Odpowiedz 
Komodo - Michael Lantieri - 1999
24-02-2011, 04:33 PM
24-02-2011 04:33 PM
Komodo - Michael Lantieri - 1999
[Obrazek: affiche2.jpg]

Jeśli ktoś zapytałby mnie dziś, jaki film ma najlepsze cyfrowe efekty specjalne (oczywiście chodzi mi w tym momencie o wszelakie zwierzaczki i inne zyjatka w CGI), bez wahania odpowiedziałbym - "Komodo". Tak, wzrok was nie myli, a fakt ten uświadamiam sobie po każdym kolejnym seansie z dziełkiem Michaela Lantieri. Sam obraz to mega naciagana historyjka chłopaka, ktory podczas wypoczynku na pewnej wysepce przezywa wielka traumę - coś zabija jego rodziców i zjada ukochanego psa. Dzieciak po tych wydarzeniach zamyka sie w sobie do czasu, az z pomoca przybywa mloda pani psycholog twierdząca, że jedynym lekarstwem dla Patricka będzie powrót na wyspę i stawienie czoła demonom przeszłości. A że 19 lat wczesniej pewien kolo handlujący egzotyczna zwierzyna na owej wyspie porzucił jaja warana z komodo (te, z których wykluwaja sie młode ;-) ), to demony owe maja długie ogony, łuski, sa zmiennocieplne i maja ryje pełne ostrych zębów i bakterii. Fabułka jest durna w ciul (cała historyjka którą poznajemy mniej więcej w polowie filmu sztampa wali w ryj dosyc mocno), aktory w sumie nawet spoko się starają, ale do zagrania to za ciekawych rólek nie mają. Poza tym dobra muza Johna Debneya i to, co jest głównym daniem filmu - scenki z CGI/animatronicznymi waranami. Od razu mówię - jak na moje oko, to CGI tutaj kasuje wszystko to, co ILM pokazalo we wszystkich partach "Jurassic Park", czy nawet w "Starship Troopers". Gdy fachowcy od CGI zabieraja sie za wykreowanie na ekranie zwierząt, ktore na co dzień mozemy sobie ogladać w telewizorni albo ogrodach zoologicznych, podstawowym problemem, z ktorym musza się zmierzyć jest realizm przedstawienia filmowych stworow. Pod tym wzgledem "Komodo" z efektami rodem ze studia Philla Tippetta kasuje całą mozliwą konkurencję. Warany animowane są wprost kapitalnie, zachowuja się jak żywe, ba, zwyczajnie niemożliwe wydaje mi sie osiagnięcie jeszcze wiekszego uczucia realizmu jesli chodzi o cyfrowy odpowiednik zywego animala. Wiadomo, zawsze widać bedzie, że to efekt a nie zywy zwierz (to samo tyczy sie animatroniki, o której za chwilke) ale iluzja jest tutaj podciagnieta do takiego poziomu, ze juz bardziej realna w mojej opinii byc nie może.


Co wazne, Lantieri jako spec od efektow doskonale wiedział, co i jak może pokazac, dzieki czemu nie ma jakiegoś przesytu CGI obrobką czy efekciarskich scenek (na siłe moze ze dwa ujęcia z waranami biegnacymi w kierunku kamery można by pod ta definicje podciagnąć). CGI nie jest jednak tutaj jedyna metoda, z której tworcy skorzystali w wykreowaniu jaszczurów - otóż John Cox's Creature Workshop przygotowało kilka w pełni animatronicznych odpowiedników zywych gadow (to własnie po zeskanowaniu jednego z modeli powstała podstawa do CGI animacji waranów) - w filmie wymieszane jest to bardzo fajnie, dzieki czemu filmowe warany budzą respekt, a do tego są co podkreslam od samego początku, mega realistyczne. Szkoda tylko, ze reszta filmu do tego poziomu ma zdecydowanie dalej niz blizej i nie mogę "Komodo" uznac za obraz w pełni udany. Osobiście traktuje film Lantieriego bardziej jako pokaz mozliwości efektow specjalnych niz wciagająca i angażujaca opowieść ze słynnym "deszczykiem grozy" kapiacym na widza, jednak to właśnie ten niepozorny i raczej zapomniany film ma wg mnie najlepsze tego typu bajery. Połaczenie animacji oraz animatroniki jest tutaj zwyczajnie doskonale przez co tym większy zal, ze film to zwykły przeciętniak. Niemniej jednak chocby właśnie dla samych efektów warto "Komodo" zobaczyć, a i w porównaniu z większościa dzisiaj powstajacych animali nie wypada on źle. "Komodo" był filmem z budżetem wynoszącym niewiele ponad 10 amerykańskich baniek i porownując go z dzisiejszymi produkcjami (nawet tymi mega budżetowymi) mozna tylko złapać się za głowę i zastanowic, dokąd ten świat zmierza. Żeby efekty specjalne sprzed ponad 10 lat były lepsze niż te robione obecnie i to w tych nawet najbardziej wypasionych produkcjach...

[Obrazek: Komodo1999DVDRip17-40-55.jpg]

http://www.imdb.com/name/nm4410494/
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-02-2011, 09:53 PM
24-02-2011 09:53 PM
 
Widzę że kręcili na tym samym planie, co Spielberg scenę z raptorami w wysokiej trawie.:) Nawet wzory po ich przebiegnięciu pozostawili. A film wygląda na niezłą kiłę, Asylum normalnie.:)

Copywriter do wynajęcia
http://www.facebook.pl/tekstynazlecenie - polub to :)
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-02-2011, 10:07 PM
24-02-2011 10:07 PM
 
Ale jest Jill Hennessy :)

[Obrazek: Jill-Hennessy.jpg]

Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-02-2011, 10:36 PM
24-02-2011 10:36 PM
 
Czy to jest film o zmutowanych waranach ? :twisted:

http://www.facebook.com/Queen.WeWantItAll
wkliknij się i "zbluzgaj" politykę wydawniczą Queen Productions
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-02-2011, 10:47 PM
24-02-2011 10:47 PM
 
"From the writer of Anaconda"

To musi być dobry film!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości