Komedie na poziomie
#61
Jeśli mowa o starych dobrych polskich komediach do dorzucę jeszcze Kondratiuka, szczególnie "Dziewczyny do wzięcia" i "Wniebowzięci". Nie tak znane jak inne polskie kultowe komedie, a co najmniej równie śmieszne:-)

Odpowiedz
#62
zooey napisał(a):Jeśli mowa o starych dobrych polskich komediach do dorzucę jeszcze Kondratiuka

Zgadzam się i tylko dodam od siebie Hydrozagadkę (1970 r.) Superbohater AS i jego adwersarz Doktor Plama są najlepsi!!!

Dla mnie również polskie (i nie tylko zresztą) komedie przedwojenne są śmieszne. Ostatnio oglądałam właśnie film z Eugeniuszem Bodo "Jego ekscelencja subiekt" z 1933. Są tam sceny, które naprawdę śmieszą. Na przykład scena z windą w Domu Mody Bogusława Hersego: Eugeniusz Bodo jeździ windą z Iną Benitą. Gdy wreszcie dyrektorowi udaje się zatrzymać windę, pyta się swojego pracownika, dlaczego on tak jeździł windą góra-dół, góra -dół, góra-dół. E. Bodo mu odpowiedział: bo w bok nie chodzi, w bok nie chodzi, w bok nie chodzi :wink: Jak dla mnie rewelacja!

Odpowiedz
#63
Ze starych dobrych polskich komedii (SDPK), to ja mogę polecić Wyjście awaryjne - ubaw po pachy a i fabuła przednia :)
loading podpis...

Odpowiedz
#64
Uhm. Bożena Dykiel powinna dostać za tę rolę Oscara <ok> Jest wprost bezbłędna. Dołączam jeszcze "Rozmowy kontrolowane" -mnóstwo fajnych scen i cytatów. Na przykład w scenie, kiedy milicja przewozi Ochódzkiego -rozmowa na ulicy: "Złapali Bujaka. Boże Święty! Ojca Świętego złapali. Jaruzelski porwał papieża. Kiedy? Z rana. Co? Porwali Reagana". Film widziałam dawno, więc może nie oddaję w pełni tej konwersacji przechodniów. Ale ten cytat jest dla mnie najbardziej zabawny i w miarę najbardziej go pamiętam. No jeszcze hasło konspiracyjne "Żyrafy wchodzą do szafy" i odzew "Pawiany wchodzą na ściany" :wink:

Odpowiedz
#65
Komedie na poziomie ? Na pewno trylogia o Kargulach i Pawlakach Chęcińskiego. Za każdym razem jak oglądam mam banana na twarzy :) Kowalski i Chańcza są niezastąpieni.
Do tego wspomniane "Nie lubię poniedziałku", "Wyjście awaryjne" i "Miś".

Z zagranicznych to na pewno Wielka Włóczęga i Dzień Świstaka. Ogólnie De Funes i do tego Allen.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#66
To prawda, teraz na dobre komedie to dość trudno trafić. Filmy komediowe powinny śmieszyć, a nie nudzić. Ostatnio uśmiałem się jedynie na Zgon na pogrzebie (wersja angielska), Kac Vegas i Duże dzieci. Dla mnie to wzory na dobrą współczesną komedie. Oczywiście kiedyś były kręcone zdecydowanie o wiele lepsze, ale te w/w fajnie się nawet ogląda, zwłaszcza w większym gronie :) Takie filmy od jakiegoś czasu nazywam "komedie-życiówki" :razz:

Odpowiedz
#67
Duże dzieci? Serio? ;|
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10

Odpowiedz
#68
Duże Dzieci to mega niewypał. Tylu komików, a taka mielizna :/
Oglądam właśnie Zemstę Frajerów i to jest również bardzo dobra komedia, która wpisuje się w nurt tematu. Fajne postacie i przyjemny klimat 80's.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#69
Arahan napisał(a):Komedie na poziomie ? Na pewno trylogia o Kargulach i Pawlakach Chęcińskiego.

Dorzuciłbym również do tego zestawu Konopielke.
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''

Odpowiedz
#70
Co jest nie tak z tym filmem, że uważacie go za komedię ? To jest dramat z elementami komediowymi. Jest tam kilka śmiesznych scen, ale wynika to z zaściankowości ludzi mieszkających w Taplarach, z ich niewiedzy i zacofania. To nie jest komedia !
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#71
Arahan, nie nazwałbyś tego filmu raczej komedią obyczajową ? Może to nadużycie z mojej strony, ale miedzy dramatem a komedią istnieje tylko niewielka granica. Tak samo jak nie nazwałbym Dnia Świra komedią - pewnie podobne Konopielki nie będziesz uważać za przedstawiciela tego gatunku.
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''

Odpowiedz
#72
Dla mnie komedia obyczajowa to Pretty Woman. Dzień Świra, Wszyscy Jesteśmy Chrystusami i Konopielka właśnie to na pewno nie są komedie. Cała śmieszność sytuacji w tych filmach polega na ułomności ludzi, na ich wadach, zacofaniu, środowisku w którym się znaleźli.

Podczas seansu na pewno się uśmiechniesz, ale raczej z zażenowania, albo refleksyjnie. Konopielka to kolaż dramatu, filmu obyczajowego i komedii, z czego tego ostatniego składnika jest tutaj najmniej. To obraz ukazujący nam rozbrat z naturą, pionierstwo, przezwyciężanie własnych ułomności.

Kiedyś też uważałem ten obraz za komedię. Później przeczytałem książkę i dorosłem.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#73
Dobrze panie dojrzały - punkt dla Ciebie! Konopielka to obraz z dobrymi momentami komediowymi. Tak jak mówiłem - istnieje cienka warstewka oddzielająca tragizm od komizmu, mój błąd zatem. Ten film posiada kilka płaszczyzn fabularnych, a wątki satyryczne są wywołane może nie "ułomnością ludzi" tylko walką świata postępu (prąd, radio, "uczycielka") z enklawą społeczności taplarskiej żyjącej zgodnie z naturą. Wole tak sobie to wytłumaczyć - niż czerpać radość z zażenowania płynącej ze społeczeństwa szukającego złotego konia zakopanego pod głazem.
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''

Odpowiedz
#74
Trop/Clue - reż. Jonathan Lynn, 1985

Arcyzabawna, dynamiczna i ciekawa komedia kryminalna. Akcja rozgrywa się w starym domu, a bohaterów jest kilku. Gdy zaczynają ginąć, wzajemnie się pilnują i oskarżają...Oczywiście, wszystko to z przymrużeniem oka i odrobiną absurdu. Plus Tim Curry jako kamerdyner - cudowna, prześmieszna rola.

Oprócz tego, filmy Wesa Andersona, starsze Allena ("Zelig", "Bananowy czubek", "Wszystko, co chcielibyście..."), produkcje Jeuneta (w szczególności chyba wszystkim znane "Delicatessen" oraz "Bazyl"). No i przede wszystkim Chaplin i bracia Marx, choć taki humor w dzisiejszych czasach nie wszystkich może bawić.

Odpowiedz
#75
Wiedziałem, że się przyczepisz do tego, że napisałem "dorosłem", ale taka jest niestety prawda. Mając 16-17 lat odbiera się ten film inaczej niż mając 22-23, zaczynasz dostrzegać pewne rzeczy, które kiedyś były tylko żartem.

No hard feelings ? ;)
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#76
nawrocki napisał(a):No i przede wszystkim Chaplin i bracia Marx, choć taki humor w dzisiejszych czasach nie wszystkich może bawić.

Z Chaplinem i braćmi Marks sprawa jest bardziej skomplikowana. Bo, o ile Chaplin śmieszył by jeszcze ludzi, którzy żyli przed nim, to z odbiorem jego dzieł wśród osób młodszych od niego, z wieku na wiek bywało gorzej i w końcu doszło do tego, że ogląda się Chaplina jedynie dlatego, że to klasyka kina i tak dalej. Osobiście znam mało ludzi, których by autentycznie śmieszył i sam się muszę przyznać, że mnie również nie śmieszy, poza momentami. Trzeba mieć fetysz do starego kina żeby to lubić i tyle. Zaś bracia Marks nie byli zbyt popularni wśród swoich współczesnych. Natomiast dziś, ten absurdalny humor, do którego odwoływała się na przykład grupa Monty Pythona, bardziej śmieszy. Po prostu wyprzedzili oni swoimi dziełami, czasy, w których tworzyli. W ten sposób jesteśmy świadkami pewnego rodzaju paradoksu kiedy komicy, którzy byli mało popularni za swego życia, zyskali dopiero odpowiednią i należytą im sławę i szacunek po swojej śmierci, w przeciwieństwie do Chaplina.

Ja sam uwielbiam chyba ich wszystkie filmy i dziwię się, że jeszcze nie ma o nich wątku. Jak wkrótce sobię powtórzę któryś z ich filmów to na pewno założę wątek zbiorowy.

Co do tych twoich propozycji nawrocki, można by jeszcze dorzucić Bustera Keatona i Three Stooges jak już lecimy taką klasyką komedii.

PS. Świetny avatar, wiesz co dobre <ok>
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
#77
Cytat:Z Chaplinem i braćmi Marks sprawa jest bardziej skomplikowana. Bo, o ile Chaplin śmieszył by jeszcze ludzi, którzy żyli przed nim, to z odbiorem jego dzieł wśród osób młodszych od niego, z wieku na wiek bywało gorzej i w końcu doszło do tego, że ogląda się Chaplina jedynie dlatego, że to klasyka kina i tak dalej. Osobiście znam mało ludzi, których by autentycznie śmieszył i sam się muszę przyznać, że mnie również nie śmieszy, poza momentami. Trzeba mieć fetysz do starego kina żeby to lubić i tyle. Zaś bracia Marks nie byli zbyt popularni wśród swoich współczesnych. Natomiast dziś, ten absurdalny humor, do którego odwoływała się na przykład grupa Monty Pythona, bardziej śmieszy. Po prostu wyprzedzili oni swoimi dziełami, czasy, w których tworzyli. W ten sposób jesteśmy świadkami pewnego rodzaju paradoksu kiedy komicy, którzy byli mało popularni za swego życia, zyskali dopiero odpowiednią i należytą im sławę i szacunek po swojej śmierci, w przeciwieństwie do Chaplina.




Mnie Chaplin nieodmiennie śmieszy, szczególnie w "Dzisiejszych czasach" i "Cyrku". W jego kinie najbardziej jednak podoba mi się przemieszanie gatunkowe, to płynne przechodzenie od durnej błazenady do pełnoprawnego dramatu i z powrotem.

Co do braci Marx, moim faworytem nieodmiennie są "Dzień na wyścigach" i "Kacza zupa". I, tak, oni śmieszą bardziej od Chaplina, bo jest to humor bardziej wyszukany i nie stawia się na komizm, a absurd właśnie.

Cytat:PS. Świetny avatar, wiesz co dobre <ok>

Dzięki. To najlepsza okładka płyty, jaką Red Hoci dotąd mieli i wybór był prosty ;)

Odpowiedz
#78
Modern Times rzeczywiście jest chyba najśmieszniejsze dla współczesnego widza. Najlepsza jest oczywiście scena, w której Chaplin próbuje wyrabiać 500% normy :). Można by dorzucić do tego jeszcze Dyktatora.

Co do braci Marks to zdecydowania Ducksoup jest numerem 1. Ale równie dobre jest Monkey Bussiness czy Cocoanuts, paradoksalnie ich najlepsze filmy powstały jeszcze z Zeppo, którego nie znoszę.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
#79
Pytanie za 100 punktów - jest jakakolwiek DOBRA (czyli nie żenująca, nie bazująca na klozetowym humorze) komedia z ostatnich, powiedzmy 5 lat?
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#80
50/50 (jeśli uznać za komedię) no i znakomity Hangover, ale to pewnie humor "klozetowy".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nadchodzace komedie, ktorymi warto sie zainteresowac Jakuzzi 81 8,814 06-12-2009, 15:15
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości