Korona królów (TVP)
#1




Z ciekawości rzuciłem okiem na premierowe odcinki i...

Cóż, w sumie nie było aż tak źle, jak się spodziewałem (aczkolwiek i niewiele lepiej), choć wiadomo, że jeszcze mają szanse, żeby było gorzej. No ale i oczekiwać za wiele po takiej produkcji nie można. Szkoda, że skoro kręcą na zamku w Bobolicach to zamiast pokazać go w całej okazałości wrzucają z pięć razy to samo ujęcie na bramę. Na starcie wyskoczyli z gołą dupą, no ale wiadomo, to się jeszcze zmieści w budżecie. Aldona Anna gada w nieco irytujący sposób, w ogóle dziwnie mi się patrzy na serial osadzony w średniowieczu w którym wszyscy zasuwają współczesną polszczyzną, zero jakiejkolwiek stylizacji. Wizualnie poza niektórymi scenami w komnatach, które jeszcze ujdą, bieda aż piszczy (scena turnieju - ała...) i można by się co chwilę czegoś czepiać.

Na napisach końcowych zobaczyłem nazwisko babeczki z UŚ (jako konsultanta), z którą miałem tam swego czasu zajęcia ze średniowiecza :).  No i muzyka jest niezła, skojarzenia z Wiedźminem 3 nieuniknione, szczególnie gdy się sprawdzi kto to komponował.

Ogólnie raczej szkoda czasu.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#2
Przykleję moją opinię z innego wątku:

Cytat:Pierwsze 2 odcinki "Korony Królów" za mną ;) Ludzie na Twitterze cisną po tym niemiłosiernie, ale ja tak ostry nie będę bo...jest tylko słabo, ot do popołudniowej herbaty z makowcem (i pewnie taki był target). Wieje z tego budżetową biedą - zapomnijcie o szerszych kadrach, plenerach  (jakichkolwiek!). Wszystko jest zrealizowane półamatorsko przez kogoś, kto pierwszy raz dorwał się do profesjonalnej kamery cyfrowej. Pojedynek na turnieju rycerskim został nakręcony jakby ekipa była na promilach i dostała nakaz "za żadne skarby nie podnośnie kamery wyżej, bo widać parking z Biedronką w oddali". W rezultacie ten serial po prostu nie istnieje w kwestii wizualnej. To Teatr Telewizji w wersji 1.1.


Na razie historia w 2 odcinkach nie powala, ale jakaś tam intryga została zasiana. Szkoda tylko, że postać Łokietka to po prostu kabaret, a 7-letni przeskok między E01 i E02 to chyba najdebilniejszy pomysł jaki mógł się zrodzić w głowie scenarzystów.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#3
Cytat: plenerach (jakichkolwiek!).

Ej no bez przesady. Goła dupa była jednak w plenerze, podobnie jak i scena przekazania Aldony (kilku gostków przekazało ją gdzieś w lesie innym gostkom i pojechali do domu, CDK?) która chyba jednak powinna mieć miejsce na zamku. Poza tym nic już sobie nie przypominam. Głównie snują się po komnatach a jak nawet na chwilę wyszli na dziedziniec (turniej - tragicznie zrobiona scena), to mieli chyba z tuzin statystów więc z kamerą musieli się trzymać blisko :)
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#4
Ujęcie gołej dupy też było.... z dupy :) Jako wprowadzenie postaci - zajebisty pomysł :D A te ujęcia z powrotu Łokietka i Kazika to niezły koszmar. Król ze świtą (2-osobową:)) wjeżdża na dziedziniec (to znaczy, chyba dziedziniec bo w sumie nic nie widać), a tam "lud" złożony z 10 wieśniaków klaszcze jak do Rubika. Niewiarygodne.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#5
Da się to dzieło obejrzeć gdzieś w internetach, tzn. pierwszy odcinek chociaż? Bo nie abonamentuję publicznej tv.
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#6
Czyli tylko ja nie zostawiłem szacunku do siebie i godności w 2017? :P

Odpowiedz
#7
Ja też za bardzo szanuje swój czas wolny żeby zmarnować na to 40 minut :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#8
Plus drugi odcinek. O matko...
Patrząc na zdjecia i trailer upewniam się w przekonaniu, że Arrowverse to całkiem nieźle zrealizowane produkcje.

Odpowiedz
#9
(02-01-2018, 14:02)Quay napisał(a): Da się to dzieło obejrzeć gdzieś w internetach, tzn. pierwszy odcinek chociaż? Bo nie abonamentuję publicznej tv.

https://vod.tvp.pl/website/korona-krolow,34807622/
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#10
A idźcie w kurczę pieczone z waszą godnością. Jak zrobili epickie widowisko historyczne, dumę narodową, to trzeba obejrzeć. I odcinek trwa 30 minut, nie 40.

No dobra, obejrzałam 1. odcinek, jest na cda. Za wiele do dodania nie mam - jest słabo i tyle, nie ma co się pastwić. Dialogi -  pisane pod gust biskupów. Jak akurat z kolei ktoś nie ma kwestii, to stoi jak to cielę. Otoczenie królewskiego zamku (chyba niestrzeżonego) składa się z lasu. Wnętrze zamku - mocno ubogie, mało ludzi, jak w jakiś czwartorzędnym zameczku. Brak stylizacji na staropolszczyznę - może i lepiej, bo pewnie by to kompletnie nie wyszło. Chociaż zwracanie się do króla per np. "Królu, musisz..." to kpina. Sam król, czyli papcio Chmiel z zerową charyzmą i z wiecznym marsem na czole, mającym chyba ukazać troskę o państwo i o to, co się może spodobać papieżowi,  to też zresztą kpina. On i królowa są jak zwykłe małżeństwo, do którego każdy może sobie podejść i zagadać (oboje sprawili na mnie wrażenie stylizowanych nieco na Lecha i Marię Kaczyńskich, ale może to tylko doszły do głosu moje uprzedzenia). 
Nieco lepiej wypada Litwa, choć siedziba wielkiego księcia wygląda jak kurna chata, no ale litewskie dialogi czytał Maciej Gudowski, a wszystko jakoś lepiej wygląda i brzmi, jak on czyta :). Pewne nadzieje pokładałam w pyskatej litewskiej księżniczce Aldonie, lecz niestety scenariusz nie daje jej zbyt wielu możliwości okazania charakteru; nie postawiła się w ogóle świętojebliwej raszpli królowej, chrzest i małżeństwo też przyjęła bez buntowania się, więc pewnie szybko przeistoczy się w pobożne, kochające pięknego Kazia popychadło.
Zwiastun był fajny, niestety po obejrzeniu pilota czar oczywiście prysł. Na plus muzyka z czołówki.

edicione: Coś po tym sylwestrze nie jestem jeszcze sobą, bo obejrzałam drugi odcinek. Ech, bieda bieda. Ten słynny turniej, filmowany nieco z góry, z publicznością mieszczącą się w jednym małym kadrze, budzi najzwyklejszą litość. W ogóle wszystko jest małe i ciasne, zero przestrzeni, zero plenerów, przez co ziemie Łokietka (uparcie nazywane już Polską) jawią się jako najbiedniejsze królestwiątko świata. Dialogi drewniane, postacie nijakie, intryga cienka (że listy wysyłają w tajemnicy), brak wrażenia upływu czasu - wszystko dzieje się jakby w jednym dniu, w 2-3 pomieszczeniach. Najlepsza scena w drugim odcinku (zaraz po turnieju) to jak Aldona idzie zamaszyście środkiem korytarza centralnie w stronę królowej, która gada z jakiś jontkiem, orientuje się, że gadają o niej, i robi hyc do najbliższej wnęki, będąc już ze 3 metry od nich. Oczywiście jej nie zauważyli :). Wielka Historia niedzielno-schabowa. Szkoda czasu. Tylko pewnie memy będą z tego niezłe.
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#11
Target jednak zadowolony :) Woźnej i ksiegowej z mojej szkoły jak wnioskuje z wypowiedzi serial sie podoba i liczą na utrzymanie "charakteru". Plus dyskusje na Facebooku bardzo ożywione :)

Łokietek jest bardzo memiczny, lubię go za samo zdjęc jako trupa.

Odpowiedz
#12
Jazda po tym serialu jest jak na razie słabsza od niego samego. Oczywiste, czerstwe i nudne memy i docinki.

Odpowiedz
#13
Podziwiam ludzi, ktorzy mają czas i chęci żeby to oglądać :)
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#14
Na podziw zasługuje przede wszystkim telewizja publiczna, które przez tyle lat karmiła swoich widzów byle czym, że w końcu to byle co zaczęło tym widzom w zupełności odpowiadać. 

Zadowolone widzki - kurczę, myślałam jednak, że po "Wspaniałym stuleciu", w którym potrafią zrobić bogatą scenografię i takież kostiumy, jest jakoś sensownie prowadzona intryga miłosna (a nie ucięta zanim się zaczęła i przeskok o 7 lat), polskie Grażyny i Nikole zauważą, jak bardzo polski paździerz jest przy tym amatorski i niechlujny, nawet jako mało ambitna telenowela. A tu chyba naprawdę będzie hit...
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
#15
Widzę, że serial bardzo dobry:

https://twitter.com/_bryli_/status/960937924916367361

Trzeba nadrobić.

Odpowiedz
#16
Polski odpowiednik GoT :D
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości