Jestem Mordercą (2016 reż. Maciej Pieprzyca)
#1
„Jestem mordercą” to thriller psychologiczny inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z początku lat 70-tych. Głównym bohaterem filmu jest młody milicjant, który po niepowodzeniu dotychczasowego śledztwa, zostaje szefem grupy dochodzeniowej mającej złapać seryjnego zabójcę kobiet.



Cigarettes and coffee, man. That's a combination.

Odpowiedz
#2
Czekam. Ciekawy temat i lubię filmy Pieprzycy, jego niedocenione "Drzazgi" i wzruszające 'Chce się żyć". I mam nadzieję, że pokażą dużo mojego miasta :)
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#3
Streszczenie filmu i opis reżysera brzmi szalenie nieciekawie:

http://rig.katowice.pl/files/Aktualno%C5%9Bci/Jestem%20morderca_%20film.pdf
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#4
Trailer wygląda nieźle, może nie tak, żebym od razu leciał do kina w dniu premiery, ale jestem zainteresowany. Może dostaniemy kino gatunkowe z prawdziwego zdarzenia? :) Tylko szkoda, że gra Adamczyk, którego nie jestem w stanie poważnie traktować w jakiejkolwiek roli.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#5
Też się wkurzyłem jak go zobaczyłem, no ale może błyśnie w końcu jakąś poważną rolą. Bo jak dotąd lubię go chyba tylko za dubbing, no i może jako papież i Chopin był jeszcze dobry tylko.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#6
o kurczę, dopiero teraz się zorientowałem... czy wy też po zwiastunie nie pomyliliście głównego aktora, niejakiego Mirosława Haniszewskiego z Rafałem Maćkowiakiem?
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#7
Faktycznie, przypomina Maćkowiaka ale przez cały film, nieustannie kojarzył mi się z Markiem Whalbergiem :)

Historia o polowaniu na pierwszego seryjnego mordercę kobiet w powojennej stolicy. Wszyscy kurzą szluga za szlugiem, godojo ślunskim, starają się rozwiązać śledztwo i nie podpaść Sekretarzowi. Fajnie ukazana metamorfoza ambitnego milicjanta do stopnia majora, w ogóle aktorsko całkiem nieźle, nawet Adamczyk mnie nie irytował, ale miał fajną rolę. W połowie filmu łapią podejrzanego i odkąd pojawia się domniemany wampir, film robi się cięższy, mroczniejszy i tak już do końca.

Całkiem udany film, ciekawszy niż obecny również na ekranach kryminał Jakubika ,,Prosta historia o morderstwie''. Odwzorowanie Warszawy, auta, ciuchy, wygląd w tym pejsiory gęste niczym gęsta gtęstwina, agd, rtv - production design dopracowany został w najdrobniejszych szczegółach.

W sumie to myślałem, że to spierdzielą. Aczkolwiek mogli bardziej skupić się na wampirze albo przynajmniej w takim stopniu jak na milicji. No i można zobaczyć pięknie odwzorowany komputer Odra, który pomaga w śledztwie, tylko najpierw zalicza black screena ;)

Odpowiedz
#8
No, jakiś dobry polski film.

Na plus odwzorowanie klimatu lat 70.

Właśnie, klimat. Saksofonowa muzyka, szlugi, ponure osiedla, niewymuszone bluzgi, narastająca atmosfera osaczenia wszystkiego przez wszystkich, zakłamanie wszystkich.

Znowu na propsy Jakubik (ostatnio chłopina ma dobrą passę) w roli wcale takiego jednoznacznego podejrzanego. A w momencie wyroku wygląda wyjątkowo creepy.

Jedyny zarzut to może nie do końca udana charakteryzacja Haniszewskiego w finale, ale w sumie to tylko moment niewpływający na odbiór całości.

No i nie ma żadnych artsy udziwnień.

Nic tylko oglądać.

Odpowiedz
#9
"Jestem mordercą" - Film, po którym wiele sobie obiecywałem, ponieważ raz, że podobały mi się poprzednie dokonania Macieja Pieprzycy a dwa, że obraz ten miał potencjał stać się polskim "Zodiakiem". No cóż! Po seansie mogę powiedzieć tylko tyle Jaki kraj, taki Zodiak!
Bo choć "Jestem Mordercą" ma swoje momenty a aktorzy grają świetnie (zwłaszcza Jakubik) to jednak całościowo wypada dość blado.  Znacznie lepiej obejrzeć "Czerwonego Pająka" Marcina Koszałki. Tam przynajmniej muzyka nie budzi dysonansu poznawczego i nie sprawia wrażenie przypadkowej, tylko faktycznie służy budowaniu nastroju.
OCENA: 6/10

A tak swoją drogą mam pytanie do użytkownika kormaciek. Jakie "odwzorowanie Warszawy" miałeś na myśli, skoro akcja filmu dzieje się na Śląsku? 
Moi ulubieni rezyserzy
Top 3 2017
Blade Runner 2049
A Ghost Story
Dunkierka

Odpowiedz
#10
(10-04-2017, 01:47)Bradesinarus napisał(a): obraz ten miał potencjał stać się polskim "Zodiakiem".
???

Serio? Po co przed obejrzeniem filmu, BEZPODSTAWNIE!!!, stawiać mu kosmiczne wymagania których nie będzie w stanie spełnić?

Odpowiedz
#11
Choćby przez to, że historia jest nieco zbliżona. Wszak oba filmy opowiadają o śledztwie w sprawie seryjnego mordercy działającego na przełomie lat 60 i 70 ubiegłego wieku. W obu przypadkach nie ma też mocnych dowodów (za to pozostaje cała masa wątpliwości) na potwierdzenie tezy, że osoba uważana za sprawcę faktycznie nim jest.
Moi ulubieni rezyserzy
Top 3 2017
Blade Runner 2049
A Ghost Story
Dunkierka

Odpowiedz
#12
To wciąż nie ma za grosz sensu, no chyba że bawi cię oczekiwanie po nołnejmach znad Wisły maestrii Finchera.

Odpowiedz
#13
Tym bardziej, że film Finchera faktycznie jest o śledztwie. Pieprzyca bardziej skupia się na policjancie, rzeźbi jakiś psychologiczny portret upadku. Nawet spoko ten film mu wyszedł, ale w życiu bym go nie zestawił z "Zodiakiem".
srebrnik, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2014.

Odpowiedz
#14
(10-04-2017, 10:26)Mierzwiak napisał(a): To wciąż nie ma za grosz sensu, no chyba że bawi cię oczekiwanie po nołnejmach znad Wisły maestrii Finchera.

Po pierwsze Pieprzycę kojarzyłem wcześniej z kilku niezłych filmów, poza tym ma na swoim koncie dokument poświęcony tej sprawie (zatytułowany zresztą tak samo jak obraz będący przedmiot rozważań zawartych w tym wątku) więc byłem przekonany, że wie co robi . Po drugie zaś czy mi się wydaje czy też właśnie odbierasz mało znanym polskim twórcom prawo do nakręcenia dobrego filmu, który może dać im większy rozgłos?

Wszak zdajesz sobie chyba sprawę, że wiele kultowych dziś filmów zostało stworzonych przez absolutnych debiutantów. Przykładowo Roman Polański też był, jak to określiłeś "no nejmem znad Wisły" kiedy nakręcił "Nóż w wodzie", Tarantino był nonejmem tworząc "Wściekłe Psy" a  Christophera Nolana można było określić mianem nonejma znad Tamizy kiedy kręcił "Memento".   Czy to są Twoim zdaniem złe filmy?
 Ba! Jeśli chodzi o współczesny polski grunt, to powiem, że Marcin Wrona, twórca kapitalnego "Demona" też był, przynajmniej dla mnie, kompletnym anonimem. Podobnie Jan Matuszyński reżyser najlepszego filmu minionego roku czyli ”Ostatniej Rodziny" oraz Bodo Kox reżyser "Dziewczyny z Szafy". 
Moi ulubieni rezyserzy
Top 3 2017
Blade Runner 2049
A Ghost Story
Dunkierka

Odpowiedz
#15
Chłopaki, przecież sformułowanie "polski Zodiak" nie oznacza "film równie dobry jak Zodiak", tylko wskazuje, że mamy podobny temat, ale w polskich realiach, zrealizowany przez Polaków, na polskim poziomie, czyli wszystko się zgadza.

Odpowiedz
#16
[Obrazek: 11010fff642d1954cb0f9ef90129801b.jpg]
Gdyby to był Facebook dałbym lajka wypowiedzi Simka, gdyż właśnie dokładnie o to mi chodziło. Cieszę się, że ktokolwiek zrozumiał.
Moi ulubieni rezyserzy
Top 3 2017
Blade Runner 2049
A Ghost Story
Dunkierka

Odpowiedz
#17
To zdecyduj się jakie jest twoje stanowisko, bo najpierw twierdzisz że film MIAŁ potencjał stać się polskim Zodiakiem by za chwilę stwierdzić, że fabuła jest podobna. Skoro jest podobna to jest polski Zodiak. Tak? Nie. Nie?

To w końcu o co chodzi? O poziom filmu czy podobieństwa fabularne? Bo jeśli tylko o to drugie jak próbujesz teraz zasłaniać się simkiem to czemu piszesz wcześniej Jaki kraj, taki Zodiak!
Bo choć "Jestem Mordercą" ma swoje momenty a aktorzy grają świetnie (zwłaszcza Jakubik) to jednak całościowo wypada dość blado
?

Gubisz się w zeznaniach. Ja obstaję przy nie uciekaniu się do prymitywnych hasełek rodem z plakatów Kino Świata, bo choćby i chodziło tylko o podobieństwa fabularne, określenia "polski [wstaw tytuł]" nic nie mówią i więcej z nich szkody nich pożytku. Choćby nie wiem co, to "polska Gorączka" albo "polski Szeregowiec Ryan" (haha) prędzej kogoś rozbawią niż powiedzą cokolwiek o filmie.

Co do twojego posta w którym przywołałeś Polańskiego i Tarantino - to jakiś kosmos wynikający z totalnego niezrozumienia tego co napisałem, także nawet tego nie tykam.

Odpowiedz
#18
Dobrze! Przyznaję, że pisząc swój pierwszy post nie wyraziłem się zbyt precyzyjnie i moje niefortunne sformułowanie, będące pewnym skrótem myślowym mogło wzbudzić zamieszanie.

A zatem mówiąc o polskim Zodiaku nie miałem na myśli dokładnej kopii 1:1 filmu Davida Finchera, który zresztą osobiście uważam za najbardziej niedocenione dzieło tego wybitnego reżysera. Zdaję sobie bowiem sprawę z kondycji rodzimej kinematografii i nie spodziewałem się cudów.

Po prostu chciałem doświadczyć czegoś w miarę polskich możliwości zbliżonego do wspomnianego wyżej arcydzieła. Chciałem zobaczyć dzieło mające minimalnie podobny nastrój, w podobny sposób trzymające w napięciu oraz wzbudzające choćby minimalnie zbliżone emocje. Czy to moja wina, że film tym (znacznie obniżonym) oczekiwaniom nie sprostał?

Nadal uważam, że czysto hipotetycznie była na to szansa ponieważ sprawa "Wampira z Zagłębia", która (co chyba sam przyznasz) posiada ze sprawą Zodiaka pewne cechy wspólne, przez co stwarzała potencjał na takie kino, jakie opisałem i że w rękach sprawnego twórcy czującego ten gatunek (np. Smarzowskiego) mogłaby przekształcić się w ciekawy film.
Moi ulubieni rezyserzy
Top 3 2017
Blade Runner 2049
A Ghost Story
Dunkierka

Odpowiedz
#19
Historia tak mnie wciągnęła, że nic nie oderwałoby mnie od ekranu. Obsada po prostu genialna. Gdy widzę na ekranie Jakubika, nie zachwycam się jak on to zagrał, tylko serio jest mi szkoda jego postaci. Agata Kulesza genialna, Żurawski z tym akcentem pokazał klasę, a Adamczyk, o którego niektórzy się obawiali również zagrał świetnie, a jego tekst po grochówce mnie rozwalił. Główna rola Haniszewskiego też dobra, ale czasami czułem jakby trochę sztucznie wypowiadał swoje kwestie, ale ogólnie mi się podobał. Kadry zadymione od papierosów super, a muzyka na początku może odstraszać swoim jazzowym tonem ale potem robi dobre wrażenie. Podczas seansu czasami można poczuć inspirację Smarzowskim co do montażu, czy muzyki podczas znajdowania kolejnych ciał. W każdym razie Pieprzyca odwalił kawał dobrej roboty, a filmowa wersja to faktycznie inspiracja, a nie rekonstrukcja prawdziwych wydarzeń. 9.5/10.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Smoleńsk (2016, reż. Antoni Krauze) desjudi 212 26,268 20-03-2017, 20:57
Ostatni post: SonnyCrockett
  Konwój (2016, reż. Maciej Żak) und3r 6 1,618 18-01-2017, 00:45
Ostatni post: Kluski



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości