reżyserzy, którzy potrafią nakręcić dobry film w PG-13, który nie jest zarazem przeznaczony tylko dla nastolatków.

Odpowiedz
#30
Cytat:gdy De Palma i Woo zrobili "Mission: Impossible".
Przecież to dziecinne gówno jest. Cała trylogia.

Cytat:Tak samo Nolan z "Mrocznym rycerzem".
Najgorszy rodzaj PG-13. Udajemy, że pokazujemy coś brutalnego, wszyscy w filmie widzą coś brutalnego (ale nikt nie krzyknie nawet "o, do kroćset fur beczek!!"), a widz nie rejestruje nawet kropeleczki krwi.

Casino Royale jest zajebiste, bo pokazuje tylko taką przemoc, którą można oglądać bez żenady w PG-13.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#31
Cytat: Cytat:gdy De Palma i Woo zrobili "Mission: Impossible".

Przecież to dziecinne gówno jest. Cała trylogia.

Chyba pierwszy raz zgadzam się z Hitchem :)

Cytat:Cytat:Tak samo Nolan z "Mrocznym rycerzem".

Najgorszy rodzaj PG-13. Udajemy, że pokazujemy coś brutalnego, wszyscy w filmie widzą coś brutalnego (ale nikt nie krzyknie nawet "o, do kroćset fur beczek!!"), a widz nie rejestruje nawet kropeleczki krwi.

Casino Royale jest zajebiste, bo pokazuje tylko taką przemoc, którą można oglądać bez żenady w PG-13.


Zgadzam się z Hitchem vol.2.


Co do samej Hanny, to na film uderzyłem tylko ze względu na Ronan. Niestety, 1,5 h życia poszło się je..., ekhm, kochać.

Odpowiedz
#32
(21-06-2011, 15:01)Crash napisał(a): Jeśli "Die Hard 4.0" ma PG-13 to ubolewam nad tym, jak każdy, bo poprzednie części, na których się wychowałem, miały twardą "R"
Pierwsza i trzecia były ze wszech miar zajebiste właśnie dlatego, że nikt się specjalnie nie hamował. 4-kę zniosłem tylko z powodu słabości do Willisa, przedtem założywszy specjalny mentalny filtr odbiorczy :) Musiałem go nałożyć także na "Hannę".
(21-06-2011, 15:01)Crash napisał(a): Chodzi mi o umiejętność wykorzystania ograniczeń, jakie narzucza PG-13
No nie wiem. W latach 80-tych i 70-tych nikt sobie specjalnie tego typu lawirowaniem nie zawracał łba. Ale wiesz co? Masz rację - w czasach, gdy za określenie "grubas" czy "czarnuch" możesz mieć poważne problemy, krzątanie się w nawiasach PG-13 staje się czymś jak fach.
(21-06-2011, 15:01)Crash napisał(a): Żałuję, że Del Toro wciąż nie może nakręcić "W górach szaleństwa"i z pewnością kategoria wiekowa odgrywa w tym przypadku znaczącą rolę.

Aaa.."W górach szaleństwa", ok. Sam Del Toro tak tłumaczył rezygnację, ja pomyliłem tytuł. W każdym razie, miało być na poważnie i dobrze, że dał sobie siana, zamiast kroić gniota lub dobry film pozostawiający wrażenie niedosytu.
(21-06-2011, 15:01)Crash napisał(a): Ale są reżyserzy, którzy potrafią nakręcić dobry film w PG-13, który nie jest zarazem przeznaczony tylko dla nastolatków.
"Hanna" jest kierowana głównie do nastolatków, zwłaszcza tych z kosą-grzywką a la koleś z "Sali samobójców" ;) co nie znaczy, że był zły, bo nie był.


Odpowiedz
#33
(21-06-2011, 13:30)Tomkiewicz napisał(a): Zresztą, dla mnie sprawa jest klarowna - albo robi się kino dla dzieci, nastolatków, albo dla dorosłych (w pełnym tego słowa znaczeniu). "Hanna" to sensacyjne "Juno" :)

Oho, kolejny klon Mentala pojawił się na forum.

Cytat:"Hanna" jest kierowana głównie do nastolatków, zwłaszcza tych z kosą-grzywką a la koleś z "Sali samobójców" ;)

Możesz to jakoś uzasadnić? Chyba że po prostu chciałeś rzucić fajowym tekstem, bez większego zastanowienia - wtedy daruj.


Czepianie się kategorii wiekowej w Hannie, jest czepianiem się dla samej zasady, co zresztą wyraźnie wynika z tutejszych opinii, nie wskazujących żadnych konkretnych przykładów. Jasne, że każdy film bez ograniczeń byłby filmem lepszym - to taka oczywistość, że aż głupio o tym pisać (ale piszę, bo niektórzy jednak sadzą te banały w taki sposób, jakby mówili coś błyskotliwego). Ale, jak słusznie podnosi Crash, można nakręcić film w taki sposób, że kategoria wiekowa nie przeszkadza, (Bourne'y, CR, nie zgadzam się tylko co do TDK - tam cenzura scen przemocy była ogromna i beznadziejna) i takim filmem jest właśnie Hanna.

W każdym razie, jeżeli chcecie kontynuować ten ogólny, jakże oryginalny na naszym forum wątek kategorii wiekowych, róbcie to w stosownym temacie.





Odpowiedz
#34
Cytat:Czepianie się kategorii wiekowej w Hannie, jest czepianiem się dla samej zasady, co zresztą wyraźnie wynika z tutejszych opinii, nie wskazujących żadnych konkretnych przykładów.

Jakuz, cały film jest jednym wielkim przykładem :) A Cate Blanchett zagrała najbardziej dziecinny szwarccharakter od czasów Olyphanata z DH4.0. Faktów nie zaczarujesz :)

Odpowiedz
#35
Dlaczego dziecinny?


Odpowiedz
#36
Bo sztuczny, manekinowaty, nie robi na mnie wrażenia, podobnie jak wrażenia nie robią na mnie źli szefowie korporacji, usadowieni w swoich fotelach i podliczający straty, podczas gdy za oknem ich aluminiowo-oszklonych fortec głodują Murzynki :) Komiksowa postać i tyle. Jakuz, obejrzyj SOA - tam masz postać "złej kobiety" na kierowniczym stanowisku zagraną w taki sposób, w jaki powinno się odgrywać takie postacie w filmach dla dorosłych. Za rękę byś jej nie chwycił :) Bo to zła kobieta była - do Cate Blanchett nie pasuje :)

Odpowiedz
#37
(22-06-2011, 10:36)Mental napisał(a): podobnie jak wrażenia nie robią na mnie źli szefowie korporacji, usadowieni w swoich fotelach i podliczający straty

Przecież Cate niejednokrotnie wstawała ze swojego fotela i brała sprawy w swoje ręce.

Cytat:Komiksowa postać i tyle.


Wiadomo, że komiksowa. Ale taki właśnie jest cały film. (Choć moim zdaniem pewnej granicy przerysowania nie przekracza, utrzymując jednocześnie silne wrażenie wywiadowczej powagi i realizmu). W ogóle odnoszę wrażenie, że ty czepiasz się tego filmu, bo nie jest taki, jaki chciałbyś żeby był. Bez sensu, bo to trochę tak, jakby mieszać z błotem każdy film, który nie jest mentalno-stylistyczną reinkarnacją Heat.

Cytat:Jakuz, obejrzyj SOA - tam masz postać "złej kobiety" na kierowniczym stanowisku zagraną w taki sposób, w jaki powinno się odgrywać takie postacie w filmach dla dorosłych.

Rozwiń skrót, bo nie kojarzę. ;) Poza tym, po co te porównania? Wiadomo przecież, że postać Blanchett nie jest najbardziej nikczemnym i bezkompromisowym schwarzcharakterem ever. Sam mógłbym podać wiele przykładów. Ale po co? Idąc tym tropem, powinienem teraz podawać przykłady żeńskich czarnych charakterów, które są jeszcze bardziej komiksowe, nierealne i łagodne od Blanchett. A jest ich całe mnóstwo.



Odpowiedz
#38
Cytat:Przecież Cate niejednokrotnie wstawała ze swojego fotela i brała sprawy w swoje ręce.

I nawet jej się fałdka na ubraniu nie pojawiła. Taki tam pg13 wypomadowany kobiecy robocop z paryskiego żurnala :)

Cytat:jakby mieszać z błotem każdy film, który nie jest mentalno-stylistyczną reinkarnacją Heat.

Inaczej nie umiem. Trzeba mierzyć w górę, a nie równać w dół :) Ale wracając do adremu: wiadomo, że nie każdy film musi być tak mocny i wulgarny jak utrzymany w podobnej konwencji "Freeway".

Każdy następny taki film powinien być mocniejszy :)

Cytat:Rozwiń skrót, bo nie kojarzę. ;)

Sons of Anarchy do jasnej choinki! ;)






Odpowiedz
#39
(22-06-2011, 09:46)Jakuzzi napisał(a): Oho, kolejny klon Mentala pojawił się na forum.
No żesz... Co dopiero, jakbym śmiał wyrazić zachwyt nad "Heat". Musisz jakoś inaczej kontrargumentować, bo powyższe szkodzi dyskusji. Kwestie kategorii wiekowych, nie są tematem zainteresowania tylko kilku osób - i dobrze.
Pisałem o poczuciu niedosytu. Np "Watchmen" (wer.reż.) Snydera, najlepszy na świecie film o profilu komiksowym jaki widziałem, wypełnił oczekiwania w 100%, nie było frustracji. "Hanna", co też pisałem, jest dobrym filmem, oglądalnym, nie skreśliłem go, jednak cała atmosfera i sposób narracji w nim panujące, dowodzą ukierunkowania na młodzież. Do licha Jakuzzi, wciąż świetnie bawię się na "Goonies", więc chyba problem leży zupełnie gdzie indziej. Nie mogę inaczej uzasadniać, jak tylko własnym odczuciem, obiektywizm zostawiam innym.



Odpowiedz
#40
Fajny film, podobał mi się. Inna, dość świeża i mocno zakręcona forma sprawiają, że nie wszystko do końca tu wypala. Niektóre pomysły też są przegięte (Bana przepływający ocean wpław :D ), ale granica raczej nigdy nie zostaje przekroczona na tyle mocno, żeby to bolało. Aktorsko jest rewelacyjnie (Ronan dzielnie trzyma na swoich barkach film, nie ma sceny, w której by się jej nie kibicowało) i nawet te mniejsze role bawią i zaskakują widza. Bardzo podobał mi się też humor - niby sporo rzeczy na facepalma, a jednak boki idzie zrywać. Akcja też spoko, szczególnie, że widać, co się na ekranie dzieje. Całość świetnie dopełnia muzyka Chemicznych (oba motywy przewodnie - czyli temat Hanny i bad guyów - są kapitalne), dodając smaczku i dynamiki właściwym scenom. PG-13 nie przeszkadza za bardzo, zresztą twórcy często wychodzą zeń obronną ręką. No i wisienka na torcie, czyli bardzo ładna, subtelna scena lesbijska w namiocie - mniam!

7,5 / 10

Na pewno jednak film nie dla mas.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości