• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


James Cameron i poziom jego filmów
#21
Trumnę Jezusa... dajcie spokój... Dobrze, że nie krzyż. Jedno jest pewne, Pospieszalski będzie miał o czym nawijać :)

Do "Avatara" podchodzę bardziej niż sceptycznie. Podobnie jak Gieferg uważam, że filmy składające się w 100% z efektów komputerowych są chybionym pomysłem.

Odpowiedz
#22
romeck napisał(a):Wiesz jaki wydźwięk może mieć taki dokument? Żadne "Avatary" nie będą się liczyć. :)

no wlasnie, za nie dlugo nie bedzie znany jako tworca swietnych filmow s-f, tylko jako człowiek który "forsuje tezę, iż Chrystus został pochowany, negując tym samym jego zmartwychwstanie"

przy s-f powinien pozostac bo w tym właśnie jest najlepszy,
Avatara z wielka checia obejze i mysle ze pan Cameron mnie nie zawiedzie

Odpowiedz
#23
Ja powiem tak - jeśli w filmie jest masa efektów komputerowych to mnie to po prostu nei rusza. Bo co z tego w końcu? Na kompach mozna (albo będzie można) pokazać wszystko, co potem za radocha obejrzeć np dokument o realizacji w którym powiedzą:
- wygererowaliśmy na kompie tła, postacie, wybuchy, statki kosmiczne, ziemię, niebo, żabę i wiewiórkę.

A genereujcie se co chcecie a ja i tak bardziej będę cenił tych twórców, którzy zbudują miniatury, 20-30 metrowe dekoracje (patrz Batman Begins) pojazdy które naprawdę działają i istnieją (patrz Batman begins) potwora który faktycznie znajdował się na planie i miał cztery metry wysokości (patrz Aliens, ups, to akurat Cameron) a komputerowych efektów użyją w umiarze i z sensem (patrz: Batman begins - choćby widok centrum Gotham, bardzo realistyczny).

Pierwszy z brzegu przykład Revenge Of Sith - cały film to praktycznie jeden wielki CGI a na tym tle od czasu do czasu aktorzy 8) . Tak podobał mi się, ale efekty mnie specjalnie nie ruszały. Drugi przykład Final Fantasy - Advent Children - półtoragodzinny filmik rodem z konsolowej gierki, który nieszczególnie mi się podobał choć swego czasu byłem wielkim fanem gry. Zupełny przerost formy nad trescią.

Komputerowe efekty mnie po prostu nie bawią, są dobre jako dodatek/przyprawa, i do tego smakują najlepiej kiedy ich nie widać. jeśli są daniem głównym to szybko zaczynam tym rzygać :P

Odpowiedz
#24
Gieferg, twoje słowa to słowa mojej modlitwy :)

Odpowiedz
#25
Gieferg masz oczywiście rację, ale powiedz mi JAK LUcas miał pokazać te wszystkie rzeczy z EIII (i nie tylko) nie używając CGI?!

Odpowiedz
#26
Gieferg napisał(a):Pierwszy z brzegu przykład Revenge Of Sith - cały film to praktycznie jeden wielki CGI a na tym tle od czasu do czasu aktorzy 8) . Tak podobał mi się, ale efekty mnie specjalnie nie ruszały.

Oj, walnąłeś kulą w płot. Widziałem dokumenty o realizacji - tam jest MASA miniatur, ale nawet tego nie widzisz, bo są takie dobre. :D

P.S.
A GIGANTYCZNA miniatura drzewa z Kashyyyk robi niesamowite wrażenie...

Odpowiedz
#27
Cytat:Oj, walnąłeś kulą w płot. Widziałem dokumenty o realizacji - tam jest MASA miniatur
Opierałem się na tym co o filmie czytałem :P widać info nie były do końca ścisłe. whatever. Tu przynajmniej dobrze to wszystko wyglądało w przeciwieństwie do Epizodu II :lol:

Cytat:Gieferg masz oczywiście rację, ale powiedz mi JAK LUcas miał pokazać te wszystkie rzeczy z EIII (i nie tylko) nie używając CGI?!
Ależ ja się nie czepiam, że zrobiono film tak jak zrobiono. Stwierdzam tylko że komputerowe efekty od czasów LOTRa nie robią już na mnie wrażenia, a tym bardziej jestem na NIE jeśli żywi aktorzy mieliby być zastąpieni postaciami wygenerowanymi komputerowo a ich rola ograniczyłaby się do podkładania głosu (a i to pewnie do czasu 8) ).

Odpowiedz
#28
Aktualnie wolę już oglądać T3.

po 1 - nie jest autoplagiatem, ilośc nawiązań do poprzednich częsci jest tu na rozsądniejszym poziomie niż w T2.
po 2 - widziałem go w całości dopiero 3 razy i nie znam go jeszcze na pamięc :)
po 3 - ma najlepsze zakończenie z całej trylogii
po 4 - i najlepszą muzykę :twisted:

Odpowiedz
#29
Gieferg, niedawno oglądałem Terminatory i masz racje - T2 kopiuje ujęcia z T1, ale tylko do około 30-40 minuty. mało tego, kopiuje w taki sposób, że gdyby nie twoje pionierskie odkrycie, nigdy bym sie nie skapnął, że to kalka. w początkowym etapie działanie maszyn ich zachowanie musiało być zbliżone, analogiczne, oparte na podobnych dyrektywach: znajdź ubranie, zrób to, zrób tamto, wejdź tu, "przepytaj" tego i owego. jak mówie, po upływie dwóch kwadransów fabuła T2 rozwija się już samoistnie we własnym, niezależnym od T1 kierunku.

Odpowiedz
#30
Nie obrazisz sie ze Cie zacytuje?
ad 1: Autoplagiat? No bez jaj. Musza byc podobienstwa bo w koncu mowimy o maszynach. Ich zachowanie mozna rozpisac na schemacie blokowym, bo jest z gory zalozone.
ad 2:Trzy razy? To przynajmniej o raz za duzo.
ad 3: Zakonczenie jest zalosne przez Stahla, T2 idealnie zamykalo calosc i spieprzenie finalu T2 powstaniem T3 uwazam za bluznierstwo porownywalne z A:R.
ad 4: chyba sie zle czujesz... Sluchales mlodziezowego sweet-popowego soundtracka? Myslalem, ze plyte polamie. W filmie tez nie ma rewelacji. Muzyka Fiedela z pierwszych dwoch czesci jest genialna i niedoprzebicia.

piXi: wybacz. Bad Boys 2 uwazam za szmire gorsza od TF :) "The Rock" mi sie podobalo, ale nie widzialem go z 8 lat, az sie boje odswierzyc.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#31
Mental napisał(a):Gieferg, niedawno oglądałem Terminatory i masz racje - T2 kopiuje ujęcia z T1, ale tylko do około 30-40 minuty. mało tego, kopiuje w taki sposób, że gdyby nie twoje pionierskie odkrycie, nigdy bym sie nie skapnął, że to kalka. w początkowym etapie działanie maszyn ich zachowanie musiało być zbliżone, analogiczne, oparte na podobnych dyrektywach: znajdź ubranie, zrób to, zrób tamto, wejdź tu, "przepytaj"
Ale nie musiało być pokazane z identycznych ujęc kamery, Arnie nie musła wylatywać przez szybę w identyczny sposób itd itp

Cytat: jak mówie, po upływie dwóch kwadransów fabuła T2 rozwija się już samoistnie we własnym, niezależnym od T1 kierunku.

scena w szpitalu - odpowiednik sceny w komisariacie (jest nawet identyczny motyw z Reesem/Sarą na monitorze)
T1000 wskakujący na samochód i wybijający szybę odpowiednik arnolda wskakującego na samochód i wybijającego szybę
pościg na końcu - niemal identyczny schemat, skopiowana scena z zatrzymującą się ciężarówką, skopiowany motyw zmiany środka transportu podczas pościgu, skopiowany motyw z ciężarówką tyle że zamiast wybuchu płynny azot, skopiowany motyw wychodzenia terminatora z ciężarówki po którym jest niby zniszczony, skopiowany motyw ucieczki do zakładu/huty/fabryki, skopiowany motyw w fabryce gdzie uciekinierzy wchodzą i po paru krokach zawracają [!] i kto na nich czeka? etc itd.

ale przecież "jest super, jest super więc o co mi chodzi?" :roll:
Nie jestem ślepym wyznawcą Camerna i takie rzeczy mnie irytują. Ot co.

Deckard - autoplagiat w T2 nie polega na tym że tu i tu jest terminator i się podobni ezachowuje, tylko w tym że tu i tu mamy przez niemal cały film identyczne wydarzenia, zbiegi okoliczności, ujęcia, sceny itd.


Kiedyś zacząłem to spisywać porównanie kolejnych scen w T1 i T2, nie skończyłem bo doszedłem do wniosku że jak zrobię to do konca to już nigdy nie obejrzę T2, a że mam do tego filmu sentyment to nie chciałbym do tego doprowadzić, więc zrobiłem tylko tyle:

Cytat:T1 Prolog – woja w przyszłości --- T2 Prolog – wojna w przyszłości
T1 Przybycie Arnolda --- T2 Przybycie Arnolda
T1 Arnold zdobywa ciuchy – dostaje nożem, T2 --- Arnold zdobywa ciuchy –nie zabija-Dostaje nożem
T1 - Przejeżdża samochód policyjny --- T2 Podjeżdża samochód policyjny
T1 - pojawia się drugi przybysz --- T2 pojawia się drugi przybysz ( w tym momencie widz może się spodziewać, że to ten dobry.
T1 - po uporaniu się z gliniarzem Drugi przbysz szuka swojego celu (budka telefoniczna) --- T2 Po uporaniu się z gliniarzem drugi przbysz szuka swojego celu (komputer policyjny)
T1 - Słoneczny dzionek – sara na skuterku --- T2 - Słoneczny dzionek – dom Johna, John odjeżdża na motorku
T1 - Zabójca wsiada do samochodu- kupuje broń --- T2 Pescadero po raz pierwszy / zabójca (T1000) przybywa samochodem, wysiada rozgląda się puka do drzwi – potem gada (NIESAMOWITE, przestawili szyk scen!!! ale tylko minimalnie)
T1 - Sara w pracy --- T2 John „ w pracy” obrabia bankomat
T1 - Terminator wysiada z samochodu rozgląda się puka dodrzwi – potem strzela (odpowiednik sceny, którą w T2 przesunięto minimalnie wcześniej)T1 - Sara w pracy --- T2 John gada o matce
T1 - Reese – sen o przyszłosci --- T2 Sara – sen o Reesie
T1 - Sara w domu przy telefonie --- T2 Sara w pescadero opowiada o snach
T1 Policja – gadają o morderstwie --- T2 Cyberdyne – gadają o skynecie
T1 Sara w domu z przyjaciółka rozczarowana, że nie przyjdzie facet --- T2 Sara w Pescadero z Silbermanem Rozczarowana, że nie zobaczy syna
T1 - Reese śledzi Sarę --- T1000 rozgląda się za Johnem
T1 - Zabawiają się w mieszkaniu --- T2 <no sorry, to przecie kino familijne>
T1 - Sara w klubie Tech Noir --- T2 - John gra na automatach
T1 - Przbywają obydwaj zawodnicy --- T2 Przybywają obydwaj zawodnicy
T1 - Arnold wykańcza znajomych Sary --- T2 odpowiednik tej sceny będzie trochę póxniej kiedy T-1000 udupi przybranych rodziców Johna, cóż za karkołomna zmiana szyku
T1 - Konforntacja- mina Sary- zły wyciąga pistolet a dobry Shotguna i powala tego złego T2 -Konfrontacja-mina Johna- zły wyciąga pistolet a dobry Shotguna i powala tego złego
T1 - Ucieczka do samochodu, jazda tyłem przed złym – ściga, potem uczepia się samochodu, wchodzi na niego, niemal chwyta swą ofiarę, ale zostaje zrzucony --- T2 odpowiednik tej sceny będzie (a jakże) tyleże trochę później (ucieczka ze szpitala - również uciekają tyłem) tymczasem mamy zamiennik w postaci ucieczki Johna przed cieżarówką - w końcu to sequel, więc wskazana jest jedna ucieczka więcej

Ale nie, przecież to zupełnie rózne filmy.

Cytat:ad 3: Zakonczenie jest zalosne przez Stahla, T2 idealnie zamykalo calosc i spieprzenie finalu T2 powstaniem T3 uwazam za bluznierstwo porownywalne z A:R.

T2 NICZEGO nie zamknęło.
Wojna musiała wybuchnąc, żeby John mógł istnieć, dopiero po zakończeniu z T3 całośc trzyma się kupy.

jesli wojna ni wybucha nic co pokazano w częsci 1 i 2 nie miało miejsca. Jeśli wybucha wszystko gra i buczy.

Cytat:ad 4: chyba sie zle czujesz... Sluchales mlodziezowego sweet-popowego soundtracka? Myslalem, ze plyte polamie. W filmie tez nie ma rewelacji. Muzyka Fiedela z pierwszych dwoch czesci jest genialna i niedoprzebicia.

Nie wiem o czym mówisz. Soundtrack z T3 zawiera score + dwie piosenki. Score Beltramiego wypada swietnie w porównaniu do ubogiej muzyki fiedela która ma tylko dwa naprawdę dobre motywy (Main Theme i Love Theme z T1).

Ale Fiedel "Jest Super jest Super" bo zrobił muzykę do filmów BOSKIEGO JAMESA, nieważne że średnią, no nie fanboju?

Odpowiedz
#32
Jaka szkoda, ze tylko jedna osoba to widzi. Jak dla mnie T2 to idealny film akcji. I nawet jesli jakies motywy z T1 sie powtarzaja, to stawiam go z nim na rowni (badz wyzej, zaleznie od nastroju). Natrectw majacych na celu zmniejszenie rangi dziela Camerona nie nabawilem sie, wiec za kazdym razem ogladam film z przyjemnoscia i nie odczuwam potrzeby powtarzania caly czas, ze to remake.

A na deser, maly koszmarek z imdb pro:

EDIT: A muzyki Fiedela bede bronil. Jest charakterystyczna, szalenie klimatyczna, poteguje nastroj. W T3 jest nijaka, mozna ja zapomniec zaraz po seansie(sam ja ledwo kojarze). Motywu przewodniego z T nie da sie. Ale jak juz przy soundtracku: to co, powiesz jeszcze, ze te dwie pop-pierdolki sa lepsze od You Could Be Mine?:P
http://film.org.pl/soundtrack/tekst/recenzje/terminator_3.html
Widze, ze "bardziej kumaci" podzielaja moje zdanie.

Cytat:Genre
Sci-Fi / Action / Adventure / Drama / Thriller

Plot Summary
After the drastic effects of Terminator 3, the story continues as John Connor and soon to be wife Kate Brewster realize they must create a resistance organization with Earth's remaining survivors against the army of robots slowly being built up by Skynet. As they are building this resistance, one survivor happens to be a traitor in disguise, and has a secret that nobody would ever come to suspect.





IN PRODUCTION


Release Date: 2009
Project Notes: Currently tied up in litigation over distribution rights more Âť

Production Co: Halcyon Company, The more Âť

Genre: Sci-Fi / Action / Adventure / Drama / Thriller / more Âť
Summary: After the drastic effects of Terminator 3, the story continues as John Connor and soon to be wife Kate... more Âť
News: 16 August 2007: MGM titles face financial test more Âť

MOVIEmeter™

Current rank: 546
Click graph for more detail



Add to MyMovies





Filmmakers: John D. Brancato - Writer (screenplay), Michael Ferris - Writer (screenplay), David C. Wilson - Writer (screenplay), Derek Anderson - Producer, Moritz Borman - Producer, Victor Kubicek - Producer more Âť


Cast STARmeter™

Edward Furlong ... John Connor (rumored) 494


Writers
John D. Brancato Screenplay
Michael Ferris Screenplay
David C. Wilson Screenplay


Producers
Derek Anderson ... producer
Moritz Borman ... producer
Peter Graves ... executive producer
Victor Kubicek ... producer


Production Companies
Halcyon Company, The
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#33
Cytat: Jak dla mnie T2 to idealny film akcji

trudno żeby było inczej w końcu jesteś czcicielem BOSKIEGO JAMESA a T1 to idealny film akcji, więc czym innym ma być jego klon? Jest super, jest super, am i right?

BTW Cameron nawet w Aliens potrafił spartoliśc robotę robią takie zakończenie jakie zrobił,przez co jego film jest najsłabszy w trylogii.

Którko mówiąc Cameron jest jednym z bardziej przereklamowanych reżyserów 8)

Cytat: A muzyki Fiedela bede bronil. Jest charakterystyczna, szalenie klimatyczna, poteguje nastroj. W T3 jest nijaka, mozna ja zapomniec zaraz po seansie(sam ja ledwo kojarze).

Po jednym obejrzeniu T1 czy t2 też ledwo kojarzyłem muzykę.
Teraz ją kojarzysz bo widziałeś film nie wiadomo ile razy, ile razy widziałeś T3?

Cytat:Ale jak juz przy soundtracku: to co, powiesz jeszcze, ze te dwie pop-pierdolki sa lepsze od You Could Be Mine?:P
to co pan powiesz, panie "eXpert" na to, że:

po 1 - oceniam muzykę z filmu, MUZYKĘ, SCORE, nie piosenki
po 2 - piosenek z płyty z soundtrackiem T3 UWAGA: NIE MA W FILMIE
po 3 - You Could Be Mine ani Bad To The Bone UWAGA: NIE MA NA PŁYCIE Z SOUNDTRACKIEM Z T2

więc z jakiej racji je ze sobą zestawiasz i czego chcesz w ten sposób dowieść to nie mam zielonego pojęcia.

Cytat:Widze, ze "bardziej kumaci" podzielaja moje zdanie.
widzę że podpierasz się zdaniem fana AVP :lol: (i przy okazji kolejnego wielbiciela T2 który też wpiewa "jest super, jest super"
Nieźle 8)

Odpowiedz
#34
Koncowka Aliens jest kiepska, ale chcialbym, zeby Bay w szczytowej formie byl tak kiepski.
Co do T1 - film sie zestarzal, efekty dzisiaj wygladaja marnie, zewszad bije klimat lat 80. T2 jest uniwersalna rozwalka, perfekcyjna z kazdej strony. Tak, jestem czcicielem boskiego Jamesa, bo nigdy mnie nie rozczarowal. Kazde jego widowisko (lacznie z T2 3D) od czasow T1 spelnilo swoje zalozenia: dostarczylo mi doskonalej rozrywki. Z kazdym kolejnym postem coraz bardziej przywodzisz mi na mysl Gibsona w "Conspiracy Theory" :) Ciekawe, czy masz tajna baze i publikujesz gazetki z czterema artykulami na zmiane: Cameron dokonuje autoplagiatu! AvP to zlo! A:R to najgorszy film wszechczasow! Transformersy RZONDZOM!
Zaspokoisz moja ciekawosc? :)
A swoja droga, jesli Avatar okaze sie gniotem, to to przyznam otwarcie, a nie bede wychwalal jak Ty Baya, bo juz przed premiera wiedziales ze Ci sie bedzie podobac.


EDIT: AvP mu wybacze, kazdy bladzi. T3 widzialem lacznie okolo 5 razy i nie jestem w stanie przypomniec sobie muzyki. Po pierwszym obejrzeniu T2 pamietalem muzyke Fiedela, bo nucilem ja przez cale dziecinstwo :)
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#35
Dopisałem co nieco o muzyce w poście powyżej.


Cytat:Co do T1 - film sie zestarzal, efekty dzisiaj wygladaja marnie,
Co do T2 - film się zestarzał, efekty T-1000 dzisiaj wyglądają żałośnie. Jedynym filmem Camerona w którym nie zestarzały się efekty jest Aliens.

Cytat:A swoja droga, jesli Avatar okaze sie gniotem, to to przyznam otwarcie, a nie bede wychwalal jak Ty Baya, bo juz przed premiera wiedziales ze Ci sie bedzie podobac.


bo w przeciwieństwie do kilku osób na tym forum, już przed premierą doskonale wiedziałem jaki to bedzie film, poza tym wcześnij nie wychwalałem Baya, natomiast jestem prawie pewien, że czciciele Camerona będą go wychwalać, niezależnei od tego czym się ów mityczny avatar okaże.

Cytat:T3 widzialem lacznie okolo 5 razy i nie jestem w stanie przypomniec sobie muzyki.

masochista? Nie wiem jak można oglądac tyle razy film, którego się nie lubi....

Odpowiedz
#36
Jak juz musze tlumaczyc, to niech bedzie:
Raz na kompie.
Dwa razy w kinie (raz sam, raz z kumplami mimo ze odradzalem. Po 8 piwach nawet dalo sie to ogladac)
Raz jak kupilem trylogie na DVD
Raz w TV z rodzina

Po trzecim obejrzeniu przestalem tego filmu nienawidzic, teraz zwyczajnie nielubie, uwazam za przecietniaka psujacego serie.
Moje masochistyczne sklonnosci sa powszechnie znane (vide Miami Vice)

Co sie w T2 zestarzalo? Pytam, bo widzialem niedawno w HD na 64" i wygladal powalajaco.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#37
Gieferg napisał(a):autoplagiat w T2 nie polega na tym że tu i tu jest terminator i się podobni ezachowuje, tylko w tym że tu i tu mamy przez niemal cały film identyczne wydarzenia, zbiegi okoliczności, ujęcia, sceny itd

osobliwy (by nie powiedzieć kuriozalny) sposób wartościowania scen w filmie. oceniasz je nie po tym, jak są wykonane, lecz po tym, jak bardzo pokrywają się z pierwowzorem. to bezsens. na potrzeby tego posta przyjmuje, że T2 stanowi absolutny autoplagiat T1 (z czym mogę się zgodzić przy mikroskopowej analizie obydwu filmów). teraz weźmy dwa inne filmy: Psychozę Hitchcocka i Psychola Van Santa. i tu, i tam identyczne ujęcia, kamera ustawiona w tym samym miejscu. różnica polega na tym, że Psychol uważany jest powszechnie (np. ja tak uważam:)) za dno totalne. tymczasem T2 uchodzi za arcydzieło kina akcji i kina w ogóle, za wzór w korzystaniu z efektów specjalnych (podejrzewam, że już nigdy nikt nie stworzy lepszych efektów komputerowych, łączących widowiskowość z funkcjonalnością tak perfekcyjnie jak w T2), za wzór w budowaniu klimatu. słowem, T2 jest krokiem naprzód, pójściem dalej, skokiem jakościowym w porównaniu z T1. T2 to ekstrakt przełomu epok - żegna się z latami 80's (w których tkwi T1) i wita się z nową dekadą w najbardziej spektakularny z możliwych sposobów. T2 wnosi do historii kina więcej niż Władca, Transformery i Matrix razem wzięci. chodzi o to, Gieferg, że filmowe sceny powinno się oceniać nie pod kątem ich podobieństwa z innymi scenami w innym filmie, lecz pod względem ich autonomii - jak prezentują się same w sobie. jeśli prezentują się źle, to wtedy bierzesz T1 i mówisz: "T2 jest chujowy, bo...". gdyby w AvP cykl rozrodczy Aliena trwał 5 sekund, ale byłby zajebiście pokazany (sensownie, dużo krwi, rozdzierana klata, trzask łamanych żeber itp), to wali mnie, że w pozostałych częściach trwał X dni. to bez znaczenia dla odbioru filmu.

poza tym plagiat jest naganny tylko wtedy, gdy autor robi wszystko, by zataić przed światem swoje ordynarne poczynania. Cameron niczego nie ukrywa.

Odpowiedz
#38
Gieferg napisał(a):jestem prawie pewien, że czciciele Camerona będą go wychwalać, niezależnei od tego czym się ów mityczny avatar okaże.
To że Ty zachowujesz się w taki sposób nie znaczy że inni tak robią. Jeśli Cameron nakręci zły film, to dostanie ode mnie 0 albo 1 i nie rozumiem czemu miałbym udawać że jest inaczej. Dorośnij w końcu.

Aha, odnośnie klonowania ujęć scen itp - ja mam to w dupie, bo T2 to arcydzieło. I zabawne, że Tobie nie przeszkadzają w TFach kopie kopii kopii kopii ujęć z jego poprzednich filmów.

Odpowiedz
#39
będe pierwszym, który wystawi Avatarowi zero, jeśli ten okaże się klonem 300.

Odpowiedz
#40
Drugim, premiera w UK bedzie wczesniej :)

EDIT: Hitch bedzie pierwszy, oceni zanim obejrzymy ;-)
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Żuławski Fest - ogólnopolski przegląd filmów dkfmarcello 1 798 17-10-2008, 20:53
Ostatni post: dkfmarcello



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości