Internet Archive
#21
pykman napisał(a):Czyli jak rozumiem uważacie, że powinniśmy płacić (i tak płacimy 5% do 8%) za prawa autorskie do "Pana Tadeusza", wiersze Reja, "Iliadę", średniowieczne legendy? I to pewnie jakiejś organizacji "pożytku publicznego" wspierającego kulturę czyli najprawdopodobniej kolejne odcinki Klanu.

Coś Ci się potentegowało zdaje się - mówimy tu o audio-wizualnych dziełach, których rozpowszechnianie to trochę co innego, niż kolejne wydawnictwo książki, którą ktośtam sobie kupi i po cichu w domu przeczyta (i która od dawna znajduje się w kanonie lektur).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#22
Mefisto napisał(a):Coś Ci się potentegowało zdaje się - mówimy tu o audio-wizualnych dziełach, których rozpowszechnianie to trochę co innego, niż kolejne wydawnictwo książki, którą ktośtam sobie kupi i po cichu w domu przeczyta (i która od dawna znajduje się w kanonie lektur).

Jak to co innego? i książki i filmy i muzyka podlega podobnym zasadom, szczególnie dzisiaj w dobie DVD. Tak jak i przypadku książki i w przypadku filmu jedyną rzeczą, którą rzeczywiście posiadam (bo kupiłem) jest fizyczny nośnik, czyli kartki spięte okładką lub płyta, na której zapisano film. Jako konsument nie mam żadnych praw do ZAWARTOŚCI tych nośników. Obojętnie czy to powieść czy filmowy horror. Jedyna rzecz, która je różnie to chyba możliwość użycia, za darmo, cytatu z książki w innej pracy pod warunkiem zrobienia przypisu. Film jest tak samo czyjąś własnością intelektualną jak i książka, to są dość podobne sprawy i nie ma znaczenia, że przy filmie pracuje 100 ludzi, a przy książce, teoretycznie jedna. i uwierz mi, że porwnywanie tych dwóch dziedzin sztuki ma sens :)

Odpowiedz
#23
Piękna mowa, kapitanie Obvious - daj znać, jak zaczną rozpowszechniać książki w radiu, telewizji czy innych "nośnikach", bo tego się tyczy dyskusja, a nie możliwości zakupu w sklepie sobie samemu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#24
Mefisto napisał(a):Piękna mowa, kapitanie Obvious - daj znać, jak zaczną rozpowszechniać książki w radiu, telewizji czy innych "nośnikach", bo tego się tyczy dyskusja, a nie możliwości zakupu w sklepie sobie samemu.

Przepraszam bardzo ale czyżbyś nie słyszał o przenośnych urządzeniach do czytania e-booków? W dobie cyfrowej każdą informację można rozpowszechniać w oderwaniu od "oryginalnego" nośnika. I wybacza ale nie słyszałem o rozpowszechnianiu filmów w radiu, a przecież mówimy tu o dziełach audio-WIZUALNYCH, więc nie bardzo wiem co czego pijesz. A o radiowych czytaniach całych książek to i owszem, nie to co nabyć własna ale zawsze coś.

BA słyszałem nawet o teatrze w radiu, i potem można nawet było kupić płyty z jego zapisem... ale to pewnie nie ma znaczenia.

Odpowiedz
#25
pykman napisał(a):A o radiowych czytaniach całych książek to i owszem, nie to co nabyć własna ale zawsze coś. BA słyszałem nawet o teatrze w radiu, i potem można nawet było kupić płyty z jego zapisem... ale to pewnie nie ma znaczenia.

To trochę co innego, gdy ktoś czyta fragmenty książki w radiu z udziałem aktorów i innych ludzi, aniżeli rozprowadzanie oryginalnych muzycznych utworów i pokazów, tudzież udostępniania kopii filmowych. Zapis radiowy, który można kupić potem w sklepie rządzi się zupełnie innymi prawami, bo kasa za cd ląduje w rękach wydawców i osób uczestniczących w zapisie. Na tej samej zresztą zasadzie możesz sobie wykonać cover danej piosenki - wtedy nic nie płacisz jej twórcom, czy spadkobiercom, ale też i nie masz prawa do oryginału :)

Więc generalnie, w danej dyskusji książki nie mają znaczenia, o ile nie wiąże się z nimi jakaś adaptacja filmowa.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#26
Moim zdaniem dyskusja dotyczy wygaśnięcia praw autorskich a nie sposobów dystrybucji danych dzieł. A po ich wygaśnięciu (co odbywa się po dokładnie takim samym czasie w przypadku książek i filmów) mamy podobne możliwości: możemy tworzyć utwory zależne, sprzedawać te dzieła dalej, publicznie rozpowszechniać, adaptować, kopiować, umieszczać na stronach www itp. bez uzyskiwania licencji. IMHO analogie są wystarczające.

Odpowiedz
#27
Hmm... w sumie wygrałeś - nie chcę w to dalej brnąć, bo się zaczynam gubić o co kaman :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#28
Ponieważ wątek jeszcze istnieje :P oto przedstawiam kolejna porcję filmów wyszperanych na IA.

Tym razem cykl WTF is it???!!??? Czyli filmów, które każdy miłośnik Bergmana omija szerokim łukiem :)

(Tak nawiasem mówiąc, właśnie takich filmów znajdziemy najwięcej na IA :D)

Maniac 1934
http://www.archive.org/details/Maniac

Marihuana 1936
http://www.archive.org/details/Marihuana-the_Devils_Weed

Narkotykowe szaleństwo 1938
http://www.archive.org/details/reefer_madness1938

Sex Madness 1938
http://www.archive.org/details/SexMadness

Mózg, który nie może umrzeć 1962
http://www.archive.org/details/the_brain_that_wouldnt_die

Trochę Beli Lugosiego:
Bowery at Midnight 1942
http://www.archive.org/details/Bowery_at_Midnight

The Corpse Vanishes 1942
http://www.archive.org/details/TheCorpseVanishes

Pocałunek śmierci 1932
http://www.archive.org/details/The_Death_Kiss

Biały Zombie 1932
http://www.archive.org/details/WhiteZombie

Bela Lugosi Meetsa Brooklyn Gorilla 1952
http://www.archive.org/details/BelaLugosiMeetsaBrooklynGorilla

ENJOY :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości