|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
11-04-2009, 11:54 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2011 11:48 AM przez Hitch.)
|
|||
|
|||
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Obejrzałeś film, chcesz ostrzec lub zachęcić ludków, ale nie masz ochoty się rozpisywać?
To temat dla ciebie:) EDIT: Piszemy tu tylko i wyłącznie posty odnośnie filmów, które nie posiadają swoich tematów. opium.org.pl |
|||
|
11-04-2009, 01:43 PM
|
|||
|
|||
|
pierwszy!
mechanik - nuda. przez pierwsza polowe interesuje, przez druga nuzy. chyba na koncu byl jakis super fajowy twist ale ledwo zrozumialem o co w nim chodzi. nie polecam, chyba ze chcecie zobaczyc bale'a-kosciotrupa. 5/10 the breakfast club - swietne kino mlodziezowe z lat 80. film podejmuje trudne tematy dot. nastolatkow: wplyw rodzicow w ich prywatne zycie, relacje w szkole itd. mimo, ze opiera sie glownie na dialogach nie ma mowy o nudzie. 8/10 |
|||
|
11-04-2009, 01:47 PM
|
|||
|
|||
|
Jak rozumiem nie mogę kolegi powyżej zacytować i się z nim nie zgodzić, czy też jakiejś dyskusji rozpocząć? Tak żeby na przyszłość było wiadomo pytam ;)
Love Actually - feel good movie, i to very good. Taki momentami naiwny, ale przede wszystkim podnoszący na duchu film z genialną obsadą - (Rickman! Grant! Nighy!). Warto obejrzeć, to już mój 6 raz z tym filmem, i za każdym razem czuję się tak samo zadowolony. Polecam, polecam. Ponieważ kolega powyżej opisał dwa filmy jednocześnie, trochę ciężko byłoby przenieść jego post do wątku o danym filmie. Ale Ty możesz założyć taki wątek i zacytować kolegę tam (ewentualnie dając linka do jego posta tutaj). I felt like putting a bullet between the eyes of every Panda that wouldn't screw to save its species. |
|||
|
11-04-2009, 03:30 PM
|
|||
|
|||
|
Powrót żywych trupów - znakomite polaczenie horroru i komedii. Aktorstwo dobre, efekty rowniez, muzyka dobrze wpasowywuje sie w klimat. 8/10
Egzorcyzmy Emily Rose - jeden z lepszych wspolczesnych horrorow. Fabula trzyma sie kupy, aktorstwo bardzo dobre, kilka razy mozna sie przestraszyc, no i ta nieszczesna 3:00 w nocy (kto ogladal ten wie) 8/10 |
|||
|
11-04-2009, 10:28 PM
|
|||
|
|||
|
Torque - 2 minuty z tym dziełkiem na TVN przypomniały mi jakie to nieoglądalne cool kolorowe ścierwo.
Finałowa bijatyka na motorach podczas jazdy z szybkością 300 km/h przez centrum LA to jedna z najbardziej kretyńskich scen ever. 0/10 |
|||
|
12-04-2009, 02:32 PM
|
|||
|
|||
|
Obcy-decydujące starcie - najlepszy film akcji jaki kiedykolwiek widziałem. Cameron stworzył techniczne cudo. Efekty nawet dzis robia wrazenie, a starcie Marines z Obcymi jak dla mnie sa najlepsza scena akcji ever. Zakończenie troche przekombinowane, ale to też film s.f. , więc przymknęłem na to oko. Zasłużone 10/10.
|
|||
|
12-04-2009, 02:37 PM
|
|||
|
|||
AdiPio napisał(a):Zakończenie troche przekombinowane, ale to też film s.f. , więc przymknęłem na to oko.Ale gatunek wcale nie zwalnia od kręcenia realistycznych zakończeń. Ja też przymykam oko, ale bynajmniej nie dlatego że to s-f. P.S. Podobno można już przenosić posty do istniejących tematów to sobie pozwoliłem tu odpowiedzieć. |
|||
|
12-04-2009, 02:47 PM
|
|||
|
|||
|
Shrek 2
Do serii mam duży sentyment. Dwójka może nie jest tak dobra jak jedynka, nie ma tej świeżości, zaskoczenia, co jedynka, ale nadal jest to swietna rozrywka. Ciekawa fabuła, wymyślne parodie, doskonałe dowcipy. W dubbingu bryluje Stuhr - wypwiadający kwestie z werwą, szybkością, i zadziornością. Dziwnie to zabrzmi, ale znakomicie wyreżyserowano takie sceny jak ucieczka z fabryki eliksirów czy atak na pałac - dobrze dobrane ujęcia, dynamiczny montaż i energiczna muzyka. W kategorii "filmy animowane dla dzieci" Shreki 1&2 sa bezkonkurencyjne. Im częściej na mnie kamieniem rzucicie, sami złożycie stos - - stanę na szczycie. |
|||
|
12-04-2009, 09:04 PM
|
|||
|
|||
|
O nie, w kategorii "filmy animowane dla dzieci" przykładowo taki WALL-E i Ratatuj zjadają wszystkie Shreki razem wzięte na śniadanie. Nie wspominając już o Królu Lwie czy innych klasykach. Pierwszy Shrek jest fajny jeśli chce się obejrzeć pastisz bajkowych motywów, a gdyby nie marketing to zielony ogr byłby po prostu jedną z setek śmiesznych bajkowych postaci.
|
|||
|
12-04-2009, 10:06 PM
|
|||
|
|||
|
Most do Terabithi- piękna bajka, fajna muzyka i efekty specjalne, wzruszający i mądry film, momentami przypomina trochę Labirynt Fauna.
W kategorii filmy animowane dla dzieci wszystkie Shreki są niczym w porównaniu z klasykami z wytwórni Disney'a. |
|||
|
12-04-2009, 10:23 PM
|
|||
|
|||
|
Święta Teresa - Seans rodzinny w Wielkanoc, więc spodziewałem się jakiegoś pomnikowego filmu. Zaskoczyłem się pozytywnie.
Ray Loriga przedstawia historię Świętej eksperymentalnie, typowo dla hiszpańskiej kinematografii. Piękna Paz Vega (tak, od Lucia i seks) gra św. Teresę, którą nawiedza Jezus w wizjach niczym tripy po LSD. Przesadzony kicz i symbolika to jedne z głównych cech filmu. Najlepszą jednak częścią są erotyczne metafory odnoszące się do miłości bożej. Bardzo fajne ukazane stosunki polityczne ówczesnych zakonów. I wcale nie jest tak grzecznie! Plakat przedstawia scenę, kiedy św. Teresa fantazjuje seksualnie o miłości Jezusa. Nawet fajne. 7.5/10 picek |
|||
|
12-04-2009, 10:41 PM
|
|||
|
|||
|
ok, w takim razie doprecyzuje - z filmów animowanych komputerowo :P WallE? średnie. Ratatuja nie widziałem.
Watchmen - in minus: długość (choc nie nuży), CGI doktorek, nieco przejaskrawiona brutalność walk; Akerman, gdy widać jedynie jej twarz. In plus: scenariusz, muzyka ("Sound of silence" w scenie pogrzebu - poezja), Rorschach, wymowa filmu. 8/10. Im częściej na mnie kamieniem rzucicie, sami złożycie stos - - stanę na szczycie. |
|||
|
12-04-2009, 10:45 PM
|
|||
|
|||
|
Elisabeth - Złoty Wiek: Taki megaschematyczny i mocno patetyczny produkcyjniak, ale miło się go ogląda. Poza tym jak dla mnie to Cate Blanchet mogłaby choćby książkę telefoniczną czytać i też odegrałaby dobrą rolę. A Clive Owen to wystarczy, żę się będzie patrzył w kamerę.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie |
|||
|
12-04-2009, 10:46 PM
|
|||
|
|||
wujo444 napisał(a):ok, w takim razie doprecyzuje - z filmów animowanych komputerowo :PJa doprecyzuję bardziej: Z filmów animowanych komputerowo w których brak dobrego scenariusza nadrabia się popkulturowymi nawiązaniami. Tombstone - jak już kiedyś pisałem, za westernami nie przepadam, ale takich jak ten poproszę więcej! Fantastyczna obsada, nawet Locke z LOSTa się znalazł na drugim planie:) Niestety w 4:3 i z lektorem, ale odrobię to przy najbliższej okazji. 9/10 Eight Below - sympatyczna i przede wszystkim wzruszająca historia psów zaprzęgowych pozostawionych na Antarktydzie. 7/10 |
|||
|
13-04-2009, 08:24 PM
|
|||
|
|||
|
Meet Joe Black - w sumie miła niespodzianka. Klimatyczna, autentycznie wzruszająca afirmacja godnego życia i miłości z pięknymi zdjęciami i świetnie dobraną obsadą. Gdyby nie scenariuszowe kiksy oceniłbym jeszcze punkt wyżej.
7/10 |
|||
|
13-04-2009, 08:30 PM
|
|||
|
|||
|
Lektor - Dobry film, ciekawa historia, powiem nawet, że zasługiwał na nominację do Oscara, bo konkurencja słaba, jednak mi kompletnie nie podszedł ten film, kiepsko tu z emocjami, w ogóle nie kupiłem tej opowieści. 7/10
Pytanie do tych co widzieli: Możliwe, że oglądałem ktoryś fragment jednym okiem, ale było powiedziane, czemu Hannah nie przyznała się przed sądem do tego, że jest analfabetką? Przecież to świadczyłoby o tym, że to nie ona napisała raport i dostałaby mniejszy wyrok. Chodziło tylko o wstyd? |
|||
|
13-04-2009, 09:41 PM
|
|||
|
|||
|
Blood Diamond - trudno mi uwierzyć że ten film nakręcił reżyser patetycznego smęta pt. Ostatni samuraj; Blood Diamond jest niemalże przeciwieństwem tamtego filmu.
Świetna rola DiCaprio, Hounsou i Connelly niewiele mu ustępują. Ogromny plus za ukazanie wszystkiego bez ogródek. 8/10 |
|||
|
14-04-2009, 12:33 AM
|
|||
|
|||
|
The Hoax - doborowa obsada, świetna realizacja, kapitalnie opowiedziana historia = bardzo przyjemny film na faktach. Gere rządzi, gdy przeistacza się w Hughesa. Warto obejrzeć, mimo że żadne to arcydzieło.
Don't play with fire, play with Mefisto... http://www.imdb.com/mymovies/list?l=27018617 |
|||
|
14-04-2009, 04:03 AM
|
|||
|
|||
|
High Noon - Gary Cooper kopie tylki, zdecydowanie zasluzony Oscar. Bardzo lubie westerny, a ten wskakuje do moich absolutnie ulubionych. Fabularnie swietne. Cała akcja rozgrywa sie w ciagu jednej godziny w czasie ktorej szeryf Will Kane oczekuje na przybycie do miasteczka swojego arcywroga. Cooper szuka ludzi ktorzy moga mu pomoc w starciu z banda przeciwnika, ale zawsze kochajacy swojego szeryfa mieszkancy maja go ostentacyjnie w tylku. Swietnie przedstawione postacie od strony psychologicznej i szerokie spojrzenie na moralnosc ludzka w momencie zagrozenia. Mocne kino i jeden z najbardziej charakterystycznych bohaterow ever, a w tle pobrzmiewa Do not forsake me, My Darling.
9+/10 Oldboy - ciezko powiedziec mi cos konkretnego o filmie, bo mocno ryje w glowie i kazdy powinien go zobaczyc i poczuc ten klimat na wlasnej skorze. Mocne twisty fabularne i koncowka ktora sklada nam wszystko w calosc i buta nam glowe tak, ze zaskoczenie wyplywa nam nosem jak krew w ostatnim Rambo. I dostalismy dodatkowo jedna z najciekawszych scen walki jakie widzialem ostatnio. 8+/10 Butch Cassidy and the Sundance Kid - dobre kino opowiadajace o dwoch kumplach i poscigu ktory siedzi im na ogonie. Momentami bardzo lajtowy, momentami pojawiaja sie mocniejsze watki. Dobre kino do ogladania z najlepszym kumplem. A najlepszym elementem filmu sa oczywiscie role Newmana i Redforda. Fajna para ekrranowa, szczegolnie ten pierwszy, ktory jest po prostu urzekajacy. 8/10 normalnie bym dal, ale za dobra zabawe jaka dal seans niech ma 9. Infernal Affairs II - nie ma juz tego kopa jakim bylo IF, ktore jest najlepszym filmem jaki mogla stworzyc ludzka reka [a tak! i bede sie upieral zawsze ;P], ale dobrze, ze wrocono do bohaterow, bo ich wczesniejsze zycie jest interesujace. No i inspektor Wong ma niesamowicie wielkie cojones! 7+/10 A Better Tomorrow - dobry Woo. Nie jest jeszcze tak wyrobiony jak przy Hard Boiled, ale oglada sie dobrze. Fabularnie dosyc naiwne, ale jest pare zaskoczen. Do tego naprawde swietna rola Chow Yun-Fata. Niestety reszta aktorow dosyc przecietna i niekiedy przerysowana. O i brakuje wiekszej ilosci strzelanin jak przystalo na typowego Johna Woo z okresu Hong Kongu, zadnych golebi, stand-offow. No ale mozna wybaczyc bo to wczesny jego film. 7+/10 "Imagine that you could save a family by sacrificing a child... but that you had to explain it to the child. What would you say?" - Black Bolt |
|||
|
14-04-2009, 10:00 AM
|
|||
|
|||
|
Matrix Rewolucje - kiedyś traktowałem to jako fajną rozrywkę, z perspektywy czasu stwierdzam, że żyłem w błędzie. Ten twór ma mało wspólnego z pierwszą częścią. Wachowscy ewidentnie nie mieli pomysłu na zakończenie historii, czego dowodem są dobijające i katorżnicze dialogi w stylu "- Co mam zrobić? - Ty wiesz co masz zrobić." albo "- Czy Syjon przetrwa? - Ty o tym już wiesz". Kto kuźwa to pisał? Jakiś schizol na detoksie? Jedynymi plusami są świetne efekty (bitwa o Syjon to wizualna orgia), dobra dynamiczna muzyka oraz aktor grający Bane'a.
3/10 Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu. |
|||
|
14-04-2009, 08:30 PM
|
|||
|
|||
|
Serce na dłoni - toxic waste. Powodowani chęcią, by obejrzeć film tak zły, ze aż dobry nie wybierajcie czasem tego. Ślamazarne tempo, sztampowi bohaterowie, popisujący się w dodatku kretyńskimi motywacjami, do tego garść nadętych mądrości nieświeżego sortu. po zrobieniu czegoś takiego prawdziwy mężczyzna powinien zapaść się ze wstydu pod ziemię, a nie pokazywać się na różnych uczonych debatach i rżnąć wielkiego intelektualistę.
0/10 - to i tak łaskawa ocena. Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego... |
|||
|
16-04-2009, 06:11 PM
|
|||
|
|||
|
Żywot Briana - yeah! Czaderska satyra, ale to u Cleese'a i spółki norma:) Biggus Dickus, Brutalus Maximus, People's Front of Judea, scena ukamieniowania, ukrzyżowania, Elitarny odział samobójców.... MOC! No i nawet kult jednostki liźnięty jak należy :)
9/10 Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu. |
|||
|
16-04-2009, 09:31 PM
|
|||
|
|||
|
Ława przysięgłych: Dobrze zrobione i dobrze zagrane kino sądowe. Fabuła całkiem dobrze pomyślana i naprawdę nieźle się to ogląda. Szkoda tylko, że niewiele zostało z powieści Grishama.
7/10 |
|||
|
18-04-2009, 08:24 AM
|
|||
|
|||
|
Anacondas: The Hunt for the Blood Orchid - o dziwo jest to film... tak samo kiepski co "jedynka" (trudno to nazwać sequelem, chociaż wydarzenia z pierwszego filmu są przelotnie wspomniane przez jednego z najbardziej irytujących czarnoskórych bohaterów ever), ani jakoś wyraźnie lepszy, ani gorszy. No, powiedzmy że fabuła pierwszej części jest mniej idiotyczna.
Efekty o kilka klas gorsze niż w filmie z 1997 roku (!!!), zazwyczaj zamiast węża widać jakieś szamoczące się, długie i nieostre COŚ. Celowo używam słowa wąż zamiast anakonda, bo poza ubarwieniem i charakterystycznym wzorem na skórze gady z tego filmu nie mają z anakondami nic wspólnego. Najlepiej z całej obsady zagrała małpka (to nie ironia, mówię serio). 2/10 |
|||
|
18-04-2009, 08:33 AM
|
|||
|
|||
|
Demolition Man
Kolejny film, ktory lepiej sie sprawdza jako wspomnienie. Arcykretynski prolog, potem juz troche lepiej, ale stezenie cukierkowatosci przechodzi momentami ludzkie pojecie. Tak niby mialo byc, ale coz poradzic, jak sie tego nie da ogladac. Jedna z tych produkcji, gdzie Wesley Snipes sie przejmuje i gra, ale niestety dostal tak marny tekst do wypowiadania, ze czesto tego nie widac... Sylwek na swoim "hurtowym" poziomie (umiejetnosci aktorskie chyba zostawia tylko dla Rocky'ego). A na deser irytujaca Sandra Bullock; jest tak słitaśna, ze ma sie ochote powybijac jej cegla wszystkie zeby :) Mozna obejrzec, tylko po cholere...? 4/10 IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

/
/















