|
Komedie na poziomie
|
|
05-02-2010, 03:46 PM
|
|||
|
|||
|
Komedie na poziomie
Witam!
Przyznam się, że komedie to gatunek, który spisałem na straty jakiś czas temu... bo wszystkie jakie oglądałem, raziły głupkowatym humorem lub wulgaryzmami i prymitywnymi podtekstami seksualnymi - nic więcej, po prostu ten gatunek tak się skomercjalizował iż myślałem że się nie odrodzi... no i do czasu, gdy wpadła mi w ręce świetna komedia (współczesna) "Sztuka zrywania". Oczywiście i ona ma wady, momentami za bardzo przegadana, no ale w sumie się broni, ma pewne b. ważne przesłanie, też dość dobrze są tam pokazane pewne mechanizm szantażowania drugiej osoby w związku. Tak się zastanawiam, czy znacie jeszcze jakieś inne komedie które są na poziomie?:) oprócz Shreka;). |
|||
|
05-02-2010, 04:38 PM
|
|||
|
|||
|
Dawno nie widziałem dobrej współczesnej komedii. Wydaje mi się, że dawno temu ludzie mieli lepsze poczucie humoru, które bawi nawet w dzisiejszych czasach. Przykłady: Jeszcze wyżej Lloyda, Generał Keatona i Dzisiejsze czasy Chaplina. Jedna z moich ulubionych komedii to Arszenik i stare koronki z 1944 roku, pełna czarnego humoru zwariowana farsa ze świetnym Cary'm Grantem. Ale ten film widziałem tylko raz i nie wiem czy za drugim razem będzie tak samo zabawny.
Komedie na poziomie robią Francuzi, mistrzowskie są szczególnie filmy z Louisem de Funes'. Najlepsze z nich to: Wielka włóczęga, Zwariowany weekend i Mania wielkości. Z tzw. 'złotych lat komedii amerykańskiej' (czyli z lat 1980-89) najbardziej rozbawiła mnie Naga broń z 1988 roku, po której na poziomie były jedynie komediodramaty tj. Życie jest piękne. |
|||
|
05-02-2010, 04:44 PM
|
|||
|
|||
|
Po przeczytaniu twojego postu, jeden tytuł od razu wpadł mi do głowy: See No Evil, Hear No Evil. :)
22.04.2011 |
|||
|
05-02-2010, 04:47 PM
|
|||
|
|||
|
No tak :smile: Ja pamiętam, że jeszcze przed obejrzeniem filmu śmiałem się z jego fabuły. Ślepy i głuchy świadkami morderstwa - dziwne, że dopiero w 1989 roku ktoś wpadł na taki pomysł. A komedia oczywiście bardzo zabawna.
|
|||
|
05-02-2010, 04:48 PM
|
|||
|
|||
|
Funny People
Austrian School of Economics, libertarian political philosophy, state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more |
|||
|
05-02-2010, 04:49 PM
|
|||
|
|||
|
"Życie jest piękne" być może i dobre, ale ja ten film spisałem na straty jak tylko dowiedziałem się że jest to tematyki holokaustu. Myślę, że akurat tutaj nie powinno nam być do śmiechu...
------ Z polskich komedii wymieniłbym seksmisje i alternatywy 4 (choć ten drugi film trochę się zdeaktualizował). Aha no i korniki PRL, moja ulubiona to "wartość jednej minuty":)))) |
|||
|
05-02-2010, 04:54 PM
|
|||
|
|||
kyle napisał(a):"Życie jest piękne" być może i dobre, ale ja ten film spisałem na straty jak tylko dowiedziałem się że jest to tematyki holokaustu. Myślę, że akurat tutaj nie powinno nam być do śmiechu...To nie jest komedia. Przynajmniej wg mnie bardzo smutny film. Chociaż przyznam się, że oglądałem wieki temu. Komedie na poziomie? Pewnie te Allenowskie (sam powoli się zapoznaje). "Scoop" polecam całym sobą <ok>. Kick-Ass - 9/10 Avengers - 10/10 Daredevil [dir cut] - 6/10 Hulk - 4/10 You can't take a picture of this, it's already gone. |
|||
|
05-02-2010, 04:56 PM
|
|||
|
|||
|
Obok filmu Życie jest piękne warto też zwrócić uwagę na wcześniejsze przezabawne komedie pomyłek autorstwa Benigniego: Johnny Wykałaczka i Potwór.
Z polskich komedii, obok Seksmisji, najbardziej cenię: Jak rozpętałem II wojnę światową i Brunet wieczorową porą. |
|||
|
05-02-2010, 05:00 PM
|
|||
|
|||
Mental napisał(a):Funny People Mental, autor topiku chce komedię bez wulgaryzmów i żartów o podtekście seksualnym. Gdyby było inaczej to strzelam że w pierwszym poście ktoś by mu Apatowa proponował. Bodie: He's a cold motherfucker. Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. |
|||
|
05-02-2010, 05:09 PM
|
|||
|
|||
mariusz napisał(a):Z polskich komedii, obok Seksmisji, najbardziej cenię: Jak rozpętałem II wojnę światową i Brunet wieczorową porą. Ostatnio oglądałem "Poszukiwany, poszukiwana" - mocne 8/10. :) 22.04.2011 |
|||
|
05-02-2010, 05:23 PM
|
|||
|
|||
|
Może kultowy Dzień Świstaka jeżeli jeszcze nie widziałeś? Naprawdę polecam. Szkoda, że nie wiele jest komedii na takim poziomie, przynajmniej ostatnimi czasy. No i jeszcze kolejny klasyk lat 90. czyli Głupi i Głupszy :). Hmm, może jeszcze filmy Monty Pythona na przykład Żywot Briana albo Święty Graal.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin |
|||
|
05-02-2010, 05:26 PM
|
|||
|
|||
|
Z filmów Barei bardzo sympatyczna jest też jego wczesna komedia Mąż swojej żony z 1960 roku ze znakomitymi rolami Aleksandry Zawieruszanki i Bronisława Pawlika.
B2Ka napisał(a):Może kultowy Dzień Świstaka...To najlepsza amerykańska komedia romantyczna jaką widziałem. Wyróżnia się oryginalnością i bije na głowę banalne komedie romantyczne z Julią Roberts, Sandrą Bullock i Meg Ryan. |
|||
|
05-02-2010, 07:33 PM
|
|||
|
|||
|
Może 'Dzień świra' ? nie jest to może typowa komedia ale na pewno na poziomie. A coś zza oceanu to może hmmm 'Wpadka', 'Supersamiec' <ok>
Wall Street 2 - 5/10 Wall Street 7.5/10 Dla Niej wszystko 7/10 Zanim odejdą wody 6.5/10 Dochodzenie 7/10 Pozdrowienia z Paryża 3/10 Wyspa tajemnic 9/10 The Hurt Locker 7.5/10 Invictus 8/10 Droga 7/10 |
|||
|
05-02-2010, 07:47 PM
|
|||
|
|||
|
http://www.imdb.com/name/nm4410494/ |
|||
|
05-02-2010, 08:35 PM
|
|||
|
|||
TylerD napisał(a):Może 'Dzień świra' ? nie jest to może typowa komedia ale na pewno na poziomie. A coś zza oceanu to może hmmm 'Wpadka', 'Supersamiec' <ok> "Dzień świra" - pamiętam jak oglądałem go po raz pierwszy, to nieźle się ubawiłem. Tam jednak było tyle "kurw" co w pulp fiction "fack". Zatem treść "dzień świra" nawet była interesuje (choć momentami mocno groteskowa) ale forma to już rynsztok na całego.. W dniu świra są też momenty b. słabe np. przy koszeniu trawy poziom aktorstwa woła o pomstę do nieba. Ten film może nie jest zupełnie denny (taki poziom 'Killera', może ciut niżej), ale też na pewno nie jest to komedia na poziomie (czytaj: bez wulgaryzmów stosowanych jako przecinek). |
|||
|
05-02-2010, 08:39 PM
|
|||
|
|||
|
dorzuciłbym filmy braci Coen - Burn After Reading, Big Lebowski, Oh Brother, where art thou?, i inne - nie są to głównie komedie, ale na wszystkich można się solidnie usmiać.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie, sami złożycie stos - - stanę na szczycie. |
|||
|
05-02-2010, 09:01 PM
|
|||
|
|||
|
No co ty, u Coenów dużo faków leci przecież. Rynsztok raczej.
Ja od siebie dodam pierwsza listę filmów zgodną z tematem: Rybki z Ferajny, Gdzie jest Nemo, Madagaskar, Kubuś i Hefalumpy, Auta, Epoka Lodowcowa, Potwory i Spółka, Odlot, Toy Story, ... I was over in Australia and everyone's like "Are you proud to be an American?" And I was like, "Um, I don't know, I didn't have a lot to do with it. You know, my parents fucked there, that's about all."- Bill Hicks |
|||
|
05-02-2010, 09:17 PM
|
|||
|
|||
|
Woody Allen też odpada, bo to chamówa straszna i zboczona do tego jak nie wiem.
|
|||
|
05-02-2010, 09:25 PM
|
|||
|
|||
|
No jak ma być zupełnie po bożemu i pod kołderką, to jedynie propozycje Crova pasują. :P
A Dzień świra? 10/10. :) 22.04.2011 |
|||
|
05-02-2010, 09:55 PM
|
|||
|
|||
majlo napisał(a):No jak ma być zupełnie po bożemu i pod kołderką, to jedynie propozycje Crova pasują. Oj nie popadaj ze skrajności w skrajność. Może być od czasu do czasu jakiś bardziej pikantny żarcik czy też przekleństwo, chodzi mi o to aby nie było to co 3 minuty. Tak zachwalany tostosteron czy lejdis mi po prostu jakoś nie odpowiadają (z powodów o których pisałem w 1 poście)... i omijam szerokim łukiem. Co do Woody'ego Allen: mi się wydaje że jest mocno przereklamowany, ostatnio jak oglądałem purpurową róże z Kairu to musiałem wyłączyć w połowie, tak mi nie podszedł. Zresztą dziwny człowiek: żeni się z kobietą którą wcześniej adoptował jako dziecko... - on chyba ma zboczoną psychikę. |
|||
|
05-02-2010, 10:06 PM
|
|||
|
|||
|
Woody'ego Allena....
Obejrzyj "Scoop" po raz drugi powtarzam ;). Komedia świetna, a przekleństw chyba zero, seksu itp. też. Kick-Ass - 9/10 Avengers - 10/10 Daredevil [dir cut] - 6/10 Hulk - 4/10 You can't take a picture of this, it's already gone. |
|||
|
05-02-2010, 10:22 PM
|
|||
|
|||
|
Phil - z chęcią oblukam "Scoop" i dzięki za namiar.
------- W ogóle nie spodziewałem się tak żywej reakcji... :) chyba będę musiał częściej tu wpadać. |
|||
|
05-02-2010, 10:39 PM
|
|||
|
|||
kyle napisał(a):TylerD napisał(a):Może 'Dzień świra' ? nie jest to może typowa komedia ale na pewno na poziomie. A coś zza oceanu to może hmmm 'Wpadka', 'Supersamiec' <ok> To, że są tam przekleństwa (które występują 'dosyć' często) nie znaczy przecież, że nie jest to komedia (film) na poziomie :!: . Wall Street 2 - 5/10 Wall Street 7.5/10 Dla Niej wszystko 7/10 Zanim odejdą wody 6.5/10 Dochodzenie 7/10 Pozdrowienia z Paryża 3/10 Wyspa tajemnic 9/10 The Hurt Locker 7.5/10 Invictus 8/10 Droga 7/10 |
|||
|
05-02-2010, 11:15 PM
|
|||
|
|||
|
W dniu świra nie tylko językowy rynsztok mi się nie podoba, ten film jest trochę toksyczny... pluje na wszystko co porusza. No tak czasami jest zabawny ale ja jakoś nie mam ochoty do niego wracać i wracać...
Te powiedzenie "na poziomie" to jest jakby zbiór pewnych cech (i tu już z doborem tych cech mogą być wątpliwości, bo to wszystko jest subiektywne, dla TylerD jest wszystko ok jak ktoś mówi językiem nieparlamentarnym jak parlamentarzyści vide: rozmowy zakulisowe o sprawie hazardowej a mnie to jednak razi). TylerD - wszystko zależy od definicji jaką przyjmiemy a tę podałem w 1. poście. To może łopatoligicznie: jak w filmie co 3 słowo to h. k. itp. to już nie jest DLA MNIE film w 100% na poziomie, ok? ale to nie oznacza też, że film jest automatycznie bezwartościowy (bo to byłoby głupie), nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Tu chodzi też o pewne względy estetyczne:). --- Słyszałem jeszcze (z niedawno udzielonego wywiadu pani Maciąg dla filmwebu) że Anny Hall jest dobrą komedią... ale ile w tym prawdy?... mam już tę komedię ale jak na razie czeka w kolejce do obejrzenia. |
|||
|
05-02-2010, 11:38 PM
|
|||
|
|||
|
kyle, a "Autostopem..." widziałeś? Bo z tego co wyczytałem w Twoim poście, to jest to ten typ komedii, która może Ci podpasić. Oczywiście pod warunkiem, że lubisz humor w stylu Monty Pythona ;-)
http://www.imdb.com/name/nm4410494/ |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

/
/












