Jakie filmy należy robić w Polsce
#41
widzialem 8. a w zasadzie to 7, bo Z Odzysku wylaczylem w polowie.
co dalej?
rozumiem, ze pozostale 29 tytulow to filmy na miare Coenow, wzglednie REC, a ja glupi je przegapilem, czy tak?

Odpowiedz
#42
Dokladnie. Ponadto zgodnie z dyrektywa nr 1171 Komisji Europejskiej prawo zabierania glosu w tej kwestii przysluguje ci dopiero, jak obejrzysz 2/3 filmow z powyzszej listy.

Odpowiedz
#43
Mental, może.

Jaku, ale wiesz, że nie o polityke mi chodzi? 8)

Odpowiedz
#44
Ja oglądałem te filmy z nadzieją, że każdy kolejny będzie lepszy od poprzedniego. Naiwny ... ale przynajmniej wiem co krytykuję.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#45
No Fakt ;p będę musiał nadrobić, żeby wiedzieć, że polskie kino umiera i tylko czasami ma drgawki i przebłyski.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#46
Des napisał(a):nie muszę chyba mówić z czego wyrósł internet...

heh... przypomnial mi sie Lem: „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”:)

Cytat:proszę o stosowny cytat.

"Poetyka", fragmenty poswiecone tragedii. poglady Stagiryty da sie strescic w nastepujacych slowach: najwazniejszy jest logiczny, przyczynowo-skutkowy przebieg fabularnych wydarzen. caly potencjal ideowy utworu powinien sie w nim zamykac. tylko poprzez logicznie uporzadkowany ciag wydarzen, posiadajacy poczatek, srodek i koniec, mozliwe jest wywolanie uczucia katharsis.

Arystoteles wspominal tez o postaciach dzialajacych. jego formulke sparafrazowal pozniej Chandler. cytuje:Tymi nędznymi uliczkami chodzić musi ktoś, kto sam nie jest nędznikiem, ktoś, kto nie jest ani zdemoralizowany, ani tchórzliwy. Taki właśnie musi byc detektyw: musi być człowiekiem pełnym, przeciętnym, a jednak niezwykłym. Musi być człowiekiem honoru, z instynktu, wcale o tym nie myśląc, a już z pewnością nie mówiąc. Musi być najlepszym człowiekiem w swoim świecie i dość dobrym dla każdego świata.

zwracam dyskretnie uwage na ostatnie zdanie.

Cytat:to że kino powstało dla rozrywki to żaden argument. muzyke wymyśliły człekomałpy tupając i tym samym dodając sobie odwagi przy polowaniu na mamuty

a pierwsze filmy nie roznily sie znaczaco poziomem wysublimowania od pierwszych prob z kamera pieciolatka. nie to mialem na mysli, mowiac o rozrywkowym rodowodzie.

Odpowiedz
#47
desjudi napisał(a):Jaku, ale wiesz, że nie o polityke mi chodzi? 8)

Ale wiem do czego zmierzasz. ;)

Odpowiedz
#48
Mental napisał(a):mnie nie musisz przepraszac. przepros moderatora, ktory musial sie biedny fatygowac i usuwac:)
Tia... Jak myślisz, kto był tym tajemniczym moderatorem? :P

Cytat:kino powstało dla rozrywki. tak samo jak malarstwo czy teatr. miało dostarczac ludziom doznan estetycznych za ich pieniadze. pojecie czegos takiego jak "Sztuka" wynaleziono stosunkowo niedawno. ba, definicje kina rozrywkowego (rozrywki) sformulowal juz Arystoteles i to na dlugo przed Spielbergiem.
No i? Bo z tego, że kino powstało dla rozrywki, nie wynika absolutnie nic. To nie oznacza, że kino po dziś dzień ma psi obowiązek bawić. Nie ma. Rozrywka nie jest celem nadrzędnym kina jako takiego. Wracamy do tematu po raz n-ty, więc powtórzę: Ty lubisz kino, które bawi. I tyle. Nic więcej. Nie ma żadnego uogólnienia. Nie ma żadnej generalnej zasady. Nie ma żadnego przepisu, "co kino musi". Ani du du.

Swoją drogą niezmiernie mnie cieszy, że wreszcie odwołałeś się na zasadzie analogii do innych dziedzin sztuki. Bez złośliwości mówię, że to w końcu krok w dobrą stronę :)

Cytat:nie ma za to przyzwoitych filmow o wartkiej akcji, sensownym scenariuszu, z dobrym aktorstwem. nie ma filmow po prostu dobrych - nie ma kina gatunkowego.
Nie ma kina gatunkowego. Niestety. Tylko skąd ten myślnik? Bo domyślam się, że nie jest przypadkowy. Czy są filmy po prostu dobre? Vide lista Desa. Ja z niej niestety również widziałem niewiele, dlatego do polskiego kina jako takiego podchodzę z pokorą. Polecam :)

Cytat:nie mamy w Polsce Antonioniego (ktorego nie cierpie, ale bardzo szanuje)
Przepraszam, ale musiałem zachować to zdanie dla potomności. Bo jest piękne. Chciałbym je słyszeć częściej. Żeby częściej tu można było usłyszeć, że ktoś (Ty albo kto inny) czegoś nie lubi, ale SZANUJE. Niestety to bardzo tutaj rzadkie, a przecież o to się wszystko rozbija. Każdy ma preferencje takie albo inne. A jednak chodzi o to, że inna grupa widzów ceni w kinie inne cechy. Na przykład: przedkłada przemyślenia nad akcję. I mają tyle samo racji co Ty czy ktoś tam inny. Więc proszę, niech częściej tu padają te słowa: nie cierpię, ale szanuję. Mądre są.

Cytat:
Cytat:To jeszcze raz: co jest w takim potencjalnym opisie filmu Z ZAŁOŻENIA złe?
nie dostrzegasz tego, co mnie wali po oczach - jakby ktos mi w nocy zaswiecil latarka prosto w ryj. streszczenie jasno i dobitnie sugeruje, ze bedzie "glebia", "madrosc" i "drugie dno"
No i? Bo mnie by interesowało JAKA to będzie mądrość i JAKIE to będzie drugie dno. Mądre? Głupie? Ciekawe? Nudne? Oryginalne? Banalne? Łopatologiczne? Zręczne? Szczere? Fałszywe? Naturalne? Wydumane? Widzisz, ile pytań. I TO WŁAŚNIE są dla ważne pytania. To właśnie mnie interesuje. Treść mnie interesuje. A Ciebie? Sam nie wiem.

Żeby nie było: zgadzam się z freakiem. Tak, ważny jest szeroko pojęty konflikt. Tak, opis nie jest superzgrabny. Ale również nie wynika z niego, że tego konfliktu (przecież, że wewnętrznego) nie ma. Ja, czytając ten opis, nie miałem kłopotu ze zrozumieniem, że po drodze w tym filmie coś się zadzieje, będzie taki czy inny (choćby subtelny) dramatyzm, który zaważy na tym, co ona tam mu będzie mówić i co z tego wyniknie. Przy czym jeszcze raz: ten film to może być skończony szajs. Kit z tym. Nas ten film w tym momencie nie interesuje. Mówimy o jakichś tam pryncypiach i o apriorycznych założeniach. Ja do takiego opisu podchodzę z wrażeniem, że szanse na powodzenie lub niepowodzenie takiego konceptu są równe. Może być ciekawie, może być fatalnie. I wyczuwam sporą dozę złej woli u tych, którzy już WIEDZĄ, że musi być źle. Niestety.

Cytat:najbardziej refleksyjne filmy, jakie znam, sa przede wszystkim rozrywka: Blade Runner, Ghost, Forrest Gump, Vanishing Point, Shawshank Redemption, Vertigo, Siedem, Pat Garrett (celowo wymieniam tytuly z gornej polki) - w nich jest taka wuchta akcji, ze normalnie koncze ogladanie z plamami potu na trykocie.
I znów: wybrałeś listę, która ma zilustrować tezę, a przy czym stricte listę "pod siebie" (co poniekąd zrozumiałe, ale Ty chyba chciałeś bardziej ogólnie, nie?). Sorry, ale jeśli "Siedem" jest "najbardziej refleksyjnym filmem"... Stary, ja uwielbiam "Siedem", ale fakt, że Ty go wciąż jeszcze rozkminiasz, to wcale nie znaczy, że on jest aż tak refleksyjny, słowo :)

Cytat:dopiero pozniej, po ochlonieciu przychodzi chwila refleksji - refleksji "naddanej", w sumie drugorzednej, nienachalnej, na zasadzie: "jak chesz, drogi widzu, to sie zastanow i przemysl swoje zycie, ale jak nie chcesz, to olej sprawe i ciesz oczy akcyjka". polskie filmy nie daja takiego wyboru, Tarkowski rowniez nie daje. nienawidze Tarkowskiego.
Nie. Reżyser, robiąc film, nie ma żadnego obowiązku dawać Ci wybór. Ty wybór masz i będziesz mieć -- bo to Ty sięgasz po dany film. Masz ochotę na rozrywkę -- sięgasz po film A. Masz ochotę po rozrywkę z głębią (filmy z Twojej listy) -- sięgasz po film B. Masz ochotę na samą głębię -- sięgasz po film C. Film NIE MUSI mieć wszystkiego. Filmy powstają dla różnych widzów: dla tych, którzy lubią akcję, dla tych, którzy CZASEM lubią akcję, i dla tych, którzy nie lubią akcji. Zresztą to samo się tyczy autorów -- oni przecież też dzielą się według analogicznych kryteriów. Ty byś chciał filmowego komunizmu. Tymczasem pluralizmu nie zatrzymasz :)

Cytat:teraz bezsensowne porownanie: jesli woda najlepiej przewodzi prad, to rozrywka najlepiej przemyca refleksje. czemu? bo nie traktuje jej jako koniecznosci.
Bezsensowne i niestety nietrafne :) Rozumiem, że Ty uważasz, że rozrywka najlepiej przemyca refleksje, ale są tacy -- tacy twórcy i tacy odbiorcy -- którzy uważają inaczej. Ot po prostu pluralizm.

A zarobki filmów na liście Desa są nieistotne. Bo my tu mówimy przede wszystkim o jakości, a o marketingu w drugiej kolejności. Jeśli uznamy, że niektóre filmy na tej liście są po prostu dobre, to wtedy można się zacząć zastanawiać, dlaczego nie zostały lepiej sprzedane i jak temu (teoretycznie) zaradzić.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#49
Des widziałem 9 z 37 wymienionych przez Ciebie filmów. Może i mało, ale nie lubie polskiego kina więc generalnie nie oglądam. Jedyny z tych filmów które jako tako nie spowodowału mnie większego zażenowania to był Vinci.

Artemis z dekalogu widziałem 3 filmy Dekalogu. Niechciałem na to patrzeć więcej. Nie były to filmy które mnie zainteresowały. Dla mnie są one poprostu nudne. Zresztą na większości polskich filmów się nudzę, Podajesz przykład Bareji. Widziałem większość jego filmów oprócz tych nakręconych do mniej więcej 61 roku(no oprócz Nikodema Dyzmy którego widziałem)
I co mogę o nich powiedzieć? Tyle co już powiedziałem wcześniej. Polskie kino, czy to 20 lat temu czy to teraz jest strasznie nudne. W naszej kinomatografi nic się nie dzieje, aktorzy są beznadziejni, tylko udają aktorów, scenariuszy się nie pisze u nas tylko jakieś historyjki bezemocji pisane na kolanie w pociągu :) Zresztą co ja gadam w polsce nie ma scnarzystów tak jak mówił Mental.

Tamten post to nie była prowokacja :wink:
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#50
Mental napisał(a):"Poetyka", fragmenty poswiecone tragedii. poglady Stagiryty da sie strescic w nastepujacych slowach:

no ok, fajne i ciekawe, ale gdzie tu teoria Arystotelesa nt "rozrywki"?

i katharsis! KATHARSIS!! czyli spojrzenie w duszę bohatera, czyli MYŚL być musi, głębsza myśl, a nie sama sieczka zgrabnie podana 8) eot z mojej strony.


freak napisał(a):Nie można pójśc do kina i się świetnie bawić na polskich filmach, trzeba być krytykiem z kijem w dupie! Zwykły widz nie ma tam czego szukać , choć to za jego pieniądze są kręcone te filmy

ani ze mnie krytyk, tym bardziej z kijem w dupie, a zwykły widz, któremu zdarza się docenić nowe [i nie tylko] kino polskie. i co? nie jestem takim samym reprezentantem społeczeństwa, jak np. ty? 8)



freak napisał(a):tak jak gówno ich obchodzi kilkumilionowa rzesza młodych ludzi między 20-tym a 40-tym rokiem życia, którzy chcieliby sobie wreszcie pooglądać technicznie dobre , realizatorsko poprawne , kino na światowym poziomie, a nie polactwo-pozoranctwo .

całkowicie popieram. na nic bardziej na świecie nie czekam tylko na porządną ekranizację dowolnej powieści Zajdla. ale skoro nie mam tego co chcę, nie znaczy, że kino jest do dupy.

Odpowiedz
#51
freak_outXP napisał(a):Teraz rozumiesz Negrin ? Prościej się tego wytłumaczyć chyba nie da!
Ja to od początku świetnie rozumiem. Ba, ja się nawet z Tobą zgadzam. Zresztą już nie pierwszy raz to otwarcie mówię. Bo też ogólnie łatwiej mi się tutaj zgodzić z Tobą niż z Mentalem. Bo nie chodzi o to, żę jest świetnie i w ogóle, bo nie jest. Wszystko, o czym mówisz, to prawda. Rzecz w tym, że Ty mówisz problemowo, natomiast Mental wydaje kategoryczne sądy. Przy czym nie w tym rzecz, żeby teraz analizować, kto jak prowadzi dyskusję, bo jeszcze zaraz ktoś podsumuje mnie i nie będzie mi do śmiechu ;), ale o to chodzi, żeby nie potępiać, "bo nienawidzę polskiego kina". Stąd, zauważ, nie polemizuję z Tobą, a z Mentalem :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#52
nie no, freaku, ja ci w wielu miejscach mogę przyznać rację, różnimy sie jednak w oczekiwaniach co do kina polskiego. a może kina w ogóle? 8)

Odpowiedz
#53
freak_outXP napisał(a):Co do "może kina w ogóle?" - nie sądzę. Nie straszne mi filmy ambitne; Tarkovsky, von Trier czy postsowieckie kino rozliczeniowe w stylu "Gruz 200"
No i widzisz, co by nie mówić, z tego w właśnie powodu Twoje stanowisko odpowiada mi bardziej nie tylko ze względu na retorykę. Bo o Tarkowskim to już się na tym forum naczytaliśmy... ;) Anyway. Bynajmniej nieprawda, że się do tej pory "nie przyznawałem". Tak, jest źle. Ale jest źle z konkretnych, poniekąd prozaicznych (choć to uproszczenie) przyczyn. A nie dlatego, że polscy twórcy w niewystarczającym stopniu wprowadzają do swoich tzw. (tfu, tfu) ambitnych dzieł rozrywkę. Bo to w ogóle nie ten temat i w ogóle nieistotny problem. Ból jest gdzie indziej. Ból jest systemowy i poniekąd... pozafilmowy, czyli de facto niemerytoryczny. Jak bardzo wiele (za wiele) rzeczy w naszym kraju.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#54
Negrin napisał(a):Stary, ja uwielbiam "Siedem", ale fakt, że Ty go wciąż jeszcze rozkminiasz, to wcale nie znaczy, że on jest aż tak refleksyjny, słowo :)

bo widzisz - Siedem "bawi" i "uczy". na tym polega sila rozrywki, ktorej w polsce nie ma i zapewne dlugo nie bedzie. nie musisz rozkminiac filmu, wystarczy, ze bedziesz go uwielbial za to, czym jest z zewnatrz.

Cytat:Treść mnie interesuje. A Ciebie?

mnie interesuje najpierw szeroko pojety temat i sposob jego przedstawienia. do tresci cos musi przyciagnac. przeciez nie bede szukal rodzynek w gownie.

Cytat:Nie. Reżyser, robiąc film, nie ma żadnego obowiązku dawać Ci wybór.

dlatego sa filmy pretensjonalne i bezpretensjonalne.

Cytat:Masz ochotę na samą głębię -- sięgasz po film C.

juz to przerabialismy. filmy z sama glebia to sciema. nie ma czegos takiego, a jesli jest, to stanowi porazke rezysera, poniewaz owej "samej glebi" niczym nie zweryfikujesz. dlatego filmy wylacznie glebokie to domena intelektualnych onanistow i studentow analizujacych zakonczenie Powiekszenia w zarechlych gabinetach uczelnianych.

Cytat:Rozumiem, że Ty uważasz, że rozrywka najlepiej przemyca refleksje, ale są tacy -- tacy twórcy i tacy odbiorcy -- którzy uważają inaczej.

i dopoki to sie nie zmieni, dopoty szczytem polskiej kinematografii bedzie belkot Z odzysku. tako rzeklem.

Cytat:Ty byś chciał filmowego komunizmu. Tymczasem pluralizmu nie zatrzymasz :)

ja bym chcial uwolnic polskie kino od Polakow. od polskiego myslenia i polskiej mentalnosci. chcialbym, zeby przyjechal taki Gibson i nakrecil cos z naszej historii. ten Jan III Sobieski to wcale nie byl taki glupi pomysl. w koncu mielibysmy sie czym pochwalic przed swiatem. "Patrz, Ameryko, tak Polacy najebali Turkom":)

Des napisał(a):i katharsis! KATHARSIS!! czyli spojrzenie w duszę bohatera, czyli MYŚL być musi, głębsza myśl, a nie sama sieczka zgrabnie podana Cool

ech...

Des, wiesz czemu Arystoteles opracowal swoja katartyczna teorie oddzialywania tragedii na widza akurat w oparciu o Krola Edypa? z dwoch powodow: po pierwsze, bo Sofokles zmajstrowal w sensie budowy najdoskonalszy kryminal wszech czasow (no dobra, Skradziony list Poego byl rownie wypasiony). po drugie, Krol Edyp to najfajniejsza lektura, jaka przeczytalem w szkole sredniej z przymusu - Arystoteles nie mogl lepiej wybrac :)

teraz na serio: dzielo Sofoklesa istnieje wylacznie ze wzgledu na perfekcyjnie rozplanowana intryge z geometrycznie rozlozonymi punktami kulminacyjnymi. wszystko, czym jest Edyp, zawiera sie w przebiegu fabularnych zdarzen, czytaj: w rozrywce, w akcji, w strzelaniu, mordobiciu i ruchaniu :)

Odpowiedz
#55
Mental napisał(a):
Cytat:Masz ochotę na samą głębię -- sięgasz po film C.
juz to przerabialismy. filmy z sama glebia to sciema. nie ma czegos takiego, a jesli jest, to stanowi porazke rezysera, poniewaz owej "samej glebi" niczym nie zweryfikujesz.
Ja wiem, że przerabialiśmy, ale jak ten frajer wrócę: czym Ty chcesz weryfikować -- było nie było (i przepraszam za wyrażenie) -- sztukę? Nawet ta sztuka rozrywkowa jest niemierzalna, bo jeśli ktoś stwierdzi, że "Gorączka" jest nudna albo -- nie szukając daleko -- że "Lśnienie" jest do dupy, to... co mu zrobisz? Nic. Takie jego wrażenia. Nawet wobec kolesia, który bez cienia żenady stwierdza, że "Dekalog" go znudził, jest się trochę bezradnym, no bo najwyraźniej faktycznie go znudził. Zdaję sobie sprawę z tego, że powtarzam słowa z dawnej dyskusji, które padły na wiatr, ale watości filmu NICZYM nie zmierzysz, nawet standardowością konstrukcji. Zresztą to w ogóle nie jest cel filmu: zmierzyć i uznać jednoznacznie za dobry bądź zły. W tym poniekąd jest całe piękno takiej sztuki. Mam wrażenie, że mylisz film z teoriami naukowymi, które istotnie są bezwartościowe, kiedy są nieweryfikowalne. Ale sztuka jest nie po to, żeby ją weryfikować. Można (trzeba?) się z powodzeniem rozstać na "mnie się podobało" -- "a mnie nie". Dyskusja o filmie nie musi prowadzić do "zweryfikowania" go. Dużo ciekawsza jest ta, dzięki której poznajemy inny punkt widzenia i inną wrażliwość wobec tego samego działa. Od obiektywnego tryumfu nad rozmówcą wolę subiektywną wątpliwość w słuszność własnego odbioru, do którego przecież jestem przekonany.

Tak sobie teraz myślę, że to, co piszę powyżej, to poniekąd właśnie te "inne oczekiwania względem kina", o których pisał Desjudi. Ja to rozumiem... ale czy wszyscy? :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#56
Cytat:bo jeśli ktoś stwierdzi, że "Gorączka" jest nudna albo -- nie szukając daleko -- że "Lśnienie" jest do dupy, to... co mu zrobisz? Nic.

co mu zrobie? wlacze Tarkowskiego:) ide o zaklad, ze po 20 minutach Rublowa taki delikwent bedzie mnie na kolanach blagal o powtorny seans Heat:)

Odpowiedz
#57
no niestety widziałem tylko 9 filmów z tej listy wymienionej wcześniej - jednak przyłączę się trochę do Mentala. W Polsce z reguły powstają dziś 3 rodzaje kina

a) pouczające, moralizatorskie dna, które dołują już samym oglądaniem - i takie są niestety najwyżej cenione
b) głupawe komedie, które śmieszą chyba tylko samych twórców - oczywiście są wyjątki, jak wszędzie
c) kino naśladujące amerykańskie dokonania, które są dnem, dna.
Oczywiście, że i u nas zdarzają się perełki a Stuhr czy Machulski czasem wypuszczą coś sensownego, ale to już nie ten sam poziom, co choćby 10 lat temu.

Dlaczego nie możemy w tym kraju robić i oglądać filmów pokroju Breakfast Club, Człowiek z księżyca czy choćby to, co uprawia Eastwood ostatnimy czasy? Przecież jest i kasa i (ponoć) pomysły.

A propos scenariusza, bo ktoś tu coś wcześniej wspomniał - zgadzam się, KONFLIKT jest główną podstawą scenariusza, ale powstały przecież świetne filmy pozornie o niczym, bez konfliktu, więc nie uważam tego za jakąś żelazną zasadę.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#58
Negrin napisał(a):"inne oczekiwania względem kina"

aaa tam, dupa nie inne oczekiwania:) posluze sie teraz bardzo przejaskrawionym, krancowo groteskowym przykladem, zeby wyjasnic raz na zawsze, o co chodzi w tym calym starciu "intelektualistow" z "pustakami":)

Negrin, wyobraz sobie, ze ja jestem producent filmowy, a ty jestes biedny polski student, ktory przezyl orgazm i wpadl na genialny pomysl nakrecenia filmu. scena rozgrywa sie w moim biurze: siedze wygodnie w fotelu, nogi na blacie, ty wchodzisz i sadowisz sie naprzeciwko.

ja: co masz?
ty: scenariusz.
ja: o czym?
ty: o mlodej kobiecie, ktora gada z plodem.
ja: trzy zdania streszczenia poprosze.
ty: no wiec mloda kobieta w ciazy siedzi sobie w parku i rozmawia z plodem. opowiada mu o zyciu, milosci i w ogole o rzeczach najwazniejszych --
ja: imie bohaterki?
ty: Ewa. no wiec Ewa opowiada o rzeczach waznych takich jak przeznaczenie i tym podobne. pod okiem ma siniaka, bo chlopak ja bije, ale ona nie moze od niego odejsc, poniewaz...

w tym momencie podnosze sluchawke i wzywam ochorne. dwa karki wpadaja do gabinetu, biora cie za lachy, wywlekaja na zewnatrz i tluka ryj do nieprzytomnosci, po czym zostawiaja, zebys sie wykrwawil.

DWA TYGODNIE POZNIEJ

utykajac, przekraczasz prog mojego gabinetu. sytuacja jak poprzednio:

ja: co masz?
ty: scenariusz.
ja: o czym?
ty: o mlodej kobiecie, ktora gada z plodem.
ja: trzy zdania streszczenia poprosze.
ty: no wiec... (z wahaniem) mloda kobieta imieniem Ewa zostaje zaplodniona przez istoty pozaziemskie. nie jest swiadoma tego, co zaszlo. rozmawia z dzieckiem, pokazuje mu swiat, wydaje sie szczesliwa. jej chłopak rowniez.
ja: jak ma na imie chlopak?
ty: Artur.
ja: dobre imie.
ty (dwie szczerby w zebach): no wiec oboje sa szczesliw. termin porodu zbliza sie jednak nieublaganie, EKG nie zdradza zadnych anomalii --

w tym momencie siegam do szuflady po czek na 20 mln $, podpisuje go i wreczam ci ze slowami: "Mozesz krecic. Daje ci absolutna wolnosc tworcza."

uscisk dloni pieczetuje zawarcie umowy :)

Odpowiedz
#59
Mental, masz u mnie piwo czy cokolwiek chcesz ;)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
#60
Dobre, panie, dobre :)

Tyle że za bonie dydy nie wiem, co miało zilustrować. Fajnie zgroteskowałeś i przejaskrawiłeś, rozbawiłeś... a teraz ja chyba poprzestanę na Twoim "cieszeniu się akcyjką", bo drugiego dnia nie widzę :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  NASZE filmy military 752 61,034 02-08-2018, 01:15
Ostatni post: Mefisto
  Filmy o logopedach, dykcji, rehabilitacji mowy, emisji głosu Katia 5 1,654 04-06-2016, 10:36
Ostatni post: Quay
  Horrory w Polsce? (+wywiad) Lawrence 68 13,827 06-08-2014, 20:31
Ostatni post: Maćko
  Filmy Z.F. Skurcz Bogdan 7 3,089 13-12-2013, 13:53
Ostatni post: Ash



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości