Hanna
#41
Ja mam wrażenie, że w niektórych filmach to pg-13 jest mocno naciągane i jego zasady są łamane a czuwający nad tym wszystkim cenzorzy przymykają oczy. Choćby taki True Grit - przecież z tego co pamiętam to tam jest krew, jest brutalnie, jest nawet pokazane odcinanie na żywca palców czy coś w ten deseń. Tak więc czy znane nazwisko, znajomości, pieniądze (korupcja) nie pozwalają stworzyć niby filmu pozornie w pg-13 ale tak naprawdę powinien mieć R. I właściwie nie rozchodzi się o to czy reżyser ma na tyle talentu i wyobraźni by z pg-13 wycisnąć tyle by dorosły widz nawet nie spostrzegł tego, że ogląda film dla nastolatków, ale tak naprawdę o to, że ten kto ma znajomości, kryte plecy przemyci spokojnie do filmu w pg-13 sceny, które nigdy nie powinny się w nim znaleźć. Tak więc IMO to nie talent reżysera jest tutaj najważniejszy, że w PG -13 potrafi zrobić dobry film dla dorosłych, ale większą rolę odgrywa tu kumoterstwo. Takie moje sobie gdybanie. ;)

Odpowiedz
#42
(22-06-2011, 20:56)Mefisto napisał(a): (Bana przepływający ocean wpław :D )

Dżizas, co wy z tym oceanem? Bana przepływa jedną z bałtyckich cieśnin, a nie ocean..

Moniko, prosiłem przecież, żeby nie kontynuować w tym miejscu wątku o PG-13...


Odpowiedz
#43
(23-06-2011, 11:13)Jakuzzi napisał(a): Dżizas, co wy z tym oceanem? Bana przepływa jedną z bałtyckich cieśnin, a nie ocean..

I tak trochę przekozaczył - żeby się chociaż kry uczepił czy coś ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#44
Mefisto napisał(a):I tak trochę przekozaczył - żeby się chociaż kry uczepił czy coś ;)

Ogólnie cały ten plan zemsty jest do dupy. Zamiast na babkę się zaczaić gdzieś w ciemnej ulicy jak będzie z pracy wracała do domu i ją zabić. To kombinowanie z jakimś ukrytym nadajnikiem, który po włączeniu pozwoli namierzyć ukrywających się w lesie ojca i córkę.... co pozwoli wcielić plan zemsty w życie. Przekombinowane i to ostro. Ja lubię nawet w prostych i głupich filmach logiczność a logiki tutaj za grosz... no i potem jeszcze ten młodociany młody wilk skinhead i dresiarz w żółtym dresie... ja pier... im więcej myślę o tym filmie tym coraz bardziej beznadziejny mi się wydaje. :P


Odpowiedz
#45
Ten plan zemsty to jest takie kuriozum jak plany zabicia Bonda snute przez jego wrogów. "Powiesimy go na uprzęży tuż nad zbiornikiem z rekinami, ale damy mu 20 min na oswobodzenie, nawet zainstalujemy w ścianie zegar, żeby widział jak czas mija, a jak mu się nie uda, to otworzą się wielkie szklane drzwi i specjalny komputer zwolni zaczepy i Bond spadnie do rekinów i zginie HAHAHAHAHA"


Odpowiedz
#46
:D



"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."

Odpowiedz
#47
Cóż, nie do końca nazwałbym to planem zemsty. Przede wszystkim to Hanna wcisnęła przycisk, bo była gotowa, żeby "pójść w świat". W dodatku Bana z pewnością chciał, by poznała prawdę o sobie - w taki czy inny sposób. A do tego musiała wcisnąć przycisk, żeby ją zabrali wprost do źródła. Trochę co prawda to wszystko mętnie miejscami pokazane, ale jakiś tam sens ma.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#48
Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że aby można było swobodnie rozpocząć życie w normalnym świecie, niezbędne było wyeliminowanie Wiegler. Stąd między innymi przycisk.

Moniko, czy mogłabyś zmodyfikować podpis pod avatarem? Rozwala ramki.

Odpowiedz
#49
Jakuzzi napisał(a):aby można było swobodnie rozpocząć życie w normalnym świecie, niezbędne było wyeliminowanie Wiegler. Stąd między innymi przycisk.

A nie można było zainstalować bomby w jej samochodzie?

Albo zakraść się w nocy do mieszkania i poczekać, aż wróci?

Albo zastrzelić z dachu używając do tego celu: http://thefucklub.files.wordpress.com/2010/03/barrett_xm500_scope-copy1.jpg

?

Ja wiem, że to jest bajka, ale nawet w bajkach Gargamel, żeby złapać Smerfa, po prostu zakrada się i łapie gnojka :) Jakas elementarna logika działania tez go krępuje :)

Odpowiedz
#50
(23-06-2011, 20:47)Jakuzzi napisał(a): Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że aby można było swobodnie rozpocząć życie w normalnym świecie, niezbędne było wyeliminowanie Wiegler. Stąd między innymi przycisk.

Moniko, czy mogłabyś zmodyfikować podpis pod avatarem? Rozwala ramki.

Tak, trzeba było wyeliminować Wiegler. A przycisk to taka głęboka metafora o ja głupiaaaa.... I do tego żeby ją wyeliminować trzeba było dać znać gdzie się ukrywamy, dać się pojmać i spróbować ją zabić w jaskini lwa... Nie czujesz, ze tak skomplikowany plan nie ma szans powodzenia? Przecież ojciec doskonale wiedział gdzie pracuje Wiegler, gdzie nawet mieszka zapewne też. Więc po co ta cała szopka? Przez ten przycisk Wiegler wiedziała co się święci i że właśnie rusza na nią polowanie. Stała się bardziej czujna, wynajęła bandziorów by wyeliminowali ojca dziewczynki. Gdyby nie ten przycisk ojciec z córką cichaczem mogliby w nocy dostać się do domu niczego nie spodziewającej się kobiety i po prostu ją zabić. A tak to jakiś dziwaczny plan, którego sensu nie jestem wstanie pojąć.

Co do opisu. Czy słówko "zajebiste" jest tak strasznym wulgaryzmem, że nie ma prawa bytu na tym zacnym forum? Pewien moderator miał na starym forum w podpisie wyraz "do kroćset fur beczek!" i jakoś przez ten cały długi czas nikt do tego się nie przyczepił.

Odpowiedz
#51
(23-06-2011, 22:10)Mental napisał(a): A nie można było zainstalować bomby w jej samochodzie?

Albo zakraść się w nocy do mieszkania i poczekać, aż wróci?

Albo zastrzelić z dachu używając do tego celu: http://thefucklub.files.wordpress.com/2010/03/barrett_xm500_scope-copy1.jpg

Mental, jako orędownik epy powinieneś wiedzieć, że w takiej zemście nie ma ani trochę... zemsty :). Co to za vendetta podłożyć komuś bombę w samochodzie i wywalić go w powietrze, kiedy nawet się tego nie spodziewa? Zginie w pół sekundy i nawet nie będzie wiedział, co się z nim stało. Jak pokazują liczne filmowe przykłady, zemsta jest najlepsza (i daje satysfakcję) tylko wtedy, kiedy przeciwnik wie, że zginie i ma świadomość nieuchronnej śmierci, co doprowadza go do obłędu. U Wiegler utratę równowagi i strach przed śmiercią widać tylko po drobiazgach (choćby w scenie mycia zębów, kiedy zdziera dziąsła do krwi), bo to generalnie twarda babka i się nie mazgai. Ale zamysł Hellera jest cholernie logiczny - dać przeciwniczce nadzieję, wywołać w niej podskórny strach, zbudować w niej przekonanie o własnej przewadze, by potem je brutalnie rozbić. To jest zemsta, a nie jakieś łubudu z zaskoczenia :).


(23-06-2011, 22:16)Monika napisał(a): Co do opisu. Czy słówko "zajebiste" jest tak strasznym wulgaryzmem, że nie ma prawa bytu na tym zacnym forum? Pewien moderator miał na starym forum w podpisie wyraz "do kroćset fur beczek!" i jakoś przez ten cały długi czas nikt do tego się nie przyczepił.

Słówko "zajebiste" rozpycha ramkę. Przypuszczam, ze Jakuzziemu chodzi tylko o to.

"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#52
Bzdura do kwadratu. Tak jak nas uczył sensei Seagal, najlepsza zemsta to wytropienie bydlaka, obicie mu ryja, połamanie rąk i wbicie w oko korkociągu. Nieważne, czy trwa to godzinę, dzień czy siedem lat.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#53
(23-06-2011, 22:23)Motoduf napisał(a): Słówko "zajebiste" rozpycha ramkę. Przypuszczam, ze Jakuzziemu chodzi tylko o to.

Mi nic nie rozpycha (nie do końca wiem o co chodzi) ale jeżeli coś tam rozwala w stylu forum bo jest za długi to ok...

(23-06-2011, 22:27)Hitch napisał(a): Bzdura do kwadratu. Tak jak nas uczył sensei Seagal, najlepsza zemsta to wytropienie bydlaka, obicie mu ryja, połamanie rąk i wbicie w oko korkociągu. Nieważne, czy trwa to godzinę czy rok.


Dokładnie. ;) Nalezy dodać jeszcze jedną nielogiczność. Zabicie kobiety miało dać szanse na nowe życie ojcu i córce. Córka próbuje zabić kobietę w momencie gdy jest pod obserwacją setek ukrytych kamer - dziewczynka miała świadomość tego, że jest obserwowana przez kamery. Zarejestrowane morderstwo przez te kamery na pewno ułatwiło by życie szczęśliwej rodzinie... ;)


Odpowiedz
#54
Cytat:Mental, jako orędownik epy powinieneś wiedzieć, że w takiej zemście nie ma ani trochę... zemsty :).

Jako orędownik epy zaprawdę powiadam ci - najlepsza zemsta to zemsta, którą Sensej Seagal zawarł w jednym zdaniu - "fuck you and die":



Wszystko inne to pg13 dziecinada :)


Odpowiedz
#55
Ok, Sensei wbijający kij w szyję i doprawiający to one-linerem jest świetny :). Ale nie każdy film da się tak spuentować i nie do każdego filmu taki typ zakończenia pasuje. Akurat w "Hannie" bardzo podoba mi się umiejętne zgranie zemsty (wliczając w to torturę psychiczną na Weigler) z popchnięciem córki do poznania prawdy na własną rękę. I nie widzę w tym jakiegoś wielkiego błędu logicznego, a jestem raczej uczulony na bzdury :).
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#56
No to widać, że jednak nie bardzo uczulony jesteś na bzdury. Chcesz się na kimś zemścić ale tak, żeby ta osoba na której ową zemstę planujesz cierpiała psychicznie zanim ją zabijesz. Ok. Możesz więc ją porwać, torturować.... ale robisz to najprostszą metodą - skradasz się, porywasz. Przed porwaniem nie dajesz znać swojej ofierze pisząc do niej list "porwę Cię" - tym bardziej wiedząc, że osoba ta pracuje na kierowniczym stanowisku w agencji wywiadu. Od razu taka osoba mimo, że faktycznie może się zacząć bać przydziela sobie ochronę, stara się Ciebie odnaleźć zanim zaatakujesz - utrudniasz sobie tylko życie, ryzykując, że zostaniesz schwytany i Twoja zemsta spłonie na panewce. To jest właśnie nielogiczność. I na taką nielogiczność cierpi ten film i cały misterny plan przyszykowany przez ojca można o kant tyłka rozbić. Prawidłowo robiłbyś wszystko w wielkiej tajemnicy, nie ujawniając się do czasu aż nie złapiesz za kark swojej ofiary, a kiedy już ofiarę trzymasz za kark możesz się nią bawić jak kot który bawi się złapaną myszą zanim ją zabije. To jest Twoja słodka zemsta. Jednak do czasu podejścia ofiary powinieneś się do niej skradać by nie zostać wykryty a nie ogłaszać to całemu światu nadajnikiem "szykuj się lala idziemy po ciebie" ;)

Odpowiedz
#57
Cóż, niektórzy wolą po prostu oglądać film, inni wolą bawić się w wymyślanie najbardziej ich zdaniem logicznej wersji danego elementu fabuły (w przypadku Hanny takie skrajne uprawianie fabularnego grzebalstwa wydaje się tym bardziej absurdalne, jeśli zważyć na komiksowość całości).

Parafrazując Jona Lajoie:
Niektórzy lubią róże,
niektórzy lubią bratki,
niektórzy lubią rzygać na wpół przetrawionym gównem na swoje klatki.


Mnie grzebalstwo nie rajcuje, także w tej super dyskusji udziału brać nie zamierzam.

(23-06-2011, 22:16)Monika napisał(a): Czy słówko "zajebiste" jest tak strasznym wulgaryzmem, że nie ma prawa bytu na tym zacnym forum?

Widzę, że czytanie ze zrozumieniem szwankuje.


Odpowiedz
#58
(23-06-2011, 22:28)Monika napisał(a): Córka próbuje zabić kobietę w momencie gdy jest pod obserwacją setek ukrytych kamer - dziewczynka miała świadomość tego, że jest obserwowana przez kamery. Zarejestrowane morderstwo przez te kamery na pewno ułatwiło by życie szczęśliwej rodzinie... ;)

Tak, ponieważ z reguły zapis z kamery w tajnym bunkrze pośrodku Maroka, który zawiera fragment, jak genetycznie zmodyfikowana dziewczynka, o której istnieniu powinny wiedzieć 3 osoby na krzyż, zabija jedną z pracownic tego bunkra zostają upublicznione :D
Jak dla mnie to szukanie dziury w całym - szczególnie zważywszy na formę filmu.

I naprawdę nie wiem czegoście się tak uczepili tej zemsty, skoro nie jest ona najważniejszym motywem filmu i przy okazji tejże dzieje się 150 innych rzeczy, w tym najważniejsza: Hanna poznaje prawdę o sobie, swoim ojcu i o świecie, z którym dopiero co się styknęła. Naprawdę nie wiem, jak zasadzanie się na kogoś w ciemnej uliczce, łamanie kości czy też porywanie kogoś w imię zemsty miało jej to wszystko umożliwić - już abstrahując od tego, gdzie zaczyna się akcja filmu (bo też i po to był m.in. ten cholerny guzik - żeby Hanna bez problemu i przy minimalnym nakładzie sił mogła stamtąd dostać się do źródła).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#59
@ Monika

Po pierwsze: to, że Erik chciał Weigler w jakimś tam stopniu pomęczyć psychicznie (jeśli w ogóle chciał, bo to może być moja nadinterpretacja), nie oznacza, że miał od razu ochotę na wyrywanie paznokci i podduszanie reklamówką. Bez przesady, to nie torture porn ;).
Po drugie i zdecydowanie ważniejsze: mamy do czynienia z facetem na tyle wyrachowanym i popierdolonym, że przez kilkanaście lat trenował córkę jak cyborga tylko po to, by za jej pomocą dokonać zemsty. Przecież to nie jest w żadnym wypadku bohater pozytywny - to owładnięty rządzą wyrównania rachunków psychol, który tylko czasami wykazuje ludzkie odruchy. Więc jak najbardziej zrozumiałe jest, że sobie obmyślił zemstę dzięki której nie tylko nastraszy przeciwnika, ale też "przetestuje" dziewczynę i sprawdzi, jak sobie radzi w normalnym świecie.
Kwestię nagrań z bazy wyjaśnił już Mefisto, a jeśli chodzi o ochroniarzy - Weigler nie mogła mieć ich przecież cały czas przy sobie, bo załatwiała nielegalne interesy, które wymagały dyskrecji :).
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#60
No właśnie - znęcanie psychiczne nad Weigler to Twoja interpretacja tylko, bo ja chęci ze strony Erika nad takim znęcaniem we filmie się nie dopatrzyłam. Po prostu opisałam tylko co myślę o Twojej interpretacji.

A co do drugiego - zauważ, że wyszkolił córkę na maszynę do zabijania ale nie spisaną na straty. Po całej akcji mieli się spotkać i wieść szczęśliwe życie. Stworzył z niej profesjonalną zabójczynie, ale obmyślił całkowicie nieprofesjonalny plan działania. Wysłał córkę jak wcześniej pisałam do jaskini lwa, gdzie na oczach setek kamer miała uśmiercić swoją ofiarę! Przecież nawet średnio rozgarnięty człowiek by tak debilnego planu nie wymyślił. A Erik do cholery (jak sugeruje to film) to niby inteligentny gość, tylko jego inteligencji w ogóle we filmie nie widać. Podobno kocha swoją córkę i takie tam romantyczne bzdety, ale wysyła ją prawie na pewną śmierć do centrum dowodzenia gdzie jego ukochana córeczka będzie musiała zmierzyć się nie tylko ze swoją ofiarą, ale z setką uzbrojonych ochroniarzy i agentów. Jakby nie można było prościej. Kula w łeb na ulicy. I na tym cierpi film.

Mefi, ja się uczepiłam zemsty, bo zemsta choć nie jest głównym motywem filmu to jest jego motorem przyczynowo skutkowym. Nie jestem po prostu wstanie uwierzyć, że facet, który wyszkolił córkę na cyborga, doskonałego zabójcę, obmyśla tak idiotyczny plan zabicia swojej ofiary. Poświęcasz kilkanaście lat na wyszkolenie zabójcy, poświęcasz wszytko idei zemsty, żyjesz w lesie i jesz to co upolujesz a obmyślasz taki plan działania, który nie ma szans na powodzenie i całe lata przygotowań idzie się... To się kupy nie trzyma. Szyte grubymi nićmi. Jeżeli chodzi o formę, to ja nawet w Gwiezdnych Wojnach domagam się logicznego zachowania. Tak mam. Jeżeli widzę tego typu bzdury jak w Hannie - gdzie każdy myślący człowiek oglądając film co chwila powinien zadawać sobie pytanie "what the fuck?" to ja wysiadam. ;)

Dla mnie logiczne rozwiązanie przyczynowo - skutkowe oparte na tym filmie bez zbędnej ingerencji w fabułę powinno wyglądać tak:

- szkolenie córki
- planowanie ataku na ofiarę
- atak z ukrycia, atak w mieszkaniu niespodziewającej się niczego ofiary.
- Po akcji Hanna myśli że zabiła cel, okazuje się jednak że tylko raniła
- Ranna Weigler wraca chroniona do zdrowia i rozpoczyna pościg....

to ma jakąś logikę a nie burzy fabuły filmu. Wiem, jestem genialna. ;)


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości