Konkurs "Frankenstein"
#1
Specjalnie dla forumowiczów (forowiczów?) mamy dwa egzemplarze książki Duxa - "Frankenstein 100 lat w kinie". Ale nic za darmo :)

Mamy już obsadę "Frankensteina" marzeń (był konkurs na stronie), więc teraz nadszedł czas na znalezienie reżysera. Waszym zadaniem jest obsadzenie krzesła z napisem DIRECTOR. Możecie wybierać spośród reżyserów żyjących i nie, polskich i zagranicznych - musicie tylko swój wybór solidnie uzasadnić i napisać też kilka zdań o tym, czym cechowałby się "Frankenstein" wyreżyserowany przez twórcę, którego proponujecie. Na autorów dwóch najlepszych propozycji wraz z uzasadnieniami czekają nagrody.

Konkurs będzie trwał przez tydzień, do 8. lutego (piątek)

Książkę można też kupić na stronie wydawnictwa -yohei.com.pl

[Obrazek: frankenstainweb.jpg]

Odpowiedz
#2
Znacz gdzie napisać, tutaj?
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#3
tak, tutaj.

Odpowiedz
#4
Cytat:Specjalnie dla forumowiczów (forowiczów?)

Oba są dobre, choć to drugie jest poprawniejsze językowo.

http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7485

Odpowiedz
#5
Rozumiem, że albo wszyscy już mają książkę, albo ci, którzy nie mają, nawet nie chcą jej mieć? :)

Odpowiedz
#6
Do piątku sporo czasu;)

Odpowiedz
#7
Ciężko u mnie z przelewaniem myśli na papier, ale może mój post chociaż ruszy w końcu ten temat :)

Moim wymarzonym faworytem, który mógłby zasiąść na krześle reżyserskim "Frankensteina" marzeń jest Guillermo del Toro. Swój wybór popieram tym, że obecnie Guillermo jak nikt inny potrafi przedstawić świat baśni w ciemnej perspektywie (genialne ukazanie świata małej Ofelii w "Labiryncie Fauna"), a co za tym idzie doskonale przedstawiłby postać samego monstrum, jako zniekształconego "umarlaka", który będąc przywróconym do życia, stara się zrozumieć na nowo otaczający go świat. Innym czynnikiem popierającym mój wybór jest to, że del Toro potrafi umiejętnie pokazać brutalność i okrucieństwo, co sprawiłoby że "Frankenstein" byłby jeszcze mroczniejszy. Chętnie zobaczyłbym scenę w której Wiktor Frankenstein umiejętnie dobiera organy i stara się ożywić ciało, żeby dokonać swojego najcudowniejszego dzieła (del Toro raczej nie miałby problemów z pokazania takiej sceny). Innym moim argumentem "za" byłaby z pewnością scenografia, mroczny zamek doktora wraz z otaczającym go lasem i miasteczkiem/wsią ludzi o wiadomej inteligencji jak na owe czasy.

I to by było na tyle z mojej wizji :)

Ps: Chciałem wybrać Michaela Baya, ale stwierdziłem że byłby to wybór zbyt hardkorowy :)

Odpowiedz
#8
Ja na reżysera nowego "Frankensteina" wybrałbym Darrena Aronofsky'ego, który mógłby połączyć wizualną widowiskowość i atrakcyjność, na jaką pozwala ten temat z ambitnym dramatem wyobcowanej pośród tłumu jednostki. Twórca "Czarnego łabędzia" wspaniale odnalazłby się w nakreśleniu dogłębnego portretu trawionego obsesjami i prawie zwierzęcymi instynktami indywidualisty i outsidera, zwichrowanego psychicznie potwora Frankensteina. I z prawie sadystyczną przyjemnością oddałby turpistyczną atmosferę tej historii. Naturalistyczne ujęcia ciała tytułowego bohatera, pozszywanego z gnijących kawałków mięsa jako analogia "rozszarpanej" psychiki Frankensteina - coś wspaniałego! Całość Darren mógłby podlać lekkim newage'owym sosem. Bohater np. przeżywałby dalekie echa żyć ludzi, składających się na jego aktualne ciało. I powielał ich błędy oraz obsesje. Pośród tego chaosu szukałby swojej tożsamości, stłamszonej przez społeczeństwo i własną cielesność.

Relacja bohatera z jego twórcą także dawałaby duże możliwości dla reżysera i mogłaby stanowić jeszcze bardziej toksyczną i uzależniającą wersję sytuacji z "Czarnego łabędzia", jak ta pomiędzy córką i matką. Dla bohatera, Bóg (doktor Frankenstein) byłby realną, istniejącą w jego rzeczywistości siłą, co miałoby destrukcyjny wpływ na jego osobowość.

Akcja filmu mogłaby dziać się współcześnie, bo w takiej stylistyce reżyser czuje się lepiej. Ale jak pokazało "Źródło", Darren dobrze radzi sobie również z przedstawianiem czasów dawniejszych:)

Odpowiedz
#9
No cóż, gratuluję wygrania książki. Dajcie adresy na priv.

A swoją drogą już wiem, że forum to chyba nie miejsce na rozdawanie za friko nagród (choć kilka w zanadrzu by było).

Odpowiedz
#10
Cieszę się z wygranej, choć trochę szkoda, że w taki sposób... Myślałem, że może wszyscy swoje teksty przesłali na priva.

Odpowiedz
#11
Dokladnie, tez myslalem, ze na priv poszly :P no, ale coz.

Odpowiedz
#12
Fajne odpowiedzi / propozycje moi drodzy. Dziękuję za udział w konkursie i gratuluję wygranej ;)
"It's alive!"

Odpowiedz
#13
Książka doszla :) dzieki wielkie ! szkoda, ze bez podpisu autora :) ale moze kiedys nadarzy sie okazja :) hehe

Odpowiedz
#14
No niestety, wysyłka była prosto z wydawnictwa, więc nie miałem szans ;)
"It's alive!"

Odpowiedz
#15
Do mnie właśnie przyszła. Dzięki:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Oszukańczy konkurs SWEENEY TODD eiver 33 5,641 17-05-2008, 11:34
Ostatni post: Crov



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości