• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Jim Carrey
#41
Wczoraj zaliczyłem (bardzo udaną) powtórkę Telemaniaka po jakichś 17 latach.



Boskie :)
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#42
Nie miałem pojęcia co Carrey wyprawiał na planie Człowieka z księżyca nie wychodząc z roli Kaufmana / Cliftona. Koniecznie też muszę powtórzyć film Formana, bo widziałem go bardzo dawno temu i niezbyt mi się podobał.

Świetna rzecz, polecam.


Odpowiedz
#43
Również polecam. To nie jest zwykły making-of, to jest historia Jima Carreya, który na czas kręcenia "Człowieka z księżyca" zniknął z tego świata. Półtorej godziny świetnej rozmowy z Jimem, i cholera, czułem się jakby cały czas mówił do mnie. Jest to nie tylko zasługa Carreya patrzącego cały czas w obiektyw, ale i emocjonalności wypowiadanych przez niego słów. Rozwaliło mnie to, jak obsada miała go już dość, a reżyser wręcz błagał, żeby wrócił normalny Jim. Jest to sporo radochy ale też i jest czas na refleksję. Chyba już gdzieś napisałem, że Jim jest moim zdaniem "definicją" aktorstwa, i tak jest też tutaj. Czasami, gdy pokazywali materiały z planu, nie wiedziałem, czy to Jim czy prawdziwy Andy. Uwielbiam tego gościa, i to cholernie smutne, że jest go teraz tak mało. Sam dokument wiadomo, poza skalą oceniania.

Odpowiedz
#44
Cytat:Uwielbiam tego gościa, i to cholernie smutne, że jest go teraz tak mało.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego w Hollywood w ostatnich latach nie ma dla niego ról. Przecież jeśli chodzi o łączenie talentu dramatycznego z komediowym to jest jeden z najlepszych aktorów w historii, co zresztą udowadnia ww. dokument. A tymczasem jedyne, w czym zagrał w ostatnich paru latach, to nieudana kontynuacja "Dumb and dumber", jakiś kręcony w Polsce c-klasowy kryminał i niszowe "Bad Batch", gdzie zaliczył skądinąd bardzo fajny epizod. Wielka szkoda, mam nadzieję, że ktoś tam o Jimie w Holly jeszcze pamięta i kwestią czasu jest, jak powróci w jakiejś znakomitej roli.

Odpowiedz
#45
No i jeszcze drugoplanowy występ w średniawej kontynuacji Kick-Assa. Faktycznie szkoda, w ogóle jest to chyba bardzo niedoceniany aktor, zwłaszcza przez akademię. Carrey powinien już być przecież laureatem co najmniej trzech Oscarów ("Truman Show", "Człowiek z księżyca", "Zakochany bez pamięci").
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#46
Szczerze mówiąc za Loyda Christmas dałbym mu wszystkie nagrody świata. Nikt tak dobrze jak Jim nie zagrał debila.

Odpowiedz
#47
(13-12-2017, 21:59)nawrocki napisał(a):
Cytat:Uwielbiam tego gościa, i to cholernie smutne, że jest go teraz tak mało.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego w Hollywood w ostatnich latach nie ma dla niego ról. Przecież jeśli chodzi o łączenie talentu dramatycznego z komediowym to jest jeden z najlepszych aktorów w historii, co zresztą udowadnia ww. dokument. A tymczasem jedyne, w czym zagrał w ostatnich paru latach, to nieudana kontynuacja "Dumb and dumber", jakiś kręcony w Polsce c-klasowy kryminał i niszowe "Bad Batch", gdzie zaliczył skądinąd bardzo fajny epizod. Wielka szkoda, mam nadzieję, że ktoś tam o Jimie w Holly jeszcze pamięta i kwestią czasu jest, jak powróci w jakiejś znakomitej roli.
Po wywiadach z nim (także wspomnianym dokumencie) wnoszę, że to nie tyle Holiłud nie ma dla niego ról, co jemu nie zależy na graniu aż tyle.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#48
(13-12-2017, 21:59)nawrocki napisał(a):
Cytat:Uwielbiam tego gościa, i to cholernie smutne, że jest go teraz tak mało.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego w Hollywood w ostatnich latach nie ma dla niego ról. Przecież jeśli chodzi o łączenie talentu dramatycznego z komediowym to jest jeden z najlepszych aktorów w historii, co zresztą udowadnia ww. dokument. A tymczasem jedyne, w czym zagrał w ostatnich paru latach, to nieudana kontynuacja "Dumb and dumber", jakiś kręcony w Polsce c-klasowy kryminał i niszowe "Bad Batch", gdzie zaliczył skądinąd bardzo fajny epizod. Wielka szkoda, mam nadzieję, że ktoś tam o Jimie w Holly jeszcze pamięta i kwestią czasu jest, jak powróci w jakiejś znakomitej roli.

Czy ten c-klasowy kryminał w ogóle leciał u nas w kinach w Polsce albo ukazał się na DVD (ewentualnie na jakimś vod)?
Aktora spotkała w 2015 roku tragedia i nie dziwię się że facetowi specjalnie nie zależy na tym by grać. Zerwał w 2015 roku z dziewczyną, która kilka dni później popełniła samobójstwo (podobno drugi raz z nią zerwał). A później został obwiniony o jej śmierć przez jej rodzinę. Złożyli przeciwko niemu pozew do sądu, bo rodzina ofiary uważa, że kupował jej nielegalnie leki, które przedawkowała i zmuszał ją podobno do zażywania pigułek.

Carrey wydał oświadczenie po śmierci dziewczyny a jakoś z rok temu wypowiedział się na temat mediów, którym zarzucił, że nie pozwoliły mu przejść żałoby. Piszę z głowy czyli na tyle na ile pamiętam to co czytałem, bo tak to nie śledzę życia prywatnego celebrytów, ale zainteresowało mnie kilka m-cy temu czemu ucichło o aktorze w ostatnich latach. No i przeżyłem lekki szok gdy dowiedziałem się co dzieje się u Carreya. Więc ma poważne problemy od dwóch lat. A czy sprawa sądowa już się odbyła czy jeszcze nie to tego już nie wiem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości