ILM with Impact
#41
Guzeppe napisał(a):Lubię Star Wars, ale c'mon ...

A ja lubię najbardziej na świecie. Więc okreslenie jej przeze mnie "najwspanialszą Sagą filmową wszechczasów" jest uzasadnione.

Guzeppe napisał(a):Żadne super CGI rendery z nowej trylogii tego nie pobiły. Chyba po prostu ILM nie czuł już Mocy.

To nie ma nic do rzeczy. ILM robi to co mu każą robić, a nie kazali mu tym razem robić ucieczki Sokoła Millennium z "centrum Gwiazdy Śmierci". :)

Odpowiedz
#42
Star Wars: Old Rebublic

Ten filmik ma więcej ikry niż cały Atak Klonów i Zemsta Sithów. Tyle ode mnie, jeśli chodzi o umiejętne wykorzsytanie CGI.

Odpowiedz
#43
Nie ma mnie kilka miesięcy, a tu takie brewerie. Cześć Solo, fajnie, że wróciłeś w najlepszej starwarsowej formie :). Co do plastiku - nie ma nic bardziej plastikowego od zbliżenia na adamantiumowo-cyfrowe szpony Wolverine'a z "X-Men Origins". Stare SW miały niedociągnięcia w postaci poklatkowej animacji AT-AT i obwódek wokół elementów wkopiowywanych optycznie. Nowe SW mogą razić rzeczonym plastikiem, ale sknerus Lucas akurat taki wybrał sobie klucz plastyczny. A że wszystko jest renderowane? A jakie niby ma być? Odnowiciel efektów miał po latach nadal bawić się w modele na sznurkach na niebieskim tle? Nie cierpię "Ataku klonów" i jego wszystkich idiotyzmów, ale "Zemsta Sithów", a zwłaszcza prolog w jednym ujęciu, to mistrzostwo świata. Przecież tu nie chodzi o realizm Cruise'a uciekającego przed inwazją, tylko o kolejny rozdział bajki. A ta może wyglądać, jak się twórcy spodoba.
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#44
I to jest dobrze powiedziane, a krytycy Sagi niech się walą na ryj. :)

Odpowiedz
#45
Cytat:I to jest dobrze powiedziane, a krytycy Sagi niech się walą na ryj.
Trzeba dodać, że krytycy kunsztu ILM też. :wink:
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#46
Adi napisał(a):Przecież tu nie chodzi o realizm Cruise'a uciekającego przed inwazją, tylko o kolejny rozdział bajki.

w takim razie szkoda, bo gdyby chodziło o realizm, to może po pijaku bym to obejrzał:)

Odpowiedz
#47
Dupa tam. I tak byś nie obejrzał, bo chodzi ci o to, żeby się szczycić, że jesteś jednym z garstki ludzi która nie widziała Star Warsów. :)

Odpowiedz
#48
military, musimy się kiedyś wspólnie napić :)

Odpowiedz
#49
Wspominałem już o tym genialnym filmie? :)

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=2qHyHsNASGs[/youtube]

Odpowiedz
#50
Solo, ja też uwielbiam ILM ale spasuj Solo SW to nie żadne genialne filmy - co najwyżej efekty mają genialne:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#51
Ciekawe jak Solo zareaguje na tą sztuczność w Avatarze zrobioną przez ILM :grin:
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#52
Niech przyjdzie jakiś kozak(Bucho?:P) i powie za co była odpowiedzialna WETA za co ILM a za co Digital Domain bo podobno też pracują na Avatarem. Wtedy ocenimy która firma dołożyła się do tej sztuczności.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#53
ILM na 100% pomaga przy bitwach, reszty nie wiadomo. Taka mala ciekawostka:

http://incontention.com/ od 00:12:46 ILM/WETA a sprawa Avatara
Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz
#54
Dzisiaj o 18:55 na Ale Kino dokument "Industrial Light & Magic: Creating the Impossible".

Odpowiedz
#55
To o czym wspominał Mierzwiak- Świetne:


Kocham ILM:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#56
Zmontowane fragmenty making-ofów i telewizyjnych zajawek. Nic specjlalnego...no ale ILM kuurwa!!! ;) Plusik za Toma Kruza w roli narratora <ok>
Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz
#57
Nie uśmiechało mi się patrzenie przez godzinę na hiszpańskie napisy, więc zaopatrzyłem się w wersję nagraną z ale kino. Chałturniczy dokumencik, z którego nie dowiedziałem się ani czego nowego, ani tym bardziej ciekawego. "History of ILM for Dummies" w wersji audio-wideo.

Na plus jednak to, że takie zestawienie bardzo fajnie pokazuje, w którym momencie efekty specjalne "zatrzymały się w rozwoju" i dla mnie to są okolice 2005/2006 roku, czyli Davy Jones i King Kong. Co prawda potem mieliśmy Avatara, ale to już pokłosie fotorealizmu i doskonałości osiągniętej przez tamte dwie postaci.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości