Jacek Dukaj
#1
DOBRA MOJE MŁODE DUPKI, JEDZIEMY Z TYM KOKSEM. JACEK DUKAJ.

Jacek Dukaj to polski pisarz science-fiction oraz fantasy, którym się zainteresowałem w sposób boczny, okrężny wręcz, gdyż nie nastąpił tutaj proces występujący zazwyczaj, gdy jakiś człowiek zaczyna interesować się jakimś pisarzem (tzn. czyta jego książkę, podoba mu się więc sięga po następne), gdyż Dukajem zainteresowałem się, można by powiedzieć, zewnętrznie, z powodu jego reputacji i tego, co się pisze o nim miast tego co napisał on sam.
Przyciągnęła mnie do niego jego reputacja naszego rodzimego geniusza literackiego, ale przede wszystkim rzekoma prominentna obecność w jego utworach wątków religijnych. Szeroko pojęta metafizyka i teologia interesowała mnie praktycznie od zawsze, a moje ulubione książki i ulubieni autorzy właśnie ją poruszali (Dostojewskiego przeczytałem wszystko co napisał, ubóstwiam "Raj utracony" Johna Miltona, w młodości czytałem "Wyznania" i "Boże państwo" św. Augustyna, metafizyczny też dla mnie był zawsze Joseph Conrad, dawno temu przeczytałem metafizyczny thriller Chestertona "Człowiek, który był czwartkiem" i pewnie masę innych rzeczy, których już nie pamiętam). Nie ma jednak co ukrywać, że dział fantastyki ową religią się zajmujący - tzw. clerical fantasy - jest dość rzadki i raczej mało znany. Wielka sława Dukaja w połączeniu z dużym naciskiem na motywy religijne w jego twórczości sprawiła, że nie mogłem się oprzeć sięgnięciu po jego utwory mimo faktu, że nie przeczytałem wcześniej żadnej jego beletrystyki - parę razy jedynie natknąłem się na jego felietony w necie, z których jeden zresztą był o "Avatarze" Camerona.

Do sprawy postanowiłem podejść gruntownie i zasadniczo i przeczytać wszystko co pan Jacek napisał w kolejności chronologicznej zaczynając od pierwszego opublikowanego jego opowiadania, czyli słynnej "Złotej galery" napisanej w wieku 15 (a właściwie 14) lat :) Sorry Albatros, wiem, że kiedyś pisałem do Ciebie w tej sprawie PMka, w końcu uznałem jednak, że miast zaczynać od "Lodu" czy "Innych pieśni" podejdę do sprawy na poważnie :P
Przeczytałem na razie 5 jego opowiadań + jedno późniejsze kiedyś tam. Niestety już na tym etapie z niektórymi z nich mam zasadniczy problem, mianowicie NIE ROZUMIEM O CO W NICH CHODZI. W połączeniu z faktem, że wśród moich znajomych nie mam raczej nikogo, z kim mógłbym o Dukaju porozmawiać stanąłem oto przed straszliwym first world problem w postaci konieczności samodzielnego rozumienia Dukajowych tekstów w świetle faktu, że nie ma nikogo z kim mógłbym o nich podyskutować.

Ale zapomniałem przecież o moim ukochanym i niepowtarzalnym forum KMF, najbardziej nerdowym punkcie polskiego internetu :)

Jestem absolutnie przekonany, że znajdą się wśród was ludzie, którzy Dukaja znają niemal całego, włącznie z jego bardzo wczesnymi opowiadaniami. Prawda? Powiedzcie, że tam jesteście.

Prośba do was jest więc dwojaka. Raz - mamy tutaj dyskutować o Dukaju, tj. wy, którzy go ogarniacie będziecie mi tłumaczyć to, czego nie rozumiem.
Opowiadanie, które przeczytałem dziś to "Korporacja Mesjasz" - ukazało się w antologii "Czarna msza" w 1992 roku i nigdzie później. Opowiadanie jest wpytkę tylko nie rozumiem co się dzieje na ostatniej stronie :)))))))))))))))))))) Przeczytał ktoś?

I prośba druga. Zdobywanie wczesnych opowiadań Dukaja wcale nie jest proste - wiele z nich ukazywało się jedynie w pojedynczych numerach "Nowej Fantastyki" czy "Fenixa" we wczesnych latach 90. i już nigdy potem - nie były częścią żadnych późniejszych antologii ani niczego. Wiele z nich jest do zdobycia w necie - Chomikuj jest ich pełne - ale niestety nie wszystkie. Z tego co pamiętam to oficjalna strona Dukaja dukaj.pl udostępniała swego czasu wszystkie te teksty za darmo, ale niestety obecnie jest w przebudowie w związku z premierą kolejnej powieści Jacka, która powinna nastąpić w październiku. W związku z tym pojawia się problem tego, że do niektórych tekstów Dukaja nie ma na razie dostępu ("Korporację..." i tak udało mi się dorwać dopiero po mozolnych poszukiwaniach).
Toteż druga prośba jest do was taka, że jeśli ktoś z was by miał te jego opowiadania, które ciężko jest inaczej zdobyć to byłbym wdzięczny gdybyście mi je jakoś podrzucili - zeskanowali/zrobili zdjęcia/cokolwiek.

Obecnie po "Korporacji" będę poszukiwał dwóch kolejnych opowiadań barda polskiego s-fu: "Panie, pobłogosław morderców" oraz "Wszystkie nasze ciemne sprawy". Pierwsze ukazało się w "Fenixie" w numerze 2/1993, a drugie w 6 numerze almanachu "Voyager". W internecie ich nie ma. Nie wiem jak je zdobędę. Może pojadę do Biblioteki Narodowej, może będą tam mieli te numery w jakichś archiwach czasopism :P


To by było na tyle. Wspomóżcie kolegę :) I mam nadzieję, że nie tylko BezcelowyAlbatros będzie się udzielać w tym wątku :P

Odpowiedz
#2
Opowiadań nie czytałem żadnych, ale powieści też są bardzo ciężkie, choć ich rozszyfrowywanie jest bardzo satysfakcjonujące:) Lód i Inne pieśni są genialne, a Czarne oceany bardzo dobre.

Ps. Ciekawy sposób zapoznawania się twórczością pisarza:P Zawsze masz takie chronologiczne, gruntowne podejście?

Odpowiedz
#3
Nie. Dukaj jest pierwszym, którego postanowiłem w ten sposób ugryźć.
Ale od zawsze miałem ciągoty w tę stronę. Dostojewskiego np. przeczytałem "Zbrodnię i karę" i tak się zachwyciłem, że potem leciałem po kolei, od "Biednych ludzi" po "Braci Karamazow".

Generalnie zazwyczaj podchodzę do pisarzy "normalnie", chyba, że jakiś mnie naprawdę mega zachwyci - wtedy leci wszystko od początku. Zresztą tak samo mam przy reżyserach czy zespołach muzycznych :)
Z Dukajem pokusa by tak do niego podejść była o tyle silniejsza, że wątki religijne w jego twórczości są - ponoć :P - najbardziej wyeksponowane we wczesnych utworach. Zresztą zostało mi jeszcze parę opowiadań i biorę się za "W kraju niewiernych" ;)

PS. Zeskanowałem całą "Korporację Mesjasz". Jeśli ktoś miałby ochotę przeczytać niecało 40-stronicowe opowiadanie 17-letniego Dukaja i pomóc mi w rozkmince tego tekstu to niech da znać.
Ja po wczorajszym całodziennym rozmyślaniu opowiadanie jakoś tam rozgryzłem, ale wciąż wielu rzeczy nie rozumiem, a wy może będziecie mieć inne teorie :)

Odpowiedz
#4
(15-07-2014, 03:04)Rodia napisał(a): Z tego co pamiętam to oficjalna strona Dukaja dukaj.pl udostępniała swego czasu wszystkie te teksty za darmo, ale niestety obecnie jest w przebudowie w związku z premierą kolejnej powieści Jacka, która powinna nastąpić w październiku.

Na Stronicach Dukaja, z tego co pamiętam, w pełnej wersji ukazało się tylko kilka opowiadań (IACTE, Irrehaare, Ruch Generała, Sierpniowa noc, W bibliotece i Szkoła). Było za to sporo publicystyki (recenzje filmów i książek, felietony).



Z Dukajem pierwszy raz spotkałem się czytając Serce Mroku i od tego czasu łykam jak pelikan wszystko co napisał. Niestety jestem chyba zbyt ograniczony i nie wszystkie pomysły zawarte w opowiadaniach (a właściwie minipowieściach - krótko Dukaj chyba pisać nie potrafi) oraz powieściach jestem w stanie ogarnąć. Na początku trochę denerwowało mnie to, że rzuca czytelnika na głęboką wodę - od razu jesteśmy bombardowani informacjami o świecie bez znajomości jego zarysu, podstaw. Z czasem jednak przyzwyczaiłem się do tego i nawet zacząłem doceniać - kupując jego książkę wiem, że będę musiał przynajmniej 2 razy ją przeczytać. Bardzo ekonomicznie.


Odpowiedz
#5
Cóż, ja już trochę ten problem poznałem, choć największe jazdy zapewne jeszcze przede mną :)

(15-07-2014, 20:20)Bielau napisał(a): Na Stronicach Dukaja, z tego co pamiętam, w pełnej wersji ukazało się tylko kilka opowiadań (IACTE, Irrehaare, Ruch Generała, Sierpniowa noc, W bibliotece i Szkoła). Było za to sporo publicystyki (recenzje filmów i książek, felietony).
Ano widzisz, to nawet nie wiedziałem, dzięki. Czyli wszelkiego typu czytelnie i biblioteki to jedyne dojścia do pewnych jego tekstów.

Mały update co do moich próśb (o ile kogokolwiek one tu obeszły :P) - oba opowiadania (a raczej mikropowieści) udało mi się odnaleźć w archiwach Biblioteki Narodowej i już sobie sam poradziłem, więc dziękuję za pomoc, nie trzeba :P

Aktualna jest natomiast nadal moja pierwsza prośba - jeśli tak się zdarzy, że ktoś Dukaja coś czytał co również ja przeczytam to fajnie by było, jakbyśmy mogli o danym tekście tutaj porozmawiać. Ze zrozumieniem "Korporacji mesjasz" już sobie na szczęście jako-tako poradziłem :)


Odpowiedz
#6
Moje krótkie, i przez to niezbyt miarodajne doświadczenia z Dukajem:
-Extensa - nie pamiętam już prawie nic, poza tym, że sporo czasu poświęciłem żeby rozkminiać co i jak
-Katedra - największe zaskoczenie - to nie ma prawie nic wspólnego z filmem Bagińskiego! Oczywiście, jest kosmos, jest katedra, są i mnisi, ale treść skupia się raczej na teologii i rozważaniach na jej temat, niż na akcji(d'uh, w końcu to Dukaj)
-Ruch generała - też sporo rozkminiania, ale gdzieś tak po 1/3 opowiadania rozumie się o co cho, to już opowiadanie wypas.
-Xavras Wyżryn - tu już nie trzeba było nic rozkminiać, wszystko jasno i zwięźle.

Odpowiedz
#7
Czytałem wszystko* poza Córką Łupieżcy i stwierdzam co następuje:
- Dukaj to obecnie bezdyskusyjnie najlepszy polski (a nawet nie wiem czy nie światowy, ale nie mam wystarczającej wiedzy o innych współczesnych twórcach poza mainstreamem) autor sf;
- jednocześnie jest jedynym pretendentem aby "wyprzedzić" Lema, chociaż jeszcze się to nie stało (ale poczekajmy, Jacek dopiero się rozkręca);
- Inne Pieśni to arcydzieło gatunku, z niecierpliwością czekam na dystrybujcję za oceanem;
- trylogia PN będzie, jak zostanie napisana, klasykiem hard-sf, to jest pewnik;
- opowiadania (niektóre) też ocierają się o geniusz, mało który autor jest w stanie osiągnąć taki klimat świata przedstawionego;
- potężny rozmach w kreacji uniwersum przy jednoczesnym zachowaniu spójności fabularnej, co samo w sobie jest nie lada wyczynem - nawet krótkie opowiadania są tego przykładem, weźmy takie "Aguerre w świcie", napisane zdaje się przed dwudziestką (!);
- świetne dialogi;
- jeszcze lepsze opisy, bardzo plastyczne, okraszone pomysłowymi analogiami;
- no i najważniejsza cecha Dukaja - obsesyjny wręcz perfekcjonizm - poziom researchu widoczny jest zwłaszcza w Lodzie (chociaż wszystkie powieści są pod tym względem niesamowicie dopieszczone), gdzie nawet zupełnie nieistotne szczegóły się zgadzają.

Czekam na jakąś ekranizację, niekoniecznie mainstreamową ale najlepiej rodem z USA, ale najpierw konieczne są tłumaczenia.


*przez wszystko rozumiem to co zostało wydane przez Wydawnictwo Literackie, chyba, że coś przegapiłem


Odpowiedz
#8
Dziś wreszcie ukazała się nowa powieść (lub mikropowieść) Dukaja: http://www.dukaj.pl/

Ukazała się tylko w wersji e-bookowej, a dodatkowo najwyraźniej Dukaj postanowił zrewolucjonizować/pchnąć naprzód rynek wydawniczy i przeprowadzić eksperyment w postaci książki, która stricte książką nie jest, ale raczej amalgamatem e-booka, art-booka, encyklopedii i czegoś tam jeszcze. W "Starości aksolotla" znajdziemy obrazki, odsyłacze, najróżniejsze bajery, a całość została oprawiona filmem krótkometrażowym w wykonaniu Platige Image, moim zdaniem zajebistym:




Odpowiedz
#9
Akurat z tą rewolucją/eksperymentem raczej bym nie przesadzał bo z tego co czytałem to głównie chodzi o "olinkowanie" przypisów.

Z ciekawostek:
Cytat:Podziwiaj roboty zaprojektowane przez Alexa Jaegera, dyrektora kreatywnego i współtwórcę takich filmów jak Transformers 4, Pacific Rim, Avangers i Star Trek. Fantastyczne modele można zamówić w limitowanej wersji druku 3D bądź wydrukować je samemu.

Odpowiedz
#10
Grubo:

http://www.ostatniatawerna.pl/lod-jacka-dukaja-zostanie-przetlumaczony-na-angielski/

Ciekawe, że wydawca postawił akurat na Lód. Osobiście zacząłbym od np. Extensy, ale może nie doceniam brytyjskich czytelników i "Ice" (?) odniesie sukces. To byłoby mega pozytywne zaskoczenie.

Odpowiedz
#11
Przeczytałem kiedyś o opowiadanie Dukaja - Szkoła. Byłem pod wrażeniem i zastanawiałem się wtedy, kiedy ktoś sięgnie po jego prozę w celach filmowych. Trochę wstyd się przyznać, ale nic więcej nie znam...
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''

Odpowiedz
#12
A warto się zapoznać, bo to naprawdę s-f/fantasy z najwyższej możliwej półki. Czasem osiągające absurdalny stopień skomplikowania, można by też powiedzieć że Dukaj nieco odpływa z przeintelektualizowaniem, ale generalnie to masa dobrej rozrywki. Zwłaszcza "Inne Pieśni" i "Lód".

No i podziwiam tłumacza, który bierze się za tę ostatnią cegłę. Nie wyobrażam sobie większego wyzwania. :P

Odpowiedz
#13
Jak lubisz hard-sf to zacznij od Perfekcyjnej Niedoskonałości (hard-HARD-sf) albo ewentualnie Czarnych Oceanów (słabsza, bo podobno ostro skrócona/pocięta pod wymogi wydawcy, ale z większym nastawieniem na thriller/kryminał i trochę cyberpunkowe klimaty). Jak wolisz fantasy to możesz spróbować Inne Pieśni (widziałem zestawienia, wg których to jest w ogóle najlepsza fantastyka w polskiej historii, tj. Solaris i inne Wiedźminy w tyle i przyznam, że nie ma w takich rankingach wielkiej przesady - btw, Lód w tym rankingu, którego teraz nie chce mi się szukać, był drugi).

"Szkołę" czytałeś pewnie w zbiorze opowiadań o tytule bodajże Król Bólu. Ja z opowiadań mogę polecić "początkującym", z tego samego zbioru, Aguerre w świcie, nominowany do Zajdla tekst, który Dukaj wydał pierwszy raz w wieku 27 lat.

A z krótkich powieści właśnie Extensa jest dobra na start, dla zapoznania się ze stylem autora.

Lód to skok na głęboką wodę i nie każdemu podejdzie. Dość powiedzieć, że przez jakieś 400 stron główny bohater... jedzie pociągiem:P


PS
"Dawno temu" napisałem tu:

(31-07-2014, 04:15)und3r napisał(a): Czytałem wszystko* poza Córką Łupieżcy (...)
Nadrobiłem Córkę Łupieżcy jakiś czas temu i w sumie mogłem nie nadrabiać, nic odkrywczego. Może gdybym nie znał reszty prozy Dukaja to zrobiłaby na mnie wrażenie ta książka. W kategoriach ogólnych jest dobra, jak na Jacka "tylko dobra".

(31-07-2014, 04:15)und3r napisał(a): weźmy takie "Aguerre w świcie", napisane zdaje się przed dwudziestką (!);
Sprawdziłem to teraz i wg wiki Dukaj pisał to mając 26 lat, więc koryguję. Wydawało mi się, że minęło sporo czasu od napisania do pierwszego wydania, ale nie - wydane po roku.

Odpowiedz
#14
Cytat:nie każdemu podejdzie.
Oj nie każdemu. Lód ma jenegoz najbardziej irytujących głównych bohaterów wszechczasów. Plasuję go zaraz po Młodym Werterze :)
Cała konstrukcja świata jest fenomenalna, ale nie dałem rady przeskoczyć tych jego egzystencjalnych rozkmin i odpadłem w połowie. A ja naprawdę lubie duże książki.
Z resztą Nicholas Hunt (co za imię i nazwisko swoją drogą, jak z jakiegoś taniego kryminału, tudzież nowe wcielenie Kominka) też mnie denerwował.

Odpowiedz
#15
No Hunt był mocno antypatyczną postacią. Co prawda, większość głównych postaci u Dukaja jest antypatyczna, ale Hunt nie bardzo miał cechy to rekompensujące. Oceany uważam za jedną ze słabszych powieści, ale można od niej zacząć czytać Dukaja z uwagi na fakt, że jest w miarę "normalna", jak na Jacka;)

Odpowiedz
#16
Z tych lżej przyswajalnych jest jeszcze wojenna perełka "Xavras Wyżryn".

Odpowiedz
#17
Xavras jest mało dukajowy, poza tym w gatunku pseudo-wojennym polska literatura fantastyczna ma dużo do zaoferowania, a na tym tle Dukaj wypada co najwyżej nieźle, ale perełką bym osobiście tej powieści nie nazwał.

Odpowiedz
#18
Mnie się "Xavras" podobał, zwłaszcza jako parafraza i polemika z polskimi obsesjami powstańczymi i narodowowyzwoleńczymi. Ale z resztą tego nurtu nie mam porównania (poza może "Ja, Gelerth", jeśli to o ten nurt chodzi), więc nie wykluczam, że Dukaj nie jest tu specjalnie oryginalny. Można mu wybaczyć, bo to chyba jego debiut :)

Odpowiedz
#19
Nie tyle jest nieoryginalny, bo to ostatnie co dałoby się mu zarzucić, co po prostu na tle innych jego powieści Xavras jest gdzieś na dalekiej pozycji. Moim zdaniem Dukaj najlepiej się czuje w hard-sf i powinien wziąć się wreszcie za pisanie Drugiej Tercji Progresu. Aż chyba sobie Perfekcyjną powtórzę jutro:)

Odpowiedz
#20
Zarchiwizowany blog Dukaja, jakby ktoś był zainteresowany:
https://web.archive.org/web/20080602091959/http://dukaj.pl/JacekDukaj

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości