Homofobia, tolerancja, ustrój i Bóg - wątek światopoglądowy
(11-02-2018, 19:40)Crov napisał(a): Dziś nazywanie siebie feministą, bo chce się by kobiety miały dostęp do nauki i pracy jest raczej bez sensu, bo, tak jak wspomniałem, generalnie nie ma raczej ludzi, którzy by im tego odmawiali. Dziś jeżeli ktoś nazywa siebie feministą albo antyfeministą to nie chodzi o walkę o to, czy kobieta może iść na uniwersytet, czy nie. Słowa zmieniają znaczenie, ewoluują albo są wypaczane. To nieuniknione.

Generalnie tego dostępu do nauki i pracy nie odmawia się kobietom żyjącym na Zachodzie. Co prawda wciąż mogą sobie one gdzieniegdzie rozbić łeb o szklany sufit, ale ok - przyjmijmy że jest to mniej więcej równe. Natomiast np. w Indiach czy Pakistanie sytuacja jest zupełnie inna - i tam feminizm ma bardzo wiele do zrobienia. Właśnie feminizm zgodny ze swoją oryginalną definicją. Podobnie wiele do zrobienia ma także u nas jeśli np. chodzi o kwestię prawa do aborcji. To, że niektórym osobom peron odjeżdża, nie oznacza, że ma się im podporządkować pojęcie feminizmu, godzić się na "zmiany znaczenia", dezawuować to pojęcie w internetach, pisać o jego "nieaktualności". Owszem, może być dookreślane, rozszerzane, ale pierwotne znaczenie musi być zrozumiałe dla każdego, bo inaczej wszyscy będą ze sobą gadać jak gęś z prosięciem.



(11-02-2018, 19:40)Crov napisał(a): Ja, jeżeli zdarzy mi się gadać z jakąś osobą określającą się mianem feministki/y to zwykle prosze o to, by zdefiniowała, co to oznacza, bo inaczej trudno o rozmowę (tym bardziej, że mogą potem wyjść takie glupoty, jakie wypisuje Vesper).

Przykład "antyfeministki" podany przez Vesper doczekał się tu sporo krytyki, ale bynajmniej nie jest tak, że takiego myślenia wcale u nas nie ma - tzn. takiego, że to chłop powinien zarabiać, umieć prowadzić auto itd., a kobita jest od prac domowych i bawienia dzieci - i ten  sztywny podział ról niektórzy mają mocno wdrukowany, zwłaszcza po wsiach, w Polsce powiatowej, w której żyję na co dzień. Na szczęście dotyczy do przede wszystkim starszego pokolenia, młodsze już w miarę ogarnia dupę i mam nadzieję, że takie antyfeministycze myślenie za parę lat odejdzie w zapomnienie.
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
Quay napisał(a):Jeśli ktoś popiera "równe prawa [kobiet i mężczyzn], czyli dostęp do nauki, pracy etc.", to jest feministą.

Zatem wedle tej definicji, ja jestem największym feministą ze wszystkich feministek i feministów, bo popieram też szeroki dostęp do broni palnej dla kobiet i zachęcam je do uzbrajania się. Handlujcie z tym dziwki! :)

Odpowiedz
(11-02-2018, 20:25)Quay napisał(a): Co prawda wciąż mogą sobie one gdzieniegdzie rozbić łeb o szklany sufit, ale ok - przyjmijmy że jest to mniej więcej równe.


Rozumiem, ze faceci o ten szklany sufit sobie glow rozbic juz nie moga, tak?


(11-02-2018, 20:25)Quay napisał(a): Natomiast np. w Indiach czy Pakistanie sytuacja jest zupełnie inna - i tam feminizm ma bardzo wiele do zrobienia


No dobrze, ale czy tej oczywistosci ktos zaprzecza?

Zreszta, ten najglosniejszy, agresywni, zachodni, mainstreamowy feminizm ma gleboko w dupie co sie dzieje w Pakistanie i Arabii Saudyjskiej, i zamiast zajmowac sie tymi wlasnie problemami (przywleczonymi z krajow islamskich i Afryki takze do Europy) to walczy z absurdami typu Bialy Patriarchat i White Male Rape Culture.

Dla pojebanych postmodernistycznych feministek niqab i burka to oznaka emancypacji - nie wiem o czym tu wiecej gadac, nasiaknieta marksizmem III fala feminizmu (absolutny i przewazajaca wiekszosc) to rak.


(11-02-2018, 20:25)Quay napisał(a): To, że niektórym osobom peron odjeżdża, nie oznacza, że ma się im podporządkować pojęcie feminizmu, godzić się na "zmiany znaczenia", dezawuować to pojęcie w internetach, pisać o jego "nieaktualności".


Jakim "niektorym", skoro mowa o absolutnym mainstreamie? Feminizm, ten prawdziwy w Swiecie Zachodnim jest martwy. To akurat odbije sie im czkawka, ale to nie bedzie z winy boogeymana zwanego "White Patriarchy".


(11-02-2018, 20:25)Quay napisał(a): Podobnie wiele do zrobienia ma także u nas jeśli np. chodzi o kwestię prawa do aborcji.



Nie wiem czy w ogole powinno sie mieszac prawo do aborcji z feminizmem. Nie wiem tez ile w Polsce jest do zrobienia w sprawie aborcji.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
(10-02-2018, 06:37)Capt. Nascimento napisał(a): Moim zdaniem feministki zbyt często popadają w seksizm. Często słyszałem z ich strony takie zdanie, że kobieta opiekująca się domem i dziećmi to leń, niedołęga i patologia. Że "prawdziwa" kobieta musi pracować.

I paradoks jest taki, że niby taka feministka walczy o wolność i prawa dla kobiet, ale... sama próbuje kobietom je odebrać - prawo do właśnie siedzenia w domu

Mi nie przeszkadzają kobiety siedzące w domu, których jedynym efektem ich pracy jest listonosz biegający z paczuszkami alliexpres, tylko w momencie kiedy mąż je zostawi, to przejdą na utrzymanie państwa, bo wielu facetów nie chce płacić alimentów nawet na swoje dzieci, a co dopiero na byłe żony.

@Bucho, o psychotropach wiem wszystko właśnie od moich niepracujących znajomych.

@Crov, posługuję się właściwą definicją feminizmu, bo nie interesują mnie te youtubowe idiotyzmy, którymi żyjecie.

Cytat:a kobita jest od prac domowych i bawienia dzieci - i ten sztywny podział ról niektórzy mają mocno wdrukowany, zwłaszcza po wsiach

nie tylko właśnie, patrząc po wypowiedziach niektórych użytkowników tego tematu, Korwin jednak wypaczył sporo młodych mózgów :)
Raven True

Odpowiedz
Pytanie tylko, czy biora psychotropy, bo zajmuja sie domem, czy maja naturalne predyspozycje do problemow emocjonalnych/psychologicznych/psychicznych. Do tego piszesz o nie pracujacych znajomych, zona/matka zajmujaca sie domem torche jednak tej pracy ma i nudzic sie raczej nie moze.

Znam duzo kobiet, ktorych "zawodem" jest/bylo bycie gospodynia domowa (witamy na wsi) i jakos sobie radza/radzily bez psychotropow i antydepresantow.


(11-02-2018, 22:40)Vesper Lynd napisał(a): Crov posługuję się właściwą definicją feminizmu, bo nie interesują mnie te youtubowe idiotyzmy, którymi żyjecie.


Jakie jutubowe idiotyzmy, skoro feminizm, ktory tutaj krytykujemy jest obecnie na zachodzie absolutnym mainstreamem. Sorry, ale wydajesz mi sie kumata laska, ktora ma na polce ksiazke o feminizmie z lat 60/70. i mysli, ze ideolo stoi w miejscu.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
Teraz kobiety mają tylko jedno lub dwójkę dzieci, co przy braku pracy zawodowej oznacza spędzanie głównie czasu na fejsbuku, allegro i alliexpres.

@Bucho, nie interesuję się historią feminizmu, odnoszę się wyłącznie do waszych wypowiedzi o kobietach i podejściu do tematu.
Raven True

Odpowiedz
(11-02-2018, 20:25)Quay napisał(a): Generalnie tego dostępu do nauki i pracy nie odmawia się kobietom żyjącym na Zachodzie.
Czarnym kobietom owszem :)

Odpowiedz
(11-02-2018, 22:51)Vesper Lynd napisał(a): Teraz kobiety mają tylko jedno lub dwójkę dzieci, co przy braku pracy zawodowej oznacza spędzanie głównie czasu na fejsbuku, allegro i alliexpres.


To chyba zalezy od kobiety, jej priorytetow i tego jak chce swoje dzieci wychowac.


(11-02-2018, 22:51)Vesper Lynd napisał(a): Bucho, nie interesuję się historią feminizmu, odnoszę się wyłącznie do waszych wypowiedzi o kobietach i podejściu do tematu.

No ok, ale nasze wypowiedzi odnosza sie do czegos, a wiec zanim zaczniesz na slepo krytykowac same wypowiedzi sprawdz wpierw do czego pijemy piszac takie, a nie inne rzeczy. Mowiac, ze my sobie komentujemy jutubowe filmiki kompletnie ignorujesz problematyke o ktorej tutaj mowimy.

Powtorze, feminizm, o ktorym tutaj piszemy i ktory tutaj krytykujemy to obecnie absolutny mainstream, a nie jak to napisal Quay, odjezdzajacy peron pojedynczych przypadkow.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
Cytat:Mi nie przeszkadzają kobiety siedzące w domu, których jedynym efektem ich pracy jest listonosz biegający z paczuszkami alliexpres

LOL. Próbowałaś z tym tekstem wyskoczyć do jakiejś kobiety siedzącej w domu?

Moja żona siedzi w domu (jedno dziecko - a jedno bywa w pewnym wieku bardziej absorbujące niż dwójka) i jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ma gorszy zapieprz, niż ja w robocie (w każdym razie nie chciałbym się zamienić). W ogóle mam wrażenie, że nie masz bladego pojęcia jak wygląda sytuacja gdy ma się dziecko. Przynajmniej z tych twoich bredni tak by wynikało.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
(11-02-2018, 22:13)Bucho napisał(a): Zreszta, ten najglosniejszy, agresywny feministyczny, zachodni mainstream ma gleboko w dupie co sie dzieje w Pakistanie i Arabii Saudyjskiej i zamiast zajmowac sie tymi wlasnie problemami (przywleczonymi z krajow islamskich i Afryki takze do Europy) to walcza z absurdami typu Bialy Patriarchat i White Male Rape Culture.  
Krytykowanie Saudów i próbowanie wymuszania na nich zmiany polityki, prawodawstwa, mentalności jest z góry skazane na porażkę, bo oni mają głęboko gdzieś co sądzą o nich zachodnie feministki, więc żadna z nich nawet nie próbuje. Pomimo postępującej globalizacji, to tam jest jednak inny świat (nawet wizy tam nie dostaniesz ot tak sobie, żeby pooglądać, musisz mieć jakiś biznesowy albo religijny powód) i dopóki Araby mają ropę, to będą sobie żyli po swojemu, a jak komuś to nie pasuje, to może lać do swojego samochodu wodę :P

Gieferg napisał(a):Moja żona siedzi w domu (jedno dziecko - a jedno bywa w pewnym wieku bardziej absorbujące niż dwójka) i jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ma gorszy zapieprz, niż ja w robocie (w każdym razie nie chciałbym się zamienić)
Intensywność wysiłku związana z wychowaniem dziecka zależy od tego jakie dziecko się trafi - jedne płaczą przez pierwszy rok jakieś 18 godzin na dobę, a czasami się trafią spokojne jak aniołki; mój siostrzeniec nie sprawiał żadnych problemów, jego rodzice opowiadają, że hardcore'owych nocy, gdy nie zmrużyli oka było może kilka, a tak to było zaskakująco bezproblemowo. Istotne jest też podejście samych rodziców, jedni podchodzą dosyć luźno, a inni panikują o byle pierdołę, z tym drugim podejściem bardzo łatwo się zajechać.
Co do porównania zapieprzu w robocie i przy dziecku - nawet jak się konstruuje rakietę, to praca zawodowa ma to do siebie, że jest stabilna, można ją zaplanować, zostawić i zrobić sobie przerwę, wziąć wolne, czy cokolwiek, a chowanie dziecka jest dużo prostsze w danym momencie, ale masz je non-stop 24/7 z malutkimi przerwami na oddanie go komuś innemu, więc ciężko rozstrzygnąć co jest cięższe, zależy od osoby i dziecka/pracy.

Odpowiedz
Simek, alez oczywiscie, przy czym po prostu stwierdzam fakt, bo tu juz nie chodzi nawet o zmiany tam na miejscu, ale o to, ze te same feminy ryczace o jakims mitycznym patriarchacie omijaja szerokim lukiem temat Islamskiego trzymania kobiet na smyczy, nawet tu w Europie.

Brak krytyki AS (czy islamu w ogole) moge jeszcze jakos zrozumiec, ale robienie kurvy z logiki poprzez sugerowanie, ze burki i inne spierdoliny noszone na twarzy to oznaka kobiecego wyzwolenie to juz taki syntax error, ze najchetniej bym te feminy powysylal do Pakistanu w kartonach po starych telewizorach. Glupie pizdy.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
​W zeszłym roku utrzymanie jednego małoletniego migranta, który przybył do Niemiec bez opiekunów, średnio kosztowało 50 tysięcy euro rocznie. Tak wynika z zebranych informacji z poszczególnych landów, które opublikował dziś "Welt Am Sonntag".

http://fakty.interia.pl/swiat/news-niemcy-kto-ma-utrzymywac-mlodych-migrantow,nId,2520978#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Za 50k rocznie to mozna tam na miejscu pomoc kilku tysiacom osob. No, ale kto bogatemu zabroni.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
Kurde, za 200k PLN rocznie to ja bym w Polsce żył jak król i jeszcze kredyt hipoteczny spłacił :D

Odpowiedz
Cytat:Intensywność wysiłku związana z wychowaniem dziecka zależy od tego jakie dziecko się trafi - jedne płaczą przez pierwszy rok jakieś 18 godzin na dobę, a czasami się trafią spokojne jak aniołki; mój siostrzeniec nie sprawiał żadnych problemów, jego rodzice opowiadają, że hardcore'owych nocy, gdy nie zmrużyli oka było może kilka, a tak to było zaskakująco bezproblemowo. Istotne jest też podejście samych rodziców, jedni podchodzą dosyć luźno, a inni panikują o byle pierdołę, z tym drugim podejściem bardzo łatwo się zajechać.

Maluchy swoją drogą, bardziej miałem na myśli już nieco starsze dzieci, które też wymagają uwagi, nawet więcej, jeśli nie mają rodzeństwa. No chyba, że ktoś tylko przyprowadza z przedszkola i sadza przed TV albo wciska do ręki tablet czy inne cudo, a sam przykleja się do kompa/komórki.

Tak czy inaczej stwierdzenie takie jak to:
Cytat:Teraz kobiety mają tylko jedno lub dwójkę dzieci, co przy braku pracy zawodowej oznacza spędzanie głównie czasu na fejsbuku, allegro i alliexpres.
Jest jak dla mnie z dupy wyjętym wnioskiem.
Tzn owszem, może ktoś tak robi, jasne, ale sugerowanie, że to jakaś norma... Sów brak.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
(11-02-2018, 20:25)Quay napisał(a): Natomiast np. w Indiach czy Pakistanie sytuacja jest zupełnie inna - i tam feminizm ma bardzo wiele do zrobienia.
Nie wiem jak dokładnie jest w Indiach czy Pakistanie, ale pewnie, są miejsca na świecie, gdzie klasycznie rozumiany feminizm czy zwyczajne liberalne równoprawnienie musi się dopiero pojawić. Jednak jeśli spotykasz ludzi na zachodzie krytykujących feminizm to możesz spokojnie zalożyć, że nie chodzi o to, co się dzieje w Indiach czy Pakistanie. ;)

Myślę, Quay, że z niewłaściwymi ludźmi spierasz się o feminizm. Powinnaś to raczej robić dyskutując z feminist(k)ami reprezentującymi feminizm we współczesnych mediach i polityce, skoro nie odpowiada Ci taki wizerunek feminizmu. Nie z nami o to, że się mylimy w definicji.

Cytat:Co prawda wciąż mogą sobie one gdzieniegdzie rozbić łeb o szklany sufit, ale ok - przyjmijmy że jest to mniej więcej równe.
Każdy może.

Cytat:Podobnie wiele do zrobienia ma także u nas jeśli np. chodzi o kwestię prawa do aborcji.
Czyli w te "równe prawa kobiet" wliczasz też kwestię aborcji?

Cytat:Przykład "antyfeministki" podany przez Vesper doczekał się tu sporo krytyki, ale bynajmniej nie jest tak, że takiego myślenia wcale u nas nie ma - tzn. takiego, że to chłop powinien zarabiać, umieć prowadzić auto itd., a kobita jest od prac domowych i bawienia dzieci - i ten  sztywny podział ról niektórzy mają mocno wdrukowany, zwłaszcza po wsiach, w Polsce powiatowej, w której żyję na co dzień. Na szczęście dotyczy do przede wszystkim starszego pokolenia, młodsze już w miarę ogarnia dupę i mam nadzieję, że takie antyfeministycze myślenie za parę lat odejdzie w zapomnienie.
Wedlug tego, co pisałaś to nie jest to antyfeministyczne. Sympatia dla tradycyjnych wartości i modelu rodziny nie jest równoznaczne z chęcią odebrania kobietom prawa do nauki czy pracy.
Vesper Lynd napisał(a):@Crov, posługuję się właściwą definicją feminizmu, bo nie interesują mnie te youtubowe idiotyzmy, którymi żyjecie.
Nie wiem z jakiego powodu oznaczyłaś mnie, skoro nijak nie jest to odpowiedź do mnie. A o właściwą definicję feminizmu kłóć się z politycznym mejnstrimem.


--


Z innej beczki - Internet szybko zajął się wywiadem VICE z Petersonem :D

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
(11-02-2018, 20:25)Quay napisał(a): Podobnie wiele do zrobienia ma także u nas jeśli np. chodzi o kwestię prawa do aborcji.
Czyli kobieta będąca przeciwniczką aborcji nie ma szans na bycie feministką?


Kolejna przeprasza:
https://www.wprost.pl/kraj/10103705/szczepkowska-jako-polka-przepraszam-za-swojego-dziadka-antysemite.html

Nie ukrywam, że czekałem na ten moment kiedy nasze "elity", żeby udowodnić nasz antysemityzm zaczną się licytować, kto w rodzinie ma większych antysemitów :D
Szczepkowska - Mój dziadek był antysemitą i lubił Hitlera
Żakowski - Mój dziadek zabił widłami trzech Żydów
Lis - Mój dziadek spalił w stodole 12677 Żydów
Reszta - Tomek wygrał. I co cebulaki? Nie ma antysemityzmu?
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
Reżim Kaczaffiego znowu grozi Polakom... oh wait 
http://www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/302119943-Kaczynski-nie-odpuszcza-mysliwym.html

Inna sprawa, że teraz rząd robi wszystko, by jednak dorwać się na drugą kadencję. 

Odpowiedz
Spełnianie wcześniej złożonych obietnic to rzeczywiście bezczelny sposób na trzymanie się koryta :)

Odpowiedz
PO na ten sprytny myk przez tyle lat nie wpadło :)

Odpowiedz
Wiecie, nowelizacja prawa łowieckiego jest bardzo krytykowana, ponieważ daje większe prawa (żeby nie mówić przywileje) dla myśliwych, a wszystkie poprawki społeczne były zwyczajnie wywalane i nie spełnia najważniejszego - wyroku TK, że można wywalić myśliwego z własnej ziemi, bo teren prywatny. Co z tego, że za PO-PSL projekt tej nowelizacji był w takim samym kształcie i też bezczelnie olewano głos nie-myśliwych? Masy nie mają pamięci i znowu PiS byłby tym złym (nie wspomnę jak wkopali się Szyszką).


Zauważyłem, że obecnie PiS na razie żadnych głupich zauważalnych medialnie ustaw nie tyka. Projekt o zwlikwidowaniu marż dla książek ucichł, z Uberem chyba też coś miało być, ale ucichło. Bo na pewno lud z obu stron zawarczałby się z wściekłości i bye bye druga kadencjo! Nie zapominajcie, że PiS ma sporo złej prasy i chce to zmyć przynajmniej w tej kadencji.

I pewnie stąd ten pomysł z zakazem ferm futrzarskich. Jakby im się to jakimś cudem uda, to zdobędą wiele głosów i zdejmą z siebie częściowo łatkę chciwych skurwysynów czyniących ziemię poddaną :) (i będzie śliczny syntax error u opozycji). I jak jestem przy przemyśle futrzarskim - krytykanci tego projektu nie rozumieją, że ludzi mało obchodzi, że to jakaś ważna część gospodarki, że są dochody i mityczne 50 tys. ludzi straci pracę, kiedy to jest okupione cierpieniem zwierząt mających zostać zabitych, by jakiś snob założył futro. Jak przeglądam typowo prawicowe/wolnościowe fanpejdże facebookowe ubolewające nad zakazem ferm, to sporo osób wypowiada, że bardzo dobrze, że zakazują ferm, bo cierpienie i prymitywizm. A wątpię, by to były opłacone lewackie trolle ;). 

Szczególnie, że ludzie mieszkający wokół ferm narzekają na wydobywający się smród, mówi się o szkodach w środowisku, a dziwnym trafem ta ważna gałąź przemysłu ma wsparcie w postaci lobbujących posłów :). A europejskie statystyki mówią, że w całej Europie przy futrach pracuje z 10 tys. osób.  


(12-02-2018, 14:27)al_jarid napisał(a): PO na ten sprytny myk przez tyle lat nie wpadło :)
Ja podejrzewam, że PO tak spektakularnie przegrało wybory, a Pis zdobył większość, ponieważ bezczelnie się Kopaczowa zgodziła na przyjęcie tych imigrantów.

Aha, imigranci to też niebezpieczny temat, bo jakby PiS ugiąłby się pod eurokołchozem, to byłby spektakularny samobój.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Broń- Wątek miłośników i użytkowników broni palnej! Danus 110 14,567 15-08-2018, 13:44
Ostatni post: Badus
  Wątek motocyklowy steffa_forrester 12 2,581 09-06-2017, 16:23
Ostatni post: Reno
  Wątek Swiatopoglądowy Spin-off: Pijani kierowcy i pedofilia Pelivaron 280 13,416 02-01-2017, 07:32
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Derelict Machine, 11 gości