• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


James Cameron i poziom jego filmów
#41
Cytat:T2 jest krokiem naprzód, pójściem dalej, skokiem jakościowym w porównaniu z T1
Mozna to był zrobić w bardziej oryginalny sposób.

Cytat:Co sie w T2 zestarzalo?

efekty "płynnego metalu" wyglądają po prostu biednie, już dawno nie robią na mnie wrażenia, w dodatku oczywiste jest, że w tamtych czasach nie byliby w stanie nic ciekawszego zrobić.

Cytat:nikt nie stworzy lepszych efektów komputerowych, łączących widowiskowość z funkcjonalnością tak perfekcyjnie jak w T2

LOOOOOOOL

Cytat:gdyby w AvP cykl rozrodczy Aliena trwał 5 sekund, ale byłby zajebiście pokazany (sensownie, dużo krwi, rozdzierana klata, trzask łamanych żeber itp), to wali mnie, że w pozostałych częściach trwał X dni

A mnie to akurat nei wali.

Po tym stwierdzeniu widać zresztą, że zaliczasz się do takich co sikali by po nogach gdyby tylko w TF pokazano ze szczegółami przynajmniej kilka brutalnych śmierci, wypadające z rozerwanego autobusu ciała i krwawe plamy na ulicy będące pozostałością po rozdeptanych przez Megatrona przechodniach, i nic innego (żadne bullshity fabularne) wtedy by się nie liczyło :lol:

Odpowiedz
#42
Mental: w pewnym stopniu zgadzam sie z Toba. Nie przeszkadzaja mi glupoty w filmie tak dlugo, jak rezyser jest mi je w stanie sprzedac jako prawde. Jesli historia wyglada realistycznie (i czy to sklonowane dinozaury, kosmita wygladajacy jak jamajczyk czy facet z nozyczkami zamiast dloni) a widz nie jest traktowany jak idiota, przyjme to na wiare i nie bede sie czepial, bo ot tak mialo byc. Ani Bay and Anderson zwyczajnie nie potrafia sprzedac najprostszych pomyslow, dlatego wierze w robota bez procesora panujacego nad swoim plynnym cialem, tudziez robota wygladajacego i pocacego sie jak czlowiek, a przypieprzam sie do lejacego robota i doroslych obcych powstajacych nim zdaze zaparzyc chinska zupke.

A tak w ogole, T2 to arcydzielo :)
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#43
Cytat:wierze w robota bez procesora panującego nad swoim płynnym cialem

Cameron "wyjaśnił" kiedyś to zjawisko. nie pamiętam, o co chodziła, ale fajnie to wszystko brzmiało:)

Odpowiedz
#44
Tak, wiem, czytalem, gdzies na imdb jest link. Ale to nie sprawia, ze mialbym uwierzyc w cos takiego ;-) Toz to pomysl prawie jak przeszczep twarzy w Face/off
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#45
w najnowszej nf jest artykuł o avatarze, a raczej o 3d i czekaniu na avatara :). grzegorzak wyje, ze bedzie rewolucja. a ja sie boje. o :).
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#46
Co to nf? ;)

Odpowiedz
#47
Pewnie nowa fantastyka (wychodzi to jeszcze w ogole?)
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#48
Myślę że dzięki Avatarowi studio Weta ma szansę wrócić na szczyt. Postacią King Konga wyszli moim zdaniem na szczyt, ale ILM pobiło ich Davy Jonesem.

Odpowiedz
#49
Mefisto napisał(a):widzę, że Gieferg znowu powala swoimi mądrościami, które powinien do własnego pamiętniczka wpisywać, a nie na forum publicznym - tu są dzieci, opanuj się!

widzę, że jak zwykle nie masz nic ciekawego do powiedzenia, po co się więc w ogóle odzywasz?

Hitch napisał(a):Przestaniemy reagowac to on w koncu przestanie pisac te swoje posty prawdy uniwersalnej.

Nie licz na to.

Odpowiedz
#50
"nikt nie stworzy lepszych efektów komputerowych, łączących widowiskowość z funkcjonalnością tak perfekcyjnie jak w T2 "


"LOOOOOOOL"


"ten cytat wystarczy mi za całokształt - kolejny super trafny argument Gieferga, normalnie karta przetargowa. Tym przekonałeś mnie o wyższości Tf nad T2 Rolling Eyes"




Też zgadzam się z tym LOL... T2 może miało wybitne efekty komputerowe... Ale jak wchodziło do kin kilkanaście lat temu... W tej chwili są setki filmów w lepszymi efektami (jeśli idzie o widowiskowość to pojęcie względne - ale dla mnie większość wysokobudżetowych nowych dzieł z efektami specjalnymi jest bardziej widowiskowa niż T2 - nie mówiąc już o technicznych aspektach tych efektów... w tej chwili efekty specjalne w T2 mogą budzić co najwyżej uśmiech politowania wśród studentów grafiki komputerowej... wiem o czym mówię, bo trochę się tym interesuję... I nie wiem jakim cudem ktokolwiek może uważać, że efekty specjalne w T2 są lepsze od tych w transformers... Rozumiem, że może Wam się nie podobać fabuła tego filmu, ale akurat efekty specjalne to pierwsza klasa w tej chwili i mało jest dzieł z bardziej skomplikowanym CGI)...

Odpowiedz
#51
piXi napisał(a):w tej chwili efekty specjalne w T2 mogą budzić co najwyżej uśmiech politowania wśród studentów grafiki komputerowej
Kiedy T2 wchodził do kin, ci studenci latali po podwórku z glutami pod nosem.

piXi napisał(a):mało jest dzieł z bardziej skomplikowanym CGI)...
Żeby było jasne, uważam że efekty w TF są świetne i tyle, tylko nie rozumiem tych zachwytów, bo nie zobaczyłem w tym filmie nic nowego, żadna scena nie zmusiła mnie do wypowiedzenia "wow".

I co jest w tym CGI takiego skomplikowanego? Czym te sceny pod względem technicznym różnią się od tych choćby z LOTR albo POTC? Bo według mnie niczym.

Odpowiedz
#52
PiXi napisał(a):w tej chwili efekty specjalne w T2 mogą budzić co najwyżej uśmiech politowania wśród studentów grafiki komputerowej..

w końcu ktoś rozsądny komu uwielbienie dla Camerona nie przesłania rzeczywistości :) Efekty komputerowe w T2 były może i kiedyś dobre, nawet bardzo dobre, ale zestarzały się jak cholera, dużo bardziej niż animatroniczne efekty z Aliens. Aktualnie powstają CGI takiej klasy że szybkie zestarzenie się im ni egrozi ze względu na to, że są już na tyle realistyczne, że po prostu nie sposób zrobić czegoś dużo lepszego :P oczywiscie tyczy się t tylko niektórych rzeczy, które za pomocą CGI można pokazać, bo o ile w TF mamy już niemal idealnie pokazane roboty, tak do idealnie pokazanego zrobionego w CGI Człowieka, który zastapi żywego aktora i nikt się nei zorientuje (chodzi o całokształt, nie tylko o jakieś scenki kaskaderskie) to raczej jeszcze daleka droga.

Natomiast co do filmów zrobionych całkowicie w CGI to nie będę miał nic przeciwko własnei od chwili kiedy pokażą zrobionego w CGI człowieka tak, że nie poznam że to CGI :P

Odpowiedz
#53
Cytat: Kiedy T2 wchodził do kin, ci studenci latali po podwórku z glutami pod nosem.

Mam się obrazić? ;)

A fajność TFowych efektów polega na sprawnym połączeniu rzeczywistych rekwizytów z tymi komputerowymi. Starship Troopers.

Odpowiedz
#54
deckard, nf w tym miesiącu obchodzi 25 urodziny! :)

piXi napisał(a):W tej chwili są setki filmów w lepszymi efektami (jeśli idzie o widowiskowość to pojęcie względne - ale dla mnie większość wysokobudżetowych nowych dzieł z efektami specjalnymi jest bardziej widowiskowa niż T2 - nie mówiąc już o technicznych aspektach tych efektów... w tej chwili efekty specjalne w T2 mogą budzić co najwyżej uśmiech politowania wśród studentów grafiki komputerowej... wiem o czym mówię, bo trochę się tym interesuję... I nie wiem jakim cudem ktokolwiek może uważać, że efekty specjalne w T2 są lepsze od tych w transformers...
jeżeli byś uważnie czytał forum, to wiedziałbyś, co mental napisał.

a mental napisał(a):nikt nie stworzy lepszych efektów komputerowych, łączących widowiskowość z funkcjonalnością tak perfekcyjnie jak w T2
fukcjonalność.
efekty w t2 są integralną częścią świata przedstawionego, przy czym ani na chwilę nie przesłaniają bohaterów.
w tf efekty stanowią atrakcję samą w sobie. oczywiście, że fabuła tego wymaga. ale to nic nie zmienia. chodzi o samo podejście do fx. o ich rolę. o proporcje. i inne tam bajery. kłócić się nie będę, bo się na tym nie znam, ale to jest tak: t2 jara, tf nie. i co? :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#55
Glut > Exactly.

Właśnie dlatego są dla mnie czymś dużo lepszym niż wszystko co mozna zobaczyć w ostatynch Gwiezdnych wojnach. Uzupełniają prawdziwie wyglądające, realne tło, i nie wyglądają jak filmik z gry komputerowej. I o to własnie chodzi.

Cytat:ale to jest tak: t2 jara, tf nie. i co? :)

t2 jarało
tf jara
avatar będzie jarać, może...

Odpowiedz
#56
Glut napisał(a):Mam się obrazić? ;)
Jak chcesz :P

Dokładnie Artemis, poruszyłaś ciekawą kwestię. Już nie chodzi o to, czy efekty są funkcjonalne czy nie, bo akurat w przypadku TF CGI MUSIAŁO być i to jest oczywiste, pozostaje kwestia jak to zostało wykorzystane. Ale mniejsza o to.

NAWET jeśli efekty w T2 są żałosne, co z tego? Nie, nie co z tego. CO, do kroćset fur beczek!, Z TEGO? Film jest arcydziełem i jakość efektów nie ma najmniejszego znaczenia.

Klasyczne Gwiezdne Wojny mają w takim razie jeszcze bardziej żałosne efekty. Jakieś modele? Makiety? A fe! I znowu: tylko co z tego, skoro w filmie jest ta prawdziwa magia kina? To samo jest u Camerona.

Za to w TF co jest poza tymi wspaniałymi, doprowadzonymi do perfekcji efektami? Kupa gówna.

PS. Zajaramy? :wink:

Odpowiedz
#57
Gieferg napisał(a):
Cytat:ale to jest tak: t2 jara, tf nie. i co? :)

t2 jarało
tf jara
avatar będzie jarać, może...
ciebie jara batman begins. niby dlaczego "avatar" mialby cie nie jarac?

Mierzwiak napisał(a):NAWET jeśli efekty w T2 są żałosne, co z tego? Nie, nie co z tego. CO, do kroćset fur beczek!, Z TEGO? Film jest arcydziełem i jakość efektów nie ma najmniejszego znaczenia.
ale my wlasnie o efektach mowimy... ;)

przeciez wszyscy wiedza, ze porownywanie t1 i t2 do tf to jakis karnawal. no, moze nie wszyscy...



edit: lepiej obejrzec t1 :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#58
Efekty w T2 sa dokladnie takie jakie maja byc. Jedyne niedopracowanie to fotel pilota w scenie wlewania sie T1000 do helikoptera. Cala reszta nigdy sie nie zestarzeje.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#59
Artemis napisał(a):ciebie jara batman begins. niby dlaczego "avatar" mialby cie nie jarac?
Co ma piernik do wiatraka?

Cytat:ale my wlasnie o efektach mowimy
Wiem, ale NIEKTÓRZY tutaj zachowują się tak, jakby jakość efektów była nierozerwalnie związana z jakością filmu. Już sam fakt czepiania się efektów w filmie sprzed 16 lat zakrawa na pokaźnych rozmiarów żart. Wyjątkowo mało zabawny, raczej smutny.

Odpowiedz
#60
Cytat: Kiedy T2 wchodził do kin, ci studenci latali po podwórku z glutami pod nosem.
Ale co to ma do siebie? Omawiamy efekty specjalne w roku 2007, a nie ileś tam lat temu...


Cytat: Żeby było jasne, uważam że efekty w TF są świetne i tyle, tylko nie rozumiem tych zachwytów, bo nie zobaczyłem w tym filmie nic nowego, żadna scena nie zmusiła mnie do wypowiedzenia "wow".

I co jest w tym CGI takiego skomplikowanego? Czym te sceny pod względem technicznym różnią się od tych choćby z LOTR albo POTC? Bo według mnie niczym.
Te 2 filmy, które podałeś też są jednymi z najlepszych w tej chwili pod względem skomplikowania CGI - ale w nich efekty te były prostsze do wykonania (mniejsza niż w TF integracja efektów specjalnych z tym co było kręcone w realu).


Cytat:fukcjonalność.
efekty w t2 są integralną częścią świata przedstawionego, przy czym ani na chwilę nie przesłaniają bohaterów.
w tf efekty stanowią atrakcję samą w sobie. oczywiście, że fabuła tego wymaga. ale to nic nie zmienia. chodzi o samo podejście do fx. o ich rolę. o proporcje. i inne tam bajery. kłócić się nie będę, bo się na tym nie znam, ale to jest tak: t2 jara, tf nie. i co? :)
To może niech zaczną kręcić filmy bez CGI, skoro proporcje w ilości scen komputerowych do kręconych w realu za duże dla Ciebie?
Efekty w T2 trącą myszką - i jeśli ktoś się z tym nie zgadza - trudno... Polecam jedynie wizytę u okulisty (joke :wink:)... Oczywiście nie oznacza to, że film pod względem fabularnym jest zły - ale to akurat nie ma znaczenia oceniając SAME efekty specjalne.


Cytat:NAWET jeśli efekty w T2 są żałosne, co z tego? Nie, nie co z tego. CO, do kroćset fur beczek!, Z TEGO? Film jest arcydziełem i jakość efektów nie ma najmniejszego znaczenia.
To Twoje zdanie... Dla mnie to film dobry, ale tylko tyle (albo aż tyle ;-))... Żebym film określił arcydziełem potrzeba trochę więcej...



Cytat:Efekty w T2 sa dokladnie takie jakie maja byc. Jedyne niedopracowanie to fotel pilota w scenie wlewania sie T1000 do helikoptera. Cala reszta nigdy sie nie zestarzeje.
Polecam zapytać się jakiegokolwiek grafika zawodowego co sądzi o efektach specjalnych w T2 (w porównaniu do dzisiejszych możliwości, a co za tym idzie dzisiejszych filmów... :-)).



Cytat: Wiem, ale NIEKTÓRZY tutaj zachowują się tak, jakby jakość efektów była nierozerwalnie związana z jakością filmu. Już sam fakt czepiania się efektów w filmie sprzed 16 lat zakrawa na pokaźnych rozmiarów żart. Wyjątkowo mało zabawny, raczej smutny.
Ale Ty zacząłeś ten temat... ;-)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Żuławski Fest - ogólnopolski przegląd filmów dkfmarcello 1 798 17-10-2008, 20:53
Ostatni post: dkfmarcello



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości