Hulk / The Incredible Hulk (temat ogólny)
#1
Warto założyć temat o kontuuacji filmu Anga Lee sprzed paru lat. Ogłoszono właśnie aktora, który wcieli się tym razem w rolę Bruce'a Bannera/Hulka a będzie nim... Edward Norton. Aktor wspaniały. Hulk ma szczęście do aktorów, najpierw bardzo dobry Bana, a teraz wybitny Norton. Szkoda tylko, że film okaże sie pewnie tylko kolorową papką z fajnymi efektami. Wspólpraca tego reżysera (Louis Leterrier) i tego scenarzysty (Zak Penn)\ niestety nie wróży nic poza tym. Trzeba liczyć, że ewentualnie Norton udźwignie film.

Swoją drogą, najpierw doborowa obsada Iron Mana, teraz Norton, hmm. Ładnie, ładnie.

źródła: superherohype.com, filmweb.pl, joblo.com
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#2
The Incredible Hulk nie jest kontynuacją "Hulka" Anga Lee! To jest inny film. Podobno ma być bardziej wierny komiksowi. Nie czytam komiksów i nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Ten film spisałem na straty, jak tylko dowiedziałem się, kto reżyseruje. A jak zobaczyłem Nortona w roli głównej, to sprawdziłem w kalendarzu, czy dziś nie jest przypadkiem 1 kwietnia. Niestety nie :(

Odpowiedz
#3
Don Vito napisał(a):The Incredible Hulk nie jest kontynuacją "Hulka" Anga Lee!
Nie, co do tego nie ma 100% pewności. Opis sugeruje, że film będzie kontynuuował podróż Bannera jako Hulka
Cytat:A jak zobaczyłem Nortona w roli głównej, to sprawdziłem w kalendarzu, czy dziś nie jest przypadkiem 1 kwietnia. Niestety nie :(
Dlaczego? Norton to świetny aktor.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#4
Crov napisał(a):Dlaczego? Norton to świetny aktor.

aktor może i dobry, ale to tak jakby Woody Allen miał zagrać Supermana :D

Odpowiedz
#5
No wlasnie swietny a przyszlo mu zagrac w kupie. Nie widzialem jeszcze tego filmu ale juz stiwerdzam ze to bedzie kupa aco mi tam.
Pierwszy Hulk byl po prostu smieszny.
Kiepsko animowane, zielone, rozmazane, do bólu sztuczne cos. Intra do niektorych gier wygladaja realistyczniej (ba, nawet same gry!).
A Norton pewnie zagra tylko dla 20 milionów na czeku.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#6
Monika napisał(a):
Crov napisał(a):Dlaczego? Norton to świetny aktor.

aktor może i dobry, ale to tak jakby Woody Allen miał zagrać Supermana :D
Bynajmniej. Norton nie przypomina z wyglądu modela, a zwykłego człowieka, dlatego spokojnie nada się do tej roli. Może nawet lepiej niż Bana. Bruce Banner to naukowiec, nieco 'geekowaty' ale w gruncie rzeczy wygladajacy jak przecietny człowiek i Norton jest świetnym wyborem. Na Supermana nie pasowałby, bo nie wygląda jak model, a na Bruce'a Bannera jak najbardziej. Chyba, że spodziewałaś się, że ma grać samego Hulka. :wink:

Cytat:Pierwszy Hulk byl po prostu smieszny.
Kiepsko animowane, zielone, rozmazane, do bólu sztuczne cos. Intra do niektorych gier wygladaja realistyczniej (ba, nawet same gry!).
Wskaż mi tytuły gier z 2003 roku, które wyglądały graficznie lepiej niż efekty w Hulku. Nie przypominam też sobie gier z tamtego czasu w których intra graficznie prezentowały się realistyczniej niż postać Hulka. :wink: Pamietam, że Spider-Man the Game miał ładne cut-scenki ale nie tak dobre jak Hulk. A animacja Hulka przeciez była świetna. :wink: Ciężko mi sobie przypomnieć film w którym postać całkowicie komputerowa wyglądała realistyczniej. Efekty, nawet jeśli nie były idealne to były bardzo dobre. Tutaj chociażby wygląda moim zdaniem conajmniej dobrze. Ani rozmazany, ani do bólu sztuczny. Twarz też nie wygląda źle. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#7
Efekty w Hulku Anga Lee nie były kiepskie, były nawet dośc dobre (oprócz psów). Cały film też był nawet ciekawy (oprócz psów) i na pewno nie jest gniotem.
get ready for suprise...

Odpowiedz
#8
Cytat:Norton nie przypomina z wyglądu modela, a zwykłego człowieka, dlatego spokojnie nada się do tej roli. Może nawet lepiej niż Bana. Bruce Banner to naukowiec, nieco 'geekowaty' ale w gruncie rzeczy wygladajacy jak przecietny człowiek i Norton jest świetnym wyborem. Na Supermana nie pasowałby, bo nie wygląda jak model, a na Bruce'a Bannera jak najbardziej.

Rzecz w tym, że rola Bannera nie przystoi aktorowi tej klasy, co Norton. W kupach pokroju Spider-Mana to powinno grać takie beztalencie Tobey Maguire, ale nie taki aktorski geniusz, jak Norton. To tak, jakby DeNiro miał grać w Modzie na sukces.

Odpowiedz
#9
1) HULK to dobry, BARDZO dobry film. Miał w sobie coś świeżego i innego. Ang Lee pokazał, że tę w sumie kiczowatą postać da się przedstawić w tonacji serio i naprawdę mu się udało.
Efekty są bardzo dobre, nie widzę w nich nic sztucznego. Oczywiście poza tym, że wiadomo że jest to CGI. To samo mogę powiedzieć o np. Władcy Pierścieni - CGI tu i tam.

2) Edward Norton jest świetnym aktorem i mógłby z powodzeniem stworzyć interesującą rolę. Ale wątpię w to z powodu kilku rzeczy - film ma być prymitywną nawalanką, scenariusz napisał Zak Penn, a reżyserem jest koleś od "Transportera" ("Człowiek pies" się udał dzięki scenariuszowi i obsadzie).

3) Taka rola nie przystoi takiemu aktorowi? Żałosne, tylko tyle mogę powiedzieć. A De Niro akurat drogi kolego nie przywołuj, ten aktor już dawno się zeszmacił i zagrał w rzeczach gorszych od "Mody na sukces".

Odpowiedz
#10
Mierzwiak napisał(a):Taka rola nie przystoi takiemu aktorowi? Żałosne, tylko tyle mogę powiedzieć.

Hm, szczerze mowiac ja tez sie dziwie, ze Norton zgodzil sie wystapic w tym projekcie. Z nawet najbanalniejszej materii komiksowej mozna stworzyc swietny film, ale patrzac na nazwiska tworcow w tym przypadku zapowiada sie na cos zupelnie odwronego.

Odpowiedz
#11
Mierzwiak napisał(a):3) Taka rola nie przystoi takiemu aktorowi? Żałosne, tylko tyle mogę powiedzieć. A De Niro akurat drogi kolego nie przywołuj, ten aktor już dawno się zeszmacił i zagrał w rzeczach gorszych od "Mody na sukces".

Myślisz, że Norton pokaże cały swój talent w Hulku? Że stworzy role na miarę tej z American History X, czy tej z Lęku Pierwotnego? Jeśli tak sądzisz, to nie ja tu jestem żałosny. Napatrzyłem się na znanych aktorów w marnych komercyjnych produkcjach (Jackson w XXX, DeNiro w Depresji Gangstera, Defoe w Spider-Manie, Freeman w Sumie wszystkich strachów itd) i w żadną z tych ról ci aktorzy nie starali się nawet dobrze grać. Ich role były słabe, jak na ich talent. I z Nortonem będzie dokładnie tak samo. Dlatego twierdzę, że rola w takim gównie nie przystoi takiemu aktorowi. A od Mody na sukces gorsze są tylko południowo amerykańskie telenowele i M jak Miłość, a nie słyszałem, aby DeNiro grał w którymkolwiek z tych seriali.

Odpowiedz
#12
"Nie do końca sequel, ale też nie do konca restart" - superherohype.com (klik!)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#13
Don Vito napisał(a):Że stworzy role na miarę tej z American History X, czy tej z Lęku Pierwotnego? Jeśli tak sądzisz, to nie ja tu jestem żałosny.
Nie. Twierdzę, że z odpowiednim scenariuszem i reżyserem MÓGŁBY stworzyć świetną rolę.

Cytat:Dlatego twierdzę, że rola w takim gównie nie przystoi takiemu aktorowi.
Więc żeby było jasne, mówisz tu o gównie ze względu na twórców przyszłego sequela czy o gównie jako o "filmie komiksowym"? Bo właśnie to mnie zirytowało w Twojej wypowiedzi, zabrzmiało to tak jakby role w ekranizacjach komiksu miały być zarezerwowane tylko dla aktorskich miernot.

Cytat:A od Mody na sukces gorsze są tylko południowo amerykańskie telenowele i M jak Miłość, a nie słyszałem, aby DeNiro grał w którymkolwiek z tych seriali.
Grał w "Nawrocie depresji gangstera" (nie zapominajmy też o "Łosiu Superktosiu"!). Gdybym mógł cofnąć czas, chętnie zamieniłbym to na nawet 30 odcinków dowolnej telenoweli.

Odpowiedz
#14
Mierzwiak napisał(a):Nie. Twierdzę, że z odpowiednim scenariuszem i reżyserem MÓGŁBY stworzyć świetną rolę.

W komiksie o napromieniowanym kolesiu, który zmienia się w zielonego potwora? Scenariusz musiałby być baaaaardzo dobry...

Ludzie, to będzie film na podstawie komiksu - naiwnej, amerykańskiej papki z Marvela, czyli masowego producenta największego rysowanego gówna jakie świat widział. O ile DC sporadycznie wypuści jakiś naprawdę DOBRY komiks (Dark Knight Returns), to Marvel to sieka zasadniczo stuprocentowa. Nie należy przeto oczekiwać, że film z ich wytwórni będzie czymś więcej niż kolorowym fajerwerkiem lepszym niż F4, choćby nawet zagrał w nim Marlon Brando.

Odpowiedz
#15
military napisał(a):W komiksie o napromieniowanym kolesiu, który zmienia się w zielonego potwora? Scenariusz musiałby być baaaaardzo dobry...
Równie dobrze możesz powiedzieć że niemożliwe jest stworzenie dobrej roli faceta latającego nocą w kostiumie nietoperza (może to nieodpowiednie porównanie, bo jednak Batman to wyższa klasa niż Hulk).

Trudno się nie zgodzić, że Marvel ma gorsze komiksy niż DC (chociaż aż tylu nie czytałem żeby mieć większy obraz sytuacji). Ale cały czas powtarzam:
- co stoi na przeszkodzie, by nakręcić świetny film o Spider-Manie, a nie infantylnego babola dla dzieci?
- co stoi na przeszkodzie, by zrobić świetny film o Fantastycznej Czwórce? Nie ma to takiego potencjału jak Batman, ale wystarczy dopracowany, w miarę logiczny scenariusz, dobrana obsada i spektakularne, rozrywkowe kino akcji na wysokim poziomie gotowe. To COŚ co nakręcono to jakiś żart.

Hulk moim zdaniem się udał. Daredevil niezbyt, ale w porównaniu ze Spiderem to dobry film. Ghost Rider - gniot. Elektrę oglądało mi się bezboleśnie jak na tak wtórny film, no i była w niej Garner. Udały się przede wszystkim dwie pierwsze części X-Men. Część trzecia niestety już zbliżyła się do tego, co w ekranizacjach komiksów najgorsze.

Odpowiedz
#16
Mierzwiak napisał(a):- co stoi na przeszkodzie, by nakręcić świetny film o Spider-Manie, a nie infantylnego babola dla dzieci?
- co stoi na przeszkodzie, by zrobić świetny film o Fantastycznej Czwórce? Nie ma to takiego potencjału jak Batman, ale wystarczy dopracowany, w miarę logiczny scenariusz, dobrana obsada i spektakularne, rozrywkowe kino akcji na wysokim poziomie gotowe.

Na przeszkodzie stoi konwencja. :D Gdybyś zrobił poważny film o F4, to nie byłby film o F4. To jeden z tych komiksów, które na ekranie mogą zaistnieć tylko jako groteska albo parodia. Batman jest facetem z krwi i kości, nie ma żadnych "mocy" - dlatego da się o nim mówić poważnie. O kolesiu zmienionym w skałę, niewidzialnej kobiecie i plastusiu...

Odpowiedz
#17
A kto mówi o filmie na poważnie? Mówię o kinie rozrywkowym, ale takim, który nie wywołuje bólu głowy z powodu natłoku kretynizmów. A niech będzie humor! Niech bohaterowie przerzucają się one linerami, ale niech będą to dialogi napisane przez kogoś, kto to potrafi.

X-Meni też nie przedstawiają się zbyt fajnie. Koleś ze szponami? Koleś strzelający promieniem z oczu? Koleś pokryty niebieskim futrem? Koleś ZE SKRZYDŁAMI? A jednak powstały genialne komiksy, i dwa znakomite filmy. I to filmy zrobione na serio.
Owszem, wszystkie postacie z F4 nie mają nawet połowy charyzmy jakie posiada choćby noga Logana, ale moje zdanie jest takie, że ze wszystkiego (no, może prawie) da się zrobić coś dobrego.

Odpowiedz
#18
military napisał(a):Gdybyś zrobił poważny film o F4, to nie byłby film o F4. To jeden z tych komiksów, które na ekranie mogą zaistnieć tylko jako groteska albo parodia.

Nie zgodzę się, to że film nie jest poważny, ani zbytnio inteligentny wcale nie oznacza, że musi być debilny i ogólnie dupiaty. Potrafiłbym sobie wyobrazić ekranizację F4 jako coś mniej kuriozalnego niż to z czym miałem "przyjemność" się zapoznać.

Odpowiedz
#19
Jeśli ktoś zrobiłby dobry film o F4 - a oczywiście to jest możliwe - to to nie byłoby nic dziwnego, bo przecież z każdego tematu można wiele wycisnąć. Ale jeśli ktoś zrobiłby dobry i przy tym pozbawiony bzdur film o F4 - to byłby przełom. Jasne, można było lepiej zekranizować ten komiks, tylko że moja odporność na bzdury kończy się, jeśli bohaterami nie będącego komedią filmu są żywa pochodnia, niewidzialna kobieta, człowiek-guma i cżłowiek-skała... Tego zestawu nie kupuję, dla mnie samo jego istnienie to obraza inteligencji widza. ;) Superman - jasne, czemu nie. Batman - zawsze! Spiderman? Przy odrobinie życzliwści wciąż ujdzie... F4, Green Lantern albo Wonder Woman? PRZE-NI-GDY.

Odpowiedz
#20
Temat jest chyba o Hulku...?

(rozumiem że już nie bawimy się w jeżdżenie po AvP? :D )
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Marvel Cinematic Universe (temat ogólny) Grievous 1,508 104,362 21-07-2018, 20:54
Ostatni post: Corn
  Avengers: Infinity War (2018) - temat spoilerowy Pelivaron 718 27,743 13-06-2018, 09:51
Ostatni post: Badus
  Avengers: Age of Ultron (2015) [temat spoilerowy] Crov 269 31,253 21-04-2018, 13:23
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości