Ankieta: Watchmen rz
Tak
Tak
[Wyniki ankiety]
 
 





Komiksy (dyskusje, recenzje, pytania)
#1
W wielu dyskusjach przewija się owy temat. Często nawet offtopic rozwija się zbyt mocno(jak w temacie o "Dark Knight"). Może warto by było pogadać o tej dziedzinie sztuki w jednym, specjalnie jej poświęconym temacie? Piszcie co ostatnio czytaliście, co jest genialne, co jest do (_|_), dlaczego kochacie komiksy, lub dlaczego ich nienawidzicie, co czytaliście w dzieciństwie i dlaczego był to ten pedzio Superman, a nie wymiatacz Spawn itp.

Ja akurat jestem w trakcie czytania ostatniego tomu "Watchmen"(wiem, że późno, ale co zrobić...) i jestem wręcz zachwycony. Alan Moore to chyba najlepszy scenarzysta w historii komiksu. To w jaki sposób żongluje tak wieloma złożonymi wątkami i uzupełnia je "bonusami"(historia o piratach, wstawki "biograficzne")zasługuje na najwyższą pochwałę. Należy tez powiedzieć, że stworzył on bardzo pesymistyczną(przynajmniej na razie, jeszcze nie skończyłem III tomu) historię, co rzadko się chyba zdarza w przypadku superhirołsów. Aha - nie zdradzać mi zakończenia czasem!

Odpowiedz
#2
E tam od razu najlepszy. Jeden z najlepszych, i przy tym zostanmy.

Watchmeni, gdy czytalem ich kilka lat temu, srednio mi sie podobali (zwlaszcza zakonczenie - wtedy wydawalo mi sie strasznie glupie), natomiast to co mnie czasem drazni u Moore'a - nadawanie komiksowi konkretnej, zamknietej formy (zwlaszcza powtarzanie tych samych kadrow badz 'filmowanie wciaz z tego samego kata') - tutaj sprawdza sie idealnie. Swietnie zarysowane charaktery, niejednoznaczni bohaterowie i te 'bonusy' - cudo. Ale zakonczenie, a konkretnie rozwiazanie calej intrygi, mnie rozczarowalo. Jest to oczywiscie zabawa w ramach konwencji komiksu, rzecz opowiada w koncu o superbohaterach, ale wydaje mi sie, ze przez to ekranizacja tego komiksu poniesie spektakularna kleske w kinach (przynajmnije amerykanskich, moze w Europie zwroca sie koszty produkcji). Co innego ogladac bajeczke o czlowieku-pajaku, w ktorym z gory wiadomo, kto jest dobry a kto zly, a co innego o bohaterze, ktory pod maska jest brutalnym maniakiem. Wydaje mi sie, ze przyzwyczajenia 'normalnej' widowni co do komiksowych superbohaterow sa zbyt mocne, by przyjac tak ponury ich obraz.

Odpowiedz
#3
Tak samo czytelnicy komiksów byli przyzwyczajeni do wesołych przygód Supermana w czasie, kiedy wyszło "Watchmen", a nie przeszkodziło to temu komiksowi w zostaniu klasyką.

Zakończenie - rozwiązanie zagadki - jest chyba jednym z najgenialniejszych z jakimi się spotkałem. Cel uświęca środki, cel jest szczytny, efekt jest dobry... ale znając siebie i świat, wiemy, że nie będzie to trwało wiecznie. Kończy się pozornie optymistycznie, ale znając całe wydarzenia, wiedząc co może się dalej wydarzyć i widząc ostatni kadr, wiemy że to tylko pozory. W ogóle sam pomysł, spotkanie i dialog z "głównym złym" jest genialne.

Moore zdecydowanie jest jednym z najlepszych twórców komiksowych. Ciężko mi byłoby znaleźć coś lepszego niż "V for Vendetta" czy "Watchmen". Bardzo prawidłowo, że "Strażnicy" znaleźli się na liście "100 najlepszych nowel [a własciwie to nawet powieści! Błąd palkarza!] po angielsku od 1923 roku do dziś" magazynu Time.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#4
Crov napisał(a):Bardzo prawidłowo, że "Strażnicy" znaleźli się na liście "100 najlepszych nowel po angielsku od 1923 roku do dziś" magazynu Time.
A nawet powieści.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#5
Nawet powieści!
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#6
Mógłbyś mi Nakf wskazać lepszego scenarzystę od Moore'a? Być może wynika to z mej niewiedzy, ale to dla mnie jedyny scenarzysta bez wpadek.

Odpowiedz
#7
Strummer: Pomijajac mange, chocby Neil Gaiman i Frank Miller
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#8
Będę oryginalny. Nie znam się na komiksach, nie czytam i nigdy nie czytałem komiksów. W życiu przeczytałem może ze 2, góra 4 komiksy (zeszyty, nie serie). Nigdy mnie to nie rajcowało i raczej nie będzie.

To tyle

ps. Strummer, przydałaby się w ankiecie opcja "nawet nie wiem, co to jest Watchmen" :)

Odpowiedz
#9
A taki Robocop vs Terminator to niby nie wpadka Millera?
Co do Gaimana - zgoda.

Odpowiedz
#10
Owszem. Mozna go tez winic za RoboCopa 3.
Niemniej jednak ma na liscie swoich dokonan kilka prawdziwych perelek.
Moore'owi tez sie sporo (ba, duzo wiecej) wpadek zdazylo:)
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#11
Gaiman pisze lepsze książki niż komiksy ;)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#12
Poza Anansi Boys i American Gods pozostale sa rowniez dostepne jako komiksy.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#13
Deckard napisał(a):chocby Neil Gaiman i Frank Miller
Miller lepszy od Moore'a? W okresie swojej świetności dawał radę z DKR choćby, ale nawet Year One czy Man without Fear nie dorownuje Watchmen, czy V for Vendetta - ani złożonością, ani kreacją postaci, ani nawet fabułą. Poza tym Moore się nie stoczył artystycznie tak jak Miller. ;)

Jeśli chodzi o Gaimana to ciężko powiedzieć, prawie nic jego nie czytałem, a zwłaszcza jego opus magnum czyli Sandmana. Ale uczeń nigdy nie przerośnie mistrza! ;)


Don Vito napisał(a):Będę oryginalny. Nie znam się na komiksach, nie czytam i nigdy nie czytałem komiksów. W życiu przeczytałem może ze 2, góra 4 komiksy (zeszyty, nie serie). Nigdy mnie to nie rajcowało i raczej nie będzie.
Uff, jak dobrze, że twój post jednak się pojawił w temacie, który kompletnie cię nie interesuje. Pewno gdyby nie twój post ta dyskusja kompletnie by upadła. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#14
Crov: Miller ma u mnie szacunek za pelnokrwistego Batmana i Sin City. Reszta srednia - nie porownywalbym jednak Batmana z V czy Watchman, bo to zupelnie inny koncept. To tak jakby stwierdzic, ze Terminator jest gorszy od Godfathera, bo nie ma tak wyrazistych kreacji (zle porownanie i mocno przerysowane, ale sens ten sam:) ).
Gaimana polecam, warto nadrobic :) Sandman rzadzi, ale na tym sie tworczosc Neila nie konczy.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#15
No to jak Miller jest lepszym scenarzystą niż Moore? Fakt, u mnie też ma szacunek za to co zrobił z Daredevilem, Batmanem oraz Sin City, ale to tyle jego roboty. Żadne z tych nie ma takiej mocy i nie jest takiej jakości jak komiksy Moore'a. Robotę Millera przy Batmanie często porównuje się do tego co zrobił Moore (zwłaszcza DKR "vs." Watchmen), ponieważ oba twory to dekonstrukcja superbohaterskiego mitu, z tym że moim zdaniem Moore robi to znacznie lepiej. Ich twórczość - ta konkretnie - nie jest zupełnie inna. W przypadku Year One Miller nie miał całkowitej wolności twórczej, ale przy DKR (a przynajmniej tak to wygląda) tak.

Znacznie lepszy od Millera jest Brian Bendis (i stworzył jeszcze lepszego Daredevila) czy Warren Ellis. Frank jest moim zdaniem przeceniany.


Co do Gaimana to czytałem tylko "Eternals" z Marvela. Bardzo fajna miniseria, ale bardziej przygodowa no i jednak Gaiman był ograniczony przez wydawnictwo, także to się nie liczy. Sandmana próbowałem czytać, ale odstraszyła mnie beznadziejna oprawa graficzna. Najbardziej prawdopodobne, że przeczytam Miraclemana (aka Marvelmana), bo to robota jego i Moore'a.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#16
Crov napisał(a):Uff, jak dobrze, że twój post jednak się pojawił w temacie, który kompletnie cię nie interesuje. Pewno gdyby nie twój post ta dyskusja kompletnie by upadła. ;)

Trzeba jakoś dobić do tego 1500 posta ;)

Odpowiedz
#17
Ok porównajmy.
Komiksy, które wywarły ogromny wpływ na wiele późniejszych dzieł tego gatunku, a także uznawane są za absolutne arcydzieła :
Alan Moore : Watchmen, V Jak Vendetta, Swamp Thing, From Hell
Dodatkowo jest odpowiedzialny za Batman : Killing Joke, który bardzo wielu hardkorowych fanów Gacka uważa za najlepszy, bądź jeden z najlepszych komiks z Batmanem. Oprócz tego naprawdę pomysłowe serie takie jak np. Liga Niezwykłych Dżentelmenów i Top10. Większych wpadek i naprawdę żenujących rzeczy nie zanotowano. A.. i jeszcze bardzo fajne były jego "Spawny".

Frank Miller
Ofkorz rzecz genialna, czyli Dark Knight Returns i rzecz bardzo dobra, czyli "Sin City". O ile pierwsza jest czymś niesamowicie oryginalnym i przełomowym itp., o tyle "Miasto Grzechu" już nie bardzo. Niezłe rzeczy takie jak "Daredevile", i komiks o Elektrze(nie pamiętam jak to sie zwało). Graficzne cudo, scenariusz pusty jak wydmuszka, czyli "300". Wpadki "Robocopowe"(naprawdę żenujące).

Ogólnie rzecz biorąc wg mnie Alan Moore bije Millera na głowę.

Don Vito : Nawet do tematu "Film a komiks" nie zaglądasz?:D Tam jest o "Watchmen" cuś.

EDIT : Gaimana znam z "Sandmana"(którego całego nie skończyłem.. w pewnym momencie jakoś nie chciało mi się go już kupować, ale chyba wkrótce skompletuję wszystkie części), który jest komiksem na miarę dokonań Moore'a i mam do niego rispekt za dodanie kilku świetnych bohaterów do uniwersum Spawna. Szkoda, że napisał tylko jeden odcinek. Może udałoby mu się uratować ten komiks od żenady, którą prezentuje jakieś 90% zeszytów z serii.

Odpowiedz
#18
Strummer napisał(a):Ogólnie rzecz biorąc wg mnie Alan Moore bije Millera na głowę.
Ba, rzekłbym nawet, że Moore urywa głowę Millera i tłucze nią jego truchło. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#19
Strummer napisał(a):Mógłbyś mi Nakf wskazać lepszego scenarzystę od Moore'a? Być może wynika to z mej niewiedzy, ale to dla mnie jedyny scenarzysta bez wpadek.
Geniuszom tez zdarzaja sie wpadki, Moore jako jeden z nielicznych chyba zadnej jeszcze nie zaliczyl, ale nie oznacza to, ze dzieki temu jest tym najlepszym.

Czasem proste historie sa lepsze od tych skomplikowanych. "Krazy Kat" Herrimana pomimo osiemdziesieciu lat na karku to dla mnie wciaz najlepiej napisany 'comic strip' wszechczasow. Zaden film, ksiazka czy cokolwiek innego nie oddalo tak genialnie klimatu lat 20tych.

Za Gaimanem nie przepadam, ma chlop talent opowiadania historii, ale czasem nie wiadomo o czym rzecz jest.
Franka Millera Moore zjada na sniadanie, ale "Man without a fear" do dzis uwazam za jeden z najlepiej napisanych komiksow o superbohaterach. Za reszta nie przepadam.
Ted McKeever stworzyl kilka ciekawych, klimatycznych rzeczy, ale wpadek mial naprawde sporo. Gdyby urodzil sie we Francji bylby dzis bogiem komiksu.
Dave Sim i jego "Cerebus" - pod wzgledem prowadzenia historii i rozwijania postaci - arcydzielo.
Kazuo Koike i "Samotny wilk" - cudo narracji. O kresce nie wspominajac.

Jakos nigdy nie mialem do czynienia z Eisnerem. Ceny mnie troche odstraszaja ;)

Odpowiedz
#20
Cytat:Ted McKeever stworzyl kilka ciekawych, klimatycznych rzeczy, ale wpadek mial naprawde sporo. Gdyby urodzil sie we Francji bylby dzis bogiem komiksu.
Łaj?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Lambon, Snuffer, 1 gości