"Jeżeli nie otworzymy pudełka, nie będzie prawa do reklamacji"
#21
(07-02-2012, 20:37)Gwahlur napisał(a): Dawac wiecej przykladów abstynentów-wyjątków, zaraz sie okaze ze Polska to kraj gdzie sie mało pije:)))

Nie, ale istnieje coś takiego, jak ludzka uczciwość i godność, nawet w takim kraju jak Polska. Co prawda niemal każdy Polak potrafi drugiemu zajebać i dosrać, szczególnie, gdy ten drugi jest jego sąsiadem, ale ta niby oczywistość o której wspominasz, to raczej coś, czego nie robi większość, a raczej niewielki odsetek.

Cytat:Bzdura, sekunde po ruszeniu z przystanku kanary moga wyjac identyfikatory i jazda. Jesli sie ma pecha, ma sie "mandat".

Najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o komunikacji miejskiej. Żaden kanar nie wyskoczy nagle ze sprawdzaniem biletów na tak krótkiej trasie, bo zwyczajnie im się to nie opłaca. Ci ludzie ujawniają się albo w co dłuższych przerwach między przystankami albo na światłach - tak, żeby im nagle potencjalni "klienci" nie nawiali. Proste. Kasowanie biletu jest więc czymś "wyuczonym" przez gros społeczeństwa - tak jak płacenie podatków.

Cytat:Ludzie kasuja bilety ze strachu przed karami. To nie jest założenie. To jest oczywistosc. A czego mialby sie bac policjant, ze mu Mefisto na odjezdne faka pokazę?:))))

Najwyraźniej nie zrozumiałeś analogii z policją. Chodziło o to, że nie mieli by komu tych mandatów wystawiać, bo każdy wszędzie i zawsze jeździłby przepisowo i 50-tką, gdyż "w każdej chwili może się policja dopierdolić". A jest zupełnie inaczej.

Cytat:Nie ma żadnego dowodu czy sobie tego nie wymysliles, gdy okazalo sie ze pierdolisz glupoty. Mozna miesiacami jezdzic na tym samym bilecie jednorazowym? Taaa, musialo to byc jakos madrzej rozwiazane. Po drugie HEHEHE taka osoba mogla sobie wlasnie skasowac bilet po to aby go... miesiacami nosic?:)))))

To fajnie, że kpisz - szkoda tylko, że przy wyłączonym mózgu. Więc po kolei:
1. Nie, nie wymyśliłem sobie tego - znam to z autopsji.
2. Miałem na myśli staaare bilety - lata 80 i 90, papierowe, w których kasownik robił dziurki i nic ponadto (późniejsze, także papierowe, ale nieco bardziej udoskonalone były już bardziej skomplikowane i łatwiej było o wpadkę, zapisu na dzisiejszych chyba nie muszę Ci tłumaczyć?).
3. Taka osoba mogła sobie go miesiącami nosić, jasne - tylko czemu na ten przykład wyrzucała go już po opuszczeniu pojazdu? Spisek? Wielopoziomowa zagrywka?

Cytat:W sytuacji zwrotu plyty nie masz dwoch plyt, tylko konczysz z... jedną. Po drugie nie chce mi sie wierzyc ze mozna sobie uszkdozic plyte i dostac kase. Uszkodzenie z pewnoscia MUSI wygladac na fabryczne lub cos w tym stylu.

Dalej nie czytasz ze zrozumieniem. Kupiłem uszkodzoną fabrycznie płytę, ale wyglądała ona tak, iż sam równie dobrze mogłem ją uszkodzić. I wcale nie chodzi tu o drugi egzemplarz for free, ale o to, że istnieje możliwość np. obejrzenia filmu, zniszczenia płyty i otrzymania z powrotem pieniędzy (bo mi się nie podobał). Możliwość, ale nie standard w wykonaniu klientów.

Cytat:Nie wiem czy co chwila, ale by chodzili z takimi zwrotami. Jesli przewinienie jest wagi lekkiej, a mozna na nim bez zadnego ryzyka zyskac, to przecietny Polak to robi. Taka nasza natura.

Przeciętny Polak jest Cię w stanie ojebać, to prawda - sęk w tym, że raczej musi na tym zyskać coś więcej niż film gratis lub darmową przejażdżkę busem. Naturą Polaków jest bowiem bardziej bolesne sobie dosrywanie, aniżeli mało opłacalna kradzież i drobne występki. Cwaniakujemy, to prawda, ale ani nie na taką skalę, jaką usiłujesz tu zaprezentować, ani w taki sposób. Są rzecz jasna wyjątki, ale raczej pojedyńcze i nie wywodzą się one z obywatelstwa, a ze środowiska - a to już od paszportu nie jest zależne.

Cytat:Bardzo wygodnie dla siebie nie odniosles sie do mojego przykładu, ze Polaków majacych komputer. na codzien stosuje takie przewinienie wagi lekkiej majac na komputerach kradzione programy.

Nie odniosłem się, bo:
a) pasuje do tematu jak pięść do nosa
b) nie dotyczy tylko Polaków

tyle
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

#22
(08-02-2012, 05:32)Mefisto napisał(a): Nie, ale istnieje coś takiego, jak ludzka uczciwość i godność, nawet w takim kraju jak Polska.

Oczywiscie ze istnieje, tak samo jak istnieją abstynenci. Wyjatki istnieją. Co to ma jednak do mojego twierdzenia ze wiekszosc chetnie by naciągneła sklep, dokonując przewinienia wagi lekkiej, jesli wie ze nic kompletnie jej nie grozi?

(08-02-2012, 05:32)Mefisto napisał(a): Najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o komunikacji miejskiej. Żaden kanar nie wyskoczy nagle ze sprawdzaniem biletów na tak krótkiej trasie, bo zwyczajnie im się to nie opłaca

Hehe bzdura, jadąc kiedy na Dworzec Zachodni w Wawrszawie zapomnialem kupic biletu i od razu po ruszeniu zaczely sprawdzac kanary. Na poczatku gwaltownie wstalem z miejsca zwracajac uwage wszystkich pasażerów, ale potem uswiadomiwszy sobie to spokojnie podszedlem do srodkowych drzwii i stalem jakby nigdy nic, modlac sie o przystanek. Przystanek zaraz sie pojawil. 200-300 metrów od poprzedniego.

(08-02-2012, 05:32)Mefisto napisał(a): Kasowanie biletu jest więc czymś "wyuczonym" przez gros społeczeństwa - tak jak płacenie podatków

Podatki ludzie placa bo sie boja dostac po dupie. Gdyby placenie podatkow bylo dobrowolne, to pewnie placiliby 10% patriotów:) Oczywiscie zdarzaja sie bardzo uczciwi ludzie wsrod pasażerów, ale takich jest mniejszosc.

(08-02-2012, 05:32)Mefisto napisał(a): Najwyraźniej nie zrozumiałeś analogii z policją. Chodziło o to, że nie mieli by komu tych mandatów wystawiać, bo każdy wszędzie i zawsze jeździłby przepisowo i 50-tką, gdyż "w każdej chwili może się policja dopierdolić". A jest zupełnie inaczej

Hehe, czyli walcząc o dobre imie Polaków potwierdzasz ze Polacy masowo to potencjalni mordercy. Bo jezdzenie z niedozwoloną predkoscia to narażanie życia innych uczestników. Czyli wychodzi na to, że jest bardzo źle. Swietny przyklad Mefisto. Strzeliles sobie w stopę. Z mojej wypowiedzi wynika ze Polacy jesli NIE dokonują drobnego przewinienia w postaci nie kupowania biletów, to w wiekszosci wtedy gdy wiedza ze moze ich za to spotkac kara wielokrotnia gorsza niz te zaoszczedzone pieniadze. Nigdzie nie pisalem o przyczynach dla ktorych jednak takiego czynu dokonują mimo mozliwej kary.

(08-02-2012, 05:32)Mefisto napisał(a): To fajnie, że kpisz - szkoda tylko, że przy wyłączonym mózgu. Więc po kolei:
1. Nie, nie wymyśliłem sobie tego - znam to z autopsji.
2. Miałem na myśli staaare bilety - lata 80 i 90, papierowe, w których kasownik robił dziurki i nic ponadto (późniejsze, także papierowe, ale nieco bardziej udoskonalone były już bardziej skomplikowane i łatwiej było o wpadkę, zapisu na dzisiejszych chyba nie muszę Ci tłumaczyć?).
3. Taka osoba mogła sobie go miesiącami nosić, jasne - tylko czemu na ten przykład wyrzucała go już po opuszczeniu pojazdu? Spisek? Wielopoziomowa zagrywka?

No i jesli byla taka możliwosc to pewnie wiekszosc kombinowala z tymi biletami:)

(08-02-2012, 05:32)Mefisto napisał(a): Dalej nie czytasz ze zrozumieniem. Kupiłem uszkodzoną fabrycznie płytę, ale wyglądała ona tak, iż sam równie dobrze mogłem ją uszkodzić. I wcale nie chodzi tu o drugi egzemplarz for free, ale o to, że istnieje możliwość np. obejrzenia filmu, zniszczenia płyty i otrzymania z powrotem pieniędzy (bo mi się nie podobał). Możliwość, ale nie standard w wykonaniu klientów

Nie wiem czy mowisz prawde, ze sam mogles ją tak uszkodzic. Byc moze wprawne oko czlowieka zajmujacego sie tym w sklepie ocenilo ze nie mogles. Przyklad jednak jest przede wszystkim beznadziejny dlatego, ze rysujac plyte PONOSI SIE RYZYKO, a w przypadku mowienia ze plyty nie bylo w srodku i prosze o oryginalna plyte... NIE. Rysujac plyte mozesz doprowadzic do sytuacji ze sprzedawca ci nie uwierzy i nie tylko nie dostaniesz pieniedzy, to na dodatek uszkodzisz plyte. Po drugie plyte zawsze mozna sprzedac np na allegro, jest wiec alternatywa. Mozna wiec zyskac to co sie chce (pieniadze za oddanie filmu) roznymi drogami. Tymczasem kolejną nową plyte moznaby otrzymac TYLKO od sklepu. W zwiazku z tym chcacy kase za film otrzyma ja tu lub tam, a chcacy kolejnego dysku TYLKO w sklepie.

(08-02-2012, 05:32)Mefisto napisał(a): Naturą Polaków jest bowiem bardziej bolesne sobie dosrywanie, aniżeli mało opłacalna kradzież i drobne występki

Kradziesz programów komputerowych i przekraczanie predkosci na drogach w wykonaniu wiekszosci pokazuje ze gadasz bzdury. Polacy są absolutnie i w wiekszosci zdolni do drobnych przewinien. Te przyklady pokazują ze nawet wtedy gdy grozi kara.

W konsekwnecji Polacy w wiekszosci "oszukują" na drogach jezdzac za szybko mimo ze w ten sposob ryzykuja czyims życiem i mimo ze grozi kara, masowo oszukuja jesli chodzi o oprogramowanie na swoich komputerach mimo ze grozi za to kara, ale jesli chodzi o płyty, to by nie oszukiwali mimo że żadnego ryzyka nie ma! :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

#23
Cytat:Kradziesz programów komputerowych i przekraczanie predkosci na drogach w wykonaniu wiekszosci pokazuje ze gadasz bzdury.

Co innego zrobić "klik" i pobrać film, a co innego kupić płytę, wrócić do sklepu i z tupetem i kamienną twarzą, i spokojem starego Indianina upierać się, że płyty nie było w środku. Do tego trzeba tupetu i odwagi wprawionego złodzieja. Twoje postrzeganie Polaków jest żałosne - uczciwi ludzie to wyjątki? W takim razie w ogóle nie opłacałoby się otwierać sklepów, ew. należałoby obsadzać kasy Pudzianami z szotganem.

Poza tym pokaż jakieś statystyki, które mówią że WIĘKSZOŚĆ przekracza prędkość i kradnie. "Wystarczy spojrzeć na ulicę"? Wystarczy spojrzeć na forum aby dojść do wniosku, że ludzie o ksywie Gwahlur to głąby. Czy może nie powinniśmy oceniać ludzi na pierwszy rzut oka, hm?

#24
Co do przekraczania prędkości to chyba naprawdę nie trzeba żadnych statystyk. :)

A co do tego, czy w Polsce większość to złodzieje. Military według mnie świetnie to wyjaśnił. Aczkolwiek zamieszki w Londynie pokazały, że okazja czyni złodzieja. Tyle że takie oszukiwanie na płytach chyba nie jest do końca tym samym, co na wskroś otwarty sklep. ;)
22.04.2011

#25
(08-02-2012, 10:04)Gwahlur napisał(a): Co to ma jednak do mojego twierdzenia ze wiekszosc chetnie by naciągneła sklep, dokonując przewinienia wagi lekkiej, jesli wie ze nic kompletnie jej nie grozi?

Ma to do tego stwierdzenia tyle, że ta większość właśnie tego nie robi.

Cytat:Hehe bzdura, jadąc kiedy na Dworzec Zachodni w Wawrszawie zapomnialem kupic biletu i od razu po ruszeniu zaczely sprawdzac kanary. Na poczatku gwaltownie wstalem z miejsca zwracajac uwage wszystkich pasażerów, ale potem uswiadomiwszy sobie to spokojnie podszedlem do srodkowych drzwii i stalem jakby nigdy nic, modlac sie o przystanek. Przystanek zaraz sie pojawil. 200-300 metrów od poprzedniego.

Żadna bzdura, skoro sam przyznajesz, że udało Ci się wysiąść zanim Cię skasowali. Nie wiem co prawda jakim autobusem jechałeś, ale Zachodni jest otoczony różnymi światłami, więc może dlatego się ujawnili (albo to jakieś żółtodzioby). Normalnie jednak zwyczajnie im sie to nie opłaca, bo raz, że na każdym kolejnym przystanku robi się rotacja, ergo tłok, ergo burdel mało ułatwiający sprawdzanie biletów, a dwa, że właśnie potencjalni klienci mogą uciec.

Cytat:Oczywiscie zdarzaja sie bardzo uczciwi ludzie wsrod pasażerów, ale takich jest mniejszosc.

Wg Ciebie i tylko Ciebie.

Cytat:Hehe, czyli walcząc o dobre imie Polaków potwierdzasz ze Polacy masowo to potencjalni mordercy. Bo jezdzenie z niedozwoloną predkoscia to narażanie życia innych uczestników. Czyli wychodzi na to, że jest bardzo źle. Swietny przyklad Mefisto. Strzeliles sobie w stopę. Z mojej wypowiedzi wynika ze Polacy jesli NIE dokonują drobnego przewinienia w postaci nie kupowania biletów, to w wiekszosci wtedy gdy wiedza ze moze ich za to spotkac kara wielokrotnia gorsza niz te zaoszczedzone pieniadze. Nigdzie nie pisalem o przyczynach dla ktorych jednak takiego czynu dokonują mimo mozliwej kary.

Ale pisałeś, że ludzie robią to i to, bo się boją (w tym przypadku: kanarów). A ja mówię, że strach nie ma tu nic do rzeczy. Może faktycznie wybrałem nienajlepszy przykład, ale chodziło mi o to, że ludzie postępują uczciwie nie tylko przez strach i ewentualne konsekwencje. Tyle.

Cytat:Byc moze wprawne oko czlowieka zajmujacego sie tym w sklepie ocenilo ze nie mogles.

Jasne, bo w empiku sami eksperci na kasie siedzą :D

Cytat:Przyklad jednak jest przede wszystkim beznadziejny dlatego, ze rysujac plyte PONOSI SIE RYZYKO, a w przypadku mowienia ze plyty nie bylo w srodku i prosze o oryginalna plyte... NIE.

Ryzyko jest dokładnie to samo, bo pytanie jest dokładnie to samo: udowodnij pan, że płyta była uszkodzona przy kupnie/udowodnij, że nie było jej wcześniej w pudełku.

Cytat:Polacy są absolutnie i w wiekszosci zdolni do drobnych przewinien. Te przyklady pokazują ze nawet wtedy gdy grozi kara.

No i? Nikt nie mówi, że nie są, tylko że przejaskrawiasz. Z 5 idiotów, którzy poszliby z pustym pudełkiem po drugą kopię robisz 75% społeczeństwa.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

#26
(08-02-2012, 11:44)military napisał(a): Co innego zrobić "klik" i pobrać film, a co innego kupić płytę, wrócić do sklepu i z tupetem i kamienną twarzą, i spokojem starego Indianina upierać się, że płyty nie było w środku

A co to za sztuka wejsc do sklepu i powiedziec ze plyty nie bylo, jak NIC za to nie grozi?!? Za kradziez programu mozna zostac skazanym a tu NIC.

(08-02-2012, 11:44)military napisał(a): Do tego trzeba tupetu i odwagi wprawionego złodzieja

Bzdura na resorach, wystarczy nie byc zahukanym wypłoszem. Wystarczy normalna konstrukcja psychiczna. Bo takie zachowanie to lajcik.

(08-02-2012, 11:44)military napisał(a): Twoje postrzeganie Polaków jest żałosne - uczciwi ludzie to wyjątki?

Prawda jest żałosna? Mozna i tak... Uczciwi? Ludzi dokonujacych drobnych wykroczen nie nazwalbym nieuczciwymi, tak samo jak ludzi przekreczajacych predkosc nie nazwalbym katami szos.

(08-02-2012, 11:44)military napisał(a): uczciwi ludzie to wyjątki? W takim razie w ogóle nie opłacałoby się otwierać sklepów, ew. należałoby obsadzać kasy Pudzianami z szotganem

Drobne wykroczenia typowych Polaków przeciw moralnosci skutkuja w sklepach WŁASNIE tym ze patrzą kupujacym na rece:))))) Są od tego specjalni ludzie i kamery. I po co kasy obsadzane Pudzianami z shotgunem, z ksiezyca sie urwales?!? Od kiedy to drobne wykroczenia typowe dla ludzi, i dokonywane w kraju bez masowych pozwolen na bron skutkują przymusem posiadania broni przez potęznych panow przy kasach?!? Wystarcza ludzie pilnujacy klientów by nie kradli, kamery itp.

do kroćset fur beczek! Pudziany z shotgunami:)))) Do wróbli też strzelasz z armaty?:))

(08-02-2012, 11:44)military napisał(a): Poza tym pokaż jakieś statystyki, które mówią że WIĘKSZOŚĆ przekracza prędkość i kradnie

Czytalem, ze wiekszosc kierowcow przekracza predkosc i ma na swoich komputerach nielegalne programy. Widzialem tez statystyki. Linków nie mam, bo i po co mi taka kolekcja? Zwlaszcza ze jest to logiczne bo... taka jest natura ludzka. A ze wiekszosc przekracza predkosc, to trzeba mioec wodogłowie aby nie dostrzec codziennie na drogach:))) Ty twierdzisz ze gadam bzdury ze wiekszosc, poprosze wiec od ciebie statystyki przekraczania predkosci i posiadania nielegalnych programów na komputerze, stwierdzajace ze gadam bzdury

(08-02-2012, 11:44)military napisał(a): "Wystarczy spojrzeć na ulicę"? Wystarczy spojrzeć na forum aby dojść do wniosku, że ludzie o ksywie Gwahlur to głąby

Byle jak military, ale sie zachowuj. Jestem głabem poniewaz mowie niewygodną dla ciebie prawde? Sorry dzieciaku, to tak nie działa:)))) Po drugie moge byc głabem i... MOGE miec racje, to sie wzajemnie nie wyklucza. Wiec jak, masz wodogłowie i nie widzisz ze ludzie codziennie, nagminnie przekraczaja dozwoloną predkosc?:)))

Polacy są... na PIERWSZYM miejscu w NIEPLACENIU abonamentu telewizyjnego w Europie, czyli w złodziejstwie pierdolonym!

"W większości krajów europejskich odsetek osób uchylających się od płacenia abonamentu nie przekracza 10 proc., w Polsce to 65 proc. - podaje Związek Pracodawców Mediów Publicznych. Podkreśla, że w porównaniu z innymi krajami u nas abonament jest jednym z najniższych."

HEHEHE Polacy to w wiekszosci oszusci i zlodzieje waszym tokiem myslenia!!! :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

http://expressilustrowany.pl/polacy-pierwsi-w-europie-w-nieplaceniu-abonamentu-rtv,artykul.html?material_id=4f05bceafbaedd1018000000

#27
Abonamentem się akurat nie zasłaniaj, bo to jedna z najgłupszych opłat jakie człowiek wymyślił i jeśli ktoś tu jest złodziejem, to ludzie pobierający tenże abonament.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

#28
(08-02-2012, 18:33)Gwahlur napisał(a): Polacy są... na PIERWSZYM miejscu w NIEPLACENIU abonamentu telewizyjnego w Europie, czyli w złodziejstwie pierdolonym!

"W większości krajów europejskich odsetek osób uchylających się od płacenia abonamentu nie przekracza 10 proc., w Polsce to 65 proc. - podaje Związek Pracodawców Mediów Publicznych. Podkreśla, że w porównaniu z innymi krajami u nas abonament jest jednym z najniższych."

Problem polega na tym, że większość krajów europejskich ma media publiczne, które pełnią jakąś misję. My natomiast mamy SZAMBO przepełnione reklamami (już nawet znaleźli sposób na wciskanie ich w trakcie programów) i żenującymi programami rozrywkowymi. Musiałbym być chory psychicznie, aby za to jeszcze płacić.

#29
Ale co przykład abonamentu ma pokazać bo nie rozumiem?

#30
(08-02-2012, 19:17)Mefisto napisał(a): Abonamentem się akurat nie zasłaniaj, bo to jedna z najgłupszych opłat jakie człowiek wymyślił i jeśli ktoś tu jest złodziejem, to ludzie pobierający tenże abonament

To nic nie zmienia. ZŁODZIEJE TO ZLODZIEJE. Podsumowujac, Polacy tak bardzo pieprzą skutkujacy mordowaniem ludzi zakaz przekraczania dozwolonej predkosci, że aż mają pałki całe poobcierane. Polacy tak bardzo pieprzą płacenie podatku nad placeniem ktorego nie stoi facet z pałą, że aż lubrykantu w kraju brakuje i są w tym najwiekszymi zlodziejami w Europie, Polacy tak bardzo pieprzą prawo wlascicieli programów że aż im jaja spuchły, ale żeby oszukiwac w sklepie?!? NIEEEEEE, co to, to NIEEEE, Polska to uczciwy naród!!! :))))))))))))))))))))))))))))

(08-02-2012, 19:49)Albertino napisał(a): Problem polega na tym, że większość krajów europejskich ma media publiczne, które pełnią jakąś misję. My natomiast mamy SZAMBO przepełnione reklamami

To nie ma znaczenia, bo jest obowiazek placic bez wzgledu na poziom. Tak to sobie moze ktos argumentowac rowniez nieplacenie podatków. Ze panstwo do DUPY, wiec on pierdoli:)))))

ZŁODZIEJE:)))))


#31
Cytat:Ludzi dokonujacych drobnych wykroczen nie nazwalbym nieuczciwymi, tak samo jak ludzi przekreczajacych predkosc nie nazwalbym katami szos.

Twierdzenie że nie było płyty to jest KRADZIEŻ i OSZUSTWO W CZTERY OCZY. Kopiowanie filmów to NIE KRADZIEŻ. Przekraczanie prędkości to NIE KRADZIEŻ. Ile razy wziąłeś coś komuś innemu, tak żeby ten inny to materialnie stracił, bo nikt cię nie widział? Ile razy np. podpieprzyłeś gazetę wystającą przez okienko w kiosku? Przecież nic ci za to nie grozi - mykniesz, a pani w okienku nawet nie zadzwoni na policję, bo nie opłaca się za 1,50. A jeśli tego nie robisz - czemu? Przecież to mniej groźne niż np. przekroczenie prędkości, które grozi wysokim mandatem.

Śmieszny jesteś z tym "JA MÓWIĘ PRAWDĘ!!!:))))))". Nie mówisz prawdy. Wręcz przeciwnie - pieprzysz takie farmazony, że cholera strzela. Nie wiem, w jakich kręgach się obracasz, skoro tak widzisz świat, ale ci nie zazdroszczę.

#32
Powiesz mi CO I KOMU ukradłem skoro nie tykam telewizji publicznej nawet kijem od szczotki? Raczej mnie się naciąga, bo mam płacić za coś z czego nie korzystam.

Nawet najdurniejsze rozwiązania mam pokornie przyjmować, bo ktoś uzna je za mój obowiązek? To chyba nie wymaga komentarza. Chcesz się dawać dymać na wszystkie strony, to proszę bardzo. Na pewno nasze kochane państwo nie przepuści wszelkich okazji.

Nie sądzę, abyśmy byli rekordzistami w przekraczaniu prędkości. Tyle wypadków śmiertelnych jest dlatego, że w Polsce NIE MA równych i prostych dróg, a pola minowe.

#33
(08-02-2012, 20:09)Gwahlur napisał(a): To nie ma znaczenia, bo jest obowiazek placic bez wzgledu na poziom.

OK, czyli jak wprowadzą opłaty za świeże powietrze, to też będziesz płacił, bo to "obowiązek"? Nie bądź śmieszny i nie porównuj olewania z dupy narzuconych opłat do chamskiego wejścia do sklepu i wymagania drugiego filmu, bo teoretycznie nie było płyty.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

#34
Wszystko rozbija się o krzywdę wyrządzaną innemu. Kogo krzywdzisz, ściągając film, i jak go krzywdzisz? Kogo krzywdzisz nie płacąc abonamentu? Kogo krzywdzisz przekraczając prędkość? Kłamiąc w żywe oczy że nie było płyty, masz świadomość że zabierasz drugiej osobie jej własność, której ona już w żaden sposób nie odzyska, a która jest warto stosunkowo dużo. Robisz coś, co w społeczeństwie jest bardzo silnie napiętnowane (w przeciwieństwie np. do niepłacenia abonamentu - no do kroćset fur beczek!, premier nawet mówił żeby nie płacić).

Kradnąc w sklepie, sprzeciwiasz się ogólnie przyjętym NORMOM. Kradzież to nie NORMA. Skoro mówisz, że przekraczanie prędkości to NORMA, nic dziwnego że jechać ponad limitem może każdy. Ale kradzież to zupełnie inna sprawa, to już ciężkie wykroczenie przeciw wszystkiemu, w co wierzą wszyscy dookoła. Dlatego nie każdy wynosi ze sklepu batoniki po kieszeniach, tylko jedna osoba na - prawdopodobnie - kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset tysięcy.

#35
(08-02-2012, 20:37)military napisał(a): Dlatego nie każdy wynosi ze sklepu batoniki po kieszeniach, tylko jedna osoba na - prawdopodobnie - kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset tysięcy.

Tu już cię chyba trochę poniosło, bo wychodziłoby, że w Polsce mamy kilkuset złodziei :)

#36
Złodziei batoników.:)

#37
Cytat:"W większości krajów europejskich odsetek osób uchylających się od płacenia abonamentu nie przekracza 10 proc., w Polsce to 65 proc.

W większości krajów europejskich mieszkają wytresowani idioci - taki wniosek wyciągam z tego info. Szacunek dla Polaków za uchylanie się od płacenia haraczu.

I ta dyskusja kompletnie już odpłynęła ;)

#38
Ostatnia uwaga do Gwahlura: skoro Polacy to takie cwaniaki, to czemu nie mamy fali zwrotów porysowanych płyt, tak jak mówił Mierzwiak? Przecież nie dość, że to darmowa wypożyczalnia nowości, to jeszcze nikt nie zarzuci ci że ściemniasz, że płyty nie było. Gdyby ludzie zachowywali się tak jak twierdzisz, 90% płyt sprzedawanych w Polsce byłoby zwracanych z reklamacją, że były porysowane.

#39
(08-02-2012, 20:23)Albertino napisał(a): Powiesz mi CO I KOMU ukradłem skoro nie tykam telewizji publicznej nawet kijem od szczotki? Raczej mnie się naciąga, bo mam płacić za coś z czego nie korzystam

Ty masz obowiązek placic nie wtedy gdy ogladasz, czy ci sie podoba, ale wowczas gdy masz telewizor lub radio. To jest abonament radiowo-telewizyjny przypominam. A swoja drogą jak ma ta telewizja publiczna wygladac jak prawie nikt nie płaci? Wyglada dokladnie tak, jak przy takim jej okradaniu wygladac powinna - jak komercyjna papka ktora ma sie sprzedac.

(08-02-2012, 20:23)Albertino napisał(a): Nawet najdurniejsze rozwiązania mam pokornie przyjmować, bo ktoś uzna je za mój obowiązek?

Mozesz pokornie nie przyjmowac, tylko masz placic, bo takie jest prawo, ustanowione przez twój kraj rekami ludzi ktorzy przez ten kraj zostali wybrani do podejmowania takich wiązących ciebie decyzji. Ci ktorzy nie płacą a powinni, przy podejsciu military i Mefisto broniacych uczciwosci Polaków są... oszustami:) A swoja drogą takie to najdurniejsze rozwiazanie a jakos nie sama Polska tylko Europa je stosuje:)

(08-02-2012, 20:23)Albertino napisał(a): Chcesz się dawać dymać na wszystkie strony, to proszę bardzo

Niepłacenie podatków to oszustwo. Abonament jest podatkiem.

(08-02-2012, 20:23)Albertino napisał(a): Nie sądzę, abyśmy byli rekordzistami w przekraczaniu prędkości. Tyle wypadków śmiertelnych jest dlatego, że w Polsce NIE MA równych i prostych dróg, a pola minowe.

Nie napisalem ze jestesmy rekordzistami, tylko ze wiekszosc przekracza predkosc, bo ma gleboko w dupie to ze ryzykuje tym zycie innych. Taka ta nasza moralnosc.

(08-02-2012, 20:22)military napisał(a): Twierdzenie że nie było płyty to jest KRADZIEŻ i OSZUSTWO W CZTERY OCZY

I jak pokazuje praktyka, Polaków tego typu dylematy moralne specjalnie nie interesują:)))))

(08-02-2012, 20:22)military napisał(a): Kopiowanie filmów to NIE KRADZIEŻ

hehehe nie pisalem o kopiowaniu filmów, tylko o posiadaniu nielegalnych programów:

"Programy komputerowe (w tym także gry) zostały wyłączone przez prawo z użytku osobistego. Zgodnie z art. 278 § 2 kodeksu karnego uzyskanie (ściągnięcie z internetu) pirackiego oprogramowania traktowane jest jak kradzież, natomiast przyjęcie programu pochodzącego z przestępstwa jako paserstwo - art. 293 § 1 kodeksu karnego"

Wiekszosc Polaków ma nielegalne programy na swoich komputerach:))))
Wiekszosc Polaków to zlodzieje (programy), oszusci (abonament) i ludzie ktorzy pełną parą pierdolą zakazy chroniace czyjes zdrowie i życie (predkosc), ale sklepu to by oni nie naciągneli, NIEEEE, bo to panie bardzo moralny naród:)))

(08-02-2012, 20:37)military napisał(a): Wszystko rozbija się o krzywdę wyrządzaną innemu. Kogo krzywdzisz, ściągając film, i jak go krzywdzisz? Kogo krzywdzisz nie płacąc abonamentu? Kogo krzywdzisz przekraczając prędkość? Kłamiąc w żywe oczy że nie było płyty, masz świadomość że zabierasz drugiej osobie jej własność

Przeciez nie placenie abonamentu i naciagniecie sklepu ma podobne skutki

Nieplacenie abonamentu = Telewizja ma mniej kasy niz mialaby przy uczciwym podejsciu
Naciagniecie sklepu = Sklep ma mniej kasy niz mialby przy uczciwym podejsciu

(08-02-2012, 20:37)military napisał(a): Kradnąc w sklepie, sprzeciwiasz się ogólnie przyjętym NORMOM. Kradzież to nie NORMA. Skoro mówisz, że przekraczanie prędkości to NORMA, nic dziwnego że jechać ponad limitem może każdy

Czyli Polacy są tak bardzo na bakier z moralnoscią, ze zachowania amoralne stały sie wrecz normą. Coraz cieplej:))))) Fajna obrona moralnosci Polaków! Naciaganie sklepu też stałoby sie normą!:))))) Na początku czesc mialaby dylematy, ale ze wzgledu na przyzwyczajenie sie do zjawiska i jego coraz wiekszą masowosc w koncu by puscili zwieracze moralnosci:)))

(08-02-2012, 22:32)military napisał(a): Ostatnia uwaga do Gwahlura: skoro Polacy to takie cwaniaki, to czemu nie mamy fali zwrotów porysowanych płyt, tak jak mówił Mierzwiak? Przecież nie dość, że to darmowa wypożyczalnia nowości, to jeszcze nikt nie zarzuci ci że ściemniasz, że płyty nie było. Gdyby ludzie zachowywali się tak jak twierdzisz, 90% płyt sprzedawanych w Polsce byłoby zwracanych z reklamacją, że były porysowane.

Film mozna sprzedac, nie trzeba go koniecznie rysokwac i ryzykowac. Jest wiec ALTERNATYWA. Po drugie ja nic nie wiem o tym by polskie sklepy byly tak frajerskie i za kazym razem oddawaly kase jak ktos przyniesie porysowaną płyte. Najpewniej raz sie uda, a raz nie. A porysowanie płyty moze zaskutkowac tym ze nie tylko nie odzyskasz kasy, ale i zniszczysz płyte, czyli nie tylko nie zyskasz, ale wrecz stracisz WSZYSTKO. Po co wiec tak ryzykowac skoro mozna sprzedac na allegro?

(08-02-2012, 15:50)Mefisto napisał(a): Ma to do tego stwierdzenia tyle, że ta większość właśnie tego nie robi

Co ty pierdolisz praktyka pokazuje ze wiekszosc Polaków nie ma dylematów moralnych by dzien po dniu ryzykowac czyjes zycie na drogach (predkosc), nie ma dylematów moralnych by nie placic podatków (abonament) i nie ma dylematów moralnych by dokonywac kradziezy programów. A ty dawaj przyklady abstynentów dalej, moze w komncu wyjdzie na to ze Polacy to naród w wiekszosci niepijący:)

(08-02-2012, 15:50)Mefisto napisał(a): Żadna bzdura, skoro sam przyznajesz, że udało Ci się wysiąść zanim Cię skasowali

Wpadles tu ze swoim wiesniackim oburzeniem na faktyczną moralnosc Polaków i typowo dla siebie bredzisz jak potluczony byle tylko nie przyznac sie do bledu. Pisales ze NIE MA SZANS na kontrole na krotkich dystansach, "Nieomal zesrałem się ze śmiechu, jak to przeczytałem Szansa na kanara: 0:0.". Tymczasem szansa JEST. Wniosek jest jeden. Napisales bzdure. W każdym razie tego typu osoby, co by kasowały bilet tylko z poczucia moralnosci to mniejszosc w tym kraju.

(08-02-2012, 15:50)Mefisto napisał(a): Nie wiem co prawda jakim autobusem jechałeś, ale Zachodni jest otoczony różnymi światłami, więc może dlatego się ujawnili (albo to jakieś żółtodzioby)

hehehe wiec nawet z twojej wypowiedzi wynika ze zawsze mozna trafic na zoltodziobów. Czyli szansa jest panie "Nieomal zesrałem się ze śmiechu, Szansa na kanara: 0:0.". Sam przyznajesz ze gadales bzdury.

(08-02-2012, 15:50)Mefisto napisał(a): Wg Ciebie i tylko Ciebie

Praktyka Polaków wskazuje ze to ty pokazujesz wyjątki, a ja wskazuje na zachowania typowe dla wiekszosci. Polacy to niezamorzne, chciwe i niewychowane spoleczenstwo, jak mozna byc tak naiwanym i wierzyc ze wiekszosc nie bedzie doic gdy bedzie mogła?!?

(08-02-2012, 15:50)Mefisto napisał(a): Ale pisałeś, że ludzie robią to i to, bo się boją (w tym przypadku: kanarów). A ja mówię, że strach nie ma tu nic do rzeczy
Pisalem ze ludzie PRZESTRZEGAJĄ zasad na ktorych nieprzestrzeganiu mogliby zyskac i ktorych złamanie byloby uwazane za lekkie wykroczenie, zwykle wowczas gdy obawiaja sie kary, a ty mi wyskakujesz z przykladem gdzie ludzie NIE PRZESTRZEGAJĄ mimo kary. Zupelnie nieadekwatny przyklad. Chcesz dac dobry przyklad, to daj taki gdzie wiekszosc ludzi "kupowalaby bilety" a jednoczesnie nie byloby żadnych "kanarów".

(08-02-2012, 15:50)Mefisto napisał(a): Jasne, bo w empiku sami eksperci na kasie siedzą

Nie wiem czy twoja historia jest prawdziwa. Jestes z tego znany ze na chama, nawet kosztem samoosmieszenia dązysz w niekonczacych sie dyskusjach do wykazania swoich racji. Byc moze nei bylo zadnej plyty, byc moze miala wady fabryczne nie mogace byc dzielem zwyklego uzytkownika, byc moze wykwalifikowany praciownik to obejrzał.

(08-02-2012, 15:50)Mefisto napisał(a): Ryzyko jest dokładnie to samo

Nieprawdopodobne bzdury opowiadasz. Idac do sklepu i mowiac ze nie bylo plyty nic nie ryzykujesz, co najwyzej NIE ZYSKASZ kolejnej plyty.

Tymczasem rysujac swoja plyte i idac z nia do sklepu po kase ryzykujesz ZE STRACISZ WSZYSTKO, bo plyta porysowana moze nie nadawac sie do sprzedaży a oni nie oddadzą ci kasy.

Nie bredz wiec i nie pisz ze "moge zachowac to co mam, ale nie zyskac" i "moge nie zyskac i stracic wszystko co mam" to jest to samo ryzyko.


(08-02-2012, 15:50)Mefisto napisał(a): No i? Nikt nie mówi, że nie są, tylko że przejaskrawiasz. Z 5 idiotów, którzy poszliby z pustym pudełkiem po drugą kopię robisz 75% społeczeństwa

"Idiotów" przekraczajacych predkosc i tym samym ryzykujacych czyjes zycie jest WIEKSZOSC. Tak samo wiekszosc "idiotów" kradnie programy komputerowe i nie placi abonamentu. Pierdolic życie innych, krasc i oszukiwac to widac drugie imie wiekszosci tego narodu:))))

#40
Sorry stary, ale pierdolisz jak stara urzędniczka (którą być może jesteś).

Cytat:Nieplacenie abonamentu = Telewizja ma mniej kasy niz mialaby przy uczciwym podejsciu
Naciagniecie sklepu = Sklep ma mniej kasy niz mialby przy uczciwym podejsciu

Niepłacenie abonamentu: telewizja nie pobiera ode mnie pieniędzy za usługę, z której NIE KORZYSTAM i NIE CHCĘ KORZYSTAĆ. Telewizja NIE TRACI, bo NIC JEJ NIE ZABIERAM. A że nie daję? No qrva, wibratorów też nie kupuję, czy to znaczy że producenci wibratorów przeze mnie tracą?

Naciągnięcie sklepu: OKRADASZ SKLEP Z FIZYCZNEGO PRODUKTU O OKREŚLONEJ WARTOŚCI. Okradasz (lub kupujesz) BO CHCESZ SKORZYSTAĆ Z USŁUGI. Sklep nie wyciąga ci pieniędzy z portfela, mówiąc że jeśli chcesz, możesz teraz skorzystać z jakiegoś dennego produktu, którym i tak nie jesteś zainteresowany.

Na resztę nie odpowiadam, bo wykazujesz takie niezrozumienie... no cóż, WSZYSTKIEGO, że szkoda tracić na ciebie czasu. Jesteś po prostu pożytecznym idiotą, który gdyby wprowadzić zakaz jedzenia mięsa w piątek, posłusznie nie jadłby mięsa w piątek, a gdyby kazać w sobotę oddychać tylko lewą dziurką w nosie, o północy zatykałby prawą tamponem.

Podsumowując: prawo powinno być dla ludzi, nie ludzie dla prawa. A ty łykasz każdą urzędniczą głupotę i gorliwie się do niej stosujesz, chociaż jest ona wymierzona PRZECIWKO TOBIE i społeczeństwo na niej więcej traci niż zyskuje.


Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości