Jak oni to zrobili...
#41
No i wiekszej tajemnicy w tym nie ma. Ot kilkaset komputerowych no-life'ów przez pol roku modelowalo roboty i wkleilo je potem w film. Zadna w tym rewolucja.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#42
Zadna w tym rewolucja? Ogladales ten film? Transformacje to juz jest rewolucja. Jesli nie widzisz w tych efektach nic rewolucyjnego to jestes albo slepy albo glupi:)

Odpowiedz
#43
:lol:

Odpowiedz
#44
Danus, Transofermery to żenada. Tak jak powiedział Hitch nie ma w nich żadnej cyfrowej rewolucji, i żadne inwektywy tego nie zmienią. Owszem, trochę się nasiedzieli nad transformacjami, ale to wszystko. Na mnie nie robią one najmniejszego wrażenia :wink:

Odpowiedz
#45
Nie ma to jak przeginanie w obie strony...

Odpowiedz
#46
Dobra niech wm bedzie macie prawo myslec ze to glupi film ale myslec tak oefektach specjalnych?? To jest zenada

Odpowiedz
#47
Ja uważam że to głupi film. A efekty w nim są perfekcyjne. Anie NIE rewolucyjne, to po prostu bardzo realistyczne obiekty CGI, równie realistyczne co w innych filmach z ostatnich lat.

Odpowiedz
#48
Efekty sa tak realistyczne ze nie mozna rozroznic co komputerowe a co nie. Te roboty poprostu tam sa. Podczas kazdej transformacji porusza sie jednoczesnie 1000 elementow

Odpowiedz
#49
Halo halo, jak to nie można rozróżnić co komputerowe? Przecież to oczywiste. Chyba mi nie wmówisz że w czasie seansu zastanawiałeś się w poszczególnych scenach czy roboty są komputerowe czy nie :wink:

Nie chcę się przechwalać, może to kwestia ilości obejrzanych filmów, może po prostu wyczulonego oka, ale dla mnie efekty w filmach po prostu WIDAĆ. A te w TF do końca perfekcyjne jednak nie są, np. smuga dymu zostawiana przez wystrzeliwane rakiety pozostawia według mnie wiele do życzenia, zresztą zrobionej hiperrealistycznie nie widziałem jeszcze w żadnym filmie.

Odpowiedz
#50
Cyfrowe roboty są wspaniale ukazane, a ich bytność na ekranie to czysta energia do oglądania. Z efektami w "Transformers" jest nieco podobnie, jak z efektami do "Zemsty Sithów". Blue screen green screen, animacja, kompozycja i tak w kółko. Niby nic. Ogromna praca, nad którą pozornie nie ma się co zastanawiać, bo każde pytanie z cyklu "jak oni to zrobili" można załatwić jednym słowem-fetyszem: komputer. Zero rewelacji, zero rewolucji, zero przełomu, zero zadziwienia, no bo komputer. Dla laików i malkontentów mam tylko jedno: nieważne co zostało wyrenderowane, ale JAK zostało wprzęgnięte w filmową materię. Nikt przed Bayem nie zrobił tego w tak wypierdoliście zakurwisty sposób, w ramach konwencji oczywiście.

Druga sprawa, o której wspomniał Mierzwiak. Efekty to nie tylko roboty. To całe pozornie niewidoczne tło, percepcyjnie skutecznie zasłonięte tytułowymi bohaterami. To wszelkie malipulacje krajobrazem, scenografią i całą nad wyraz skomplikowaną interakcją cyfry z rzeczywistym planem. To wymagało takiego samego nakładu pracy, co animacja robotów, ale tego pozornie nie widać. Podobnie jak kostiumów ekipy Davy'ego Jonesa :).
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#51
Dlatego twierdze i nie tylko ja ze te efekty sa rewolucyjne

Odpowiedz
#52
A ja twierdze, ze to nic nowego. Przekrzykuj mnie dalej.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#53
Danus1986 napisał(a):Dlatego twierdze i nie tylko ja ze te efekty sa rewolucyjne
Czy wiesz co znaczy rewolucyjne? Takie, które stanowią przełom, po których dana dziedzina nie będzie już taka sama. Takie efekty miał T2, a rozwinięcie tego zobaczyliśmy w Jurassic Park - te dwa filmy to był przełom, po tych filmach zmieniły się efekty specjalne.

Efekty w Transformers są perfekcyjne, ale one nic nie zmienią. To po prostu podniesiona ciut wyżej poprzeczka, ta sama technika która już była, tylko ulepszona, a jednak - TA SAMA. A zatem o co tyle krzyku?

Odpowiedz
#54
O to ze w filmie zostala uzyta z tego co wiem rewolucyjna technika wklejanie obrazu w zywe plenery, bez rzadnych zielonych czy niebieskich ekranow. To otwiera nowy rozdzial w tworzeniu efektow specjalnych. Tlo juz nie bedzie wygladalo tak sztucznie jak w King Kongu Jacksona. Juz o transformacjach nie wspomne, kiedy 10000 tysiecy elementow ciezarowki odwzorowanych w najmniejszych szczegolach sklada sie w ruchu w gigantycznego robota, w dodatku wyglada to fotorealistycznie. Uwazam ze to wystarczy by uznac efekty za rewolucyjne

Odpowiedz
#55
Danus1986 napisał(a):O to ze w filmie zostala uzyta z tego co wiem rewolucyjna technika wklejanie obrazu w zywe plenery, bez rzadnych zielonych czy niebieskich ekranow.
Serio? Wow! Toż to rewolucja.

A wiesz co? Przypomina mi się scena z pewnego filmu. Aktorzy, łąka, drzewa. Kamera ich sfilmowała. Żadnych ekranów, piłeczek, niczego. Tylko oni i plener. A w kinie co? Obserwują fotorealistycznego dinozaura perfekcyjnie wklejonego w żywy plener. Tak, tak. To "Park Jurajski", 1993 rok.

Odpowiedz
#56
Danus1986 napisał(a):Uwazam ze to wystarczy by uznac efekty za rewolucyjne
Nie. To oznacza, że nie bardzo wiesz o czym mówisz.
A to, że tak bardzo Ci się te efekty podobały, nie ma nic do rzeczy.

Odpowiedz
#57
Dobra ok nie da sie was przegadac niestety stoje na straconej pozycji:) Ale nie bede plakal

Odpowiedz
#58
To kwestia faktów, nie siły sugestii.
Nie jesteśmy politykami.

PS. Zawsze zastanawiało mnie...czy to protezy, czy CGI... w jaki sposób oni robią uszy Willa Smitha?

Odpowiedz
#59
Danus1986 napisał(a):Dobra ok nie da sie was przegadac niestety stoje na straconej pozycji:) Ale nie bede plakal
"Przegadać"? Przepraszam bardzo, podałem ci konkretny przykład i dowód na to że nie masz racji. Poza swoimi (śmiesznymi) "z tego co wiem" i "uważam że to wystarczy" po prostu nie masz argumentów.

Odpowiedz
#60
Dobra jak tylko zdobede 2 plytowe wydanie transformers to dowiem sie wiecej o technikach tworzenia efektow w tym filmie wtedy bede mial wiecej rzeczowych argumentow

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości